Od ponad miesiąca na Służewcu ścigają się już dwulatki. Dobrze radzą sobie w tym sezonie konie polskiej hodowli (w poprzednich latach z dobrej strony pokazały się jako dwulatki Dakini i Drink Life, hodowli Saliha Plavaca), szczególnie klacze, które potrafią już na tym etapie wygrywać z końmi z Europy Zachodniej. Zwycięstwa odniosły już Inwestycja, Latife (uplasowały się one też na trzecim i drugim miejscu w Nagrodzie Skarba), Taris i Invencja. Przybliżymy ich sylwetki, zaczynając od wyhodowanej przez Andrzeja i Ryszarda Zielińskich kasztanowatej Taris (Balios- Tiamina po Dark Angel), która biegała już dwa razy. Podopieczna trener Natalii Szelągowskiej w debiucie była trzecia, a w drugim starcie w dobrym stylu zwyciężyła z przewagą kilku długości nad klaczami z zagranicy.
Tak wczesna i dobra kariera Taris (urodzonej 10 marca) jest trochę zaskakująca, ze względu na jej ojca Baliosa, który jest późniejszym i długodystansowym koniem. Natomiast jej matka Tiamina pochodzi z szybkiej i wielce cenionej na świecie rodziny, tej samej co epokowy reproduktor Northern Dancer. Jej ojciec Balios też niesie geny wybitnych reproduktorów – jest synem francuskiego derbisty Shamardala i wnukiem epokowego Galileo. Balios podczas Royal Ascot 2015 wygrał prestiżową gonitwę King Edward VII Stakes G2 na 2400 m.

Przed debiutem dwuletniej Taris na Służewcu (25 czerwca) jej trenerka Natalia Szelągowska tak wypowiadała się w rubryce „Prosto ze stajni”: – Taris debiutuje w grupie zagranicznych klaczy, co na pewno nie ułatwi jej zadania, ale sama też wydaje się gotowa do startu. Wiadomo, że wyścigi debiutów rządzą się swoimi prawami i różnie może być, ale trzeba być pozytywnie nastawionym.
Ładnie zbudowana Taris (wymiary z marca 157-178-19,5) poprowadziła w mocnym tempie pod Dmitrijem Petryakovem wyścig na 1000 metrów (29,1 – 30,7), ogólny czas 59,8 s. Miała bardzo dużą przewagę nad rywalkami, ale w końcówce zabrakło jej sił, odcięło prąd, zaczęła wyłamywać i spadła na trzecie miejsce. Wyprzedziła ją Inwestycja, też klacz polskiej hodowli (była później trzecia w Nagrodzie Skarba) i Kaboom, która w następnym starcie łatwo wygrała swój wyścig z dużą przewagą pod Szczepanem Mazurem.

Przed drugim wyścigiem trenerka Natalia Szelągowska mówiła na łamach Tarf News: – Taris ma już debiutancki start w nogach, w którym pokazała się z niezłej strony. Teoretycznie powinna iść z formą do przodu, ale dużo zależy od tego w jaki sposób zostanie rozegrana gonitwa i czy akurat nie dostanie rui, bo często ją męczą.
Dość ostra Taris w drugim starcie 29 lipca na 1200 metrów znów ostro poprowadziła pod Petryakovem w mocnym tempie (13,8 – 28,9 – 30,7). Tym razem, po przetarciu, okazała się bardziej wytrzymała, nie dała rywalkom zbliżyć się do siebie, pokonała importowane klacze – Marie More o 4,5 długości, a Smooth Queens o 6 długości. Łączny czas 1 min 13,4 s na torze lekko elastycznym.
Taris zrobiła bardzo dobre wrażenie w tych dwóch pierwszych startach, jest bardzo szybka, do tego mocna, dobrze zbudowana. Oby nie zjadły jej nerwy i nie odczuła wczesnych startów, będąc córką stayera. W jej żyłach rzeczywiście płynie błękitna krew.

