More

    Analiza szans koni w Memoriale Jerzego Jednaszewskiego

    Sezon 2024 rozkręcił się już na dobre, za nami pierwsze klasyki, a zarazem wstępne sprawdziany najlepszych koni w roczniku derbowym. Nagrody Iwna i Soliny, które będą najważniejszymi dystansowymi sprawdzianami, są już na horyzoncie, ale wcześniej czeka nas Memoriał Jerzego Jednaszewskiego, który stanowi boczną ścieżkę do Derby. W stawce znalazło się osiem koni, w tym kilka, które w teorii mogą mieć problemy z dystansem 2200 metrów. Start gonitwy już w najbliższą niedzielę o godzinie 17.00.

    1. Ristretto (FR)

      hodowca: Scuderia Micolo SNC

      właściciel:R.Gorczyca, K. i M. Mazur, B.Olkowska

      trener: W.Olkowski

      jeździec: A.Turgaev

    stajnia: Figaro

    wymiary: 162-180-20 cm

    Rodowód:

    Ma przyzwoity papier, dzięki czemu udało się go kupić za 5 tysięcy euro na aukcji roczniaków Arqany we Francji. Jego ojciec Zelzal jest przez Francuzów przyzwoicie oceniany. To dobry syn Sea The Starsa, który zaczął karierę jako trzylatek, a mimo to wygrał Prix Jean Prat (G1 – 1600 m). Kryje za 10 tysięcy euro. Potomstwo biega od 2021 roku, a od tamtej pory Zelzal dał jednego konia z ratingiem powyżej 110 funtów, milera. Ristretto to piąty koń od klaczy Allegra Italica, która nie biegała. Dwa z nich wygrywały, ale na słabym poziomie. Druga matka była druga w G3 w wieku dwóch lat, później jako trzylatka była też druga w Listed na dwa kilometry. Na siedem urodzonych koni tylko jeden wygrywał. 

    Kariera: 

    Na pięć startów wygrał tylko raz. Zainkasował dla swoich właścicieli 15 tysięcy bez stu złotych. Teoretycznie zaczął z wysokiego C, jednak w debiutanckim wyścigu ograł przeciętne wówczas konie. Bobby Star zawiódł, Juvenil i Rainbow Love nie były jeszcze w formie, a drugi kończył za nim przeciętny Wild Warrior. Dorzucił dwie czwórki w Nagrodach Jaguara i Hipokratesa, ale w obu przypadkach były to słabe występy. Oczekiwania były większe. Ten rok rozpoczął od piątego miejsca w Memoriale Tomasz Dula. Ograł go m.in. Oasis King, który niósł 5 kg więcej, jednak mimo wszystko kończył przed Svarogiem (59,5 kg), a ten później odpalił. Niestety dla trenera Olkowskiego Ristretto nie odpalił w Irandy, gdzie był trzeci. Ograł Lady Monię pewnie, ale ona była cieniem samej siebie, bardziej stan rzeczy oddaje strata w postaci siedmiu długości do Juvenila i Kaboom. 

    Preferowany stan bieżni i dystans:

    Dwa czwarte i jedno piąte, to miejsca jakie zajmował na torach elastycznych lub mocno elastycznych. Na lżejszej bieżni był dotąd pierwszy i trzeci, ale nie jestem przekonany, czy te wyniki można uzasadniać stanem toru. Najlepsze konie po Zelzalu to milerzy, ale są od tego wyjątki. Czteroletni Mononof był 18 maja trzeci we francuskim Listed na 2400 metrów. Zapis do Derby sugeruje, że wydłużenie dystansu będzie korzystne, ale z drugiej strony wszyscy uczestnicy mają zapis do Derby, a innym z pewnością wydłużenie dystansu przysłuży się bardziej. 

    Trener, jeździec, waga: 

    Pojedzie na nim doświadczony Anton Turgaev z waga 56 kg. Wcześniej Ristretto nie wykorzystywał atutu niskiej wagi, jak należy, ale dżokej go dobrze zna z treningów i wierzy w jego progres. Konie Wojciecha Olkowskiego nie biegają w tym sezonie dobrze, na 22 starty jedno zwycięstwo i jedno drugie miejsce. Anton ma na koncie dwa sukcesy i dwa drugie miejsca. 

    Prognoza:

    Jeśli pobiegnie na miarę poprzednich swoich startów, nie ma co liczyć na walkę o zwycięstwo. Wtedy w jego zasięgu powinno być niższe płatne miejsce. Może być nieco uśpionym talentem, jeśli tak faktycznie jest, to czas najwyższy na pobudkę. Zapewne to dla niego ostatni gwizdek przed skreśleniem z derbowej listy. 

