More

    Night Tornado – gwiazda i ambasador polskich wyścigów (sylwetka)

    Po kilkunastu latach zastoju, gdy konie z Polski ścigały się głównie za służewieckim murem, w 2016 roku szlaki ze Służewca do Europy przetarł w wyścigach płaskich trójkoronowany, wybitny Va Bank, wygrywając w Baden Baden wyścig Preis der Sparkassen-Finanzgruppe G3, bijąc w nim znakomitego Potemkina i pozwalając przełamać nam kompleksy i uwierzyć, że u nas też mogą być trenowane konie europejskiej klasy. Jego tropem, choć na trochę niższym poziomie, ruszył derbista z roku 2016 Caccini. Polscy kibice doczekali się w poprzednim sezonie kolejnej gwiazdy, która była w stanie rywalizować w Europie Zachodniej z końmi biegającymi w gonitwach Pattern.

    Zwycięzca Wielkiej Warszawskiej, koń roku 2021 w Polsce – Night Tornado dwa razy zrobił dobrą reklamę polskim wyścigom we Francji, a pośrednio w całej Europie. Najpierw w sierpniu zajął w Deauville bliskie trzecie miejsce Prix du Carrousel LR na 3000 m, a następnie wygrał pod Stefano Murą Prix du Grand Camp – Atlantic LR na torze Lyon-Parilly na 2400 m. Przebił już osiągnięciami Cacciniego, ściga Va Banka. W 2022 roku będzie godnym ambasadorem polskich wyścigów – trener Krzysztof Ziemiański już zapowiedział, że w planach jest start Night Tornado w gonitwie G3 (prawdopodobnie we Francji), a w przypadku powodzenia być może, syn zwycięzcy klasycznego 2000 Guineas Stakes w Newmarket – Night of Thunder, spróbuje powalczyć wyżej.   

    Kluczem do tego, że Night Tornado trafił do Polski były trzy kwestie. Pierwsza to szczęśliwa ręka do koni i rozpoczynających karierę na Zachodzie reproduktorów, właścicieli Night Tornado – rodziny Traków, w barwach których wcześniej biegał trójkoronowany na Służewcu Fabulous Las Vegas (w sezonie 2022 jest ogierem czołowym w stadninie koni Moszna).

    Piorunujący skok cen za Night of Thundera

    Druga sprawa, to intuicja i oko do koni trenera Krzysztofa Ziemiańskiego, który wylicytował Night Tornado na jesiennej aukcji roczniaków Arqany w Deauville w 2018 roku za okazyjną cenę 7500 euro. Okazyjną, ponieważ przyszły koń roku w Polsce pochodził z pierwszego rocznika koni po synu Dubawiego, klasycznym zwycięzcy 2000 Guineas – Night of Thunder, który w momencie, gdy była nim kryta matka Night Tornado – Tornadea, zaczynał stanówkę od ceny 30 tysięcy euro.

    Co prawda w kolejnych latach, gdy na tor nie wyszło jeszcze jego potomstwa, cena za krycie Night of Thunder spadła do 25 tys. euro, a następnie 15 tysięcy funtów, ale gdy pierwsze konie po nim wyszły do startu i zaczęły odnosić spore sukcesy, znów poszybowała w górę, przez 25 tysięcy, aż do 75 tysięcy euro w latach 2021-2022 i dziś bardzo trudno jest właścicielom z Polski kupić konie po tym ogierze, czy pokryć nim swoje klacze.

    Udało się go kupić, bo chodził po boksie

    Zakupienie więc za 7500 euro ciekawego pochodzeniowo i dobrego pokrojowo ogierka po klasycznym zwycięzcy, kryjącym klacze po 30 tysięcy euro, było majstersztykiem. Dlaczego to się udało? Ponieważ było związane ze sporym ryzykiem. Night Tornado był opisany w katalogu aukcyjnym jako koń chodzący po boksie.

    Najprawdopodobniej, gdyby nie ten feler, Night Tornado do Polski by nie trafił, bo byłby po prostu za drogi. Nota bene, dzięki kłopotom zdrowotnym do Polski trafiły też trójkoronowane Va Bank i Bush Brave, a także koń roku Timemaster (o szczegółach z tym związanych i historiach wybitnych koni, zakupionych za niebywale niskie ceny, napiszemy wkrótce w oddzielnym artykule).

    Bieganie po boksie jest dość poważną wadą, bo gdy konie często to robią, spalają się nerwowo, chudną i rzadko dobrze biegają w wyścigach. Nic więc dziwnego, że ten fakt odstraszył potencjalnych nabywców i niewiele osób licytowało Night Tornado jako roczniaka. Na Służewcu w przeszłości takie konie dostawały… kozę do boksu i w takim towarzystwie rzadziej urządzały sobie w nim spacery.

