Andrzej Laskowski przygotowuje konie do startów od 2013 roku. Wcześniej był czołowym dżokejem i właścicielem koni, m.in. wspaniałej Dżiuseppy. Gdy został trenerem, postanowił również hodować konie. W 2022 roku zdobył tytuł Hodowcy Roku. Był ojcem chrzestnym wspaniałego Neverlanda, ostatniego wielkiego syna Rutena. Neverland wygrał m.in. bieg o Nagrodę Totalizatora Sportowego. By upamiętnić tego dzielnego konia, Laskowski nazwał swoją stajnię jego imieniem. Jako trener wygrał m.in.: bieg o Nagrodę Europy (Han Rastaban, 2022), Derby arabskie (Alladyn, 2015, Han Rastaban, 2022), Janowa (Alladyn, 2015), Michałowa (Alladyn, 2015 i 2016), Oaks arabski (Hefira Grand, 2021).

Rok | Miejsce w czempionacie | Liczba zwycięstw | Liczba startów | % zwycięstw | Gwiazdy stajni |
2020 | 14. | 12 | 72 | 16,7 | Hefira Grand |
2021 | 15. | 12 | 75 | 16,0 | Han Rastaban, Hefira Grand |
2022 | 15. | 9 | 59 | 15,3 | Neverland, Han Rastaban |
2023 | 15. | 12 | 102 | 11,8 | – |
2024 | 7. | 22 | 119 | 18,5 | Aisha Al Shahania |
Trener nie ma zbyt wielu starszych folblutów, ale wierzy w wychodowaną przez siebie Neve.
– Mam w stajni trzy stare konie, zabrakło Iris Bloom. Przezimowały dobrze. Juliet Whiskey nie znam, bo dopiero doszła do stajni, więc niewiele mogę o niej powiedzieć. Neve poprawiła się. Stać ją na więcej niż do tej pory pokazała. Inwencja została jeszcze na ten rok. Powinna być dobrą grupową kobyłą. Coś tam ugra – uważa trener.
W stajni są trzy 3-latki. Wszystkie polskiej hodowli.
– Jezupol, którego nazywamy w stajni Jezuskiem, to syn Va Banka. Matka na Węgrzech startowała w wyścigach płotowych, więc myślę, że w tym kierunku pójdziemy. Będziemy go naskakiwać i przygotowywać bardziej pod kątem płotów. Oczekuję dużej poprawy od Tursena, bo zmienił się. To jest inny koń, niż był w wieku 2 lat. Mam nadzieję, że poprawi się znacznie. Celowo nie chciałem, by Nena biegała w wieku dwóch lat. Wolałem jej dać czas, by dojrzała. Ponadto jest trochę impulsywna. Wierzę, że będzie przyzwoicie biegała – żywi nadzieję były dżokej.
W stajni jest też sporo ciekawych, pod względem pochodzenia, 2-latków.
– Jeden koń nie ma imienia, ten po Shamanie. Jest ciekawy. Fast Flight jeszcze nie przyjechał. Z Lordem Bridgertonem wiąże się ciekawa anegdota. Podczas aukcji kupiła go moja córka Patrycja. Ten koń cały czas oglądał się za nią i rżał. Od razu postanowiła go nabyć. Traf chciał, że akurat zmieniała się aukcja. Przestali licytować starsze konie i zaczęli licytować roczniaki. On miał akurat numer 206 i pierwszy wyszedł na ring. Większość myślała, że będzie przerwa, więc poszła do baru. Na dodatek zmienił się prowadzący. Gdy wyszedł na ring, Patrycja podniosła rękę. Chętnych więcej nie było, więc przyklepali 1000 euro. I ma konia, którego upatrzyła sobie, którego chciała. Na razie dwulatki nie są skostniałe. Będziemy robić przegląd i okaże się, które będą mogły biegać już wcześniej, w wieku dwóch lat, a na które trzeba będzie poczekać. Wydaje się, że z grupy moich dwulatków najwcześniej mógłby biegać Nomas Fahad. Jego zachowanie i temperament wskazują na to, że to wczesny koń. Okaże się, gdy sprawdzę w kwietniu czy skostniał. Storma Blue nie będzie. Targoszyn to jest syn Va Banka od Tajlandii. To koń właściciela, który miał ze mną do spółki Taymoura, więc to przemyślany zakup. Chciałbym, żeby był dobry. Na razie to jest kogutek, źrebaczek. Wydaje się, że dopiero na drugą część sezonu. Thulio to późny koń. Thunder Storm to też późny koń. Syn Yucatana i Tarty, półbrat Tijen de Lesieniec. Ma odmienny charakter od półsiostry. Jest spokojny i ma poukładane w głowie. Zwada to ciekawa klacz od matki po Sea The Stars. Bardzo mi się podoba. Według pochodzenia powinna być na drugą część sezonu, o ile nie na 3-latkę. Na razie rusza się jak pozostałe 2-latki w grupie – twierdzi szkoleniowiec.

