More

    Dwie mocne klacze trenera Ziemiańskiego

    Analiza szans koni w gonitwie 4 – niedziela, 24 kwietnia 2022, godzina 16: Nagroda Dżamajki

    Gonitwa 3-letnich klaczy II grupy. Dystans 1600 m.

    1. TUTULALA

    Klacz hodowli Jerzego Engela, po zakupionym przez niego za granicą ogierze Duke of Zamindar, który biegał na Służewcu dla rodziny Engelów 14 razy i wygrał 4 wyścigi, w tym Nagrodę Życia Warszawy. Dotychczas biegało po nim sześć koni, Tutulala jest pierwszym, który wygrał wyścig (płatne miejsca zajmowały Teleia, Tymolina i Sprytna).

    W drugim starcie jako dwulatka Tutulala wygrała gonitwę na 1300 m dla klaczy polskiej hodowli w dość przeciętnej obsadzie i słabym czasie 1 min 24,1 s na 1300 m. W wyścigach I grupy z ogierami polskiej hodowli Tutulala spisał się jednak przyzwoicie, zajmując 5 miejsce w Nagrodzie Scyrisa (pobiła I’Pipo i Terchovą) i 6 w Hipokratesa (pobiła niezłego Santo Elmo).

    Trener Szymczuk (do którego klacz przeszła od trenera Walickiego, wraz ze zgłoszonym do Derby Domindarem) twierdzi, że na treningach Tutulala spisuje się „w kratkę”, ma lepsze i gorsze dni, jest trudna do oceny. Wydaje się, że w Nagrodzie Dżamajki ma małe szanse na płatne miejsce. Jej matka Tequila Rosa nie biegała, ale jest córką niemieckiego derbisty Belenusa i pełną siostrą dobrej wyścigowo Tebi. Biegały dotąd od niej dwie pełne siostry Tutulali – Teleia i Tymolina, ale bez wygranej.

    Tutulala (nr 5)

    2. CANNACORE

    Sporo biegała jako dwulatka – 5 razy. Zawsze na płatnym miejscu, stopniowo się rozkręcała, po czwartym miejscu w debiucie, była trzy razy druga (trafiała na tak dobre konie jak Matt Machine, Jenny of Success i Tajfun). Na koniec sezonu, 13 listopada, łatwo wygrała wyścig na 1400 m od Singers Star i Warszawa Express. Trener Wyrzyk uważa, że stać ją w tym wyścigu na udany występ i jeśli tak się stanie, to prawdopodobnie pobiegnie w Nagrodzie Wiosennej. Wydaje się, że 4-5 klaczy w tym wyścigu jest na zbliżonym poziomie i każda z nich może równie dobrze wygrać, jak i wypaść z trójki, choć najbardziej wyróżnia się Kena, w drugiej kolejności właśnie Cannacore.

    Cannacore jest wyhodowana przez spadkobierców Stavrosa Niarchosa, ta rodzina greckich multimilionerów od lat hoduje i kupuje konie światowej klasy. Dość blisko spokrewnione z Cannacore są znakomite konie – Spectrum, Sun Princess, Sadler’s Hall, czy Conduit. Matka Cannacore Apura nie biegała, ale jest po świetnym sprinterze i reproduktorze Oasis Dream.    

    Ojciec Cannacore – Ulysses (po Galileo) wygrał dla Flaxman Stable 5 gonitw, w tym dwie G1 Eclipse Stakes na 2000 m i International Stakes na 2100 m, był też drugi za Enable w Ascot w „Króla i Królowej” G1 na 2400 m oraz trzeci w Łuku za Enable i Cloth of Stars (rating aż 127 funtów). W 2018 roku Ulysses zaczynał krycie w Cheveley Park Stud za 30 tysięcy funtów, ale ta cena spadła do 15, a ostatnio do 10 tysięcy funtów. Tylko dwa konie po nim miały rating powyżej 100 funtów, z tego Piz Badile wygrał G3 na 2000 m w Irlandii (rating 114).

    Cannacore

    3. NEBBIANA

    Jedna z trzech klaczy polskiej hodowli w Nagrodzie Dżamajki, obok Tutulali i Iva Grey. Ma ciekawy rodowód, jej matka Nebbia wygrała Oaks na Służewcu i urodziła dwa dobre konie na gonitwy płotowe i przeszkodowe – Netto (po Kornelu) i Nebo (po Needhams Fort) oraz bardzo dobrą Nadworną (po Nowogródku), która wygrała nagrody Rzeki Wisły i Konstelacji oraz była druga w Oaksie.

