W sezonie 2025 nie będziemy mieli w Polsce konia trójkoronowanego. W niedzielnym St. Leger zwyciężył trenowany przez Janusza Kozłowskiego Bold, który o szyję pokonał Montenegrina. Trzy długości za nimi finiszował derbista Chestnut Rocket, o tyle samo wyprzedzając jedynego konia starszego w biegu – Jolly Jumpera. Do wygranej gniadosza poprowadził mający ostatnio znakomity czas Temur Kumarbek Uulu. W sobotniej gonitwie porównawczej dla klaczy o Nagrodę SK Krasne dla odmiany dwa pierwsze miejsca wywalczyły reprezentantki starszych roczników. Trenowana w Czechach 6-letnia Vignetta minimalnie pokonała folblutki trenowane w Polsce. Podczas ostatniego sierpniowego weekendu pierwsze zwycięstwa w siodle odniosły Małgorzata Wołczak i Zuzanna Mosoń, a w swoim trenerskim debiucie Ravshanbek Mannanbek Uulu, który znakomicie przygotował swojej własności Chakirę!
W zapisie do St. Leger znalazło się tylko pięć koni, w tym aż cztery trzylatki. Jedynym przedstawicielem starszych roczników był zwycięzca tegorocznego biegu o Nagrodę Prezesa Totalizatora Sportowego, Jolly Jumper. Młodsi rywale nieśli jednak 5-6 kg mniej, co na dystansie 2800 m i elastycznej bieżni musiało mieć spore znaczenie. Duża część kibiców wierzyła, że Chestnut Rocket skompletuje potrójną koronę, dokładając do wygranych w Rulera i Derby także triumf w St. Leger, ale trener Janusz Kozłowski zapowiadał gotowość do rewanżu ze strony trzeciego w Biegu o Błękitną Wstęgę Bolda.
Po starcie na czoło stawki przeszedł Montenegrin. Za nim ulokował się Golden Hundred. Kolejną parę utworzyły Bold i Chestnut Rocket, a na końcu galopował Jolly Jumper. Tempo było umiarkowane, co nie mogło dziwić na długim dystansie i przy wymagającej bieżni. Przez większość biegu kolejność nie ulegała zmianie, ale na ostatnim zakręcie odpadać zaczął najsłabszy w stawce Golden Hundred. Do Montenegrina dołączył galopujący szerzej Bold i ta dwójka jako pierwsza znalazła się na prostej finiszowej.
Stefano Mura poprowadził Montenegrina bardzo blisko kanatu, błyskawicznie ruszając do ataku. To pozwoliło ogierowi nieco odskoczyć od galopującego szerszym łukiem Bolda, za którym podążały pozostałe konie. Temur Kumarbek Uulu zareagował szybko, rzucając Bolda w pogoń. Za nim rozpędzał się także Chestnut Rocket. 200 m przed celownikiem było jednak jasne, że derbista nie zdoła tym razem zagrozić walczącej w tym momencie łeb w łeb parze z przodu. Montenegrin nie ustępował, raz po raz odpowiadając na ataki Bolda, ale ostatecznie uległ rywalowi o szyję. Wydaje się, że dosiadający triumfatora Kirgiz kontrolował sytuację, choć poprawiający w końcówce rywal mógł go zaskoczyć.

To drugie w tym sezonie zwycięstwo Bolda (Zelzal – Shaloisi / Air Chief Marshal), którego na Służewcu trenuje Janusz Kozłowski dla Krzysztofa Falby. Wcześniej ogier wygrał bieg o Nagrodę Iwna. W Derby i Rulera był trzeci.
Vignetta minimalnie przed polskimi klaczami
St. Leger zostało rozegrane wyłącznie w krajowym gronie, natomiast w sobotnim wyścigu o Nagrodę SK Krasne wzięła udział klacz wyhodowana i trenowana w Czechach – 6-letnia Vignetta. Przyszło jej rywalizować ze świetnie dysponowaną w tym roku Glorią Gentis, ubiegłoroczną triumfatorką Bellą Antonellą oraz dwójką uczestniczek tegorocznego Oaks, Gelendą i Sunny Silence. Wycofana została trzecia z trzylatek, Accept Call.
Tak jak można było podejrzewać, żaden z jeźdźców nie kwapił się do poprowadzenia mocniejszym tempem. Pierwsza ruszyła Gloria Gentis, ale po chwili na czele znalazła się Sunny Silence, na której Sanzhar Abaev jechał spokojnie, pokonując pierwsze 1200 m w 1’20,3” sekundy. Na zakręcie wyraźnie przyspieszył. Na drugie miejsce po zewnętrznej poprawiła Bella Antonella, blisko trzymała się także biegnąca przy kanacie Gloria Gentis. Ostatnią parę tworzyły Vignetta (bliżej wewnętrznej) oraz wiceoaksistka Gelenda.

