Mocno liczone konie wygrały w sobotę oba wyścigi pozagrupowe dla folblutów. W rywalizacji o Nagrodę Deer Leapa klasą dla siebie była skarogniada Black Angel, wywiązując się z roli zdecydowanej faworytki. W biegu o Nagrodę Pink Pearla odważną i skuteczną jazdą popisała się starsza uczennica Angelika Burakiewicz, prowadząc do zwycięstwa trzyletniego Belmonda pod najniższą wagą w polu. To dwunaste zwycięstwo amazonki i największy sukces w karierze, który osiągnęła w swoim debiucie na poziomie pozagrupowym.
Wcześniej Angelika Burakiewicz nie miała takiej okazji, ponieważ niespełna miesiąc temu uzyskała tytuł „starszego ucznia”, jaki przyznawany jest po dziesiątym zwycięstwie. Dopiero ten krok pozwala na uczestnictwo w gonitwach pozagrupowych.
Tym razem otrzymała szansę jazdy dla trenera Macieja Jodłowskiego i spółki Millennium Stud na Belmondzie, który w wyścigu o Nagrodę Pink Pearla (kat. B, 1800 m), jako trzylatek startujący grupę wyżej, miał nieść tylko 52 kg. Była to niezła okazja, ponieważ wysoko oceniany Belmond (Complexity – Giant’s Accent / Giant’s Causeway) wygrał w tym roku dwa wyścigi, finiszował także drugi w Iwna i piąty w Derby.
Krótko po starcie trzylatek znalazł się na drugiej pozycji za dyktującym równe tempo Chantico. Obok Belmonda ustawił się Belly Boy, a na końcu dość zgrupowanej stawki biegły Invincible Angel oraz Espresso. Sytuacja w zasadzie nie zmieniała się do wyjścia na prostą finiszową. Chantico został blisko kanatu i natychmiast zaatakował go wysyłany przez amazonkę Belmond. Za tą dwójką znalazła się Invincible Angel, na której Stefano Mura szukał miejsca przy wewnętrznej. Było go jednak za mało i musiał zmienić swoje plany, przez co niewątpliwie trochę stracił. Pozostałe konie zostały nieco z tyłu, rozpędzając się środkiem toru. Była wśród nich mocno liczona Socorania, jednak dzisiaj zabrakło jej „błysku”. Z tej grupy zdecydowanie najlepiej radził sobie natomiast Espresso, stopniowo niwelując stratę do czołówki.
300 m przed celownikiem Belmond już prowadził, a zaatakować usiłował go Espresso. Dołączyła do niego Invincible Angel, wyprowadzona z „klatki” przez Stefano Murę. Na ostatnich 100 metrach klacz zdołała jeszcze przyspieszyć i zbliżyć się do trzylatka, jednak Angelika Burakiewicz nie wypuściła już z rąk swojego pierwszego zwycięstwa na poziomie pozagrupowym. Kasztan utrzymał 0,5 dł. przewagi nad starszą o rok rywalką.

Dla właściciela Belmonda, spółki Millennium Stud, był to udany dzień. Łącznie konie ścigające się w niebiesko-żółtych barwach triumfowały trzykrotnie. Wcześniej z roli faworytów wywiązały się dwuletnia Tomiris (również w treningu Macieja Jodłowskiego) oraz trzyletni Franziskus ze stajni Krzysztofa Ziemiańskiego. Tej dwójki dosiadał Sanzhar Abaev, który dołożył jeszcze wygraną na ogierze Spaggiari dla Saliha Plavaca i wyraźnie umocnił się na czele czempionatu jeździeckiego. Już na osiem oczek odskoczył drugiemu w klasyfikacji Kumushbekowi Dogdurbekowi Uulu, który dołożył tego dnia zwycięstwo na trenowanym przez Cornelię Fraisl Kasanovie.
Druga gonitwę pozagrupową w sobotę, o Nagrodę Deer Leapa (kat. B, 1300 m), bez najmniejszych problemów wygrała trenowana przez Adama Wyrzyka Black Angel. Wzorowo przeprowadził ją Stefano Mura, w dystansie lokując się na trzeciej pozycji, kilka długości za mocno prowadzącą parą Geia Sou Moro – Marcus Aurelius. Na finiszu Geia Sou Moro szybko spasowała, a leciutko galopująca Black Angel bez trudu dołączyła do Marcusa Aureliusa. Wkrótce zostawiła rywala w tyle i zmierzała do celownika po niezagrożony sukces. Dla wałacha był to także udany występ, gdyż nie dał sobie odebrać drugiej lokaty. Trzeci był El Corazone.

Właścicielami wyhodowanej przez słynną Godolphin Black Angel (Harry Angel – Enlace / Shamardal) są trener Adam Wyrzyk oraz Aneta Chrząstek-Szyc. Dla utalentowanej klaczy oznaczało to obronienie tytułu wywalczonego przed rokiem i jednocześnie drugie w tym roku zwycięstwo na poziomie pozagrupowym (na początku sierpnia wygrała gonitwę o Nagrodę Syreny – kat. A, 1400 m).
Krzysztof Romaniuk
Na zdjęciu tytułowym