    Ojciec Nebbiany Ayahuasca to nietypowa historia dla Polski – był championem torów peruwiańskich, gdzie wygrywał gonitwy na dystansach od 1900 do 2600 m. Po przenosinach do USA i Irlandii nie biegał już tak dobrze. Na 13 startów w karierze wygrał 7 wyścigów i 77 tysięcy dolarów. W pierwszym roczniku w Polsce biegało po nim 6 koni z Golejewka, żaden nie wygrał, Nebbiana, Kassar i Duszka zajmowały drugie miejsca jako dwulatki.

    Nebbiana zaczęła karierę bardzo wcześnie i fatalnie, od ostatniego miejsca w odstępie w wyścigu dla klaczy polskiej hodowli. Poprawiła we Wrocławiu, gdy była dwa razy czwarta, najpierw 10,5 długości za Jolly Jumperem i później 9,5 długości za Modus Vivendi. W ostatnim starcie na Partynicach trafiła na słabszą stawkę i była druga, pół długości za Be Like Zazou na 1600 m.

    Trener Łukasz Such uważa ją za dystansową klacz, której nie będzie łatwo na milę i będzie zadowolony z każdego płatnego miejsca. Jej atutem na pewno jest niska waga, 54 kg, aż 5 mniej od większości rywalek, ale to może nie wystarczyć do płatnego miejsca. Gdyby wyścig był na 2400 m, to byłaby inna rozmowa.

    Nebbiana

    4. ZARINE     

    Dość dobrze we Francji biegały pierwsze konie po ojcu Zarine – Zaraku, urodzonym w purpurze synu Dubawiego i Zarkavy, która wygrała Łuk. Matkę Zarine ma po Sadler’s Wellsie, a jej słynna babka Saganeca wygrała we Francji Prix de Royallieu G2, a jako 15-letnia została sprzedana za 2 miliony dolarów, źrebna Storm Catem. Zarine pochodzi z bardzo dobrej rodziny żeńskiej. Właśnie ta Saganeca urodziła świetnego Sagacity, który był championem trzylatków we Francji oraz Sagamixa, który wygrał Nagrodę Łuku Triumfalnego.

    – To jest dystansowa klacz. Na wiosnę będę ją spokojnie wprowadzał w sezon. Wystartuje z klaczami w Nagrodzie Dżamajki na 1600 m, później pewnie będzie biegać dłuższe dystanse, po tym pierwszym wyścigu zobaczymy gdzie pójdzie. Zgłosiłem ją do Derby, bo potencjał ma duży. Będziemy ją lekko robić, wszystko po drodze, to będzie droga do Oaks, który jest dla niej celem – powiedział jej trener i właściciel Salih Plavac.  

    W Nagrodzie Dżamajki dojdzie do rewanżu za Nagrodę Upsali, w której Kena pokonała Zarine. Córka Zaraka może progresować, imponuje rodowodem, wcześniej biegała już nawet w Nagrodzie Ministra Rolnictwa, była 5 na 6 koni, 8 długości za Moonu i Matt Machine. Wyścigi dwulatków to jednak było dla niej za wcześnie, choć wygrała jeden wyścig, ona potrzebuje dystansu. W Nagrodzie Dżamajki na milę może jej trochę zabraknąć szybkości i błysku. Jej atutem może być dosiad Sanżara Abajewa, o ile jest w formie, bo dopiero kilka dni temu wrócił z Kirgizji.

    Zarine

    5. AUSTRALIAN REEF

    Kupiona na aukcji roczniaków Tattersalls za umiarkowaną, jak na swój rodowód, cenę 10 tysięcy euro. Jest córką znakomitego ogiera Australia (po Galileo od wybornej Ouija Board), który dla Coolmore wygrał angielskie i irlandzkie Derby. W 2015 roku zaczynał krycie od 50 tysięcy euro, obecnie cena za niego to 35 tysięcy. Dał już kilka wysokiej klasy koni z ratingiem około 120 funtów – Broome, Sir Ron Priestley, Mare Australis, Order of Australia, Galileo Chrome, Bangkok.

    W Polsce trzy konie po Australii wygrywały gonitwy – najlepsza była Polonia Lady, która wygrała 4 gonitwy, w tym Criterium (kategoria A). Po razie zwyciężały Australian Spring i Johnny Double. Matka Australian Reef Vatrouchka (po świetnym na torze i w hodowli Kingmambo) na 5 startów wygrała jeden wyścig dla rodziny handlarza dzieł sztuki Daniela Wildensteina. W hodowli dała dwa niezłe konie – Venturous Spirit (rating 103) była dwa razy druga w LR we Francji na 2000 i 2500 m oraz Vigee Le Brun (rating 99).

    Australian Reef powinna trzymać dystans, jest zgłoszona do polskiego Derby, jak i 5 innych koni Sławomira Pegzy, trenowanych przez Michała Borkowskiego. W Nagrodzie Dżamajki może być dla niej trochę za krótko, ale korzysta ze znacznej ulgi wagi (poniesie 54 kg, jeśli Sabatbekov się wyważy), bo jeszcze nie wygrała wyścigu, więc może się włączyć do walki o czołowe miejsca.

