Za nami zgłoszenia do najważniejszej gonitwy wyścigowej jesieni w Polsce, a w opinii sporej części środowiska najbardziej prestiżowego wyścigu w całym naszym kalendarzu – Westminster Wielkiej Warszawskiej. W gronie 22 pretendentów do udziału w „Królowej Służewieckich Gonitw” znajdziemy konie trenowane w: Czechach, Austrii, Francji, Niemczech i oczywiście w naszym kraju.
Polscy trenerzy zgłosili czternaście folblutów, wśród których znaleźli się główni aktorzy tegorocznego Westminster Derby (pierwsza czwórka) oraz czołówka handikapu dla koni 4-letnich i starszych.
Prym wśród trenerów wiedzie lider czempionatu Adam Wyrzyk, który zgłosił czwórkę podopiecznych. Trzyletniego Montenegrina, który czwartym miejscem w Westminster Derby udowodnił, że jest koniem z (przynajmniej) zaplecza czołówki rocznika oraz starsze Glorię Gentis, The Clasha i Umberto będące w życiowej formie i mimo braku sukcesów na najwyższym poziomie regularnie pnące się w górę.
Tylko o jednego wyścigowca mniej zgłosił trener Krzysztof Ziemiański. Mający w swoich szeregach urzędującego derbistę Chestnut Rocketa (za tydzień będzie walczył w St. Leger o „trzecią koronę”) i klasowego Bremena, szkoleniowiec dopisał jeszcze mało doświadczonego Franziskusa, który podobnie jak Chestnut Rocket przed Nagrodą Rulera, jeszcze nie wygrał gonitwy. W tym przypadku, mimo bajecznego rodowodu, wydaje się, że będzie on pomocnikiem Bremena, ponieważ na tej parze kończy się reprezentacja mającej wysokie aspiracje Stajni Millennium.
Po dwa konie zgłosili Janusz Kozłowski i Marlena Stanisławska.
Dla derbisty z 2022 roku Jolly Jumpera będzie to już czwarta Wielka Warszawska i trzeba przyznać, że ten wyścig mu „leży”. Dwie czwarte lokaty i drugie miejsce w 2023 roku to świetny bilans, który zapewne spróbuje poprawić. Wielki przegrany tegorocznego Derby – Bold jest drugim z duetu trenera Kozłowskiego. To koń o dużych możliwościach, ale też trudny do prowadzenia (zwłaszcza na finiszu). Za półtora tygodnia będziemy mogli podziwiać Bolda i Jolly Jumpera w konfrontacji z Chestnut Rocketem i Montenegrinem w St. Leger. Ten test będzie cenną wskazówką w ocenie szans w Wielkiej.
Marlena Stanisławska dała szansę powracającemu do formy po długiej przerwie w startach derbiście z Pragi – Naughty Peterowi oraz Smoke Plume, który po łatwej wygranej w Nagrodzie Golejewka na otwarcie sezonu w kolejnych startach biegał ze zmiennym szczęściem.
Pozostali polscy trenerzy zgłosili po jednym koniu.
Maciej Jodłowski zapisał Merveilleux Lapin, która widnieje także na liście zgłoszeń do Prix de l’Opera (G1). Gonitwa rozegrana zostanie na Longchamp podczas mityngu Nagrody Łuku Triumfalnego, tydzień po Wielkiej Warszawskiej. Można założyć, że priorytetem dla właściciela utalentowanej trzylatki będzie start we Francji.
Kolejną trzylatką jest wystawiona przez Wojciecha Olkowskiego Gelenda, która drugim miejscem w Oaks udowodniła, że pokładane w niej nadzieje nie były bezpodstawne. To późna i dystansowa klacz, która powinna zyskiwać wraz z czasem.
Na liście zgłoszeń nie zabrakło też wysoko ocenianego przez trenera Saliha Plavaca Lennona. Czterolatek po przeprowadzce do Polski zadebiutował trzecim miejscem w dobrze obsadzonej gonitwie grupowej, a następnie był czwarty (za trójką koni zapisanych do Wielkiej) w Nagrodzie Kozienic.
Przejdźmy teraz do naszych potencjalnych gości.
Jan Demele zgłosił świetnego Rex of Thunder. Siedmiolatek miał już możliwość poznać warszawski hipodrom. W Nagrodzie Kozienic, po nie najszczęśliwszym przebiegu gonitwy zajął drugie miejsce, wyraźnie przegrywając z Bremenem. Syn Night of Thundera specjalizuje się w rywalizacji na dystansach 2000-2400 metrów. Nigdy nie startował powyżej półtorej mili.
