Krótka analiza sobotnich gonitw na Służewcu.
I: debiutujące 2-latki, II gr., 1200 m (seria A)
W formie jest stajnia Macieja Jodłowskiego, a zwłaszcza trenujące tam dwulatki, więc warto zwrócić uwagę na Sir Roberta oraz Heredissę. W ocenie trenera ogier jest późniejszy i biegnie po doświadczenie, natomiast klacz jest interesująca i nieźle się rusza, chociaż jest wyrośnięta. Z umiejętności przygotowania dwulatków słyną także Wojciech Olkowski oraz Janusz Kozłowski. Pierwszy posyła do boju ciekawego Griffin d’Ora i liczy, że ogier będzie widoczny. Drugi zapisał Grand Prixa, jedynego folbluta polskiej hodowli w tej stawce. Czeka go trudne zadanie, choć pracuje dobrze.
Dwójka ogierów jest synami Almanzora. Zarówno Almaz (tr. Emil Zahariev), jak i Hidden Trump (tr. Krzysztof Ziemiański) zapowiadają się ciekawie, choć niekoniecznie muszą błysnąć już za pierwszym razem. Podobnie może być w przypadku Rentala – Alexander Kabardov nastawia się na lepsze starty syna Galileo Golda w przyszłym sezonie.
Reasumując, warto obejrzeć konie na padoku przed pierwszą gonitwą i wybrać te najbardziej „gotowe”.
II: 3-letnie klacze arabskie krajowej hodowli (PASB), II gr., 2000 m
Wycofana została Ealladynka. Świetnego pochodzenia Dragana zajęła drugie miejsce w debiucie, ale dość trudno ocenić tamten wynik. Klacz nie nawiązała walki z faworytką, natomiast o 0,75 dł. pokonała raczej słabo spisującą się Madę Al Khalediah (w siodle Boston Marat Uulu). Powinna się poprawić, chociaż jej trenerka podkreśla, że przygotowanie klaczy jest utrudnione, ze względu na nękające ją problemy zdrowotne.
Można się spodziewać, iż w czołówce znajdzie się solidna Gina de la Luz, która już trzykrotnie była druga. Ostatnio wyraźnie wyprzedziła Krynkę, Selene, Madę Al Khalediah oraz Agatonikę. Te klacze raczej nie zagrożą faworytkom, jednak mają spore szanse na walkę o płatne lokaty, a sprawa kolejności między nimi wydaje się otwarta. Poprawiła się ostatnio Wierzba, tracąc do wspomnianych rywalek znacznie mniej niż we wcześniejszych startach. Outsiderką wyścigu będzie słabiutka Al-Zara.
III: 2-latki, II gr., 1400 m
Najwięcej doświadczenia ma Royal Belvedere, jednak ogier robi bardzo powolne sukcesy i raczej ma niewielkie szanse na podjęcie walki o czołowe miejsca z przeciwnikami, którzy pokazali się zdecydowanie lepiej. Z kolei Fa Mulan ma za sobą dwa udane starty i powinna znaleźć się w rozgrywce. We Wrocławiu uległa jedynie dobrym Montenegrinowi oraz Belmondowi, a na początku września pokonała ją mocno progresująca Cloud Street. Wydaje się, że najgroźniejszymi rywalami klaczy powinny być Gaston Great oraz Serce, mające za sobą obiecujące debiuty. Gaston był bliższy wygrane, jednak rywalizował z debiutantami, natomiast Serce miał za przeciwników bardziej doświadczone konie i nieźle się wśród nich pokazał.
Dalsze miejsca w swoich inauguracyjnych startach zajęły Save the Soil, Creativer oraz Dandyboyne. Creativer rozpoczął karierę w jednym wyścigu z ogierem Serce i wypadł słabiej o 16 długości. Prawdopodobnie zrobi postęp, ale tego należy spodziewać się także po rywalu, więc rewanż wydaje się mało prawdopodobny. Z kolei Dandyboyne i Save the Soil kończyły blisko siebie (ledwie szyja różnicy na korzyść pierwszego), więc mają raczej zbliżone szanse. Nie można ich skreślać nawet w kontekście udziału w rozgrywce, choć bardziej prawdopodobne wydaje się, że powalczą o płatne lokaty.
