More

    Prosto ze stajni (Partynice, 20 października)

    Wypowiedzi trenerów dotyczące koni startujących na Partynicach w niedzielę, 20 października.

    Michał Borkowski

    It’s Highest – po długiej przerwie zrobił bardzo dobry wyścig w Warszawie. Czuje się po nim dobrze i mam nadzieję, że znów powalczy.

    Long Island – na swoim poziomie. Jak się dobrze poukłada, może być blisko. Runę ciężko będzie ograć, ale o płatne miejsce powinna walczyć.

    Blue Bird – wygrał dwa wyścigi i na krótkich dystansach musiał biegać z lepszymi końmi. Eksperyment z długim dystansem nie udał się, teraz został zapisany na 1600 m, ale to też chyba dla niego za daleko. Wydaje się, że najlepiej czuje się do 1200 m, ale ciężko znaleźć takie gonitwy.

    Sunny Side – swoje już zrobiła w tym sezonie. Jak jeszcze coś osiągnie, będzie na plus.

    Kakao Blue – ma za sobą udany ostatni wyścig. Zobaczymy, czy to był jednorazowy wyskok, czy rzeczywiście się poprawił. Na robocie nawet nieźle pracuje. Z każdego płatnego miejsca będę zadowolony.

    Modus Vivendi – będzie wycofany.

    Małgorzata Kryszyłowicz

    Miss Equus – dobrze się czuje i tak też wygląda. Będziemy walczyć o jak najlepsze miejsce. Miała długą przerwę, bo po gonitwie w Warszawie odpoczywała, a potem wyścigi we Wrocławiu zostały odwołane z uwagi na zagrożenie powodziowe.

    Wiesław Kryszyłowicz

    Księżna Monako – powinna się poprawić. Chociaż to bardziej klacz na kolejny sezon.

    Become Legends – będzie wycofany.

    Zingaro – może w końcu pod dżokejem pokaże coś więcej. Z uczniami bez bata nie było jak go poprosić, żeby szybciej galopował. Dlatego poprosiłem pana Reznikova.

    Paweł Pałczyński

    Neo – liczę go mocno. Czuje się dobrze, w Merano się nie zmęczył, chyba że podróżą. Jest chimeryczny, ale w formie.

    Lips Achat – trudny koń, ale dobrze się dogaduje z Rostislavem. Jeżeli będzie miał dobry dzień, powinien włączyć się do walki.

    Tabasko – w Warszawie wyścig mu nie wyszedł. Nie tyle z powodu słabszej formy, ile z braku porozumienia się z jeźdźcem. Poprawił i powinien włączyć się do walki.

    Irydion – na jedno tempo. Raczej koń stiplowy, na przyszły rok. Gdyby rozgrywka było mocna i równa, może włączyłby się do rozgrywki.

    Jadmir – startuje po dłuższej przerwie, miał lekkie problemy zdrowotne. Dobrze sobie radził w stawkach starszych koni, więc liczę, że i tu włączy się do walki.

    Et Tu Brute – rok temu w tym wyścigu był drugi. Jesień to jego czas. Jeżeli tor będzie ciężki, powinien być z przodu.

    Lord Dariyan – jest szykowany do gonitw płotowych. Debiutował w Warszawie, ale był mocno zdziwiony, że trzeba skakać. Finał cyklu byłby dla niego za trudny. Biegnie w gonitwie płaskiej, żeby nie tracić startów. W planie dla niego są płoty w listopadzie.

    Łukasz Such

    Bazuka, Persja – na treningach są porównywalne. Bazuka ma większe doświadczenie. Trudno jednak będzie ograć zagraniczne konie, zwłaszcza półbrata Zen Spirita.

    Harpun – jego start stoi pod znakiem zapytania.

    Fast Devil – zrobił kapitalny wyścig w Warszawie. Teraz będzie miał trudniejsze zadanie, ale powinien być w rozgrywce. Liczę na niego.

    Lady Zaffany – dystans 1600 m powinien jej odpowiadać. Będzie miała lżejszą wagę i bardziej doświadczonego jeźdźca i powinna pokazać się z dobrej strony. Poprzednio biegała pod uczniami i wysokimi wagami.

    Akurat – prezentuje cały czas równą formę. Jest stale w rozgrywce, był trzy razy drugi i trzy razy trzeci, teraz będzie walczyć o trzecią wygraną w sezonie. Dystans mu odpowiada.

    Delph – ciężki koń, źle się go prowadzi. W połowie prostej go odcina. Trudno przewidzieć, jak wypadnie tym razem.

    Grzegorz Wróblewski

    Rayden Dubai – bardzo ciekawy i utalentowany koń. Ma świetne pochodzenie. Zaczyna nową karierę, pierwszy wyścig z płotami ma już za sobą. W Topolcankach na Słowacji wygrał jak chciał, o 13 długości. Myślę, że w swoim drugim płotowym występie też ma szansę na dobry wynik.

    I Feel Good – to koń na czterolatka, a nie na trzylatka. I nie na płoty, tylko na stiple. A że jest zdrowy i w treningu, to biegnie. Za dużo jednak oczekiwać się od niego nie da.

    Runa – już kilka razy pokazała, że ma sporo klasy. Wyścig w Merano jej nie wyszedł, miała drobne problemy zdrowotne. Ale wszystko już jest w porządku i powinno być dobrze.

    Pretty King – koń na przyszłość. Jeżeli utrzyma poziom z Gran Premio Merano, pobiegnie we Wrocławiu z szansami na zwycięstwo.

    Emil Zahariev

    La Knight – debiutuje, dlatego trudno ocenić, jak wypadnie w konfrontacji z końmi, które już biegały. W każdym razie nie najgorszy, ale bardzo duży, dlatego startuje na 1600 m.

    Mageek – powinien przebiec na swoim, solidnym, poziomie.

    Tomasz Pastuszka

    The Residencies – Ostatnio się w miarę fajnie pokazał w Warszawie, więc myślę, że będzie dobrze. W stolicy trafił na słabsze konie, teraz na mocniejsze, ale nabiera rutyny i powinien biegać coraz lepiej.

    Udostępnij

    Powiązane artykuły

    Zbliżające się wydarzenia

    Najnowsze artykuły