    Urzekał wyglądem i charakterem

    Trener Ziemiański w wywiadzie dla Toru Służewiec zdradził w jaki sposób zakupił Night Tornado: – Jego cena nie była wygórowana, ponieważ ojciec Night of Thunder dopiero rozpoczynał karierę hodowlaną, a ponadto ogier był opisany, jako koń chodzący po boksie, co często zniechęca kupców. Mi się od razu bardzo spodobał, zarówno jego wygląd, jak i charakter – to bardzo łagodny koń. Udało się go oduczyć tego zwyczaju i teraz możemy się cieszyć z naprawdę świetnego stayera!

    Ziemiański tak wspominał wyprawę w 2018 roku do Deauville: – Wybrałem się tradycyjnie na aukcję do Francji, m. in. z panem Traką, dla którego, jeśli dobrze pamiętam, była to pierwszy raz, gdy osobiście na nią pojechał. Upatrzył on sobie kilka bardzo interesujących koni i chciał je licytować, ale były to same konie z górnej półki cenowej. Osiągały niezwykle wysokie kwoty. W międzyczasie udało mi się zakupić kilka koni, w tym sam dokonałem zakupu właśnie Night Tornado, jak się okazało, właśnie dla państwa Traków.  

    Udane zakupy w Deauville

    Trzecia przyczyna, dzięki której był możliwy zakup Night Tornado do Polski, to duża wiedza na temat hodowli i wyścigów, rodowodów koni, szczególnie na rynku francuskim, Marianny Surtel, partnerki życiowej Ziemiańskiego, która – po powrocie do Polski po kilkuletniej pracy we włoskich stajniach wyścigowych – od 2009 roku jeździ na treningach w stajni Niespodzianka, co pozwala jej doskonale poznać konie, ich charaktery, potrzeby i predyspozycje.

    Połączenie doświadczenia trenerskiego Ziemiańskiego i wiedzy na temat hodowli, rodowodów Surtel doprowadziło nie tylko do pozyskania Night Tornado, ale także zakupu kilku innych koni, które znakomicie biegały na Służewcu, a są wśród nich: Fabolous Las Vegas, Timemaster, Petit, Quibou, czy Young Thomas. Oczywiście zdarzały się też zakupy wielu koni, które osiągnęły znacznie mniej, albo wręcz były słabe, ale dla żadnego z kupców na świecie nie jest to do uniknięcia.

    Dla stajni Ziemiańskiego, po wygraniu Derby i Oaks przez Infamię oraz wielkich sukcesach trójkoronowanego Intensa, nastąpiło lekkie załamanie. Od 2011 aż do 2018 roku, gdy zaczął wygrywać duże wyścigi Fabulous La Vegas, nadeszło siedem lat chudszych, a więc zgodnie z przypowieścią, od 2018 do 2025 roku powinno być siedem lat tłustych.  

    Stukrotna przebitka na Timemasterze

    To nadejście lat tłustych, wiąże się właśnie z udanymi zakupami roczniaków na aukcji w Deauville. Szczególnie spektakularny był zakup, jak się okazało, konia roku 2020 – Timemastera, który należy do Surtel i Ziemiańskiego oraz byłego zawodnika MMA i aktora Tomasza Oświecińskiego.

    Timemaster został wylicytowany za 5 tysięcy euro, ale po zakupie okazało się, że ma wadę zwrotną. Stajnia Niespodzianka znów zaryzykowała i postanowiła zostawić konia w treningu, ustalając cenę zakupu na zaledwie 1000 euro.

    Jak się okazało, był to strzał w dziesiątkę. Timemaster jest zdrowy i sprawny, dotąd na Służewcu na 15 startów wygrał aż 10 razy, w większości w gonitwach pozagrupowych, zarobił 391 050 złotych. Do tego dołożył zwycięstwo w Bratysławie w cenionej Cenie Scottish Rifla, gdzie zarobił 6750 euro (nie dał rady tylko we Francji, gdzie był na Longchamp siódmy w wyścigu Listed na 1600 m).

    Zarobił więc w całej karierze grubo ponad 400 tysięcy złotych, a więc prawie 100 tysięcy euro. Przy zakupie za tysiąc euro to prawie stukrotna przebitka, a przecież Timemaster pozostaje jeszcze w treningu i na pewno nie powiedział ostatniego słowa.

    Złoty strzał z Le Havre

    Rodzina Traków ma niebywałe szczęścia do postawienia na debiutujące reproduktory, zaczynające kryć przy umiarkowanej cenie, które później robią karierę, a stanówka nimi idzie mocno w górę i przestają być dostępne dla nie-milionerów. Tak było nie tylko z zakupem syna Night of Thunder.