Sunny Silence i Gloria Gentis odskoczyły na początku prostej od rywalek. Odpadać zaczęła Bella Antonella, środkiem rozpędzała się Vignetta, a jeszcze szerzej poprowadzona Gelenda stopniowo przyspieszała. Sunny Silence utrzymywała prowadzenie, schodząc do wewnętrznej bandy. W pewnym momencie zamknęła drogę Glorii Gentis, którą Stefano Mura musiał „wyciągnąć” z kanatu. Trochę na tym straciła. 200 m przed celownikiem zrównała się z nią Vignetta. Obie traciły około 2 długości do Sunny Silence, jednak ta zaczęła opadać z sił. Rywalki były coraz bliżej i tuż przed metą ją pokonały. Ostatecznie silnie wysyłana przez Martina Srneca Vignetta o szyję wyprzedziła Glorię Gentis, a ta o łeb Sunny Silence. Mocno zbliżała się do nich też Gelenda, ale już nie zdążyła włączyć się do walki.
Trenowana przez Ivanę Pejškovą Vignetta (Pouvoir Absolu – Vesponetta / Vespone) reprezentuje te same barwy co znany polskiej publiczności Jardin Michelet – stajni Cardboard.
W innej gonitwie imiennej, o Nagrodę Nick of Memory, spotkały się tylko cztery dwulatki. Zdecydowanie najlepsze okazały się klacze własności firmy Westminster. Trenowana przez Macieja Janikowskiego Lady Evi (Masar – Middle Creek / Poet’s Voice) pod Dastanem Sabatbekovem łatwo pokonała Lady Livę. Triumfatorka jest półsiostrą bardzo dobrej Lady Charlotte, która w wieku dwóch lat także była niepokonana na Służewcu.

Chwile triumfu w siodle i poza nim
W niedzielnej gonitwie z cyklu Women Power Series dość niespodziewane zwycięstwo odniosła Zuzanna Mosoń. Młoda amazonka, podobnie jak dosiadana przez nią klacz Grace, odniosła pierwsze zwycięstwo w swojej karierze. Był to dopiero trzeci występ Zuzanny Mosoń w wyścigu. Drugie miejsce zajęła faworyzowana Pani Olga pod Joanną Sędłak, a trzecią lokatę wywalczyła Agnieszka Tokarek na klaczy Chrom. W klasyfikacji generalnej cyklu prowadzenie utrzymała Angelika Burakiewicz (33 pkt), natomiast Agnieszka Tokarek awansowała na drugą lokatę (31) przed Oliwię Szarłat (29). Matematyczne szanse na ostateczny triumf zachowuje jeszcze Anna Gil (25). Wygrana pozwoliła Zuzannie Mosoń znaleźć się na piątym miejscu (15) w tym mini-czempionacie.

30 sierpnia okazał się dniem szczęśliwym dla Małgorzaty Wołczak oraz Ravshanbeka Mannanbeka Uulu. Amazonka, której do tej pory także sporadycznie dosiadała koni w wyścigach (raczej słabszych), tym razem dostała szansę od trenera Krzysztofa Ziemiańskiego oraz właściciela pana Grzegorowskiego jazdy na dobrze dysponowanej i utalentowanej White Rocket. Atutem klaczy była też niska waga. Przytomna jazda Magdaleny Wołczak, która w dystansie ustawiła się na drugiej pozycji za Dacinnim zaprocentowała. Na prostej finiszowej White Rocket objęła prowadzenie i odparła atak dosiadanej przez lidera czempionatu jeździeckiego Sanzhara Abaeva Holy Night. W ten sposób współpracująca z trenerem Ziemiańskim amazonka odniosła pierwsze zwycięstwo w karierze. Dla siwej klaczy była to wygrana numer dwa.
Na koniec dnia swoje powody do radości miał także Ravshanbek Mannanbek Uulu. Sympatyczny Kirgiz, znany do tej pory z aktywności jeździeckiej, zadebiutował w roli trenera, wystawiając w gonitwie IV grupy klacz Chakirę (swojej własności). Do tej pory jej występy na Służewcu nie były zbyt udane, ale tym razem miała mniej wymagających rywali. 32-latek nie dosiadał tym razem Chakiry, dokonując zmiany na swojego rodaka Marsela Zholchubekova. W dystansie klacz poprowadziła i na prostej żaden z rywali nie był w stanie jej zagrozić. Wygrała bardzo łatwo o 5 długości. Cóż za start w roli nowego trenera!

Krzysztof Romaniuk
Na zdjęciu tytułowym Bold mija celownik w St. Leger 2025 jako zwycięzca (fot. Tor Służewiec)
