Hipop de Loire znów błysnął w Niemczech – zajął drugie miejsce w gonitwie Listed w Hamburgu

Sześcioletni obecnie Hipop de Loire (American Post – Louve Rose po Muhtathir) czuje się w Niemczech jak ryba w wodzie. W sezonie 2022 wygrał w Berlinie gonitwę rangi Listed – Hoppegartener Steher Preis LR na 2800 m i był czwarty w niemieckim St. Leger G3 na tym samym dystansie. W środę 28 czerwca w Hamburgu w stawce pięciu koni zajął pod Władimirem Panowem drugie miejsce w gonitwie my-bed.eu-Langer Hamburger LR na 3200 metrów (pula nagród 25 tysięcy euro). Trenowany we Wrocławiu przez Tadeusza Dębowskiego i Marlenę Stanisławską dla Sławomira Pegzy Hipop de Loire stracił do zwycięskiej klaczy Nastaria pół długości, a po efektownym, choć – być może – lekko spóźnionym finiszu, o dwa krótkie łby ograł Lion’s Heada i faworyta Lotterbova. Zarobił w tym wyścigu dla swojego właściciela 5 tysięcy euro. Był to jego pierwszy start w tym roku i pierwszy od występu w niemieckim St. Leger 2022.

„Szczepan by to wygrał” – napisał do mnie chwilę po zakończeniu wyścigu w Hamburgu Krzysztof Romaniuk, ekspert Służewiec iTV i Traf News. Jego pogląd podziela wielu polskich kibiców, którzy mocno wierzą w Szczepana Mazura. Jest wielce prawdopodobne, że tak by się stało, natomiast jazda Władimira Panowa na Hipopie nie była taka zła, wypadł przyzwoicie. Mazur jest teraz zawieszony za nadużywanie bata.

Hipop de Loire był ostatnią grą w pięciokonnej stawce z kursem 9,7:1, zbliżony miał Lion’s Head (9,6:1). W tej małej grupie koni, na stayerskim dystansie 3200 m, koń z Partynic był prowadzony na ostatnim miejscu. Zakładam, że takie były ustalenia taktyczne z trenerami i właścicielem, bo czasu i miejsca na przełożenie się na lepszą pozycję w dystansie było bardzo dużo, a nie próbował tego robić. Więc trudno tu mieć zastrzeżenia do Panowa. Tempo nie było mocne, ale – jak to zwykle w Niemczech – solidne, jak na ten dystans.

Były takie fragmenty gonitwy, że Panow musiał lekko posyłać Hipopa, by ten sześcioletni wałach trzymał się blisko pozostałych koni. Rosjanin, który przed laty jeździł na Służewcu, popełnił jednak chyba jeden mały błąd. Trochę przysnął, gdy przy wyjściu na prostą konie mocno szarpnęły, przyspieszyły na finiszu. Minimalnie za późno i mało intensywnie zareagował. Syn American Posta potrzebował chwili, by w pełni stanąć na chód i zacząć zbliżać się do rywali.

Przez całą prostą Panow jechał wydajnie w posyle i dobrze rozpędził Hipopa. Łatwo minął Diamantisa i tuż przed celownikiem nakrył o dwa krótkie łby Lion’s Heada i faworyta Lotterbova, dosiadanego przez niemieckiego gwiazdora Andrascha Starke. Nie zdołał pokonać czteroletniej klaczy Nastaria (Outstrip – Cinta po Monsun) pod Miguelem Lopezem, stracił do niej pół długości.

Zdecydowanym faworytem (2,2:1) tego wyścigu był trenowany przez Markusa Kluga czteroletni Lotterbov (Protectionist – Lutindi po Adlerflug). 11 czerwca Lotterbov (GAG 90) wygrał gonitwę Listed w Kolonii na 3000 m – Weidenpescher Steher Cup. Krótka przerwa, 17 dni, na tak długim dystansie, mogła mieć wpływ na jego dyspozycję. Hipop de Loire jednak też nie mógł być w optymalnej formie. Był to jego pierwszy start w tym roku i pierwszy od występu w niemieckim St. Leger 2022.

Trudno jednoznacznie ocenić, co by się stało, gdyby Hipop był prowadzony w dystansie bliżej frontu, nie na ostatnim miejscu, albo gdyby z piątej pozycji Panow ruszył na nim trochę wcześniej. Być może pokonałby Nastarię, ale tego nigdy do końca nie wiadomo. Równie dobrze mógł mieć wtedy mniej siły do finiszu i nie rozpędzić się tak wydajnie. Wyglądało na celowniku, że jego rzut, przyspieszenie, już się kończyły. Nie można więc wykluczyć, że przy bardziej ofensywnej jeździe, zająłby… czwarte miejsce, choć chyba bardziej prawdopodobne jest, że wypadłby lepiej. To zawsze jednak w takich wypadkach tylko dywagacje.

