Wypowiedzi trenerów dotyczące koni startujących w sobotę na Służewcu (6 września). Część pierwsza.
Adam Wyrzyk
Kartacz – Sprawił nam dużo radości i pokazał, że ma talent. Wygląda na to, że trafił na rywala o klasę lepszego, Felixa Guido, ale liczymy na dobry wynik.
Umberto – Swoimi bardzo dobrymi tegorocznymi startami zasłużył sobie na szansę udziału w gonitwach najwyższej rangi. Jest zgłoszony do Wielkiej Warszawskiej, więc musi się sprawdzić na takim poziomie, by utrzymać się w zapisie do najważniejszego wyścigu.
The Clash – To mocny koń. Myślę, że dystans St. Leger by mu bardziej odpowiadał, jednak jako wałach nie miał tam prawa startu. Wyboru zatem nie było, więc tu spróbujemy postraszyć faworyta.
Oasis King – Ostatnio startował po dłuższej przerwie po zabiegu kastracji i pokazał się pozytywnie, chociaż był jeszcze nieco „skołowany”. Wydaje się, że ma jeszcze rezerwy.
Mescalero – Ostatnio nieźle się trzymał i widać, że robi postępy. Liczymy na dalszy progres. Do jego siodła wraca dżokej.
Wiaczesław Szymczuk
Umberto Caro – Widać, że ściga się coraz chętnie i łapie lepszą formę. Myślę, że ma tym razem szanse powalczyć.
Night Raven – Wydaje się nieco późniejszą klaczą, ale trafiła na kilka koni debiutujących, co jest korzystną okolicznością. Te, które już startowały, mają pewną przewagę, więc o udział w rozgrywce łatwo nie będzie.
Grzechu Warta – Na swoim poziomie. W tym roku trochę rozczarowuje. Może jesienią się przebudzi.
Niezwykła – Czuje się dobrze i pracuje w porządku.
Wojciech Olkowski
Caresser – Elastyczna bieżnia mu sprzyja, więc jeśli będzie podobna, jak w poprzednie weekendy, powinien spisać się dobrze.
Destra – Nie jest łatwo ją rozgryźć, bo na treningach radzi sobie naprawdę fajnie. Jeśli wyścig się dla niej korzystnie ułoży, może sprawić niespodziankę.
Streak – Niestety, na razie zawodzi. Nie mam większych zastrzeżeń do jego formy, ale dotąd czegoś mu brakowało. Może powrót dżokeja do siodła mu pomoże.
Janusz Kozłowski
Glanc Angel – Wraca do rywalizacji po poważnym zabiegu i długiej przerwie. Musi nadrobić zaległości, więc raczej będzie jej trudno.
Fanaberia – Jest w formie, ale ma trudniejszych przeciwników niż ostatnio. Płatne miejsce jest jednak w jej zasięgu.
Andrzej Laskowski
Juliet Whiskey – Poprzedni start nie za bardzo jej wyszedł. Przebiegła trochę bez błysku, jednak mam nadzieję, że to tylko słabszy dzień. Stać ją na więcej.
