Prosto ze Stajni (Partynice, 10 sierpnia)

Wypowiedzi trenerów dotyczące koni startujących na Partynicach w niedzielę, 10 sierpnia.

Michał Borkowski

Zorban – na tę chwilę raczej przeciętny. Może jak mu dojdzie dystans, będzie trochę lepiej.

Camelia Skk – pierwszy start miała mniej udany. Wraca po przerwie i wydaje mi się, że z treningu na trening poprawia. Zobaczymy, jak to wypadnie w wyścigu.

Wessana – nie wiem, czy już w pierwszym wyścigu sobie poradzi, ale mam nadzieję, że tak będzie.

Adon Al Khalediah – po pierwszym wyścigu myślałem, że będzie to lepiej wyglądało niż w dwóch następnych, w których zawiódł. Teraz zmieniamy taktykę, może zadziała i koń lepiej się pokaże.

Szakal – debiutuje i nie będzie mu łatwo. Na robocie sprawia dobre wrażenie i jeżeli mu nie przeszkodzi, że to jego pierwszy start, mam nadzieję, że wypadnie dobrze.

High Hope – w debiucie przebiegła bez rewelacji, chociaż nie było źle. Mam nadzieję, że teraz poprawi.

Umań – niby wyniki nie ma najgorsze. Ale te odległości, mogłoby się zmieścić kilka koni. Dlatego trudno go ocenić. Jest też trochę ciężki do jazdy. Może dłuższy dystans będzie dla niego lepszy.

Lay Low – wyścigi ma w tym roku bardzo słabe. Jedyne, co za nim przemawia, to niska waga. W ubiegłym roku pod niską wagą przebiegł dobrze.

Justyna Domańska

Perana i Kemar – średniej klasy konie. Ale rzetelne, dają z siebie tyle, ile mogą. Z każdym wyścigiem poprawiają i liczę, że dobrze wypadną. Kemar jest bardzo trudny do jazdy, bo nieprzewidywalny. W jego przypadku ważniejsza od formy jest dyspozycja dnia.

Sultan MJ – ciekawy koń, będzie pożyteczny. Fajnie się rusza i wierzę, że dobrze wypadnie już w swoim pierwszym starcie.

Madja De Faust – na swoim poziomie. Równym, stabilnym. Raczej nie oczkuję jakiejś znaczącej zmiany w porównaniu z jego ostatnim startem.

Soltanah Al Cem – wciąż boryka się z problemami zdrowotnymi mającymi swoje źródło w przeszłości. Trzeba prowadzić z nią indywidualny trening, nigdy nie wiadomo, jak się będzie czuła, każdy dzień, to niespodzianka. Gdyby nie to, byłaby bardzo dobra, bo ma potencjał. W debiucie lekko przeprowadzona, była króciutko czwarta.

Szansonistka – biegała trzy razy, ostatnio była trzecia. Jest w dobrej dyspozycji i tym razem nie powinna wypaść gorzej.

Królowa Kinga – dystansowa klacz, szczera, rwie do przodu. Ale trudno znaleźć dla niej w kalendarzu odpowiedni wyścig, więc z konieczności biega tam, gdzie może między 1600 m a 1907 m. A jak jest handikap na 2200 m, to dla koni z wyższej półki.

Livorna – zaliczyła dwa starty, potem miała przerwę. Jest w dobrej dyspozycji. Nabrała doświadczenia i chęci do pracy. Liczę, że zrobi dobry wynik.

Dama Dworu – została wycofana.

Małgorzata Kryszyłowicz

Jaskinia Lwa – fajna klacz. Progresuje i powinna dobrze przebiec.

Wasalka – delikatna klacz, ale sprytna i szybka. Liczę, że będzie rozgrywać ten wyścig.

Pagonia – chętnie pracuje. Jest szybka, ostatnio nieźle wypadła w gonitwie PASB w Sopocie i tutaj też liczymy na dobry wynik.

Waiber – ma możliwości, ale w ich wykazaniu przeszkadza mu duży temperament.

Miss Equus – trafiła na mocną stawkę. Nie boi się dłuższego dystansu. Na swoim poziomie.

Wiesław Kryszyłowicz

Rusałka – dobrze pracuje, ma mądrą głowę. Ale trafiła na zagranicznych rywali.

Złocica – dobrze się czuje i biega. Powinna tu powalczyć o dobry wynik.

Elegantia – na razie nie pokazała się. Ma różne dni, raz leci, raz nie. Zależy też, kto na niej jedzie. W siodle mieć będzie młodą, zdolną amazonkę, ale debiutantkę, więc trudno przewidzieć, jaki to da efekt.

Esseda – tydzień temu w Warszawie jakoś nie mogła się załapać w dystansie. Końcem szła i ostatecznie była trzecia. W siodle będzie miała tego samego jeźdźca, więc już powinien wiedzieć, jak pojechać.

Łukasz Such

Frezja – liczę, że zrobi dobry wyścig, ale czy da radę koniom trenera Jodłowskiego ze stajni Millennium? O drugie-trzecie miejsca powinna walczyć.

Mr Horn – miał bardzo długą przerwę. Zdrowotnie wygląda w porządku, ale w pierwszym starcie może mu jeszcze trochę zabraknąć. Jest szykowany do gonitw z płotami. Ten wyścig, to dla niego wejście w sezon i przetarcie przed płotowym debiutem za miesiąc.

Persja – ostatnio zrobiła dobry wyścig. Mam nadzieję, że i tym razem powalczy i będzie w rozgrywce.

Baleona – nic się nie zmieniło. Z płatnego miejsca będę zadowolony.

Son of Jameson – trafił na dobrą gonitwę hadikapową. Dystans mu odpowiada, waga też. Są w stawce dwa mocne konie, ale dobrze się czuje i dobrze chodzi, więc mam nadzieję, że powalczy.

Invincible Fairy – biegnie przeciwko dystansowi. Trudno jednak znaleźć dla niej odpowiedni wyścig. Jak się uda wywalczyć płatne miejsce, będzie to wszystko, co może zyskać. Jedynie waga przemawia na jej korzyść.

Harpun – jak to on, też będę zadowolony, jeśli się otrze o jakieś płatne miejsce. Waga i dystans mu pasują.

Petro Nakoniechnyi

Ebonita – bardzo pasuje jej dystans. Mam nadzieję, że w końcu coś pokaże. Poprzednio na dłuższym dystansie trochę w końcówce jej brakowało. Może na krótszym uda jej się dobiec na płatnym miejscu.

Ecuadora – klacz o średnich możliwościach. Debiutuje i musi się jeszcze wiele nauczyć. Wszystko będzie dla niej nowe, cała ta wyścigowa procedura. Najważniejsze, żeby wystartowała i dobiegła.

Pasadera – mam nadzieję, że powalczy. Jest w dobrej formie. Problem z nią taki, że ciężko znosi podróż, mocno się denerwuje.

Bambinesca – piękna klacz, ale raczej talentu do biegania nie ma.

Emil Zahariev

Gold of Treville i Demoon – obie klacze są bardzo fajne i dobrze przygotowane. Myślę, że mają szanse na zajęcie dobrego miejsca w swoich wyścigach.

Udostępnij

Powiązane artykuły

Zbliżające się wydarzenia

Najnowsze artykuły