    1.  Fengus (GB)

      hodowca: : Childwickbury Stud Partnership

      właściciel:: Millennium Stud Sp. z o.o.

    stajnia: Millennium Stud

    trener: K.Ziemiański

    jeździec: S.Abaev

    wymiary: 165 – 188 – 21 cm

    Fengus zajmuje drugie miejsce za No Stressem

    Rodowód:

    36 tysięcy euro za roczniaka do Polski to już nie przelewki. Ojciec to ukochany w Godolphin nestor Iffraaj. Był czołowym sprinterem, a teraz gdy ma 23 lata, kryje za 10 tysięcy funtów. Potomstwo startuje od 2010 roku i jeśli się nie pomyliłem w obliczeniach, to dał 38 koni z ratingiem powyżej 110 funtów oraz 5 ocenionych na 120 lub więcej. W tym są reproduktory Wootton Bassett, Ribchester, Jungle Cat czy świetne My Prospero oraz Audience. To same konie do mili. Matka to klacz hodowli Lady Bamford. Wygrała jeden wyścig (81 rpr). Fengus to jej pierwszy źrebak. Babka była druga w G2 na milę. Po karierze została sprzedana za 1,8 miliona funtów. Potomstwo jednak rozczarowało, żaden koń nie przekroczył ratingu 80 funtów oprócz matki Fengusa. 

    Kariera: 

    Zaczął w stajni Saliha Plavaca, który od początku zaznaczał, że długodystansowy ogier. Stąd mimo braku zwycięstwa pojawił się zapis do Nagrody Mokotowskiej. W Polsce nie ma wielu okazji do ścigania się dwulatków na dystansie 1600 metrów, a dłuższe dystanse wcale nie są dla nich przewidziane. Raz był drugi w wieku dwóch lat, w swoich drugim starcie (z debiutu szósty), ograł wtedy Universe Powera i Mr Horna. Później w Mokotowskiej kończył sześć długości za polskim Streakiem. Zimą zmienił stajnię i trafił do Krzysztofa Ziemiańskiego. W jedynym tegorocznym starcie był drugi, ale 12 długości za niebywale dysponowanym Naughty Peterem. Niestety, krótko, jedynie o ¾ długości ograł Wild Warriora.

    Preferowany stan bieżni i dystans: 

    Najlepszy występ miał na lekko elastycznej bieżni. Ostatnio finiszował z ostatniej pozycji i wjechał na drugie miejsce, takim akcjom sprzyja szybki tor. Rodowód sugeruje, że powinien być szybkim koniem, a i to powinno oznaczać, że lepszy dla niego byłby tor lekko elastyczny. Jednak do tej pory nie pokazał takiej przerzutki, która mogłaby mu zapewnić sukces na końcówce w takiej stawce. Sea The Stars jako ojciec matki trochę wydłuża dystans, ale raczej praktyka kłóci się tu z teorią. Na papierze to nie koń na 2200 metrów. 

    Trener, jeździec, waga: 

    Nie byłoby łatwo znaleźć stajnię, która ma gorszy start niż Niespodzianka Krzysztofa Ziemiańskiego. Po pierwszych ocenach biuletynu wydawać się mogło, że konie w treningu Ziemiańskiego będą nie do zatrzymania od początku sezonu, tymczasem po 13 dniach wyścigowych (Warszawa + Wrocław) ma na koncie tylko dwa sukcesy na 27 startów. Do tego co prawda dochodzi aż 8 drugich miejsc, ale i to nie poprawia znacząco sytuacji. Prędzej czy później wyniki muszą się pojawić, jednak póki co forma stajni jest słaba. Stefano Mura, podobnie jak Krzysztof Ziemiański, nie ma dobrego startu, 4 zwycięstwa na koncie i aż 10 drugich miejsc.

    Prognoza:

    Więcej minusów niż plusów. Sporo rzeczy przemawia przeciwko niemu, jak chociażby to, że jeszcze nigdy nie wygrał wyścigu. Ostatnio minimalnie ograł Wild Warriora, który nie miałby w tym wyścigu szans na sukces. Dodatkowo martwić może to, że dżokej Millennium Stud Szczepan Mazur nie pojedzie na Fengusie. Zamiast tego zobaczymy go na Mister Ursusie, a na Fengusa wskoczy Sanzhar Abaev. 

