Hipop de Loire na podium! Cenny wynik na tle mocnych stayerów

Po znakomitych występach dwulatków Sławomira Pegzy we Francji, przyszedł czas na weterana – Hipopa de Loire, reprezentującego barwy tego samego właściciela. Ośmiolatek trenuje w Irlandii pod okiem słynnego Willy’ego Mullinsa i w piątek zanotował kolejny bardzo wartościowy rezultat. W Doncaster Cup Stakes G2 (3600 m) przyszło mu się zmierzyć z uznanymi stayerami, więc można było śmiało traktować ten bieg jako sprawdzian klasy Hipopa. Zdał go na bardzo dobrą ocenę, zajmując trzecią lokatę.

Patrząc na listę startową tegorocznego Doncaster Cup Stakes, próżno było szukać typowego lidera, czy konia jednostronnie frontowego. Na tak długim dystansie jest to istotna kwestia, więc można było mieć obawy, że wyścig będzie zbyt spokojny. Zdecydowanym faworytem rywalizacji był mocny Sweet William (Sea the Stars – Gale Force / Shirocco), który miał za sobą szereg bardzo udanych startów, w tym świetne występy na poziomie G1, w cenionych gonitwach długodystansowych (Ascot Gold Cup czy Goodwood Cup). Wydawał się nie do ogrania, chociaż spore zainteresowanie mógł wzbudzać Sunway (Galiway – Kensea / Kendargent). W przypadku tego ostatniego można było mieć jednak wątpliwości, czy dystans nie okaże się dla niego zbyt długi. Hipopa de Loire (American Post – Louve Rose / Muhtathir) w przedstartowych notowaniach wyprzedził jeszcze jedyny trzylatek w stawce, obiecujący Pendragon (Camelot – Elphin / Frankel), mocno idący z formą do przodu.

Przebieg gonitwy był zaskakujący, przynajmniej dla mnie. Bardzo ostro do przodu poszedł ten, co do którego można było mieć największe wątpliwości pod kątem dystansu – Sunway. Stawka mocno się rozciągnęła. Drugi galopował biegnący pod korzystną wagą (z racji wieku) Pendragon, a trzecia Oxford Comma. Dalej mieliśmy weteranów Hipopa i Coltrane’a, natomiast Sweet William, charakterystycznie dla siebie prowadzony był z tyłu. W połowie dystansu tempo „siadło”, a rywale znacząco zbliżyli się do Sunway’a i Pendragona, który dołączył już do lidera nieco wcześniej.

Już 1000 m przed celownikiem zaczęły się przetasowania. Zupełnie odpadła Oxford Comma, męczył się Coltrane, a polem spokojnie ruszał Sweet William. W czołówce był Hipop de Loire (trzeci), a obok niego bardzo lekko galopował w ręku Pendragon. Po chwili z sił opadł Sunway i właśnie Pendragon objął prowadzenie. Wyglądał świetnie, trochę jak zwycięzca, ale doświadczony Sweet William wkrótce go doścignął, wysyłany przez Roberta Havlina. Pendragon nie odpowiedział tak dobrze na sygnały swojego dżokeja, Luke’a Morrisa.

W tych okolicznościach Sweet William bez większych kłopotów powtórzył sukces sprzed roku, wygrywając Doncaster Cup Stakes G2 dla Johna i Thady’ego Gosdenów oraz Normandie Stud Limited. Jego kariera to pasmo miejsc na podium. W 20 startach tylko raz, w tegorocznym Ascot Gold Cup G1 (był czwarty), wypadł z pierwszej trójki! Piątkowe zwycięstwo jest jego szóstym, a trzecim w gonitwie Pattern. Warto też dodać, że Sweet William to półbrat świetnego Hurricane Lane’a.

Hipop de Loire nie potrafił nawiązać walki o drugie miejsce z trzyletnim Pendragonem, choć na ostatnich metrach wyglądał nieco lepiej od rywala. Pozostałe konie zanotowały do wałacha Sławomira Pegzy dużą stratę, bo czwarty Kyle of Lochalsh ukończył bieg o 7 dł. za podopiecznym Mullinsa. Hipop za ten występ zainkasował dla właściciela trochę ponad 16 tys. funtów.

Dla Pendragona z kolei to zdecydowanie najlepszy występ w karierze, w pierwszym występie na poziomie Pattern. Tegoroczne zwycięstwa notował na poziomie klasy 4 i 5.


Krzysztof Romaniuk

Na zdjęciu tytułowym finisz Doncaster Cup Stakes 2025

Udostępnij

Powiązane artykuły

Zbliżające się wydarzenia

Najnowsze artykuły