    Trakowie przed laty nabyli od Totalizatora Sportowego prawnuczkę słynnej Irandy – Infamię (Tempelwachter – Infanteria po Jape), która w treningu Krzysztofa Ziemiańskiego wygrała Derby i Oaks. W 2013 roku Trakowie wysłali Infamię do Francji na stanówkę derbistą Le Havre, któremu nie prognozowano w stadzie wielkiej kariery i zaczynał krycie od 5000 euro, na którą to cenę załapali się jeszcze Trakowie.

    W kolejnych latach, gdy konie po Le Havre spisywały się znakomicie (wśród nich dwie francuskie oaksistki Le Cressonierre i Avenir Certain, a następnie znakomita Wonderful Tonight), cena za stanówkę nim rosła przez 7, 20, 35 do 60 tysięcy euro. Niestety, na początku marca 2022 roku Le Havre padł w wieku zaledwie 16 lat.  

    Incepcja późno zapaliła

    Ze skojarzenia Le Havre z Infamią w 2014 roku urodziła się Trakom klacz Incepcja, która początkowo biegała na Służewcu przeciętnie (pierwsze wyścigi III i IV grupy wygrała dopiero jesienią jako trzylatka), ale z czasem doszła na wysoki pozagrupowy poziom, wygrywając w treningu Ziemiańskiego  8 wyścigów na 26 startów i 188 850 zł, w tym nagrody Westminster, Jurjewicza, Przedświta. W końcówce kariery znów straciła ochotę do ścigania się.

    Pisząc żartobliwie, aż dziw bierze, że przy tych szczęśliwych historiach z Night of Thunder i Le Havre, państwo Trakowie nie kupili konia po Wootton Bassett na starcie jego kariery reproduktorskiej, albo nie pokryli nim Infamii. Wootton Bassett wykonał jeden z największych finansowych skoków. Przez pierwszych pięć lat w stadzie krył  w przedziale od 4 do 6 tysięcy euro. Gdy się pojawił derbista francuski Almanzor i inne znakomite konie, cena przez 20, 40, 100 tysięcy, powędrowała do 150 tysięcy euro w tym roku Coolmore.

    Iva Grey śladem Infamii i Incepcji?

    Oprócz Incepcji państwo Trakowie od derbistki Infamii wyhodowali (po niemieckim derbiście Belenusie) polską oaksistkę Iron Belle. Jesienią poprzedniego roku dwa udane starty jako dwulatka zaliczyła kolejna córka Infamii – Iva Grey (ze stanówki we Francji za 7 tysięcy euro ogierem The Grey Gatsby, który wygrał francuskie Derby i Irish Champion Stakes G1).

    W debiucie Iva Grey była druga krótko do Przystojnego Kaźmierza, bijąc niezłego Santo Elmo. W drugim starcie wygrała bardzo łatwo o trzy długości i wydaje się być w wieku trzech lat nadzieją polskiej hodowli i mocną pretendentką do wysokich miejsc w gonitwach klasycznych, zwłaszcza dla klaczy.

    Klasyczny hat-trick w St. Leger    

    Państwo Trakowie są też prawdziwymi łowcami zwycięstw w klasycznej gonitwie St. Leger. W latach 2018-2019 dwa razy wygrał ten prestiżowy wyścig na 2800 metrów Fabulous Las Vegas, a w 2020 roku jego wyczyn powtórzył właśnie Night Tornado.

    Klasyczny hat-trick, niezwykle trudny do powtórzenia. W ubiegłym sezonie nie było czwartego triumfu, bo Night Tornado w St. Leger nie startował, wybrał się w sierpniu na wyścig do Francji w Deauvile.

    Krewny legendarnego Red Ruma

    Przejdźmy więc do rodowodu Night Tornado, który jest bardzo ciekawy i nietypowy. Najlepszy obecnie koń trenowany w Polsce pochodzi bowiem z rzadkiej rodziny nr 25, która w związku z tym, że jest nieliczna, nie wydała zbyt wielu zwycięzców wielkich gonitw. Jej najsłynniejszym przedstawicielem był chyba Red Rum, który w latach 70-tych stał się wyścigową ikoną na Wyspach Brytyjskich, wygrywając trzy razy kultowy wyścig przeszkodowy Grand National na torze Aintree pod Liverpoolem.

    Oprócz legendarnego Red Ruma z rodziny nr 25 wywodzą się też cenione w USA reproduktory Henny Hughes, Unaccounted for, angielski crack z początku XIX wieku Comus, a także francuska oaksistka i championka klaczy w Europie Mrs Penny.