Rzeczywiście pod Szczepanem Mazurem Hipop de Loire miałby prawdopodobnie większe szanse na zwycięstwo. Polski dżokej bowiem bardzo dobrze zna tego konia, to on poprowadził go w ubiegłym roku do zwycięstwa w gonitwie Listed w Berlinie i czwartego miejsca w niemieckim St. Leger. Panow jechał na nim pierwszy raz. Szczepan ma też bardzo mocny i wydajny posył, który wydaje się skuteczniejszy od Panowa. Polak jeździ bardziej ofensywnie i odważnie, jest młodszy i silniejszy, ale ma spore doświadczenie międzynarodowe po startach w Emiratach Arabskich i Katarze.

Szczepan Mazur, który od kwietnia jeździ na stałe w Niemczech u trenera Bohumila Nedorostka, nie mógł jednak dosiadać Hipopa w tym wyścigu. Polski dżokej jest bowiem zawieszony na 18 dni za nadużywanie bata. Ostatni raz jeździł 11 czerwca, następne zapisy ma na 1 lipca. Szczepan miał dotychczas w Niemczech 31 startów w sezonie 2023, wygrał 5 wyścigów (jest na 25. miejscu w rankingu jeźdźców). Dastan Sabatbekow też wygrał 5 gonitw, ale na 58 startów. Zdecydowanie prowadzi w czempionacie Andrasch Starke – 31 zwycięstw, a za nim Leon Wolff i Tommaso Scardino – po 18. Panow wygrał 14 razy, Pedroza 13.

Hipop de Loire wyjątkowo dobrze czuje się na niemieckich torach (osiąga tam lepsze wyniki niż w Polsce) i znakomicie spisuje na długich dystansach. Trzeba też przyznać, że jest dobrze menażowany i miał też teraz dodatkowo trochę szczęścia przy zapisie. Trafił na wyścig, w którym startowało tylko 5 koni. Dużo mniej szczęścia miała Moonu, która – także w wyścigu rangi Listed w Hamburgu – na 2200 metrów, biegła w niedzielę w 14-konnej stawce silnych klaczy. Na dodatek była źle przeprowadzona przez dżokeja Eduardo Pedrozę.

O tym szczęściu do zapisów, lub jego braku, akurat dyskutowałem kilka dni temu z trenerem Maciejem Janikowskim. Zapowiadając start Moonu w Hamburgu napisałem: „Do gonitwy zostało zgłoszonych aż 14 klaczy – z niemieckiej czołówki, są też konie z innych krajów, jest Alpenblume półsiostra Alpinisty, zwyciężczyni Nagrody Łuku Triumfalnego. Moonu nie miała za bardzo szczęścia w zapisie… Czasami jednak można też dodatkowo mieć trochę farta w zapisie, gdy zgłosi się mniej koni, albo są trochę niższej klasy. Zwłaszcza we Włoszech czasami tak się zdarza, także w Niemczech, a nawet we Francji, czy w Anglii w niektórych gonitwach Pattern”.

Trener Janikowski odpowiedział: – Zdarza się, ale ostatnio rzadko. Na przykład do Włoch niemieccy trenerzy i właściciele wysyłają dużo koni, szczególnie na te gonitwy od Listed w górę. Niedawno był wyścig, gdy wszystkie płatne miejsca zajęły we Włoszech konie z Niemiec. Nie ma co się dziwić, że Moonu trafiła na tak liczną i mocną stawkę. To jest prestiżowy mityng. Niedzielne wyścigi w Hamburgu rozpoczynają serię dni wyścigowych, które będą się odbywały w nadchodzącym tygodniu i zakończą w niedzielę 2 lipca niemieckim Derby. Przyjeżdża na ten mityng bardzo dużo dobrych koni z całych Niemiec i z innych krajów – zakończył Janikowski.

Nie jest to jednak przypadek, że Moonu miała bardziej pod górkę niż Hipop de Loire. Często się bowiem zdarza, że w gonitwach dla stayerów, na tak długich dystansach jak 3200 metrów, startuje mniej koni niż w wyścigach w granicach 1600, 2000, czy nawet 2400 metrów. Grupa koni trenowanych na gonitwy długodystansowe w większości krajów jest mniejsza, konie mogą startować rzadziej, choć – z drugiej strony – tych wyścigów także jest mniej. Wszędzie jednak, oprócz umiejętności, trzeba mieć trochę szczęścia. Sukcesy Hipopa są jednak powtarzalne i absolutnie nie jest to dziełem przypadku, ale dużych możliwości konia i dobrego przygotowania.