Matka klaczki – Tiamina (Dark Angel – Blessing po Dubai Millennium) ma jeden z najlepszych rodowodów wśród koni, które kiedykolwiek trafiły do Polski. Idzie wprost od legendarnych klaczy – Coup de Folie i samej Natalmy, matki najlepszego reproduktora wszech czasów Northern Dancera. Na dodatek matka Tiaminy jest po rzadkim i arcycennym zwycięzcy Dubai World Cup – Dubai Millennium, który zostawił po sobie tylko jeden rocznik koni, w którym był Dubawi, champion reproduktorów w Wielkiej Brytanii w 2022 roku i najdroższy ogier na świecie (cena stanówki 350 tysięcy funtów).
W Polsce od kilku lat rodzą się konie z coraz lepszymi pochodzeniami, co jest pochodną zakupów w ostatniej dekadzie za granicą wartościowych klaczy z najlepszych rodzin. Efekty tego na torach wyścigowych powinny przyjść już w najbliższych latach.
Kupić jakąkolwiek klacz z rodziny 2-d z odnogi idącej od Natalmy jest na świecie trudno, a jeśli już, to trzeba zapłacić za nią sporą kwotę. Tym bardziej cenne jest, że do Polski trafiła Tiamina (kosztowała 42 tysiące funtów), idąca prosto od epokowej Natalmy, matki Northern Dancera (po Nearctic), którego trudno będzie komukolwiek i kiedykolwiek zdetronizować z pozycji reproduktora wszech czasów.
Bracia Zielińscy wyraźnie cenią i lubią tę rodzinę, a nawet mają do niej dobrą rękę, bowiem w 2017 roku kupili za 80 tysięcy euro klacz, także idącą od Natalmy – Nemezis (Sea The Stars – Rezyana po Redoute’s Choice), która w 2019 roku wygrała polskie Derby i Oaks, a niedawno trafiła do hodowli, w tym roku była we Francji stanowiona ogierem Victor Ludorum (po Shamardal), zwycięzcą francuskiego klasyku 2000 Guineas. Do stadniny Pegaz została zakupiona też, po niezłej karierze w Wielkiej Brytanii, siostra Nemezis – Victoria Drummond.
Do najlepszych synów Northern Dancera na torach i w hodowli należą: Nijinsky (ostatni koń trójkoronowany w Anglii), Sadler’s Wells (ojciec Galileo i Montjeu), Lyphard, Nureyev, The Minstrel, Vice Regent, Northern Taste, Storm Bird (ojciec Storm Cata), Danzig (ojciec Danehilla), Dixieland Band, El Gran Senor, Try My Best, Northfields, czy Northern Baby.

Rodzina żeńska, idąca od Almahmoud i Natalmy, wsławiła się przede wszystkimi ogierami, które po dobrej karierze torowej zostawały wybitnymi reproduktorami. Od tych imion może zawrócić się w głowie. Oprócz Northern Dancera były to: Danehill, Machiavellian, Halo (ojciec zwycięzcy Kentucky Derby i epokowego reproduktora w Japonii – Sunday Silence), Cannonade (zwycięzca Kentucky Derby), L’Emigrant (klasyk Poule d’Essai des Poulains), Arctic Tern, Orpen, Proud Citizen, Exit to Nowhere, Bago, Ocean of Wisdom, czy Maxios, a wcześniej (lub nie idące przez Almahmoud) – Hurry On, Grey Momus, Spectacular Bid, Bellini, Kitten’s Joy, Arakan.
Za założycielkę rodziny 2-d uważana jest siwa Emma, urodzona w 1817 roku w Wielkiej Brytanii. Natomiast złote lata tej odnogi rodziny 2-d zaczęły się od sławnej Mother Goose, urodzonej w 1922 roku w Stanach Zjednoczonych, której imieniem nazwana jest jedna z najbardziej prestiżowych gonitw G1, rozgrywana od 1957 roku na torze Belmont Park.
Mother Goose jest babką Almahmoud i prababką Natalmy, matki Northern Dancera. Kolejne córki i wnuczki Almahmoud i Natalmy rodziły wszystkie te wymienione wyżej wspaniałe konie. Czy Tiamina, albo Nemezis, które trafiły do Nowej Wrony koło Nasielska, do stadniny Pegaz, nawiążą w hodowli do świetności tej rodziny i urodzą konie europejskiej klasy, przekonamy się w ciągu najbliższych lat.
Urodzona w 2015 roku, wyhodowana przez Lordship Stud Tiamina (Dark Angel – Blessing po Dubai Millennium) została jako roczniaczka zakupiona przez braci Zielińskich za 42 tysiące gwinei (równowartość funtów) i trafiła do trenera Adama Wyrzyka. Karierę miała średnią. Startowała 12 razy w wieku dwóch i trzech lat. Dwa razy wygrała (jako dwulatka II grupę na 1000 m i jako trzylatka III grupę na 1400 m), dwa razy była druga i dwa razy trzecia, suma nagród 28 470 zł.
Trzykrotnie nie zajmowała płatnego miejsca, w tym Nagrodzie Wiosennej, w której była siódma na 10 koni, daleko za czołówką. Trzeba liczyć na to, że w hodowli krew przemówi.

