Występ Noir w G3 w Tuluzie i kumulacja w kwincie w poniedziałkowych gonitwach z Francji

W sobotę i niedzielę (16-17 XI) na Służewcu ostatnie wyścigi w Polsce w tym sezonie, a w poniedziałek 11 listopada we Wrocławiu zakończenie sezonu 2024 na Partynicach. Przez cały tydzień można natomiast oglądać i obstawiać w Trafie gonitwy z Francji. Trenowana przez Alicję i Roberta Karkosów dla Ryszarda i Andrzeja Zielińskich czteroletnia Noir zanotowała niedawno znakomity występ na paryskim torze Longchamp, wygrywając gonitwę rangi Listed. W poniedziałek o godz. 15.50 w Tuluzie pobiegnie w wyścigu jeszcze wyższej rangi – Prix Fille de l’Air G3 na 2100 metrów dla trzyletnich i starszych klaczy (pula nagród 80 tysięcy plus premie). W poniedziałek mamy kumulację w kwincie (gonitwy nr 8-12), pula wyjściowa wynosi ponad 4600 zł. Podwyższona jest pula pierwszej tripli, jest jedna czwórka z pulą gwarantowaną 3005 zł. Dziś w programie Trafu jest aż 19 gonitw (pierwsza o 12.16, ostatnia o 17.38).

Wyścig 20 października na Longchamp był trudny, ale ze szczęśliwym zakończeniem. W trudnych warunkach, na grząskiej nawierzchni, którą akurat Noir lubi, czterolatce przyszło rywalizować w Prix Casimir Delamarre (Listed) na 1800 m – z sześcioma klaczami z Anglii i dwiema trenowanymi we Francji. Większość miała status black type, Noir wtedy jeszcze nie. Benjamin Marie prowadził Noir na ostatnim miejscu i miał dyspozycje, by do czterystu metrów przed celownikiem nie ruszać do ataku. W połowie prostej można było mieć wątpliwości, czy Noir zaistnieje w tym wyścigu, ale Marie rozpędzał ją stopniowo i z zimną krwią liczył kolejne rywalki.

Gdy celownik był już blisko i zwycięstwo na wyciągnięcie ręki, polskim kibicom mogły zadrżeć serca, bo do Noir zaczęła się szybko zbliżać finiszująca od pola Zarabanda pod Christophem Soumillonem. Znakomity belgijski dżokej rzadko krótko przegrywa wyścigi, ale tym razem Noir pokonała o łeb Zarabandę. Marie pojechał z zegarmistrzowską precyzją. Dla Alicji Karkosy to szczególne zwycięstwo i niezwykle symboliczna data, bo córka Mastercraftsmana jest jej pupilką, trenerka osobiście jeździ na niej na treningach i czuła, że Noir jest w super formie i może dla niej wywalczyć pierwszy triumf na poziomie Pattern. Do tego pierwsze zwycięstwo w roli trenerki Alicja Karkosa odniosła dokładnie trzy lata temu, też 20 października, za sprawą Mang’Seko w Deauville.

Noir (Mastercraftsman – Diamond Daisy po Shirocco) została wystawiona na grudniową aukcję koni w treningu firmy Arqana w Deauville. Właściciele oczekują ceny powyżej 200 tysięcy euro. Jeśli Noir nie zostanie sprzedana, wówczas są dwie opcje – albo pozostanie w treningu na kolejny sezon, albo zostanie wcielona do hodowli.

W poniedziałek o godz. 15.50 w Tuluzie Noir pobiegnie z nr 5 w wyścigu jeszcze wyższej rangi – Prix Fille de l’Air G3 na 2100 metrów dla trzyletnich i starszych klaczy (pula nagród 80 tysięcy plus premie). Ośmiokonna stawka jest dość wyrównana, Noir pod Benjaminem Marie jest podliczanym koniem, kurs około 6,5:1.

W porannych notowaniach faworytką była z nr 8 Higher Leaves (Golden Horn – Dettoria po Declaration of War), na której pojedzie Alexis Pouchin. 1 września wygrała na Longchamp pod Pouchinem gonitwę Listed na dystansie właśnie 2100 m, a ostatnio była trzecia w Newmarket w gonitwie G3 na 2000 m pod Tomem Marquandem. Wśród kandydatek do walki o zwycięstwo są także Veil of Shadows (po Frankelu) ze stajni Godolphin, Sea Breaker (Cracksman) i Persist (Frankel).

