Wypowiedzi trenerów dotyczące koni startujących na Partynicach we wtorek, 11 listopada.
Michał Borkowski
Shevooha – trochę zaryzykowaliśmy ostatnio z taktyką. Okazała się zła, klacz chyba musi być bardziej z tyłu. Zobaczymy, czy to był powód, że nie wyszło.
Milson – debiut jak na niego był bardzo dobry. Najmniej liczyłem go z całej trójki, a wypadł najlepiej. Zobaczymy, czy to przypadek, czy rzeczywiście po zielonym lepiej mu się biega.
Black Flash – jak na ogiera ma słabsze warunki. Mam nadzieję, że przez zimę trochę się wzmocni i pójdzie do przodu.
Soft Man – nie wiem, dlaczego ostatnio był w wyścigu taki spokojny. Biegł w nausznikach, ale przebiegł słabo. Teraz zdejmiemy mu nauszniki i może pójdzie mocniej.
Kakao Blue – biegnie po przerwie. Chodzi dobrze, czuje się dobrze. Trochę może mu zabraknąć przetarcia, ale mam nadzieję, że się pokaże.
Grand Prix – rezygnujemy z gonitw skakanych, bo mu nie idzie. Poprzedni wyścig płaski miał niezły, więc może powalczy.
El Pago Pago – po Wielkiej Służewieckiej miał przerwę. Poniesie dużą wagę i nie będzie mu łatwo, ale myślę, że będzie walczył.
High Hope – poprzednio została zatrzymana w gonitwie amatorskiej. Nie do końca wiem, dlaczego, więc nie wiem, czego się teraz spodziewać. Skacze dobrze i mam nadzieję, że się pokaże.
Umań – biega na równym poziomie. Pokazał się też w Warszawie. Dystans mu pasuje, waga też jest w porządku. Powinien być wysoko.
Tequila Shot – to koń zagadka. Biegał dużo poniżej tego, co pokazuje na treningach, a ostatnio, co prawda w gonitwie uczniowskiej, pobiegł bardzo dobrze. Ten wyścig pokaże, czy to był jednorazowy wyskok.
It’s Highest – po ostatnim udanym wyścigu nadal próbujemy go w gonitwie z przeszkodami. Jeżeli potwierdzi dobry występ, w przyszłym roku pozostanie przy przeszkodach.
Justyna Domańska
Livorna i Perana – obie dobrze wyglądają i są w dobrej dyspozycji. Tor powinien być idealny. Liczę na Peranę, może akurat się uda. Livorna pobiegnie w okularach, co powinno jej pomóc w koncentracji i może też zaskoczy.
Królowa Kinga – najbardziej zależy mi na gonitwach dystansowych, powyżej 2000 m. Zdecydowałam się na 1907 m, bo w handikapie na 2400 m był problem ze znalezieniem jeźdźca, który wyważyłby się na 52 kg. To bardzo szczera i rzetelna klacz, liczę na jej dobry występ.
Szansonistka – towarzyszka treningowa Królowej Kingi. Na treningach jedna nie ustępuje drugiej. Ma jednak trudny charakter i jest trudniejsza w prowadzeniu. Wszystko zależy od tego, na ile będzie chciała współpracować z jeźdźcem. Nie jest bez szans na zajęcie dobrego płatnego miejsca.
Małgorzata Kryszyłowicz
Wasalka – to dobra, szybka klacz. Fajnie pracuje w jesiennych warunkach.
Waiber – ma możliwości, ale w wyścigu bardziej interesuje się innymi końmi niż szybkim galopem.
Miss Equus – stawka koni jest liczna, ale klacz powinna poradzić sobie z konkurencją. Jest w formie.
Wiesław Kryszyłowicz
Karakal – dobry, szczery polski dwulatek. Ma trudne zadanie, bo większość koni to importy. W debiucie ograł jednego w walce.
Elegantia – na treningach jest dynamiczna i chętnie galopuje, natomiast w wyścigu coś ją blokuje. Pobiegnie pierwszy raz w okularach.
Złocica – ciągła klacz, dłuższy dystans jej pasuje. Jest w formie.
Księżna Monako – dobrze skacze, ostatnio w gonitwie płotowej poprawiła się.
