Rywalizacja w nadmorskim Deauville jest kwintesencją wyścigowego lata we Francji. Elegancki kurort, corocznie ściągający zamożnych Paryżan na wakacje, a do tego cykl wyścigów z wielkimi gwiazdami turfu. To wydaje się świetnym przepisem na udaną imprezę. Absencja Rosalliona w walce o okrągły milion euro Prix Jacques le Marois otwiera w tym roku drogę do sukcesu trzylatkom. Na horyzoncie pojawił się jednak nowy gracz. Gwiazda z Japonii!
W piątkowy wieczór Richard Hannon ogłosił, że ze względu na „stłuczoną nogę” gwiazda jego stajni Rosallion opuści wielki wyścig we Francji. Tym samym ustalone wcześniej notowania zdezaktualizowały się, a droga do sukcesu dla trzyletnich pretendentów z wąskiej i krętej lokalnej ścieżki zmieniła się w autostradę. Tylko czy na pewno?
Zanim przejdziemy do omawiania tegorocznego wyścigu, warto dodać, że uraz Rosalliona okazał się na tyle niegroźny, że prawdopodobnie zobaczymy go za tydzień w City of York Stakes (G1). Tak przynajmniej deklaruje sam trener.
W tej sytuacji na czele prognoz znalazł się The Lion in the Winter Aidana O’Briena. Trener przyznaje, że do Derby przygotowywał go trochę w pośpiechu. Po nieudanym starcie szybko zapadła decyzja o powrocie na krótsze dystanse. Teraz czempion z Ballydoyle uważa, że „przygotowania przebiegły zgodnie z planem. Ogier robi postępy na treningach i oczekujemy od niego dobrego wyniku”.
Trzylatek miał już okazję poznać tor w Deauville. Zajął tam trzecie miejsce (niewiele ponad szyję za zwycięzcą) w prestiżowym Prix Jean Prat na 1400 metrów. Był to naprawdę twardy wyścig, a doświadczenie w takiej rozgrywce i rywalizacji na prostej tamtejszego toru powinno zaprocentować.
O’Brien ma jeszcze w tym wyścigu Diego Velazqueza, który wygrał ostatnio G2 w Irlandii, a w opinii trenera powinien zyskać na wydłużeniu dystansu.
Drugim interesującym trzylatkiem w stawce jest Ridari, który po niezłych (ambicje właściciela były zapewne większe) startach we francuskich klasykach zszedł do poziomu G3, gdzie startując z pozycji faworyta, zajął trzecią lokatę w rywalizacji ze starszymi konkurentami. Wynik nie jest imponujący, ale ogier galopował tego dnia wyjątkowo opornie i wydawało się, że może mieć problemy z zajęciem premiowanej lokaty. Ostatnie 200 metrów w jego wykonaniu było jednak bardzo dobre, co daje powody do optymizmu.
Aga Khan Studs będzie miało w tym wyścigu jednak mocniej liczonego uczestnika – niepokonanego od przeprowadzki do stajni Fracisa-Henriego Graffarda (wcześniej J.C.Rouget) Zabiariego. Czteroletni syn Wootton Basseta przeszedł suchę stopą przez trzy tegoroczne starty, ale jego największym osiągnięciem było wygranie G3 w Chantilly. W ubiegłym roku zmierzył się z samym Rosallionem w Prix Jean-Luc Legardere (G1). Spisał się nieźle, zajmując piąte miejsce, ale na finiszu, atakując z podobnej pozycji, stracił do Rosalliona blisko pięć długości. W porannych notowaniach PMU Zabiari jest zdecydowanym faworytem graczy. Zobaczymy, jak w trakcie dnia będzie rozwijała się sytuacja.
Gdy zbliżamy się do rozstrzygnięcia, kto będzie faworytem tegorocznego wyścigu o milion, pojawia się imię japońskiej klaczy Ascoli Piceno. Możemy ją kojarzyć ze zwycięskiego biegu w Arabii Saudyjskiej w wysoko dotowanym wyścigu G2. Następnie wróciła do Japonii i startując z pozycji faworytki, zdobyła Victoria Mile (G1) w Tokio.
Wygrane koni z Japonii w europejskich „giejedynkach” nie są codziennością. We Francji od 1998 roku, kiedy to Seeking the Pearl zdobył Prix Maurice de Gheest, a Taiki Shuttle Prix Jacques le Marois zdarzyło się to tylko pięciokrotnie. Ostatnim przypadkiem była wygrana A Shin Hiraki w Prix d’Ispahan (2016).
Statystyki przemawiają przeciwko Ascoli Piceno, ale dosiadający ją Christophe Lemaire jest optymistą. Mimo że klacz po raz pierwszy wystartuje w wyścigu rozgrywanym na prostej, to dżokej uważa, że nie sprawi jej to problemu. Stan toru (dobry) powinien jej odpowiadać, a fakt, że Francuz wielokrotnie jechał na niej w przeszłości, sprawia, że mamy na starcie doskonale zgraną parę, w której dżokej wie, czego może oczekiwać od swojego partnera.
Prognoza autora: The Lion in the Winter (11) – Ascoli Picento (9) – Notsble Speech (4) – Ridari (10)
Witold Sudoł