    Był już u nas z tej rodziny Salam

    W Polsce mieliśmy przez pewien czas jedną odnogę tej rodziny, mianowicie pan Janusz Opaliński posiadał w hodowli córkę szybkiego Last Tycoona – Sedapurę. Jej wnuk Salam (po Enjoy Plan od Saury po Jape) był niezłym wyścigowcem, na 38 startów wygrał na Służewcu i na Partynicach 8 gonitw i 86 tysięcy złotych.

    Salam był trzeci w Nagrodzie Iwna i siódmy w Derby, a następnie wygrywał wyścigi stiplowe we Wrocławiu i w Czechach, będąc owocem typowo skokowego nicku Enjoy Plan/Jape.

    Z kolei ojciec Night Tornado – Night of Thunder (oba konie są kasztanowatej maści) pochodzi z nicku, będącego połączeniem dwóch chyba największych sław reproduktorskich w Europie ostatniej dekady: gwiazdy szejka Mohammeda z Darley – Dubawiego oraz asa Coolmore Galileo.

    Zinbredowany na Urban Sea

    Jednak najciekawszą i najcenniejszą sprawą w rodowodzie konia roku 2021 w Polsce jest inbred 4×3 na przesławną Urban Sea, triumfatorkę Nagrody Łuku Triumfalnego i matkę dwóch sław turfu – epokowego Galileo i Sea The Stars, który na 9 startów wygrał 8 razy, w tym angielskie Derby i Łuk Triumfalny. I właśnie te dwa ogiery spotkały się w rodowodzie Night Tornado, dając ten inbred na Urban Sea, co jeszcze w powiązaniu z Dubawim stworzyło dominatora toru na Służewcu.

    Inbredy na klacze są rzadsze i trudniejsze do zrealizowania niż na znane ogiery, które w roczniku kryją powyżej stu matek, dlatego ten inbred u Night Tornado na Urban Sea jest bardzo cenny. Wielokrotnie zauważyłem, że te stosunkowo rzadkie inbredy na wybitne matki stadne, przynosiły w światowej hodowli i wyścigach znakomite efekty. Jeśli nie od razu, to w drugim pokoleniu.

    Np. zwycięzca Kentucky Derby 2014 California Chrome jest synem Love The Chase, zinbredowanej blisko 3×3 na jedną z najlepszych klaczy w historii amerykańskiej hodowli – Numbered Account (matka wybornego Private Account). Z tego też względu Night Tornado jest w przyszłości bardzo ciekawym prospektem jako ogier czołowy w naszym kraju.

    Wygrał gwiazdorskie 2000 Guineas

    Night of Thunder (Dubawi – Forest Storm po Galileo) – wyhodowany przez Franka Dunne’a , urodzony w 2011 roku w Irlandii ogier był znakomitym milerem, biegał 11 razy w wieku 2-4 lat, odnosząc 4 zwycięstwa m.in. w The Two Thousand Guineas G1, Lockinge St. G1 i Doncaster St., LR. Zajmował też drugie miejsca w dwóch prestiżowych gonitwach G1 podczas Royal Ascot – Queen Elizabeth II i St James’s Palace Stakes. Wygrał łącznie 870 482 funty.

    W 2014 roku był głównym aktorem rozegranego w gwiazdorskiej obsadzie angielskiego klasyku 2000 Gwinei w Newmarket. Pobił w nim niemal wszystkie najlepsze konie wyścigowe w Europie, m.in. zwycięzcę irlandzkiego 2000 Gwinei og. Kingman (obecnie jeden z najlepszych reproduktorów na Starym Kontynencie), zwycięzcę angielskiego i irlandzkiego Derby og. Australia (po Galileo), drugiego w irlandzkim 2000 Gwinei Shifting Power, zwycięzcę trzech gonitw G1 Charm Spirit, drugiego w Epsom Derby og. Kingston Hill, zwycięzcę Dewhurst St.G1 og. War Command i francuskiego derbistę og. The Grey Gatsby.

    Przejął go szejk Mohammed

    W publikowanym co roku przez IFHA rankingu najlepszych koni wyścigowych na świecie Night of Thunder zajął w 2014 roku 37 miejsce, 10-te najwyższe wśród koni 3-letnich. Nabyty za stosunkowo niewielką sumę 32 tys. gwinei na Tattersalls October Yearling Sale 2012 ogier w wieku 2-3 lat biegał w barwach Saeed’a Manan’a. W wieku 4 lat przeszedł na własność potentata – stajni Godolphin.

    Karierę stadną rozpoczął w 2016 roku w Kildangan Stud w Irlandii przy cenie stanówki 30 tysięcy euro. Dwa sezony spędził też w innej stadninie szejka Mohammeda – Dalham Stud w Anglii, gdzie pokrycie nim klaczy było trochę tańsze – 15 tysięcy funtów. Na sukcesy potomstwa og. Night of Thunder bardzo wymownie zareagował rynek. Obecnie kryje w Kildangan po 75 tysięcy euro.