Hipop de Loir jako trzylatek na padoku na Służewcu

Trzeba podkreślić, że Hipop (ma w Niemczech GAG 88 kg) zajął w środę to drugie miejsce w nielicznej, ale dość mocnej jak na gonitwę Listed stawce. Zwycięska Nastaria ma GAG 89 kg. Koń trenowany we Wrocławiu pokonał w środę ogiera Lotterbov, który ma GAG aż 90,5 kg, a Diamantis, który był 4 długości za nim, też ma 88 kg. Hipop de Loir zarobił w tej gonitwie dla swojego właściciela 5 tysięcy euro. Czas gonitwy na 3200 m – 3 min 36,08 s.

W sezonie 2022 pięcioletni wówczas Hipop de Loire (American Post – Louve Rose po Muhtathir), trenowany wtedy na Partynicach jeszcze przez Michała Borkowskiego, wygrał 14 sierpnia w Berlinie gonitwę Hoppegartener Steher Preis LR na 2800 m. 18 września w niemieckim St. Leger G3 w Dortmundzie (2800 m) zajął czwarte miejsce. Tylko 1,25 długości przegrał z Nerium, który w 2021 roku był drugi w Preis von Europa G1, blisko za Alpinistą, która wygrała Prix l’Arc de Triomphe 2022. W obu wyścigach bardzo dobrze pojechał na Hipopie Szczepan Mazur.

Hipop de Loire pierwszy raz w Niemczech pobiegł już w sierpniu 2021 roku i od razu z sukcesem. W treningu Michała Borkowskiego wygrał wtedy w Berlinie Wettstar.de-Rennen (handicap III klasy, kategoria D) na 2400 metrów pod dżokejem Michaelem Cadeddu. Wygląda na to, że tor Hoppegarten leży mu najbardziej, albo trafiał tam na dogodne wyścigi i rywali.

Przypominamy, że w Polsce Hipop de Loire w 2020 roku jako trzylatek był czwarty w Iwna, jedenasty w Derby, siódmy w Wielkiej Warszawskiej, a na koniec sezonu wygrał łatwo Nagrodę Sac a Papier na 3200 m. Jako czterolatek biegał na wiosnę słabo, po czym zrobił dobry wyścig w polskim St. Leger, zajmując drugie miejsce za znakomitą niemiecką Memphis, a bijąc aż o 8 długości polskiego derbistę 2020 Night Thundera. Jesienią znów zawiódł – w WW był szósty, a w Sac a Papier dopiero czwarty, w roli bitego faworyta.

Dwa ubiegłoroczne starty Hipopa w Polsce nie były zbyt udane i nie sygnalizowały tak znakomitych występów na niemieckich torach. W Nagrodzie Prezesa Totalizatora Sportowego zajął ostatnie, szóste miejsce, nie stracił jednak dużo, a to był jego sezonowy debiut. 23 lipca zajął na Służewcu drugie miejsce w gonitwie III grupy na 1800 m, przegrywając ponad 4 długości z szybką Polonią Spirit F, a bijąc o pół długości niezłego Zanzily Passion. Na pewno jednak dystans był dla niego za krótki. Zaskoczył świetnym występem w połowie sierpnia w Berlinie, gdzie wygrał (notowany 13:1) Listed na 2800 m o dwie długości od niezłego Nubiusa.

W środę w Hamburgu startowała także klacz należąca do Sławomira Pegzy, trenowana na Partynicach przez duet Dębowski – Stanisławska, czteroletnia Australian Reef (Australia – Vatrouchka po Kingmambo). W gonitwie niższej rangi – Preis der Kincsem Grafik (Ausgleich IV, kategoria E) na 1200 m (pula nagród 7 tysięcy euro) zajęła pod Martinem Seidlem ósme miejsce na 9 koni, z dużą stratą do czołówki.

Linki do filmu i wyniku z wyścigu Hipopa:

(415) my-bed.eu – Langer Hamburger – Nastaria – Miguel Lopez – YouTube

https://www.deutscher-galopp.de/gr/renntage/rennen.php?id=1342090&d=20230628&s=R

Robert Zieliński

Na zdjęciu tytułowym Nastaria wygrywa gonitwę Listed w Hamburgu na 3200 m przed Hipopem de Loire. Fot. www.horseweb.de

Udostępnij

Powiązane artykuły

Zbliżające się wydarzenia

Najnowsze artykuły