    1. Universe Power (IRE)
      hodowca: Godolphin
      właściciel: M.Biały, P.Gorczyca, K.Mirpuri i Vert A.Wyrzy
      trener: A.Wyrzyk
      stajnia: Czterej Pancerni
      jeździec: K.Dogdurbek

    wymiary: 169 – 191 – 21.5 cm

    Universe Power krótko po przyjeździe do Polski

    Rodowód:

    Universe Power kosztował 11 tysięcy euro, a został wyhodowany przez wielką stadninę Godolphin. Ojciec to doskonały, dwudziestoletni już Teofilo, po którym ogiery średnio kosztują ponad 100 tysięcy euro. Dał 65 koni z ratingiem powyżej 110 funtów i aż 12 z nich wzleciało z notą ponad 120 funtów. Bije na głowę nawet Iffraaja. Sam był koniem niepokonanym, ale startował jedynie pięć razy, zakończył karierę po klasycznym zwycięstwie w angielskim 2000 Gwinei. Nie daje sprinterów, przeważnie konie średniodystansowe na 1600 – 2000 metrów, ale było po nim też sporo dobrych długodystansowców, a nawet koni o predyspozycjach skrajnie wytrzymałościowych.

    Matka Universe Powera z kolei to klacz amerykańskiej hodowli. Good Place w wieku dwóch lat była siódma, ostatnia w G1 (Dubai Fillies Mile), 8 długości za zwyciężczynią. Oprócz tego była druga w emirackim 1000 Gwinei oraz czwarta w G3 także w Dubaju (1700 m). Dała jednego dobrego konia – klacz Mother County (94 rpr) biegała na milę, ale była po Dawn Approachu. Oprócz tego od tej matki Universe Powera urodził się niezły Banddar (81 rpr). To cenna linia żeńska, a żeby to pokazać nie trzeba kopać do czwartej, a nawet do drugiej matki. W dodatku została połączona z bardzo dobrym ojcem. To może być obecnie najlepszy koń w stajni czempiona Wyrzyka. 

    Kariera: 

    Tak jak Fengus, nie wygrał jeszcze wyścigu. Do spółki z Mr Hornem dzieli miano żółtodzioba w stawce. Ścigał się najmniej, bo tylko trzy razy. Z debiutu był czwarty i przegrał wtedy z Fengusem, ale rywale w odróżnieniu Universe Powera mieli już doświadczenie. Zapowiedział się tym wynikiem doskonale. Później można było liczyć na sukces, ale był trzeci, półtorej długości za Juvenilem i długość za Ursusem. W dystansie tego wyścigu sprawiał trochę problemów jeźdźcowi, a w zakręcie musiał być wyraźnie posyłany. Po wyjściu na prostą oddał niezły rzut, ale chwilę później nie dał rady się rozpędzić tak jak rywale, galopował co prawda po bardziej grząskiej bieżni. Walczył do końca i wyglądał jakby potrzebował znacznie dłuższego dystansu.  W Nagrodzie Irandy nie popisał się, zajmując piąte miejsce, 12 długości za Juvenilem i 4,5 za Ristretto. Znowu potrzebował pobudzania już w zakręcie, a na prostej nie pokazał przyspieszenia, więc rywale odjechali. 

    Preferowany stan bieżni i dystans: 

    W teorii koniom ze stajni Adama Wyrzyka zdecydowanie bardziej odpowiada mokry tor. Universe Power co prawda miał najlepszy wyścig po bieżni lekko elastycznej, ale w drugim wyścigu na grząskim torze szedł do końca całkiem nieźle. W drugim i trzecim starcie brakowało mu trochę przyspieszenia na początku prostej. Może potrzebować mocnego wyścigu od startu, bez szarpnięcia na finiszu. Do tego idealnie nadawałby się tor elastyczny. Dodatkowe 200 metrów (względem Irandy) powinno mu pomóc. 

    Trener, jeździec, waga: 

    Konie obecnego czempiona trenerów nie są jeszcze u szczytu formy. Po dwóch zwycięstwach pierwszego dnia dołożyły tylko trzy oczka. Skuteczność obecnie nie rzuca na kolana (7,8 procenta), podobnie jak w przypadku jeźdźca (6,9%), ale konie z tej stajni często odpalają w drugim lub nawet trzecim starcie w sezonie. Kumushbek Dogdurbek jeździ nierówno. Przeplata bardzo dobre jazdy z kiepskimi. Waga w tym przypadku trochę lepsza, bo Universe Power poniesie kilogram mniej niż Ristretto i Fengus, 55 kilogramów. 

    Prognoza:

    To według mnie koń o sporym potencjale. Ma cenny rodowód, a jest sporym koniem, więc nic dziwnego, że trzeba było na niego czekać. Jeśli nie będzie ekspresowo szybkiego toru, to nie odważyłbym się go skreślić ze swoich typów. Może bardzo dużo poprawić i namieszać, nawet w czołówce. 

