More

    Córka znakomitej Solemii powalczy w piątek w Dieppe o pierwszą wygraną w karierze

    W czwartek, po kilku dniach kumulacji, trafiona została kwinta w zakładach na wyścigi francuskie, a jej wypłata wyniosła aż 9384 zł. W piątek na graczy czekają  nowe wyzwania w Traf Online – pod koniec dnia gwarantowane pule czwórki w dwóch gonitwach (nr 14 i 16), a także kwinty (gonitwy 14-18). Ciekawie zapowiada się rywalizacja w wyścigach płaskich na torze Dieppe.

    Poniżej można zapoznać się z planem dnia (numer gonitwy, tor i godzina) wraz z typami ekspertów Equidii. Zaznaczono w nim na czerwono wyścigi „czwórkowe”.


    Gonitwa 10: tor Dieppe, godz. 16

    Znakomitego pochodzenia Esperance (Dubawi – Solemia / Poliglote) zdaniem dziennikarzy powinna wreszcie powalczyć o pierwsze zwycięstwo w karierze. Córka zwyciężczyni Łuku została zapisana do gonitwy maiden dla klaczy na dystansie 3000 m. Siłą rzeczy stawka nie jest szczególnie wymagająca, ale Esperance także na razie nie zachwyca.

    Solemię urodziła, w wieku 20 lat, niezła na torze Brooklyn Dance (po Shirley Heights), która wygrała dwa wyścigi jako dwulatka, a kolejny sezon rozpoczęła od sukcesu na poziomie G3. Później pobiegła już tylko 5 razy, z gorszymi efektami (m. in. 9. miejsce w Oaks), jedynie pokazując się jeszcze ładnie w Prix de Royallieu (G2), zajmując 2. miejsce.

    Przed Solemią dała kilka niezłych koni, z których status black type uzyskały: zwycięzcy gonitw Listed – Gold Dodger, Brooklyn’s Gold i Never Green, trzeci w Listed Out of Control, a także Prospect Wells, który wygrał G2 w Saint-Cloud, a w wieku pięciu lat trafił do Anglii, gdzie z sukcesami biegał w płotach. Obok Solemii jednak najlepszy okazał się Prospect Park – we Francji wygrał Listed i dwa razy G3, a w wieku 6 lat nieźle radził sobie także w USA na poziomie G2.

    Sama Solemia we Francji tylko w debiucie nie zajęła płatnego miejsca. Wygrała w drugim starcie, a kolejny sezon zaczęła na poziomie Listed. Po wrześniowej wygranej, zakończyła kampanię w wieku trzech lat minimalną przegraną w Prix du Conseil de Paris (G2). W pamiętnym 2012 roku biegała lepiej. Od razu wygrała Listed na Longchamp, a w maju Prix Corrida (G2) na torze Saint-Cloud. Trzecie miejsce w Prix Vermeille (G1) sugerowało, że może być groźna w Łuku, ale mimo wszystko jej wygrana z japońskim Orfevre o krótki łeb była sensacją, a kibiców z Kraju Kwitnącej Wiśni pozostawiła nieusatysfakcjonowanych aż do dzisiaj (ciągle czekają na pierwszy sukces w Łuku).

    Na zakończenie kariery właściciele i trener Solemii chyba chcieli udowodnić, że nie tylko na swojej ziemi klacz jest lepsza od Orfevre’a i wybrali się dwa miesiące później na Japan Cup. Niestety, wyprawa zakończyła się klęską i trzynastym miejscem. Rywal ponownie miał pecha, znów zajmując drugie miejsce, o nos za… reprezentującą te same barwy Gentildonną. Solemia straciła do nich około 10,5 długości.

    Trochę na usprawiedliwienie Esperance i jej wyników trzeba powiedzieć, że Solemia dotąd mocno zawodzi w hodowli. Jej potomstwo zdecydowanie nie odziedziczyło klasy po matce, a nawet nie zbliżyło się wynikami do jej rodzeństwa. Co prawda starszy od Esperance przychówek Solemii wygrywał w komplecie, ale zaledwie po jednym wyścigu we Francji i to na niższym poziomie.

    Pierwsza dwójka (po Dansili) zaczynała karierę od zwycięstwa, a następnie została „rzucona” do gonitw Pattern. Nie udało im się uzyskać statusu black type – najlepszy wynik ogiera Solesili to czwarte miejsce w G3 na dystansie 3000 m. Seamia (po Sea the Moon) wygrała bieg handikapowy na koniec kariery, podobnie jak pełen brat Esperance – Seulomonde, który później trafił do Kataru i wygrał raz jeszcze w… piętnastym starcie na tamtejszej ziemi.

    W świetle dokonań rodzeństwa, trudno mocno wierzyć w nadzwyczajny talent Esperance. Jest ona jednak jedną z najbardziej doświadczonych uczestniczek wyścigu, bo startowała trzykrotnie. 30 kwietnia Esperance zajęła piąte miejsce i przegrała w gonitwie maiden na Longchamp na 2000 metrów z trenowaną przez Alicję i Roberta Karkosów Saanen o 2,5 długości. Należąca do Andrzeja i Ryszarda Zielińskich Saanen ma zgłoszenie do polskiego Westminster Derby 2023.