Austriacki trener Markus Geisler zgłosił czteroletniego Done Deala. Siwy ogier rozpoczął karierę pod okiem Andreasa Suboricsa w wieku trzech lat od wygranej na Chantilly. W sierpniu dołożył drugie zwycięstwo – w wyścigu pierwszej kategorii na torze Clairefontaine (2400 metrów). W ubiegłym roku trzykrotnie rywalizował w gonitwach Pattern. Dwa razy był piąty we francuskim Listed oraz zajął ósmą lokatę w niemieckim G3. Od tego roku przygotowuje go Markus Geisler. Pod jego okiem startował trzykrotnie. Mocno rozczarował podczas bratysławskiej Turf Gali w Velke Cenie Slovenska (dziewiąte miejsce), ale zaliczył też dwa niezłe starty we Francji (5. i 6. miejsce). Ostatnio trafił na bardzo mocną stawkę. W wyścigu wygranym przez bardzo dobrego Bright Picture zajął szóste miejsce, tracąc niewiele ponad długość do niemieckiego wicederbisty Mr Hollywooda.
Trenująca konie we Francji Alicja Karkosa ma w zapisie wyhodowaną i będącą własnością braci Andrzeja oraz Ryszarda Zielińskich Florence. Córka oaksistki Furii i urodzonego w stadninie panów Zielińskich Prince of Ecosse rozpoczęła karierę w Polsce, ale później została przeniesiona do Francji. W ostatnim czasie jest w życiowej formie. Wygrała handikap w Compiegne i zajęła trzecie miejsce w Dieppe.
Kolejnym gościem jest świeży nabytek czeskiej firmy Lear S.R.O. w treningu Vaclava Luki Motion. Czeski szkoleniowiec zapisał się już w historii Wielkiej Warszawskiej, zdobywając ją z Nagano Gold w 2020 roku. Motion był dosyć mocno eksploatowany w tym roku przez poprzednich trenerów. Startował dziewięć razy, wygrywając trzy gonitwy. Został kupiony po „gonitwie sprzedażnej” za 25 tysięcy euro.
Sponsor gonitwy – firma Westminster, będzie miał oprócz Naughty Petera dwa konie, które rozpoczęły karierę w Polsce, ale kontynuowały ją we Francji i w Niemczech.
Sir Siljan debiutował pod okiem Krzysztofa Ziemiańskiego, ale dopiero po przeprowadzce do francuskiej stajni Henriego-Alexa Pantalla rozwinął skrzydła. Od września 2024 roku odniósł trzy wygrane na dystansach 2400-3000 metrów i zajął piąte miejsce w stayerskiej (3200 metrów) gonitwie rangi G2 na berlińskim Hoppegarten. Trener Pantall triumfował w ubiegłorocznej Wielkiej Warszawskiej z innym reprezentantem tej stajni – Kaneshyą.
Również trenowana obecnie przez Andreasa Wöhlera w Niemczech Lady Monia zaczynała karierę na Służewcu. U Macieja Janikowskiego była niepokonana w dwóch startach w wieku dwóch lat, a rok później zajęła czwartą lokatę w Nagrodzie Irandy, drugą w Novary i trzecią w Liry (Oaks). Od tego czasu długo pauzowała i wyszła do startu dla nowego trenera dopiero w kwietniu bieżącego roku. Zajęła szóste miejsce w niemieckim Listed i to był jedyny start w tym sezonie. Jej niemiecki handikap (GAG) wynosi 75,5 i jest zdecydowanie niższy od innego gościa zza naszej zachodniej granicy Kosakenzipfela (88). Trenowany przez Sarę Steinberg sześciolatek wygrał dwa ostatnie starty. Gonitwę dla amatorów we francuskim Le Croise-Laroche i wyścig pierwszej kategorii w Monachium.
Na koniec został nam koń kolejnego czeskiego trenera Dalibora Töröka – Polyan. Trzylatek francuskiej hodowli zajął piąte miejsce w czeskim Derby i trzecie w słowackim.
Liczebną przewagę mają konie starsze, których zgłoszono 15 (7 trzylatków). Na chwilę obecną faworytem wydaje się Bremen, który w Nagrodzie Kozienic pokazał w końcu, że jest koniem nietuzinkowym, jak na nasze warunki. Wielkie wyścigi rządzą się swoimi prawami, więc możemy być pewni tylko niezapomnianych emocji i tego, że do Westminster Wielkiej Warszawskiej zostało tylko 38 dni!
Zgłoszenia do Westminster Wielkiej Warszawskiej
Witold Sudoł
Zdjęcie – Tor Służewiec