    1. Mister Ursus (IRE)
      hodowca:  Roundhill Stud

    właściciel: Westminster Race Horses Sp. z o.o.
    trener: M.Janikowski

    stajnia:  Westminster Race Horses
    jeździec: S.Mazur

    wymiary: 163 – 188 – 20.5 cm

    Wygrywa Mister Ursus, za nim galopuje Mr Horn

    Rodowód:

    Ojciec Mister Ursusa Raven’s Pass to gwiazda mili. Wygrał Queen Elizabeth II Stakes oraz Breeders Cup Classic, co nieczęsto zdarza się koniom z Europy, zazwyczaj startują podczas tego mityngu w gonitwach na trawie. Kryje za 7,5 tysiąca euro. Sam jest synem Elusive Quality, doskonałego ojca matek. Podobnie z resztą oceniany jest Raven’s Pass, jako pożądany ogier po stronie żeńskiej. Potomstwo biega od 2012 roku, a 13 z nich złamało barierę 110 funtów, jeden przekroczył 120. Ursus kosztował 8,5 tysiąca euro. Matka w wyścigach nie pokazała nic specjalnego (57 rpr), z resztą podobnie jak jej potomstwo, które biegało we Włoszech. Babka Ursusa była już znacznie lepsza (94 rpr), a biegała na dystansach powyżej 2000 metrów, w dodatku urodziła Librana (110 rpr), który wygrał ponad milion dolarów w Australii, a też specjalizował się w gonitwach od 1600 do 2600 metrów. 

    Kariera: 

    Miał przeciętne notowania, ale jakby nie patrzeć, biegał najwięcej z koni zgłoszonych do tego wyścigu, a tylko raz wypadł z pierwszej trójki, był wtedy czwarty. Po przeciętnym początku miał niezły wyścig na koniec ubiegłego sezonu, w którym kończył drugi za Juvenilem. Ten sezon zaczął od drugiego miejsca za Lady Agnieszką w handikapie trzeciej grupy. Następnie wyraźnie poprawił i wygrał bardzo łatwo wyścig III grupy po mocnej końcówce. Ograł o 3 długości Thunder Shota, a krótki łeb za nim kończył Mr Horn. 

    Preferowany stan bieżni i dystans: 

    To potężny koń, który ostatnio błysnął na torze lekko elastycznym. Było szybko i ewidentnie mu to pasowało. Najlepszy syn Raven’s Passa specjalizował się w wyścigach od mili do dwóch kilometrów. Jego synowie potrafili biegać na wysokim poziomie na 2200 czy na 2400 metrów, ale mieli wtedy sporo dolewu wytrzymałości od strony matki, Mister Ursus tego nie ma wiele, jednak jakieś przesłanki o potencjale na 2200 można znaleźć. To koń mocny i potężny, raczej nie na błoto i jak miałbym postawić na jedno, to na podstawie teorii, wolałbym dla niego 1600 niż 2400, wydłużenie dystansu może nie być jego wielkim sprzymierzeńcem. 

    Trener, jeździec, waga: 

    Na ogromny plus zestaw Mazur + Janikowski + Westminster, który pokazał już nie raz, że działa jak dobrze naoliwiona maszyna. Stajnia Janikowskiego nie jest w takim gazie, jak można było się spodziewać i mimo zwycięstwa Wiosennej, konie biegają nieco gorzej niż zakładałem, wygrały dopiero trzy wyścigi, a na konto trenera wpadło tylko jedno drugie miejsce. Tylko dwa zwycięstwa ma Szczepan Mazur i bardzo słabą jak na siebie skuteczność – 7,1%, jednak akurat o niego bym się nie obawiał. Prędzej o wagę. Nie wydaje mi się, żeby Szczepan miał pojechać na zadeklarowane 56 kilogramów. Raczej spodziewam się obok tej piątki ósemki.

    Prognoza:

    Nie można odbierać mu szans, ale z tyłu głowy mam świadomość, że był przeciętnie oceniany i nie powinien brylować w bocznej ścieżce do Derby. Mimo to w tegorocznym Memoriale Jednaszewskiego nie widzę wielu koni, które mogą go pewnie ograć. Szczepan może zrobić wszystko i wyciągnąć go o dwie długości dalej niż jakikolwiek inny dżokej w Polsce, ale nie widzę go w finałowej rozgrywce, no chyba, że będzie sucho, a wyścig ułoży się mu idealnie. 