    Wejście smoka Night of Thundera

    Pierwsze potomstwo Night of Tunder zadebiutowało na torach wyścigowych w 2019 roku i był to jeden z najbardziej okazałych reproduktorskich debiutów w Europie w XXI wieku. W 2019 roku NoT znalazł się na pierwszym miejscu rankingu debiutujących reproduktorów we Włoszech i w Niemczech oraz na drugim miejscu w Wielkiej Brytanii.

    Spośród 91 koni po NoT z rocznika 2017, które wyszły do startu, aż 18 (20 % biegającego potomstwa) wygrywało w gonitwach Black Type lub było na płatnych miejscach. Średnia cena roczniaków wzrosła z 56,4 tys GBP w 2018 roku do 93,15 tys. GBP w 2021 roku.

    W 2019 roku NoT był vice-czempionem ojców koni dwuletnich w Niemczech, dwukrotnie w latach 2020-2021 znalazł się w pierwszej dziesiątce ogierów we Włoszech (X m. w 2020 roku i VII w 2021 roku). Na liście najlepszych reproduktorów w Wielkiej Brytanii zajął w 2021 roku 17 miejsce. Od 2019 roku do startu wyszło 236 jego potomków. 160 zwyciężyło w 387 gonitwach, gromadząc na swoim koncie sumę ponad 9 milionów funtów

    Dużo bardzo dobrych, zero wybitnych

    Najwyżej dotąd sklasyfikowanym koniem po Night of Thunder jest klacz Suesa (rating 122), która na 7 startów wygrała 5 razy i ponad 200 tysięcy euro. Jej największy sukces to wygrana w King Gorge Stakes G2, poza tym wzięła dwie gonitwy G3 i jedną LR.

    Wyścigi G1 spośród potomstwa Night of Thunder wygrywały: Kukeracha (Queensland Derby w Australii) oraz Thundering Nights (Pretty Polly Stakes w Curragh). Poza tym Thunderous wziął prestiżową Dante Stakes G2 w Yorku, a Molatham dla Hamdana al. Maktouma – Jersey Stakes G3 podczas Royal Ascot.

    Ojciec Night Tornado daje bardzo dużo wysokiej klasy koni, ale brakuje wśród nich naprawdę wybitnych w skali światowej, wygrywających te największe gonitwy. Wszystko jednak przed nim, bo od niedawna kryje coraz lepsze klacze z najwyższej półki.

    Crack ze skromnej stadniny

    Night Tornado został wyhodowany w francuskiej Haras de la Huderie, położonej 9 km od Deauville, gospodarującej na obszarze 50 ha stadninie. Działalność prowadzi ona od 1984 roku. Od 1987 roku na torze w Deauville rozgrywana jest gonitwa rangi Listed – Prix de Saint-Patrick-Haras de la Huderie, sponsorowana przez stadninę.

    Konie tam wyhodowane nie odnosiły zbyt wielkich sukcesów, największe osiągnięcia to wygrane w Listed Race. W XXI wieku we Francji 106 wyhodowanych przez Haras de la Huderie koni, wychodziło do startu 2192 razy, wygrywając 172 gonitwy i sumę 1,7 mln euro.

    Aktualnie główną, reklamowaną na stronie internetowej Haras de la Huderie, działalnością stadniny jest przyjmowanie klaczy do stanówki ogierami Garswood (zwycięzca Prix Maurice de Gheest G1; ojciec klasycznego zwycięzcy w Polsce og. Emiliano Zapata – Nagroda Rulera) i Birchwood (1m, Superlative St. G2, 3m. Breeders Cup Juvenile Turf G1, National St. G1).

    Jego matka nie biegała

    Matka Night Tornado Tornadea (Sea The Stars – Girouette po Pivotal) – nie biegała na torze, została zakupiona na Tattersalls December Mares Sale 2014 za 45 tys. gwinei (gwinea – w przybliżeniu warta tyle co funt). W hodowli, oprócz Night Tornado dała tylko bardzo słabą kl, Cyclanda (francuski rating 23) po Iffraaj. 

    Babka Night Tornado – Girouette, jak na córkę szybkiego Pivotala przystało, była bardzo dobrą sprinterką – jako czteroletnia wygrała w Irlandii Phoenix Sprint Stakes G3 na 1200 m oraz Sweet Mimosa Stakes LR. Na 11 startów zwyciężała trzy razy i zarobiła 129 tysięcy funtów.