IV – Nagroda Waresa: 3-letnie araby (gonitwa specjalna KOWR), I gr., 2000 m
Z trójki michałowskich koni wiosną najlepiej prezentowała się Echwita. Stajnia wierzy, że klacz znów pobiegnie na dobrym poziomie. Z kolei Pustynna Aria i Złota Aura stopniowo się rozkręcały, wygrywając w drugiej części sezonu. Dość równo biega janowski Papavero, nie mający na swoim koncie jeszcze wygranej. Jego trener wypowiada się o jego szansach ze sporą dozą ostrożności.
Pozostała piątka to konie prywatnej hodowli i własności. Od początku na równym, dobrym poziomie biega Fantagram. Ogier powinien walczyć o czołowe miejsce. Mają na to szanse także lepsza od niego w ostatnim starcie Pestka oraz wyraźnie progresująca Wadisa, która mocno się poprawiła i w porównaniu z przeciętnym debiutem. Nie można skreślać także niezłej Nony Primo, mimo że ostatnio przegrała z kilkorgiem uczestników tej gonitwy.
Nieźle w swoim jedynym starcie w Warszawie odnalazł się Derwan. Uległ wówczas Pestce i Fantagramowi, ale był lepszy od Echwity oraz Nony Primo. To oznacza, że i jego stać na włączenie się do walki o płatne miejsca.
Reasumując, niemal każde rozstrzygnięcie jest możliwe.
V – Nagroda Dżudo: 3-letnie i starsze, I gr., 1400 m
Wycofany został Shamadram. Doświadczony Blizbor w drugiej części sezonu prezentuje niezłą i równą formę. Wydaje się, że po zejściu na poziom I grupy powinien się liczyć. Oprócz niego, trener Adam Wyrzyk, wystawia jeszcze dwie ciekawe klacze, dosiadane przez amazonki: niezłą Szachrajkę oraz mającą na swoim koncie trzy zwycięstwa z rzędu na poziomie niższych grup Invincible Angel.
Ciekawa jest para ogierów przygotowywanych przez Wojciecha Olkowskiego. Bardziej doświadczony Espresso jest w korzystniejszej sytuacji, ponieważ skorzysta z ulgi wagi i bardziej sprzyjają mu jesienne warunki. Jeśli jednak bieżnia będzie dość nośna, to również Streaka nie można skreślać. W formie są także Sovereign Nation oraz Auerbach, które podobnie jak Invincible Angel, awansowały na wyższy poziom po zwycięstwach w IV i III grupie.
W nieco gorszej sytuacji będą ich rówieśniczki Soma Bay, Don’t Cry oraz Regina Force, bowiem one nie skorzysta z ulgi wagi za starty grupę wyżej. Z tej trójki najlepsze wrażenie w ostatnich występach sprawiła Don’t Cry.
Stawkę uzupełnia dobra Juliet Whiskey, która jednak ostatnio zasygnalizowała obniżkę formy, co w tej wyrównanej stawce stawia ją w trudnej sytuacji.
VI: 2-latki krajowej hodowli (PSB), II gr., 1600 m
Wycofany został Portos. Czy po czterech drugich miejsca w końcu wygra Imperator? Ma na to spore szanse, chociaż nie można wykluczyć, że jego rywale robią jeszcze postępy. Poprawiły się ostatnio trenowane przez Krzysztofa Ziemiańskiego Dżazman i Duncan. Pierwszy z nich aż trzykrotnie już ulegał Imperatorowi, ale za każdym razem jest coraz bliżej rywala. Jeśli utrzyma tę tendencję, to może być groźny. Z kolei dosiad stajennego dżokeja wskazuje, że nieco mocniej liczony jest Duncan. Widoczna może być także progresująca Money Money, jednak tym razem przychodzi jej rywalizować także z ogierami.