    1. Crystal Wine (IRE)
      hodowca:  D.Harrison
      właściciel: : Plavac Sp. z o.o
      trener: S.Plavac
      stajnia: Plavac Racing
      jeździec: K.Grzybowski

    wymiary: 159 – 184 – 19 cm

    Rodowód:

    Ojciec klaczy to Crystal Ocean, który był późnym koniem. Rozwijał się bardzo długo, ale doszedł do najwyższego poziomu. Wygrał m.in. Prince Of Wales’s Stakes oraz błysnął w Nagrodzie Króla i Królowej Angli, najważniejszym sprawdzianie długodystansowym na Wyspach, gdzie na długość szyi zbliżył się do wspaniałej Enable. Kryje za 8 tysięcy euro. Potomstwo biega od zeszłego roku, choć w bazie Racing Post na próżno szukać wyników potomstwa. Póki co na Wyspach biegało niewiele koni, piątka. Jeden wygrał (91 rpr). Crystal Wine od początku wydawała się wyjątkowa, bo wygrała bardzo wcześnie. Niemal na pewno jako pierwszy koń po tym ojcu na całym świecie.

    Matka Crystal Wine urodziła się w Darley (hodowlany oddział Godolphin). Nieźle biegała (80 rpr), wygrała dwa wyścigi na dystansie 1600 metrów. Jej najlepszy potomek – Mr Escobar (88 rpr) wygrał wyścig angielskiej klasy trzeciej na dystansie 2400 metrów w Dundalk jako pięciolatek, więc też okazał się bardzo późny. Babka z kolei  biegała przyzwoicie na dystansach od 1900 do 2300 metrów (82 rpr). dała aż trzy konie z ratingiem powyżej 100 funtów. Jeden z jej synów był szósty w Dubai Turf 2018 (G1 – 1800 m).

    Kariera: 

    Lepiej zacząć się nie dało. Ograła Zen Spirita, a tego nie można powiedzieć o żadnym innym koniu. Później ograła stajenną koleżankę Inwestycję w słabej stawce, po czym weszła na poziom kategorii A. Na początku było jeszcze super, bo wziął na niej rewanż Zen Spirit, ale i tak ograła Coloniusa i to o dwie długości, a przypominam, że Colonius kończył drugi w Nagrodzie Rulera. Później jednak Crystal była ostatnia w Nagrodzie Efforty. Salih Plavac za tę wpadkę winił jeźdźca, ale w pierwszym tegorocznym wyścigu, pod uczniem Syimikiem Urmatbekiem, była ostatnia w Memoriale Dula, dwie długości za stawką, a miała niezłą wagę. Do wyjścia na prostą wszystko wyglądało normalnie, uczeń pojechał szeroko, ale można to przełknąć. Klacz miała niezłą pozycję, ale nie miała kompletnie siły. Nie było w niej połowy Crystal Wine z początku kariery. Szybko odpadła ze stawki i choć Syimik mało nie wyzionął na niej ducha, to z trudem zbliżała się słabnącej Grzechu Wartej. 

    Preferowany stan bieżni i dystans: 

    Trzy początkowe starty miała na lekko elastycznej bieżni. W Efforty i Dula była poza rozgrywką, ale warunki były skrajnie inne. Tor był mocno elastyczny, warunki były ciężkie i wygląda na to, że zdecydowanie bardziej pasuje jej suchy tor. Według rodowodu to zdecydowanie długodystansowa klacz. 

    Trener, jeździec, waga: 

    Salih Plavac ma póki co stosunkowo niezły sezon, jest na ósmym miejscu w czempionacie, ale jego konie biegają sporo, jego skuteczność to 11,5%. Póki co jego konie największe sukcesy osiągały w wieku dwóch lat. Zaznaczał niejednokrotnie, że nie ma jak robić galopów w swoim ośrodku treningowym, a na galopy do Warszawy nie przyjeżdża. Może Crystal musiała zapłacić frycowe, jednak to nie tłumaczy takiej straty. Jest wysoko sklasyfikowana, więc poniesie 58 kilogramów, czyli niemal najwyższą wagę w polu. Ciężej będzie miał tylko Boitdanssonblanc. Kamil Grzybowski współpracuje od dawna z Salihem Plavacem, czasem jeździł więcej, czasem mniej, teraz raczej nie może narzekać na swoje szanse. Obecnie Kamil jednak też nie wygrywa za dużo, ma dopiero trzy sukcesy na 33 starty (9,1%). 

    Prognoza:

    Chciałbym zobaczyć jej odrodzenie, ale rozum nie pozwala mi jej liczyć. Jeśli będzie sucho, to warto mieć w pamięci, że na lekko elastycznym torze potrafiła świetnie biegać, jednak to było dwa tragiczne starty temu. 