    W hodowli Girouette nie odznaczyła się niczym specjalnym, lepsze pod tym względem były jej matka i babka, rodząc zwycięzców Listed i G3. Najlepsza w hodowli z tej odnogi była szósta matka Night Tornado – Tananarive, która urodziła znakomitą Mrs Penny, zwyciężczynię trzech gonitw G1, w tym Prix Diane (francuski Oaks), która była druga w Nagrodzie Króla i Królowej G1 w Ascot.    

    Wspólne geny z Nemezis

    Matka Night Tornado – Tornadea jest córką najlepszego konia wyścigowego na świecie w 2009 roku og. Sea the Stars po Cape Cross od Urban Sea. Aktualnie stanowi on za 150 tys. euro w Gilltown Stud w Irlandii. Biegało po nim 728 koni, 88 wygrywało w gonitwach Black Type, a kolejnych 57 zajmowało w nich miejsca 2-3.

    16-letni obecnie Sea the Stars dał dotąd 16 zwycięzców G1. Konie po nim najlepiej czują się na długich dystansach. Najlepsze konie po nim to: Crystal Ocean, Baaeed, Stradivarius, Cloth of Stars, Taghrooda, Harzand, Zelzal, Sea the Moon.

    Mimo nielicznego potomstwa biegającego w naszym kraju, w 2019 roku został on championem reproduktorów w Polsce, dzięki sukcesom jego córki Nemezis, triumfatorki Derby, która została zakupiona jako roczniaczka za 90 tysięcy euro przez Andrzeja i Ryszarda Zielińskich.


    Jest raczej stayerem

    Rodowód Night Tornado w pierwszych pokoleniach jest bardzo przemieszany. Występują w nim dwa ogiery Galileo i Sea the Stars, których większość potomstwa preferuje długie dystanse, ale pojawia się też cała grupa dobrych milerów i sprinterów, czy koni średniodystansowych jak: Pivotal, Anabaa, Machiavellian, Cape Cross, Dubai Millennium, Seeking the Gold, Miswaki. Wydaje się, że koń roku w Polsce 2021 jest jednak wyścigowcem, któremu najlepiej odpowiadają dystanse od 2400 do 3200 m.  

    Night Tornado był koniem dość późnym, który długo się rozwijał i dopiero w drugiej połowie sezonu w wieku trzech lat doszedł do najwyższej formy. Podczas poprzedniej zimy jeszcze bardzo mocno się rozwinął, podobnie jak Timemaster stał się potężny, nabrał muskulatury, oba konie imponowały budową podczas prezentacji na padoku.

    Rewanż w Nagrodzie Nemana

    Night Tornado jako dwulatek biegał trzy razy, w tym dwa razy wygrał. Nie wyszedł mu debiut 11 sierpnia 2019 roku, kiedy zajął 3 miejsce w wyścigu na 1300 m, wyraźnie ustępując (8 i 12,5 długości), później znacznie słabszym od niego High in Dancer i Natanielce. Nie był wówczas jeszcze w pełni gotowy i dojrzały, trener Ziemiański często spokojnie wprowadza dwulatki w karierę wyścigową.

    Kolejne dwa starty jako dwulatek już wygrał, w tym Nagrodę Nemana na 1400 m, rewanżując się za porażkę w debiucie High in Dancer. Spotkał też w tym wyścigu po raz pierwszy i pokonał, swego odwiecznego rywala o zbliżonym imieniu, późniejszego derbistę – Night Thundera ze stajni Adama Wyrzyka.

    Derby były dla niego za wcześnie

    Jako trzylatek Night Tornado zaczął od czwartego miejsca – za Inter Royal Lady, Timemasterem i Don Zou – w Nagrodzie Strzegomia, ale tam na prostej konie sobie przeszkadzały w tłoku i nie do końca wynik odzwierciedlał aktualne możliwości i formę. W Nagrodzie Westminster Rulera, też na 1600 m, było trochę lepiej, ale to ciągle było za wcześnie i za krótko – zajął trzecie miejsce za Timemasterem i Gran Emperorem, pokonując już tym razem Don Zou.

    Małymi kroczkami Night Tornado szedł do przodu, bo po 4 i 3 miejscu na wiosnę, w Nagrodzie Iwna, na bardziej już mu pasującym dystansie 2200 m, był już drugi, ulegając o 1,25 długości Night Thunderowi, ale wyraźnie bijąc Timemastera.

    W Derby było jeszcze dla niego za wcześnie, jeszcze nie dojrzał w pełni, jeszcze nie był w wysokiej formie, nadal rozwijał się. Był piąty, około 3 długości za Night Thunderem, który o pół długości wyprzedził Inter Royal Lady, a przed NT finiszowały jeszcze dwa inne konie ze stajni Ziemiańskiego – Timemaster i Petit.

