Good Gift przed kolejnym wyzwaniem we Francji

To bardzo intensywny i ciekawy okres dla firmy Westminster, której konie regularnie biorą udział w gonitwach Pattern. Na początku miesiąca na najwyższym poziomie zaprezentowały nam się Lady Charlotte (9. miejsce w Deutsches Derby G1) oraz Lady Ilze (znakomita 5. lokata w prestiżowym Falmouth Stakes G1). Teraz przychodzi czas na ciągle rozkręcającego się Good Gifta. W środę, 16 lipca, sześciolatek wystartuje w Grand Prix de Vichy G3 (godz. 21.15) na poziomie G3. W siodle oczywiście Tony Piccone. Jednym z rywali Good Gifta będzie Woodchuck, który ostatnio „szalał” we Włoszech.

Zanim nawiążemy do startu Good Gifta, warto odnotować niedzielne zwycięstwo wyhodowanej przez firmę Westminster Kaboom (Lord of England – Katdogawn / Bahhare) na słynnym torze Longchamp. Był to wyścig handikapowy klasy 3 (Prix du Defile), rozgrywany na dystansie 2000 m. Klacz wykazała się dużą walecznością, do końca odpierając ataki naciskających ją rywali.

Kaboom rozpoczynała karierę na Służewcu, gdzie dobrze biegała pod wodzą trenera Macieja Jodłowskiego w wieku dwóch lat. Po trzecim miejscu w rywalizacji o Nagrodę Soliny (biegły tylko 4 klacze), została przeniesiona we Francji, jednak jej kilka pierwszy występów w gonitwach sprzedażowych było bardzo przeciętnych. Przełamanie nastąpiło w marcu 2025. Po trzecim i dwóch drugich miejscach wygrała po raz pierwszy na francuskiej ziemi w maju na torze w Lyonie (klasa 4). Pod koniec czerwca była czwarta w biegu klasy 3, a w miniony weekend wygrała na tym poziomie. Jej forma rośnie, czym niewątpliwie sprawia sporo radości firmie Westminster, szczególnie będąc ich wychowanką.

Jeszcze więcej radosnych chwil w tym roku firmie Westminster przynoszą konie po ogierze Territories. To właśnie jego córką jest Lady Ilze (od Roman Spinner / Intikhab), która w maju wygrała klasyczną gonitwę w Niemczech (105. German 1000 Guineas), a w miniony piątek zaliczyła historyczny występ na torze Newmarket w Falmouth Stakes G1, gdzie spotkała się z topowymi klaczami z Europy.

Świetnie w ostatnim czasie biega też Good Gift (Territories – Guiana / Tiger Hill), który na początku roku wrócił do rywalizacji po przeszło półrocznej przerwie i prezentuje się coraz lepiej. W styczniu i lutym czterokrotnie startował w kurorcie Cagnes-Sur-Mer na Lazurowym Wybrzeżu. Po dwóch biegach „na rozruch” wygrał w lutym gonitwę handikapową klasy 2, a następnie finiszował drugi w na poziomie Listed. Następnie powtórzył ten wynik w marcu na torze La Teste-Bassin Arcachon, tylko o szyję ulegając dobremu Dilawarowi. Nieco gorsze wyniki zanotował w kwietniu i maju, plasując się na siódmej lokacie w Listed w Tuluzie i czwartej w bardzo mocno obsadzonym wyścigu klasy 1 na Longchamp.

Cieszy natomiast jego świetna postawa w czerwcowym Grand Prix de Compiegne, w którym ofensywnie poprowadzony uciekał na prostej i dopiero na ostatnich metrach został pokonany przez świetnego Horizon Dore’a (bitego faworyta) o szyję. Pozostałe konie były wyraźnie z tyłu (m. in. Zen Spirit), a Good Gift uzyskał swój najwyższy dotychczasowy francuski rating – 47,5.

To czwarta nota, ex aequo z Cambronne, w gronie uczestników środowego Grand Prix de Vichy (G3, 2000 m). Numerem jeden w tej klasyfikacji, z ratingiem 50, jest Woodchuck (Birchwood – Reinedetroie / Dunkerque), a jego występ może dać nam ciekawe porównanie, ponieważ pięciolatek w tym roku dwukrotnie miał okazję mierzyć się z trenowanym przez Krzysztofa Ziemiańskiego Bremenem we Włoszech. W maju był drugi w Premio Ambrosiano G3 za niemieckim wicederbistą Borną, wyprzedzając asa Millennium Stud (piątego na mecie) o niespełna 4 dł., natomiast w czerwcu dość łatwo wygrał Premio Presidente della Repubblica G3. Bremen był trzeci, tym razem tracąc niecałe 2,5 dł.