Andrzej Laskowski odnosił największe sukcesy w wyścigach dla arabów. I wydaje się, że znów ma stawkę mocnych koni czystej krwi.
– Shahm Al Nuaimi to 6-latek po przejściach. Nie wiem, czy w ogóle wyjdzie do startu. Ben Hur de Cartherey przyszedł do mnie po kontuzji. Ostatnio biegał u trenera Kacprzyka w lipcu 2023 roku. Nie wiem, czy wytrzyma obciążenia treningowe. Możliwości Winameera de Thouars wszyscy dobrze znają. Myślę, że mógł zapłacić za wysiłek, który włożył podczas Derby europejskiego. W gonitwie na koniec sezonu zachowywał się bardzo źle, jakby chciał pokazać, że ma już wszystkiego dość. Zaliczył bardzo zły występ. Inna sprawa, że wyścig musi się mu złożyć. HM Farajallah i HM Tassabih to klacze Hassana Mousli, z którym współpracowałem w ubiegłym roku. Ta od Al Mourtajeza biegała raz we Francji, w Mont-de-Marsan, ale była 10. Ma bardzo dobre pochodzenie. Ta druga w ogóle nie startowała. Zbyt wcześnie cokolwiek o nich mówić, aczkolwiek mają przyzwoite pochodzenia – zdradza Laskowski.
Trener ma także w stajni młode konie arabskie. Jedną klacz polskiej hodowli, zaś pozostałe, są zagraniczne. Nawet jeden hodowli rumuńskiej.
– First Fantasi to syn Mistera Ginoux, koń o ciekawym pochodzeniu. Dotarł on jednak do treningu dopiero w styczniu, ale fajnie się rusza i jest sprytny. Z Rumunią ma tylko to wspólnego, że tam się urodził. Hersi Grand to półsiostra Hefiry Grand. Rosła klacz, też przyszła trochę później. Na pewno chciałbym, żeby miała zdolności siostry. Pod względem fizycznym nie ma się do czego przyczepić, prawidłowa, poprawna, ładna kobyła. Mam liczne grono koni po Jourim Al Nuaimi, który wcześniej nazywał się Jouri Al Kharrat i biegał u mnie, wygrywając trzy gonitwy. Potomstwo ma ciekawe, matki są po dobrych reproduktorach. MN Aazar to rosły koń, ale jeszcze taki trochę dziecinny. MN Al Woied ma matkę po Amerze. To mały konik. Nie jest zbyt rosły, ale zadziora i dobrze się prezentuje. Jest bardzo jurny do innych koni. Musi troszeczkę obyć się w towarzystwie. Jest bardziej na lipiec, sierpień niż na maj. Matki MN Senmar nie znam. MN Yasmine to taka mała kobyłka, sprytna, dość energiczna, nieźle się rusza. MN Hattan i MN Shahrazad to rzadko spotykana kombinacja. To dwójka rodzeństwa, mają tyle samo lat i są od tej samej matki po dwóch różnych ojcach. To są konie z embrionów. Klacz jest starsza o miesiąc. Urodziła się pierwsza, czyli jest z tego przekładanego embrionu, a ogier urodził się już normalnie. To syn Azadiego jednego z lepszych reproduktorów Hassana Mousli. Ma ciekawy wygląd. Kobyłka jest córką Dahessa. Jest rosła i sprytna – kończy Andrzej Laskowski.

Trener nie ma w stajni dżokeja. Na swoje konie będzie zapisywał głównie polskich jeźdźców: Kamila Grzybowskiego i, gdy wróci, Szczepana Mazura, o ile będą wolni. Na co dzień, podczas pracy treningowej, oprócz szkoleniowca, koni dosiadają głównie: Magda Kierzkowska, Agata Serafin i Marta Popławska. Doceniam ich wkład w pracę. Magda jest jest jedną z najlepszych amazonek na Służewcu i wraz z Agatą będą dostawały dosiady w wyścigach. Ogromny wkład w działalność i rozwój stajni ma córka trenera, Patrycja, która jest menedżerem, jeździ na aukcje kupować konie oraz odpowiada za kontakty z właścicielami, szczególnie z tymi zagranicznymi.
– Dziękuję całej załodze za ciężką pracę. Bez nich bym sobie nie poradził – podsumowuje szkoleniowiec.
MACRO
Na zdjęciu tytułowym Andrzej Laskowski