    Narodziny gwiazdy turfu

    Po Derby 5 tygodni odpoczął i kolejne trzy starty w wieku trzech lat były już bardzo udane – Night Tornado dojrzewał. Po przetarciu w Nagrodzie Pink Pearla na 1800 m, w pięknym stylu wygrał ostatni klasyk sezonu – St. Leger, rewanżując się Night Thunderowi i Petit za porażkę w Derby.

    W Wielkiej Warszawskiej był już zdecydowanie najlepszym koniem z Polski. Zajął drugie miejsce za trenowanym w Czechach przez Vaclava Lukę – Nagano Gold, który miał na koncie liczne sukcesy we Francji i w Anglii w gonitwach Pattern. Przegrał z nim tylko o pół długości, strasząc mocno utytułowanego rywala w połowie prostej. Aż 5 długości za Night Tornado finiszowała derbistka 2019 Nemezis, a 4,5 długości za nią derbista 2020 Night Thunder.

    Mimo tych dwóch spektakularnych występów w St. Leger i Wielkiej Warszawskiej, Night Tornado nie został wybrany koniem roku 2020. Tytuł ten przypadł jego koledze stajennemu – Timemasterowi, który królował na dystansach sprinterskich, milerskich i średnich. Warto podkreślić, że duży wkład w sukcesy Night Tornado miała jeżdżąca na nim na treningach i świetnie rozumiejąca się z tym koniem Wiktoria Żaczek.

    Przegrał o nos z czeskim derbistą

    Przez zimę Night Tornado zmężniał i wzmocnił się. W wieku czterech lat był już gotowy, był atletą. Zaczął sezon 2021 od błyskotliwego zwycięstwa w Nagrodzie Golejewka na 2000 m, tylko o pół długości przed Nemezis, ale przez większość prostej galopował w ręku, Stefano Mura nie musiał go nawet posyłać. Night Thunder, a zwłaszcza Petit i Timemaster, był tym razem hen daleko z tyłu.

    6 czerwca 2021 roku nasz bohater wyruszył w swoją pierwszą zagraniczną podróż po laury – do Bratysławy. Jednak w Wielkiej Nagrodzie Słowacji, dosiadany tym razem przez Martina Srneca, trochę nieszczęśliwie przegrał o nos z derbistą z Pragi i czeskim koniem roku – Opasanem.

    Po powrocie na Służewiec podczas Derby Gali wygrał najważniejszy wyścig roku w Polsce dla czteroletnich i starszych koni – Nagrodę Prezesa Totalizatora Sportowego (dawniej Prezesa Rady Ministrów, a w okresie międzywojennym Nagroda Prezydenta RP), ale niespodziewanie musiał stoczyć twardy bój z Night Thunderem, pokonując go tylko o pół długości. Aż osiem długości za nimi kończyła Nemezis.

    Europa nie jest mu straszna

    3 sierpnia 2021 roku syn Night of Thundera ruszył po raz pierwszy na podbój Francji. W nadmorskim kurorcie Deauvile w gonitwie dla stayerów Prix du Carrousel na 3000 m, dosiadany przez czołowego francuskiego dżokeja Ioritza Mendizabala, w gronie dużo bardziej doświadczonych koni, zajął dobre trzecie miejsce, tracąc tylko pół długości do zwycięskiego sześcioletniego Brokeback Mountain.

    Był bardzo bliski zrewanżowaniu się Nagano Gold za porażkę w Wielkiej Warszawskiej, uległ mu tylko o łeb. To był jednak znak, że Night Tornado progresuje i zbliża się możliwościami do starszego o trzy lata rywala. Zarobił w tym wyścigu 7800 euro, a przede wszystkim pokazał, że Francja, Europa, konie black type, nie są mu straszne.

    W Wielkiej Warszawskiej 2021 nie doszło do rewanżu z Nagano Gold, który w ostatniej chwili został wycofany (a szkoda, bo była okazja go pokonać, w tym czasie sromotnie przegrał wyścig w Pradze), a Night Tornado nie miał sobie równych. 1,25 długości za nim finiszował Petit, a Nemezis i Night Thunder nie były w stanie nawiązać walki z dwójką trenera Ziemiańskiego, podobnie jak niemiecka Nania, która wcześniej wygrała Oaks na Służewcu, a w derby uległa tylko Guitar Manowi.  

    Night Tornado zdobywa Lyon

    Night Tornado zamknął sezon 2021 efektownym zwycięstwem na torze Lyon-Parilly w kolejnej gonitwie rangi Listed – Prix du Grand Camp – Atlantic na 2400 m. Tym razem dosiadał go już we Francji świetnie rozumiejący się z nim na Służewcu włoski dżokej Stefano Mura. Kasztan ze Służewca zarobił w tym wyścigu 26 tysięcy euro plus premie z tytułu francuskiego pochodzenia.