22 czerwca Woodchuck pobiegł jeszcze w Premio di Milano G3 i tam nieoczekiwanie przegrał z Arnis Masterem o 0,75 dł., choć trzeba podkreślić, że niósł najwyższa wagę w polu – 61,5 kg. Na plus podopiecznego Ballangera trzeba zapisać stabilną formę i ogromne doświadczenie w rywalizacji na poziomie Pattern, od Listed do G2. Z drugiej strony ostatnie zwycięstwo we Francji odniósł w październiku 2023 w Chantilly (Listed).

Dużo mniej wyścigów w nogach ma inny pięciolatek, irlandzki Mont de Soleil (Siyouni – Kohinur / Dubawi) ze stajni Graffarda. Posiadający bardzo ciekawe połączenie krwi Siyouniego i Dubawiego wałach szybko wspiął się na wysoki poziom, choć w wieku trzech lat pobiegł zaledwie raz, wygrywając w kwietniu wyścig typu maiden. Na tor wrócił rok później, a już w czwartym życiowym starcie triumfował na poziomie Listed. Miało to miejsce dokładnie rok temu (16 lipca 2024), do tego właśnie na torze Vichy. W wyścigach G3 wiodło mu się trochę słabiej, ale w kwietniu ponownie wygrał gonitwę Listed, tym razem na Longchamp. Od tej pory ścigał się w dwóch bardzo mocnych stawkach i zamykał pole, jednak z niewielką stratą do tuzów takich jak Junko. Tym razem zadanie ma łatwiejsze, więc trzeba na niego uważać.

Równie wysoko sklasyfikowany jest 4-letni Casapueblo (Le Havre – Uruguay / Authorized), przygotowywany dla Godolphin przez Andre Fabre’a. Niewątpliwie to też utalentowany koń. W tym roku miał okazję dwukrotnie rywalizować z Good Giftem. W Tuluzie był wyraźnie lepszy, natomiast w maju na Longchamp przegrał o nieco ponad 0,5 dł. z koniem Westminster, mając 1 kg więcej na grzbiecie.

Trenowany przez Cottiera Cambronne (Alex the Winner – Candie / Kendargent) w ciągu minionych 10 miesięcy wygrał aż sześciokrotnie, choć na nieznacznie niższym poziomie – dwa biegi klasy 2, trzy klasy 1 i jeden Listed. Imponujący bilans i wysoka forma sprawiają, że wyrasta na potencjalnego czarnego konia tej gonitwy. W czerwcu łatwo triumfował w Marsylii (klasa 1).

Najniżej sklasyfikowany jest Rose Jaipur (Doctor Dino – Affaire de Moeurs / Kaldounevees), choć ma w swoim CV dwie wygrane w biegach Listed. Druga miała miejsce niedawno, bo pod koniec maja. Ograł nieco słabszych konkurentów.

Warto zwrócić uwagę na jedynego trzylatka w stawce. Przygotowywany przez Victorię Head Tito Mo Cen (Uncle Mo – Raven’s Lady / Raven’s Pass). Wprawdzie ogier ma niewielkie doświadczenie i nie rywalizował jeszcze ze starszymi konkurentami, ale zapowiada się niezwykle ciekawie. To półbrat znakomitej Ramtuelle (po Justify), która w październiku wygrała Prix de la Foret G1, a wcześniej była trzecia w brytyjskim 1000 Gwinei oraz Coronation Stakes. Tito Mo Cen w swoim drugim biegu wygrał wyścig Listed w Chantilly, a w kwietniowym Prix Noailles G3 był czwarty. Przeciwko niemu przemawia jednak fakt, że od tamtej pory pauzował, a przede wszystkim statystyka – Grand Prix de Vichy w zasadzie nie wygrywają konie trzyletnie. Ostatni taki przypadek miał miejsce w… 1990 roku (North Col).

Podsumowując, w Grand Prix de Vichy zebrała się naprawdę interesująca i stosunkowo wyrównana stawka. Można z umiarkowanym optymizmem podchodzić do startu bardzo dobrze biegającego w tym sezonie Good Gifta, jednak w tym towarzystwie decydować o końcowym wyniku będą niuanse taktyczne i techniczne. Szykuje się ciekawa rozgrywka.

Prognoza autora: Casapueblo  – Tito Mo Cen – Mont de Soleil – WoodchuckGood Gift


Krzysztof Romaniuk

Na zdjęciu tytułowym Good Gift (fot. Equidia)

Udostępnij

Powiązane artykuły

Zbliżające się wydarzenia

Najnowsze artykuły