Tiamina w 2020 roku urodziła swój pierwszy przychówek- ogiera Tacjan (po Prince of Ecosse), który w poprzednim sezonie zadebiutował 13 listopada na Służewcu w gonitwie II grupy na 1400 m, ale zajął ostatnie dwunaste miejsce. Był to chyba tak start na sam koniec sezonu na przetarcie, by oswoił się z torem, nie wyglądał jeszcze na konia gotowego do ścigania w wyścigach, a był to bardzo trudny debiut, bo w gronie bieganych, doświadczonych koni.
Wydawało się, że będzie mocno progresował, ale w tym roku trenowany przez Andrzeja Walickiego Tacjan spisuje się słabo, znacznie poniżej oczekiwań. Miał jeden przebłysk, gdy w maju zajął drugie miejsce w gonitwie trzeciej grupy na 1800 metrów, ale później był szósty i dwunasty, mimo że pod względem budowy robi dobre wrażenie. Jego półsiostra Taris wygląda na dużo bardziej utalentowaną. 28 stycznia 2023 roku w Stadninie Pegaz Andrzeja i Ryszarda Zielińskich w Nowej Wronie pod Warszawą urodziła się pełna siostra Taris, a więc córka Baliosa i Tiaminy, która jest gniada.

Tiamina jest bardzo mocno zinbredowana na swoją słynną praprababkę Natalmę, która występuje u niej dwa razy w piątym i dwa razy w szóstym pokoleniu. Jeszcze bardziej rzuca się w oczy w rodowodzie Tiaminy inbred 4×3 na inną wybitną przedstawicielkę tej rodziny, córkę Halo – Coup de Folie (ta z kolei ma inbred 3×3 na Almahmoud, więc skoligacenie jest w tej rodzinie niezwykle intensywne), matkę tak znakomitych koni, jak Machiavellian, Exit to Nowhere, Ocean Wisdom, czy Coup de Genie. Z kolei babka Tiaminy – Hydro Calido (po Nureyevie, synu Northern Dancera) ma inbred 3×3 na Natalmę i 4x4x4 na Almahmoud, a matka Tiaminy – Blessing inbred na Natalmę 5x4x4.

Blessing nie biegała w wyścigach. Przed Tiaminą urodziła cztery konie. Ogier Eqleem (po Acclamation) 16 razy startował, dwa razy wygrał na dystansach 1200-1400 m. Natomiast nie biegały w wyścigach trzy półsiostry Tiaminy: Candy Time (po Holy Roman Emperor), Popping Candy (Oasis Dream) i Sweetie Time (Invincible Spirit).
Babka Tiaminy – Hydro Calido (Nureyev – Coup De Folie po Halo) bardzo dobrze biegała. Na 9 startów była trzy razy pierwsza i dwa razy druga. Wygrała Prix d’Astarte G2, Prix d’Angerville L., a drugie miejsce zajęła w Poule d’Essai des Pouliches G1 (francuski odpowiednik 1000 Guineas Stakes) oraz Prix de Sandringham G2.
Ojciec Tiaminy, siwy Dark Angel, ur. w 2005 roku w Irlandii, jest po ogierze Acclamation od klaczy Midnight Angel (po Machiavellian). Startował 9 razy, z czego 4 razy wygrał i raz był drugi. Zarobił na torze 341 306 tysięcy funtów. W wieku dwóch lat triumfował w Middle Park Stakes (GB-G1) i Mill Reef Stakes (GB-G2). Nigdy nie startował jako trzylatek, a najlepsze rezultaty osiągał na dystansach 1200 m.