Poprzednie zwycięstwo Noir na Longchamp, w pięknym stylu w stawce szesnastu koni w Qatar Prix Carrus, handikapie klasy drugiej na 2000 metrów z serii Quinte+, musiało zrobić na Francuzach spore wrażenie. 20 października w gonitwie rangi Listed bowiem jej notowania stały dość wysoko, biorąc pod uwagę, że na wyścig przyjechało aż sześć klaczy od angielskich trenerów, którzy podczas mityngu z okazji Łuku Triumfalnego, wraz z Irlandczykami, ograli gospodarzy niemal we wszystkich wyścigach. Choć Noir była szóstą grą w gronie dziewięciu klaczy, to kurs na jej zwycięstwo nie odbiegał zbytnio od faworytek i wynosił 10:1.

W tym wyścigu to jednak nie słynny Belg był bohaterem, ale Benjamin Marie, od kilku miesięcy najczęściej dosiadający koni trenowanych w polskiej stajni w Chantilly. Tor był grząski – 4,7, co pasowało Noir. Finisz z ostatniego miejsca na klaczy Polaków był w wykonaniu Marie widowiskowy i skuteczny. Choć Soumillon na Zarabandzie ostro zaatakował w końcówce, to nie dał rady, Noir okazała się lepsza o łeb. Kolejne miejsce, w niewielkich odstępach, zajęły Miss Cantik, Molten Rock, Rose Prick i Secretive.

Noir wygrywa we wrześniu tego roku handikap Quinte+ na Longchamp. Fot. Equidia

Noir za zwycięstwo w Prix Casimir Delamarre zarobiła 26 tysięcy euro plus 11 700 euro premii dla koni francuskiej hodowli. We Francji jej suma nagród wynosi już z premiami 101 485 euro. Jej handicap przed sukcesem na Longchamp wynosił 41,5 (w Racing Post miał rating 96 funtów), a po nim został podniesiony do 43,5.

Noir została wylicytowana dla braci Zielińskich na jesiennej aukcji roczniaków Arqany w Deauville w 2021 roku przez Danielę Nowarę za 35 tysięcy euro, więc jak na polskie warunki była dość drogim koniem. Kariera czteroletniej obecnie Noir, która ściganie zaczynała na Służewcu w treningu wielkiego Andrzeja Walickiego, to potwierdzenie tego, że często na konia „warto poczekać”, ważna jest wiara właścicieli, cierpliwość i odpowiedni trening, żywienie, opieka nad koniem. W pięciu pierwszych startach we Francji nie zarobiła nawet centa, choć jej występy na poziomie Listed w poszukiwaniu statusu black type były przyzwoite. W trzech ostatnich występach przed triumfem w Listed Noir pobiegła w wysoko dotowanych handikapach z serii Quinte+ na najlepszych francuskich torach i spisała się w nich znakomicie.

Po trzecim miejscu w lipcu w Chantilly, drugim w sierpniu w Deauville, 15 września wygrała pod Benjaminem Marie na słynnym paryskim torze Longchamp w pięknym stylu w stawce szesnastu koni – Qatar Prix Carrus, handikap klasy drugiej na 2000 metrów. To zwycięstwo przyniosło właścicielom 38 425 euro. Na Longchamp w stawce szesnastu koni była trzecią grą z kursem 8:1. Pod Benjaminem Marie niosła jednak dość wysoką wagę 58,5 kg. Pierwszą grą (6,2:1) był czteroletni Calas (Al Wukair – Cetova po Holy Roman Emperor), który miał jeszcze ciężej (60 kg pod Jeremym Moisanem). Drugi w notowaniach (7:1) był mający status black type siedmioletni Thunderspeed (Night of Thunder – Marmoom Flower po Cape Cross).