    1. Mr Horn (GB)
      hodowca: New England Stud, A.Nicoll & P.Vela
      właściciel: Plavac Sp. z o.o.
      trener: S.Plavac
      stajnia: Plavac Racing
      jeździec: T.Kumarbek

    wymiary: 162 – 186 – 20.5 cm

    Mr Horn zajmuje jako dwulatek drugie miejsce za Sir Siljanem

    Rodowód:

    Ojciec – Golden Horn to angielski derbista z 2015 roku i zwycięzca Nagrody Łuku Triumfalnego, czy Champions Stakes. Najlepszy długodystansowy koń w tamtym czasie w Europie. Został oceniony na zapierające dech w piersiach 132 funty. Kryje obecnie za 10 tysięcy funtów, mimo że w 2016 gdy trafił do stada, za stanówkę trzeba było zapłacić sześć razy tyle. Potomstwo obecnie biega piąty sezon, doczekaliśmy się dziesięciu koni z ratingiem powyżej 110 funtów i dwóch ocenianych na 120. Dobrze łączył się z ogierem Dansili jako ojcem matek, z tego nicku wyszły dwa konie z ratingiem powyżej 100 funtów. Jeden z nich Franz Strauss był nawet drugi w tegorocznym Al Maktoum Challenge (G1 – 1700 m).

    Matka to Fondly, która biegała dla Coolmore, więc już mamy mocny sygnał o warunkowo mocnym pochodzeniu. Wygrała jeden wyścig na 1400 metrów jako trzylatka. Ma super papier, ponieważ jest półsiostrą świetnego Canford Cliffsa, jednego z najlepszych koni świata z początku drugiej dekady XXI wieku (irlandzkie 2000 Gwinei, St James’s Palace Stakes, Sussex Stakes – 130 rpr). Jej potomstwo jednak dotąd nie biegało rewelacyjnie, ale to patrząc na świetny rodowód, w każdej chwili może się zmienić.

    Kariera: 

    Rozpoczął karierę bardzo dobrze, był drugi za Sir Siljanem i zdołał od razu ograć Mister Ursusa i No Stressa. Później Mr Horn się nie popisał, pokazując zupełnie inne oblicze. Stracił do No Stressa aż 5 długości, a przegrał też z Fengusem i Universe Powerem. W ostatnim wyścigu, w połowie maja, liczyłem, że rozprawi sie z rywalami i pokaże swoje aspiracje do dużych wyścigów dla trzylatków, tym bardziej, że prowadził go Szczepan Mazur. Nie dał jednak rady Thunder Shotowi w walce o drugie miejsce, a Mister Ursus był poza ich zasięgiem. Z tym, że Mister Ursus był rozbiegany, bo wcześniej zdążył już wystartować i zająć drugie miejsce. To był szarpany wyścig. Horn źle ruszył, więc Szczepan go pogonił, bo ewidentnie chciał jechać z przodu stawki, później musiał go wziąć na siebie, bo nie było wystarczająco dużo miejsca przy kanacie. W zakręcie się wcisnął i wyprowadził na prostą. Nie dał rady uciec, bo znacznie szybsze Boheme i Mister Ursus szybko go minęły. Mr Horn galopował jednostajnie i nieźle, dzięki czemu był blisko drugiego konia. 

    Preferowany stan bieżni i dystans: 

    To dystansowy koń z całą pewnością. 2200 metrów po ostatnim 1800, to może być dla niego ogromna zmiana. Na plus. Ostatnio na szybkim torze nie był w stanie przyspieszyć. Potrzebuje równego wyścigu, a mocno elastyczny tor temu sprzyja. Pytanie czy w stawce będzie lider, jeśli nie, to chyba musi lecieć na front i walczyć o siebie. 

    Trener, jeździec, waga: 

    Trener ten sam co przy Crystal Wine. W siodle za to Temur Kumarbek, a on ma dużo do udowodnienia. Po tym jak Maciej Janikowski zmienił go na koniach podczas dnia pierwszych klasyków, w wyniku przeziębienia jeźdźca, doszło do rozłamu i Temur nie pracuje już w stajni Janikowskiego. Stracił trochę czasu i świetną okazję na zwycięstwo w klasycznej Nagrodzie Wiosennej. Nie ma już swoich koni, swoich dosiadów, musi na wszystko zapracować od nowa. Statystyki ma niezłe – 3 zwycięstwa na jedynie 16 startów, co daje mu 18,8% skuteczności.

    Prognoza:

    O ile Mister Ursus nie zrobi znacznego progresu, to Mr Horn ma pełne prawo, żeby go teraz ograć. Potrzeba do tego równego wyścigu, a najlepiej w połączeniu z elastycznym torem. Przetarcie było mu potrzebne, to podziała jak treningowy galop, a Ursus był już rozbiegany. 

    Wierzę, że może sporo poprawić i liczę go. W dodatku ma świetną wagę 55 kg.