W 2008 roku rozpoczął karierę reproduktora i krył w Irlandii, w stadninie Morristown Lattin Stud. Początkowo cena za stanówkę wynosiła 10 000 euro. W następnych latach stacjonował w stadninie Stands at Yeomanstown Stud, Co. Kildare w Irlandii. Cena za krycie stopniowo rosła – w 2014 i 2015 roku wynosiła 27 500 euro, w 2016 – 60 000 euro, w 2017 – 65 000 euro, by w 2018 roku wynieść aż 85 000 euro. W sezonach 2021-2023 utrzymuje się na poziomie 60 tysięcy euro.
Aż 9 koni po ogierze Dark Angel przekroczyło rating 120 funtów i były to głównie konie szybkie, odnoszące sukcesy w sprintach. Najwyżej oceniony został (129 rpr) wybitny sprinter Battaash, a poza nim świetnie biegały Harry Angel, Real World, Mecca’s Angel, czy Lethal Force.
Najciekawszym punktem w rodowodzie Tiaminy i takim białym krukiem jest ojciec jej matki – Blessing, czyli Dubai Millennium (Seeking The Gold – Colorado Dancer po Shareef Dancer). Koń po Dubai Millennium to jest rodzynek, ponieważ urodziło się ich tylko 56 z jednego rocznika – 2002 (rok wcześniej krył w Dalham Hall po 100 tysięcy funtów), ale wśród nich był wybitny Dubawi, champion reproduktorów w Wielkiej Brytanii w 2022 roku, najdrożej obecnie kryjący ogier w Europie (cena stanówki 350 tysięcy funtów). Była wśród tych 56 szczęśliwych koni także Blessing, matka Tiaminy.
Dubai Millennium był oczkiem w głowie szejka Mohammeda Al Maktouma i stajni Godolphin. Na 10 startów wygrał 9 wyścigów i zarobił 4 470 404 dolarów. Zwyciężył jako trzylatek w Queen Elizabeth II Stakes (ENG-G1), Prix Jacques Le Marois (FR-G1), Prix Eugene Adam (FR-G2), Predominate Stakes (Eng), a jako czterolatek w Dubai World Cup (UAE-G1), Prince of Wales’s S. (Eng-G1), Maktoum bin Rashid al Maktoum Challenge – Round 3 (UAE). Karierę Dubai Millennium zakończyła kontuzja prawej nogi w sierpniu 2000 roku.

Jak można przeczytać na stronie stadniny Pegaz – w 2001 Dubai Millennium został poddany eutanazji z powodu tzw. “grass sickness” – zatrucia toksyną wytwarzaną przez bakterię Clostridium botulinum typu C, które prowadzi do polineuropatii atakującej ośrodkowy, obwodowy i jelitowy układ nerwowy. Większość widocznych objawów klinicznych wiąże się z porażeniem w obrębie przewodu pokarmowego, chociaż uszkodzenia nerwów występują w całym ciele. To rzadka i śmiertelna choroba koni, na którą oprócz wspaniałego Dubai Millennium padł także Moorestyle – jeden z najwybitniejszych brytyjskich sprinterów powojennych oraz Mister Baileys – zwycięzca 2000 Guineas z 1994 roku.
Co ciekawe, druga mocna odnoga rodziny 2-d jest od wielu pokoleń pielęgnowana w Polsce, wywodzi się od klaczy Graisse, urodzonej w 1916 roku w Belgii, sprowadzonej do Golejewka przez Janusza hrabiego Czarneckiego w 1921 roku. Po II wojnie światowej linię tę kontynuowała w Golejewku polska oaksistka z 1947 roku, córka francuskiego derbisty z 1939 roku, niepokonanego w trzech jedynych startach Pharisa. Jednak pierwszą matką, która łączy rodziny Graisse i Northern Dancera jest dopiero Emma z 1817 roku.
Quarry stworzyła w Polsce po wojnie wspaniałą sublinię, z której wywodzą się tak znakomite konie jak: Kadyks, Konstelacja, Kasjan, Kosmogonia, Korab, Księżyc, Krezus, Karina, Kombinacja, Królowa Śniegu, Królowa Gwiazd, Kardinale.
Ojcem klaczki urodzonej 28 stycznia 2023 roku w stadninie Pegaz jest Balios (Shamardal – Elle Galante po Galileo), który podczas Royal Ascot 2015 wygrał prestiżową gonitwę King Edward VII Stakes G2 na 2400 m. W sezonie 2022 z pierwszego w naszym kraju rocznika po ogierze Balios z dobrej strony pokazał się Juris, który wygrał z debiutu we Wrocławiu, a w Nagrodzie Mokotowskiej zajął bliskie piąte miejsce. Niestety, w tym roku nie wyszedł do startu z powodu kontuzji.

