Trenowany przez Marlenę Stanisławską Jarek Star zajął drugie miejsce w gonitwie Preis der J.G. Scharff GmbH Burg & Co.KG (kat. F). Ogier, dosiadany przez Adriego de Vriesa, oddał ładny finisz z końca stawki, który wystarczył do pokonania większości rywali. Lepszy od niego w celowniku o 1,25 dł. okazał się Moon Power ze stajni Sarki Schütz, który wcześniej lekko odskoczył pod czempionem niemieckich torów Thore Hammerem-Hansenem. Niestety, Marlena’s Prince, drugi z koni Westminster wystawianych przez trener Stanisławską w Magdeburgu, został zwolniony z dyspozycji sędziego startera, po tym jak obsługa maszyny nie zdołała go wprowadzić do start-boksu.
Wyścig w Niemczech mógł być przełamaniem dla półbrata znakomitego Zen Spirita, Marlena’s Prince’a (Kodiac – Zain Time / Pivotal), po słabszym występie w rywalizacji o Nagrodę Aschabada. Skrócenie dystansu wydawało się dla niego korzystne, a w siodle znalazł się doświadczony Adrie de Vries. Ogier jednak od początku kariery ma problemy z wchodzeniem do maszyny startowej i podobnie było także tym razem. Po kilku minutach starań obsługi maszyny, która próbowała różnych sposobów, aby wprowadzić trzylatka do start-boksu, sędzia starter nie miał wyjścia i musiał podjąć decyzję o zwolnieniu konia z Polski.
Takich problemów nie miał Jarek Star (Sea The Moon – Clique / Bated Breat), który przed godziną 17 ruszył do walki w Preis der J.G. Scharff GmbH Burg & Co.KG (kat. F), rozgrywanej na dystansie 2050 m. W ostatecznych notowaniach przyznawano mu drugie szanse (kurs 4,9). Wyżej oceniany był inny trzylatek – Adio, syn Polish Vulcano, a więc ojca tegorocznego derbisty z Hamburga Hochköniga. Podliczano jeszcze weteranów niemieckich bieżni: Slay The Dragona (6,4) oraz Moon Powera (8,7).
Faworyzowany Adio pod Davidem Liską po starcie pomknął na czoło stawki, tymczasem Adrie de Vries przytrzymał Jarka Star i ulokował się na jej końcu. Była to raczej zamierzona taktyka, ponieważ w Polsce ten ogier chodził dość ostro i jeźdźcy mieli z nim spore kłopoty w dystansie. Za Adio ustawiły się siwy Mannix i Slay the Dragon, a czwarty galopował Gem. De Vries konsekwentnie trzymał się końca stawki. Ogier początkowo trochę walczył, ale wkrótce uspokoił się i galopował wydajnie. Ich pościg rozpoczął się na prostej finiszowej. W płynnym wyjściu na zewnętrzną Jarkowi Star trochę przeszkodził słabnący The Circus.
Z przodu Adio walczył z Mannixem, a środkiem toru nieźle do nich szedł Moon Power z Thore Hammerem-Hansenem w siodle. To właśnie on dość lekko wyprzedził walczącą dwójkę 150 m przed celownikiem i zaczął budować sobie przewagę. Jarek Star ładnie się rozpędził i galopował w końcówce lepiej od Moon Power, jednak strata była zbyt wyraźna. Dynamiczny finisz wystarczył do zajęcia drugiego miejsca i zdobycia 1400 euro dla firmy Westminster.
Podopieczny Marleny Stanisławskiej pokazał się w tym biegu z niezłej strony. Wydaje się, że rywalizacja na dłuższych dystansach powinna mu sprzyjać, chociaż wiele będzie zależało od tego, jak porozumie się z jeźdźcem. Newralgiczny jest w szczególności moment po starcie, ale później galopował już spokojnie ułożony, co dobrze wróży na przyszłość. Start w Magdeburgu powinien mu wyjść na korzyść.
Krzysztof Romaniuk
Na zdjęciu tytułowym finisz gonitwy w Magdeburgu