Blisko siebie, choć za Imperatorem i Dżazmanem, ukończyły rywalizację we wrześniu Blue Source oraz High Life, w których zasięgu wydaje się płatna lokata. Czy włączy się do niej także debiutujący Terminator, z Dastanem Sabatbekovem w siodle?
Słabo karierę rozpoczęły Tursen, Sijana oraz Mała Inflacja. Trzeba zakładać, że będą robiły postępy, jednak może być im trudno wywalczyć płatne miejsce już tym razem.
VII: 3-latki, III gr., 2200 m
Wycofane zostały Galiwells oraz Invencja. Najwyżej trzeba ocenić czwartego w Derby Cunning Foxa oraz czwartą w Oaks Freedom Lily. Oba konie na poziomie grupowym odnosiły w tym roku sukcesy i maja szansę dokonać tego ponownie.
Niezłe są Belly Boy (w siodle Sergey Vasyutov), Grzechu Warta (Konrad Mazur) oraz Rori Star, które wydają się stanowić dla wymienionej wcześniej pary największe zagrożenie. Niżej należy ocenić szanse polskich Isyndura (pojedzie Alexander Reznikov), Furora Divinusa oraz ukraińskiej Gabany.
VIII: 4-letnie i starsze araby, III gr., 2000 m
Wycofany został Emard. Niezły duet ogierów wystawia trener Andrzej Laskowski. Dużo bardziej doświadczony jest Winameer de Thouars, który nieźle radził sobie w wieku trzech lat, a w bieżącym sezonie odniósł jedno zwycięstwo. Na wyższym poziomie już nie błyszczał, a ostatnio był czwarty, o 0,5 dł. za biegnącym tu weteranem Hamalem. Biorąc to pod uwagę, należy im przyznać zbliżone szanse. Z kolei HM Loujayne słabo spisywał się we Francji i nie zachwycił w pierwszym starcie na Służewcu, jednak wyraźnie się poprawił i dość nieoczekiwanie wygrał 2 tygodnie temu. Zobaczymy, czy wykona kolejny krok do przodu.
Słabo sezon rozpoczęła Ghyat Al Khalediah (w siodle tym razem u. Boston Marat Uulu, 58 kg), jednak biegała wysoko. Po zejściu na poziom grupowy radzi sobie lepiej i niedawno była całkiem bliska wygranej. Nie można jej skreślać. Słabiej wyglądają dokonania Mussaki, natomiast Al-Bera jest zdecydowaną outsiderką i nawet ukończenie wyścigu „w koniach”, należało by uznać za sukces w jej przypadku.
IX: 3-letnie i starsze, hcp. IV gr., 1600 m
Bardzo wysoką wagę pod starszym uczniem poniesie Pilecki (aż 65 kg. Chociaż wydaje się nieco przewyższać rywali możliwościami, to czeka go raczej dość trudne zadanie, choć bieżnia nie będzie chyba zbyt miękka, co daje mu pewne szanse. Warunki gonitwy nie są także szczególnie korzystne dla Sofronii (61,5), która pokazała się ostatnio z całkiem niezłej strony. W lepszej sytuacji są trzylatki i to chyba wśród nich należy szukać faworytów. W dobrej formie jest Karkossa (58), dobrze współpracująca z Klaudią Zwolińską. Ostatnio ten duet o 2,5 dł. pokonał Jeremys Irona (58), jednak biorąc pod uwagę, że wałach poniesie tym razem taką samą wagę (wówczas miał na grzbiecie o 3 kg więcej), to ich szanse zdają się wyrównywać.
Po długiej serii słabych i przeciętnych występów, wreszcie przypomniał o sobie Damarshal (60,5). Sprzyjają mu jesienne warunki, więc także może być widoczny. Trudniej o dobry wynik może być Korsarzowi (56,5), który po niezłej wiośnie bardzo mocno obniżył loty. Przeciętna Ad Rem (48) przed tygodniem pokazała się z niezłej strony pod dżokejem. Tym razem w siodle ma ponownie amazonkę, ale niska waga sprawia, że nie można jej skreślać.
Krzysztof Romaniuk