Benjamin Marie prowadził Noir w dystansie ofensywnie, na 2-3 miejscu, co mogłoby się wydawać ryzykowną taktyką przy dość wysokiej wadze na 2000 m (tor był elastyczny – 3,6). Dżokej jednak świetnie to wyczuł, choć jechał na Noir po raz pierwszy. Pierwszy kilometr był bowiem bardzo wolny (1 min 8,04 s), a drugi bardzo szybki (1 min 0,82 s). Noir szła przy kanacie, ale po wyjściu na prostą otworzyła się jej luka i około 300 metrów przed celownikiem zaatakowała prowadzącego siedmioletniego wałacha Get Set pod Fabricem Veronem. Pokonała go pewnie o 5/4 długości, trzecia Giraffe była 1,5 długości za nim, a czwarta przybiegła Wild Pansy (Siyouni – Ejtyah po Frankel), trenowana przez Henriego-Alexisa Pantalla dla stajni Godolphin.

To było drugie zwycięstwo konia przygotowywanego przez małżeństwo Karkosów w handikapie z serii Quinte+. W 2022 roku, też na Longchamp, w takiej gonitwie triumfowała Miss Take, która na tym torze czuła się znakomicie, bo zwyciężyła tam trzykrotnie. Miss Take bardzo dobrze spisała się na Longchamp podczas mityngu przy okazji Nagrody Łuku Triumfalnego. Zajęła wówczas piąte miejsce (w stawce dwunastu koni) w Prix Dollar G2, bijąc aż siedem koni ze statusem black type winner, w tym tak dobre jak Botanik, Addeybb, Lassaut, Wally czy Parol.

Noir 14 lipca w Chantilly sensacyjnie zajęła trzecie miejsce w stawce szesnastu koni właśnie w dużym handikapie quinte+ Prix de la Fete Nationale na 1800 metrów z pulą nagród 53 tysiące euro. To był wielki fuks, bo kurs na jej zwycięstwo wynosił aż 59:1, była ostatnią grą. Noir sprawiła, że za piątkę w tym wyścigu wypłata we Francji wyniosła kilkaset tysięcy euro.

Noir wtedy po raz pierwszy od roku pobiegła w gonitwie niższej rangi niż Listed i od razu przyniosło to efekt w postaci płatnego miejsca. Niosła pod Thomasem Trullierem umiarkowaną wagę 56 kg, ale zadanie czekało ją bardzo trudne. W stawce szesnastu koni była w dystansie prowadzona w środku stawki. Sprawiła sensację, zajmując trzecie miejsce, a gdyby nie była zamknięta, mogła ten wyścig wygrać, przegrała o łeb i szyję. Trullier trzy razy na prostej nie miał na niej przejścia, raz musiał ją wstrzymać i wybił klacz mocno z rytmu.

Noir startowała wcześniej we Francji 5 razy i nie zarobiła nic, choć występy były przyzwoite w mocnych stawkach. Biegała jednak 5 razy wysoko, bo zawsze w gonitwach rangi Listed (trzy razy ósma, raz siódma i raz dziesiąta), właściciele szukali dla niej statusu black type, co ma duże znaczenie w hodowli. Najbliżej tego była jednak w sezonie 2023 w Polsce, bo zajęła czwarte miejsce w Wielkiej Warszawskiej LR, przegrywając trzecie miejsce z derbistą Westminster Moonem o pół długości. Przed nimi były Le Destrier i Jolly Jumper.

W Polsce wygrała dwa wyścigi II grupy w treningu Andrzeja Walickiego – jako dwulatka i w wieku trzech lat Nagrodę Dżamajki na 1600 m, co rozbudziło duże nadzieje. Zrobiła się jednak trochę nerwowa, pociła się przed startem i kolejne występy w Memoriale Jerzego Jednaszewskiego (piąta) i Nagrodzie Novary (siódma) miała nieudane i została przeniesiona do Francji. Być może wpływ na jej nierówną formę i słabsze wyniki po zwycięstwie w Dżamajki miał fakt, że trener Walicki chorował, długo wówczas przebywał w szpitalu i nie mógł w pełni poświęcić się trenowaniu koni. Na polskich torach Noir zarobiła 50 tysięcy złotych.

Synteza typów w mediach: 8-2-1-3

Program wszystkich poniedziałkowych gonitw z Francji wraz z typami jest dostępny po zalogowaniu na Trafonline.pl

RZ

Na zdjęciu tytułowym Noir wygrywa Prix Casimir Delamarre (Listed) na Longchamp. Fot. Paris Turf

Udostępnij

Powiązane artykuły

Zbliżające się wydarzenia

Najnowsze artykuły