Chestnut Rocket zachwycił w Vichy. Wielki sukces polskiego właściciela i polskiej trenerki

Grzegorz Grzegorowski i Alicja Karkosa mogli otworzyć szampany po wtorkowym zwycięstwie Chestnut Rocketa w Prix Hubert Baguenault de Puchesse (2400m, Listed). Dosiadany przez Marvina Grandina czterolatek pokazał wszystkie swoje największe atuty: szybkość, waleczność i wytrzymałość. Mimo że wygrał już gonitwę tej rangi we Francji, to jednak wczorajszy sukces, ze względu na klasę pokonanych rywali, jest jego największym osiągnięciem w karierze. Ograł czwartego z Epsom Derby New Grounda i milionera Horizon Dore!

Jak to często w wielkich wydarzeniach bywa, nie obyło się bez dramatycznych zwrotów akcji. Po starcie wszystko poszło zgodnie ze scenariuszem. Na front wyszedł Zarraf (P.C.Boudot), przy nim galopował New Ground (M.Guyon), a na trzecim miejscu usadowił się Chestnut Rocket (M.Grandin). Na pierwszym zakręcie M.Barzalona zdecydował się poprawić pozycję na faworyzowanym Horizon Dore i zajął trzecie miejsce za parą liderów, spychając Chestnut Rocketa na czwarte. Po wyjściu na finiszową prostą prowadzenie utrzymywały galopujące przez większość dystansu łeb w łeb Zarraf i New Ground. Na 400 metrów przed celownikiem mocno zaatakował Horizon Dore i wysunął się na pierwsze miejsce. Na tym etapie Chestnut Rocket szukał przejścia między galopującymi obok siebie Zarrafem i New Groundem. Marvin Grandin nie mogąc znaleźć przestrzeni na finisz, zdecydował się na gwałtowny, ale wykonany po mistrzowsku manewr. Dynamicznie zmienił tor jazdy, wyszedł zza New Grounda i dał mnóstwo terenu Chestnutowi na finisz. Kasztan ochoczo odpowiedział na zaproszenie do walki i rozpędzony minął słabnącego Zarrafa, a na ostatnich metrach również walczące łeb w łeb New Grounda i Horizon Dore’a.

Grandin użył bata trzykrotnie, ale na końcowych stu metrach prowadził polskiego derbistę w samym posyle, co pokazuje, że mimo iż rozgrywka z boku wyglądała na bardzo wyrównaną, jeździec czuł, że ma sytuację pod kontrolą. Ostatecznie pokonał New Grounda o łeb, a Horizon Dore’a o szyję.

Chestnut Rocket ponownie był najszybszym koniem w wyścigu – uzyskał najwyższą chwilową prędkość na poziomie 69,73 km/h i w tym parametrze był lepszy nawet od bardzo szybkiego Horizon Dore, który dobił do 69,44 km/h. Pozostałe konie nawet nie zbliżyły się do tej pary. To o tyle ciekawe, że kasztan wyjeżdżając z Polski, miał opinię konia bardziej wytrzymałego niż szybkiego. Nawet po pobiciu rekordu toru w Derby. Jeżeli już piszemy o czasach, to ten również zasługuje na uwagę, bo na 2400m Chestnut Rocket uzyskał świetne 2.26,43, co od razu po wyścigu skomentował Vacalv Janacek krótkim „Rocket!!!”.

New Ground to czwarty koń z ubiegłorocznego Epsom Derby, a mający na koncie blisko milion euro Horizon Dore to gość największych europejskich mityngów. Nic nie ujmując jesiennemu zwycięstwu w Tuluzie, to dopiero wtorkowy wyścig potwierdził, że Chestnut Rocket jest w stanie walczyć z końmi europejskiego formatu. Zgłoszenie do „Łuku Triumfalnego” jest oczywiście trochę na wyrost, ale cytując jednego z najlepszych współczesnych polskich tekściarzy – „jedyne, co ważne, to czyny odważne”. Te rozważne też są, bo dostaliśmy informację od Grzegorza Grzegorowskiego, że nie zamyka sobie drogi do Wielkiej Warszawskiej i zamierza zgłosić kasztana również do najważniejszego wyścigu w Polsce. Decyzja, gdzie wystartuje na przełomie września i października zostanie podjęta po wynikach w kolejnych startach, a najprawdopodobniej jednym starcie – zaplanowanym na 30 sierpnia Grand Prix de Deauville (G2, 2500m), do którego pierwsze zgłoszenia odbyły się dzisiaj.

WS

Zdjęcie – Tor Służewiec

Udostępnij

Powiązane artykuły

Zbliżające się wydarzenia

Najnowsze artykuły