    Choć była nadzieją stajni jako dwulatka, to w debiucie we Wrocławiu wypadła fatalnie, zajęła ostatnie, dziewiąte miejsce. Po trzech tygodniach poprawiła o była trzecia za Modus Vivendi i Kassarem. Przez zimę mogła zrobić duże postępy, to klacz z perspektywami na Oaks.  

    Na Australian Reef pojedzie Dastan Sabatbekov

    6. IVA GREY

    Dwie mocne klacze wystawia w Nagrodzie Dżamajki trener Krzysztof Ziemiański – Kenę i Iva Grey. Matka Ivy Grey Infamia wygrała Nagrodę Dżamajki w 2010 roku i mimo że słabiej wypadła w Nagrodzie Soliny, to sensacyjnie wygrała Derby, a następnie Oaks, w obu przypadkach ogrywając o długość Kardinale. Czy Iva Grey może pójść w ślady matki? Zdaniem trenera ma duże możliwości. Chyba jednak nie aż takie jak Infamia, a i konkurencja co roku jest coraz mocniejsza ze względu na liczne importy za coraz wyższe ceny.

    Infamia urodziła już świetną milerkę Incepcję (po francuskim derbiście Le Havre) i oaksistkę Iron Belle (po niemieckim derbiście Belenusie). Cztery lata temu została skojarzona z kolejnym francuskim derbistą The Grey Gatsby i z tego połączenia urodziła się Iva Grey, która jako dwulatka biegała dwa razy. W debiucie była druga, pół długości za Przystojnymkaźmierzem, a w drugim starcie błyskotliwie wygrała o trzy długości wyścig dla koni polskiej hodowli, sygnalizując duże możliwości. Jej docelowym wyścigiem będzie zapewne Oaks, ale ma też zgłoszenie do Derby.

    Trener Ziemiański powiedział, że Iva Grey to dobra klacz, ale na pewno nie jest jeszcze w szczytowej formie. To pozwala domniemywać, że wyżej w tym wyścigu może być Kena, ale Iva Grey też powinna walczyć w Nagrodzie Dżamajki o dobre miejsce.

    Iva Grey

    7. KENA

     Jako dwulatka miał trzy udane starty, była dwa razy druga i raz pierwsza w silnych stawkach. W debiucie ograła Kaneshyę i Taymoura, ale o 4 długości przegrała z Joy Bere. W Nagrodzie Upsali też kończyła 4 długości za zwyciężczynią, dobrą Jenny of Success, ale ograła biegnącą tu Zarine o trzy długości.

    Trener Ziemiański powiedział, że Kena jest bystra i wczesna, powinna dobrze sobie radzić na początku sezonu. Można ją chyba uznać za faworytkę gonitwy, zwłaszcza, że ma w siodle doświadczonego Martina Srneca. Ma zapis do Derby, a trener Ziemiański zgłosił aż 10 koni w pierwszym terminie.

     Dystans gonitwy powinien jej odpowiadać, bo jej ojciec Cityscape był bardzo dobrym milerem, na 23 starty wygrał dla swojego hodowcy Khalida Abdullaha 6 wyścigów (w tym Dubai Duty Free G1 i cztery razy był drugi w G1) i ponad 2 miliony funtów (rating aż 126 funtów). Kryje po 4 tysiące funtów w Anglii. Dał dwa dobre konie Ka Ying Star (rating 124) i Urban Icon (115).

    Jej matka Oulianovsk (po dystansowym ojcu Ecosse’a Peintre Celebre, zwycięzcy francuskiego Derby i Łuku) na trzy starty wygrała raz we Francji na 2500 m. Spośród ośmiu biegających koni od Oulianovsk jeden był bardzo dobry – Jahbath (rating 106, po Mukhadram – ojcu Timemastera) wygrał na 9 startów 4 wyścigi handicapowe dla Hamdana al. Maktouma i 61 tysięcy funtów. W Derby Emiratów był 11 na 14 koni. Gdyby Kena była na tym poziomie, miałby duże szanse wygrać polskie Derby.

    Kena

    NOTOWANIA KONI:

    3:1 Kena, 5:1 Cannacore, Australian Reef, 6:1 Zarine, 8:1 Iva Grey, 25:1 Nebbiana, 50:1 Tutulala.

    Link do programu wyścigowego na 24 kwietnia:
    https://torsluzewiec.pl/wp-content/uploads/2022/04/PG_1.pdf

    Robert Zieliński, ekspert Służewiec iTV

    Udostępnij

    Powiązane artykuły

    Zbliżające się wydarzenia

    Najnowsze artykuły