    Crack z Polski ograł w tym wyścigi nie byle kogo. Pokonał w walce o szyję Mutabahiego, należącego do katarskiego szejka Abdullaha bin Khalify al Thaniego, którego rodzina kupiła we Francji klub piłkarski Paris Saint-Germain, sprowadzając za 222 miliony euro Brazylijczyka Neymara, a następnie stworzyła z Kylianem Mbappe magiczny trójkąt, wyrywając Barcelonie słynnego Leo Messiego.

    W tym samym wyścigu, który wygrał we Francji Night Tornado, startował w 2019 roku Fabulous Las Vegas, zajmując piąte miejsce. Słabo przed laty poszło w nim innemu polskiemu derbiście Rutenowi (zajął 12 miejsce), ale Ruten w swojej karierze miał w Niemczech udane występy na poziomie Listed i G3.     

    Pupil szejka Mohammeda rozczarował

    Faworytem gonitwy w Lyonie był koń ze stajni Godolphin szejka Mohammeda – Botanik. Syn Golden Horna, na którym Frankie Dettori wygrał dla rodziny Oppenheimerów angielskie Derby i Łuk Triumfalny w Paryżu, był czołowym 2-latkiem swojego rocznika. Po zwycięstwie w gonitwie maiden, był drugi w Grand Prix de Saint Cloud G1. Po tym wyścigu miał jednak roczną przerwę w startach, spowodowaną kontuzją.

    W wieku trzech lat wygrał jesienią dwie gonitwy klasy drugiej w Saint-Cloud. W ostatnim starcie przed Prix du Grand Camp łatwo pobił dobrego Martial Eagle (2 miejsce w G3). Jednak tego dnia w Lyonie pupil szejka Mohammeda był w słabej formie, poprowadził i stanął na prostej, zajął szóste miejsce, aż 16 długości za Night Tornado.

    Rating 107 wyższy od Cacciniego

    Mutabahi, po zajęciu drugiego miejsca w Listed za Night Tornado, wygrał wyścig klasy drugiej we Francji i był drugi w gonitwie G1 w Katarze. Z kolei trzeci na celowniku, syn Galileo – Inchicore, zanim stanął do walki z polskim koniem roku, był dwa razy piąty w G3 w Anglii. Czwarty w Lyonie Hurricane Dream wygrał LR we Francji, był drugi w G3 i dziewiąty we francuskim Derby. Piąty Narcos wygrał Listed Race we Francji.

    Za wygraną w Listed w Lyonie Night Tornado otrzymał w Anglii rating 107 funtów (we Francji 45,5 w handicapie), czyli minimalnie wyżej niż Caccini, który miał 105 funtów po występach w Niemczech (drugi w LR, piąty w skromnie obsadzonym G1), a sporo niżej od Va Banka, który wygrał G2 we Włoszech i G3 w Niemczech, był trzeci w G1. Najwyższa nota Va Banka to 113 funtów.  

    Koń za 7500 euro zarobił 150 000

    Night Tornado w Polsce biegał dotąd 13 razy i wygrał 7 wyścigów, zarobił 383 700 zł. We Francji z tytułu nagród przypadło mu 33 800 euro, ale właściciele dostali jeszcze ponad 14 tysięcy euro premii za to, że jest koniem francuskiej hodowli (ma co prawda sufix GB, ale tylko dlatego, że jego matka została wysłana na stanówkę do Anglii, tam się urodził i wkrótce wrócił do Francji).

    Night Tornado zarobił też prawie 6 tysięcy euro w Bratysławie, za drugie miejsce w gonitwie Velka Cena Slovenska. W sumie, w Polsce, we Francji na Słowacji zarobił już około 150 tysięcy euro. Koń wylicytowany za 7500 euro. A wielka przyszłość, miejmy nadzieję, jeszcze przed nim…

    Nie jest teraz na sprzedaż

    Nic dziwnego, że po świetnym występie w gronie niezłych koni we Francji, as z Polski został zauważony w Europie i znaleźli się chętni, by go kupić i wyłożyć na stół około 500 tysięcy euro.

    Z informacji, które do nas dotarły wynika, że rodzina Traków nie zamierza jednak w najbliższym czasie sprzedawać Night Tornado i polscy kibice będą mogli go podziwiać na Służewcu i kibicować mu podczas zagranicznych występów, jako ambasadorowi naszych wyścigów konnych…

    Robert Zieliński, współpraca Andrzej Fortuniak

    Zdjęcie- Tor Służewiec

    Udostępnij

    Powiązane artykuły

    Zbliżające się wydarzenia

    Najnowsze artykuły

    Ta strona jest przeznaczona wyłącznie dla osób pełnoletnich.

    Potwierdź, że masz ukończone 18 lat lub opuść stronę.