Zadra – nieduża, delikatna klacz, chętnie galopuje. Pod Kingą dobrze przebiegła, więc idziemy za ciosem.
Paweł Pałczyński
Tabasko – został wycofany
Trurl – ukończył przeszkodowy debiut i taki był plan. Zajął nawet płatne miejsce. Ten sezon przeznaczony jest na naukę. Zaczął go w drugiej połowie, więc jest jeszcze świeży.
Jurorka – gdyby nie mój upadek, myślę, że jej ostatni występ zakończyłby się walką o zwycięstwo. Po upadku jest wszystko w porządku, klacz czuje się dobrze. Sezon zaczęła trochę później, więc ma jeszcze zapas sił.
Mariupol – miał dłuższą przerwę, bo z wyścigu na wyścig wypadał coraz gorzej. Nie udało mi się znaleźć przyczyny. Testujemy, czy jesienna pogoda i ta przerwa wpłyną na poprawę jego formy.
Viveko – ostatnio trochę rozczarował, ale biegł po przerwie, bo od Derby nie startował. Po wyścigu poprawił. Wydłużenie dystansu powinno zadziałać na jego korzyść, podobnie jak dość niska waga.
Łukasz Such
Rysiek – nawet nieźle zadebiutował. Powinien z wyścigu na wyścig poprawiać się. Koń dystansowy, na przyszły rok.
Bazuka – już swoje zrobiła w tym sezonie. Dostała też trochę zimowej sierści, ale liczę, że powinna rozgrywać ten wyścig.
Baleona – gdyby jej się udało powtórzyć wynik z ostatniej gonitwy, to będę bardzo zadowolony.
Fast Devil – zrobił się już mocno zimowy. Mimo to liczę, że powinien powalczyć o wygraną.
Mr Horn – z biegiem czasu powinien być coraz lepszy. Liczę, że też dobrze wypadnie.
Son of Jameson – dobrze się czuje i liczę, że powinien rozegrać ten wyścig.
Patryk Wróblewski
Freedom Lily – została wycofana.
Rontmartre – czuje się dobrze. Jest wesoły, nabuzowany, fajnie pracuje. Już poprzednio podobał mi się do momentu upadku. Jeżeli tym razem nic się złego nie wydarzy, powinien zająć dobre płatne miejsce, może nawet rozgrywać ten wyścig. Cieszyłbym się, gdyby wygrał, bo stać go na to.
Grzegorz W. Wróblewski
Urugano – został wycofany.
Magnetyt – to jego stiplowy debiut. Jako trzyletni nie zabłysnął. Jego ojciec Touch Of Genius nie dał na razie wyróżniającego się potomstwa. Trochę lepiej wygląda to ze strony matki i jeżeli odezwą się jej zdolności, na straconej pozycji nie jest. Ma więcej wytrzymałości niż szybkości, stąd przeszkodowy sprawdzian, ale wielkich oczekiwań nie mamy.
Kraina Marzeń – jej ojciec Caccini też nie zabłysnął jako reproduktor. Klacz jako trzylatka nic nadzwyczajnego nie pokazała. Jest nadzieja, że może będzie lepsza w wieku czterech lat. Tu startujemy bez wielkich oczekiwań.
Anfield – wraca po bardzo długiej przerwie spowodowanej kontuzją. W swoich dotychczasowych startach wypadał przyzwoicie. Niezły wynik osiągnął w swoim ostatnim występie, kiedy był blisko za El Pago Pago. Trudno jednak oczekiwać, żeby mógł tu zawalczyć, biorąc pod uwagę długą przerwę i krótki okres przygotowawczy.
Poirot – poprzednio It’s Highest wygrał z nim dość łatwo. Mimo to warunki gonitwy są takie, że mój koń poniesie wyższą wagę niż rywal, a to nie ułatwi mu zadania.
Maciej Jodłowski (z profilu FB Stajni Orarius)
Moonchant – na partynickim torze dobrze poradził sobie z debiutu, więc powtarzamy zapis i liczymy na kolejny dobry start. W siodle k.dż. Erbol Zamudin Uulu
Lady Agnieszka – Wrocław zawsze jej służył dlatego też to właśnie tutaj kontynujemy ściganie. Na minus duża waga. W siodle st.u. Boston Marat Uulu