    1. Boitdanssonblanc (FR)
      hodowca: J.P.J. Dubois
      właściciel:  Borussia Cars Sp. z o.o
      trener: M.Jodłowski
      stajnia: Borussia
      jeździec: D.Sabatbekov

    wymiary: 167 – 192 – 21 cm

    Rodowód:

    Nie ma w stawce drugiego konia o tak jednoznacznie długodystansowym rodowodzie. Ojciec, Kingfisher, to syn Galileo, który nie wygrał na poziomie wyższym niż Listed. Jednak nie można powiedzieć, że nie był czołówką rocznika. Został irlandzkim wicederbistą, a trafił na przeciwnika z innej planety, bo Australia był nie do ogrania. Najlepszy start Kingfishera był mimo wszystko później, na znacznie dłuższym dystansie 4000 metrów. Zajął drugie miejsce w Ascot Gold Cup. Stayery jak on niechętnie używane są w hodowli, poza tą ukierunkowaną na gonitwy przeszkodowe. Kryje jedynie za 2 tysiące euro we Francji. Potomstwo biega od 2021 roku, ale tylko cztery konie po nim zdołały wygrać wyścig, z czego tylko jeden w gonitwie płaskiej i to skrajnie niskiej rangi. Nie ma co mówić o ratingu 110, czy nawet 100 lub 80 funtów. Boitdanssonblanc zdecydowanie może być jego najlepszym synem.

    Matka trzylatka Janusza Cichonia to Red Love Moon (po Monsun), która wygrała dwa wyścigi (płaski na 1900 i płotowy na 3500 metrów). Z czwórki potomstwa w wieku wyścigowym, oprócz Boitdanssonblanca, wygrała jedynie jedna klacz, ale za to trzy wyścigi. Jeden we Francji i dwa w Hiszpanii (1000 i 1400 m). 

    Kariera: 

    Po zakupie trafił do wrocławskiej stajni Łukasza Sucha, ale zanim zadebiutował, właściciel przeniósł go do Macieja Jodłowskiego. Zadebiutował w połowie października i był szósty. Dosiad Oliwii Szarłat wskazywał na to, że wyścig ma formę przetarcia. Później leciał już zdecydowanie po zwycięstwo i pod Alexandrem Reznikovem był drugi o nos za Damarshalem. To był niezły występ, ale w Nagrodzie Generała Władysława Andersa pokazał się już świetnie. Oddał bardzo dobry finisz i zapewnił sobie zwycięstwo. Miesiąc później zrobił jeszcze lepsze wrażenie, wygrywając z drugim Sir Siljanem aż o 4 długości i o 8 z trzecim Furorem Divinusem. Był nie do ogrania, a warunki w tych dwóch wyścigach były skrajnie inne. Raz szybki tor, raz bardzo mokry. W obu przypadkach doskonale przyspieszył i wygrał spokojnie.

    Preferowany stan bieżni i dystans: 

    Ma doskonałą przerzutkę, ale pokazał zarówno na torze suchym jak i mokrym, więc w jego przypadku bym się tym nie martwił niezależnie od warunków. Różnice robią kilogramy na grzbiecie, z zasady są bardziej odczuwalne na torach wolnych i mokrych.

    Trener, jeździec, waga: 

    W siodle lider czempionatu. Uważam, że póki co najlepiej i najrówniej jeżdżący dżokej w sezonie 2024 w Polsce. Trener jest obecnie nie do zatrzymania, wygrywa jak na zawołanie, z resztą Dastan podobnie. Dżokej ma 14 zwycięstw i skuteczność na poziomie świetnych 31%, a Jodłowski jest jeszcze lepszy jeśli chodzi o statystyki, bo skuteczność u niego wynosi ponad 40% przy trzynastu zwycięstwach. Na minus znaczna waga. Jako jedyny koń w stawce poniesie 59 kilogramów, to o 4 więcej niż Universe Power, czy Mr Horn, a na dystansie 2200 metrów może je odczuć. Żeby wygrać mimo to, musi być znacznie lepszy. Do tej pory pokazywał, że jest. 

    Prognoza:

    Teoretycznie z każdym metrem powinien być lepszy, a może się nawet okazać, że optymalna dla niego byłaby Nagroda Sac-a-Papier (3200 m). Zrobił spory postęp i wydaje się, że przy ostatnim starcie znowu dużo poprawił. Jeśli tak będzie i tym razem, a można się tego spodziewać, ponieważ ma bardzo długodystansowy i późny rodowód, to trzeba go uwzględniać w typach. Wszystko za nim przemawia, oprócz wagi. Rodowód ma teoretycznie niezbyt imponujący, ale najwyraźniej w praktyce mu to nie przeszkadza.  