    Najlepszy wynik uzyskała w poprzednim występie, zajmując 4. miejsce na Chantilly na dystansie 2400 m. W tym samym wyścigu króciutko uległa jej Aigrette pod Murzabayevem, a 6 dł. za nimi przybiegła znana polskim kibicom Dafne.

    Aigrette (Camelot – Chasse Maree) wystartuje także tutaj i wcale nie wydaje się mieć mniejszych szans od faworytki. Jej matka biegała nieźle na poziomie Listed i zdecydowanie preferowała długie gonitwy. Pod względem doświadczenia Aigrette dorównuje Esperance. Zdecydowanie więcej biegała dotąd trenowana w Niemczech Hegrina, jednak ona raczej nie powinna grać tym razem pierwszych skrzypiec, bo wyniki ma co najwyżej przeciętne, nawet w odniesieniu do piątkowych rywalek.

    Warto zwrócić uwagę na dwójkę, która debiutowała kilka tygodni temu na tym torze i dystansie. Mazourka (Olympic Glory – Turtle Inn / Turtle Bowl) popisała się ładnym finiszem i minimalnie pokonała zdecydowanie ofensywniej przeprowadzoną Kings Diamond (Doctor Dino – King’s Crystal / King’s Theatre). Zważywszy na dosiad Hardouina, Mazourka i tym razem powinna być lepsza.

    Z dwoma ostatnimi numerami pobiegną debiutantki: Sea Madam (Masterstroke – Zamhara / Soldier of Fortune) oraz Covent Garden (Galiway – Dine / Dutch Art). Dystans bardziej powinien odpowiadać pierwszej z nich, ale trzeba zakładać, że trenerzy obu wiedzą, co robią, zapisując je od razu w próbie stayerskiej.

    Prognoza Traf News: Mazourka (4) – Aigrette (8) – Esperance (10) – Kings Diamond (5)

    Prognoza Equidii: Esperance (10) – Aigrette (8) – L’Autorite (2) – Mazourka (4)


    Gonitwa 4: tor Dieppe, godz. 14.15

    Dla odmiany skupmy się na wyścigu na dystansie 1000 m o godzinie 14.15. Na starcie staną dwulatki, w tym dwójka debiutantów: ogier Amouage (Olympic Glory – Cracker / Smart Strike) oraz klacz o swojsko brzmiącym imieniu Baileys Polka Dot (Inns of Court – Jolie et Belle / Oratorio). Matka Amouage nie biegała, ale w stadzie dała już konia black type – Siam Paragona (po Shalaa), który odniósł 6 zwycięstw w 15 startach, punktując na poziomie Listed (jedna wygrana, dwa trzecie miejsca).

    Matka klaczy dała sporo biegającego potomstwa, które w komplecie odnosiło zwycięstwa. Status black type osiągnął jedynie Alfieri (po Naaqoos), który biegał przez … 8 sezonów, łącznie 101 razy (15 wygranych)! W zasadzie niespodzianki ze strony debiutantek nie można wykluczyć, przy czym chyba większe szanse ma na to Amouage.

    Wygraną w wyścigu sprzedażowym na 900 m ma na swoim koncie The Cat’s (Morandi – Cat’s Pearl / Enrique), ale tutaj towarzystwo wydaje się mocniejsze. Sporo do powiedzenia powinna mieć Paradisiacal (Siyouni – Fig Roll / Bahamian Bounty), dwukrotnie druga na Chantilly. W obu startach pokonała Bottoms Up (Sommerabend – Hesat / Country Reel) i nic nie wskazuje, by rywalka miała wziąć na niej rewanż.

    Dwa tygodnie temu w debiucie na Longchamp spotkały się natomiast Yollilal (Seabhac – Lady Paris / Sommerabend) oraz I Wanna Be Likeyou (Bungle Inthejungle – Buroog / Invincible Spirit). Spisały się dobrze i powinny powalczyć także i tym razem. W licznej stawce czwarta była Sunny Angel (Harry Angel – Sorciere / Orpen), po której należy spodziewać się postępów. Netflicksandchill (Tasleet – Present Danger / Cadeaux Genereux) rozpoczęła karierę na Wyspach, na torze Redcar. Była piąta z dość wyraźną stratą do najlepszych, ale stawka była chyba dość wymagająca.

    Prognoza Traf News: Paradisiacal (3) – Yollilal (7) – Sunny Angel (5) – Netflicksandchill (4)

    Prognoza Equidii: Paradisiacal (3) – Yollilal (7) – I Wanna Be Likeyou (1) – The Cat’s (2)

    Krzysztof Romaniuk

    Na zdjęciu tytułowym Solemia wygrywa Prix de l’Arc de Triomphe 2012 przed ogierem Orfevre (źródło: www.skysports.com)

    Udostępnij

    Powiązane artykuły

    Zbliżające się wydarzenia

    Najnowsze artykuły