Z pierwszego polskiego rocznika koni po Baliosie jest także trzyletnia obecnie Pagani, półsiostra derbisty Patronusa. Jako dwulatka wyrośnięta Pagani biegała dwa razy, zajmując trzecie i drugie miejsce. Spodziewano się po niej, że z tak dobrym rodowodem dołączy do czołówki rocznika. Tak się jednak nie stało. Zajmowała wiosną siódme i trzecie miejsce, w czerwcu wygrała wyścig na 1600 m, ale była to tylko gonitwa trzeciej grupy.
Ogólnie jednak konie po Baliosie robią dobre wrażenie. Oprócz Jurisa, Pagani i Taris wygrywał także God of War (dwie gonitwy w tym roku). Z debiutu zwyciężył też trzyletni Soter, a jego pełny brat Streak w ostatnią sobotę był drugi za Invencją w gonitwie dla dwulatków polskiej hodowli w swoim pierwszym starcie w karierze.
Z kolei we Francji dobrze biega koń z jedynego w tym kraju rocznika po Baliosie – Winteriscoming, który w ubiegłym roku wygrał dwie gonitwy skakane i zajął piąte miejsce w płotowym wyścigu G2. W tym roku Winteriscoming biegał w gonitwach przeszkodowych – był drugi na poziomie Listed, zajmował czwarte i piąte miejsce w w wyścigach G3. Nie ukończył natomiast gonitwy G1 w Auteuil. W lipcu tego roku wyścig przeszkodowy we Francji klasy czwartej na 3600 m wygrał też inny czteroletni syn Baliosa – King Carolus, a w kolejnym starcie był trzeci.
Syn francuskiego derbisty Shamardala i wnuk multichampiona reproduktorów Galileo – Balios pochodzi z tej samej rodziny (nr 19) co Estejo (ojciec znakomitego Tunisa) i Ecosse, do niedawna champion reproduktorów w Polsce. Balios został następcą Ecosse’a w Stadninie Pegaz Andrzeja i Ryszarda Zielińskich. Trochę głębiej, ale z tej samej odnogi rodziny nr 19, pochodzi wyhodowany w Mosznej Juror, zwycięzca czeskiego Derby i polskiego St. Leger, ojciec trójkoronowanej Dżamajki, derbisty Duranda, a także matki znakomitego Intensa.
Wyhodowany przez szejka Sultana Bin Khalifa Al Nahyana Balios w treningu Davida Simcocka nie biegał dużo, tylko 6 razy, wygrał dwa wyścigi, ale zdołał odnieść jeden prestiżowy sukces – jako trzylatek zwyciężył podczas Royal Ascot w King Edward VII Stakes G2 na 2400 m. Był też drugi w Newmarket Stakes LR na 2000 m. Wygrał też z debiutu jako dwulatek w listopadzie w Kempton na 1600 m.
Startował też w Grand Prix de Paris G1 na 2400 m, gdzie zajął piąte miejsce na 6 koni, ale stracił do zwycięskiego Erupt tylko 3,5 długości. Kompletnie nie wyszedł mu wyścig Great Voltigeur G2 w Yorku na 2400 m, gdzie zajął szóste miejsce na 7 koni, ale aż 43 długości za zwycięskim Storm The Stars.
Zakończył karierę startem jako czterolatek na torze Meydan w Dubai City of Gold G2 na 2400 m, w którym był czwarty na sześć koni, ponad 9 długości za dobrym ogierem Postponed. Balios zarobił w całej karierze 168 tysięcy funtów, rating w Racing Post 115. Jest nadzieja, że stanie się ważnym ogierem dla polskiej hodowli.
Robert Zieliński
Na zdjęciu tytułowym Taris wygrywa w tym roku gonitwę dla dwulatków na Służewcu