    1. Heaven Give Enough (IRE)
      hodowca: Miss A.Burke
      właściciel:  K.Miondlikowski i M.Pilipczuk
      trener: M.Pilipczuk
      stajnia: Heaven Is No Limit

    jeździec: K.Mazur 

    wymiary: 158 – 196 – 21.5 cm

    Heaven Give Enough

    Rodowód:

    Czarny pocisk za osiemset funtów. Nikt go nie chciał, ale Małgorzata Pilipczuk uwierzyła i są efekty. Ojciec Unfortunately wygrał elitarne Prix Morny (G1 – 1200 m), bijąc ogiera Havana Grey. Co ciekawe, ojciec Heaven Give Enough kryje za 3 tysiące euro, a siwy ogier, którego wtedy pokonał, za… 55 tysięcy funtów. Przychówek startuje od 2022 roku, więc obecnie ściga się trzeci sezon i tylko jeden koń po nim ma rating wyższy niż 100 funtów, na szczęście najlepsza Perdika została oceniona aż na 111 funtów (za start na 1000 metrów), więc łapie się do zestawienia 110+.

    Matka trzylatka nie biegała, a “Hefciu” jak nazywa go trenerka, był jej pierwszym źrebakiem. Babka też nie biegała, ale jej siostra wygrała Listed na 2400 metrów oraz była piąta w G2 na 2800 metrów (strata jedynie dwóch długości) w treningu Johna Gosdena, co daje nadzieje na możliwości dystansowe. Niestety sama Aquanaut (babka) nie dała dotąd żadnego dobrego konia. 

    Kariera: 

    Nie ma tu drugiego konia, który nigdy nie wypadł z porządku. “Czarny Pocisk” nie przestaje zaskakiwać. Mało kto brał go na poważnie, ale w debiucie błysnął talentem i od razu zainteresował się nim Kamil Miondlikowski, który odkupił część udziałów w nim. W drugim występie Heaven wygrał Memoriał Tomaszewskiego, pewnie ogrywając Wirtuoza. Sensacja pojawiła się w kolejnym wyścigu, kiedy koń w treningu Małgorzaty Pilipczuk zajął drugie miejsce w Nagrodzie Mokotowskiej i to pewnie. Na koniec rozczarował w Nagrodzie Hipokratesa, ale ograła go jedynie Lady Monia, która świetnie się zapowiadała. Pierwszy tegoroczny start mógł pozostawić trochę do życzenia. Na dystansie 1200 metrów wcale nie tak łatwo ograł Mollys Pride. Mógł wygrać pewniej, ale trochę sprawiał problemów uczniowi, chowając się za słabnącą klaczą. Trzeba ten start brać za galop, jednak jakby nie patrzeć teraz musi przegalopować o kilometr więcej. 

    Preferowany stan bieżni i dystans: 

    Nie jestem przekonany, czy stan bieżni mu robi jakąkolwiek różnice. Trzeba zauważyć jednak, że oba zwycięstwa miał na torze lekko elastycznym, ale patrząc szerzej, widać, że najlepszy start miał, gdy kończył drugi w Mokotowskiej, a wtedy było mokro. Mam jednak poważne obawy co do tego wydłużenia dystansu. Matka i babka nie biegały, ale siostra babki była długodystansowym koniem. Głębiej w linii żeńskiej jest sporo wytrzymałości, prababka startowała w Listed na 2400 metrów, a do tego urodziła dwa konie, które swoje statusy black type wywalczyły na dystansach od 2000 do 2600 metrów. Mimo wszystko Heaven wygląda na sprintera, a nie stayera. To mały, zwarty, nabity i muskularny energiczny koń i mimo wymieszania krwi sprinterskiej z długodystansową uważam, że 2200 metrów może być dla rywali większym atutem.

    Trener, jeździec, waga: 

    Oskara Nowaka w siodle zmienia Konrad Mazur, który wcześniej nie jechał żadnego wyścigu na Heavenie. Dla Małgorzaty Pilipczuk Heaven Give Enough jest zdecydowanie najlepszym koniem, w krótkiej dotychczasowej karierze trenerskiej, a sama trenerka ma niewiele koni w treningu. Dotychczas zanotowała trzy starty w tym sezonie, jedyne zwycięstwo wypracował Heaven. Waga jest dobra, 56 kilogramów go nie przyciśnie i zdecydowanie ułatwi walkę na dystansie 2200 metrów. 

    Prognoza:

    Wydaje się, że największe szanse miałby przy wyścigu na końcówce. Jest programowym faworytem, ale wcale nie ma przed sobą łatwego zadania. Na dystansie 1200 metrów nie szukałbym innego konia, jednak na 2200 nie jest moim numerem jeden. 

    Typy autora: Boitdanssonblanc / Mr Horn / Universe Power / Ristretto 

    Michał Celmer

    Na zdjęciu tytułowym Westminster Moon po zwycięstwie w Memoriale Jerzego Jednaszewskiego 2023.

    Udostępnij

    Powiązane artykuły

    Zbliżające się wydarzenia

    Najnowsze artykuły