Wypowiedzi trenerów dotyczące koni startujących na Partynicach w niedzielę, 7 września.
Michał Borkowski
El Pago Pago – wrócił na płoty i zrobił dobry wyścig w Warszawie. Sądzę, że tym razem też powinien powalczyć i znaleźć się w rozgrywce.
Modus Vivendi – jemu także wyszedł bardzo dobry wyścig w Warszawie. Jeżeli uda mu się to powtórzyć, powinien walczyć o dobre płatne miejsce, chociaż rywale są mocni.
Lissabon – szykowany jest na płoty. Skoki na treningach wychodzą mu coraz lepiej, ale jeszcze trochę mu brakuje. Nie ma przyspieszenia, idzie jednym tempem. Na razie biegnie w bumperze, jeżeli zostanie w stajni, czekają go raczej gonitwy skakane.
It’s Highest – wygląda na to, że jest w formie. Zrobił ostatnio dwa dobre wyścigi. Podobał mi się szczególnie we Wrocławiu, gdzie pokonał Runę. Wiadomo, to Wielka Partynicka i nie będzie łatwo, ale mam nadzieję, że powalczy.
Szakal – debiut miał bardzo udany. Po wyścigu też wszystko było w porządku. Mam nadzieję, że pójdzie za ciosem, bo jest w formie.
Grand Prix – jest u mnie od niedawna. Na pewno będzie mu ciężko, bo za dużo jeszcze nie skakał. Z płaskiego też trochę mu brakuje. Biegnie, żeby ukończyć i zakwalifikować się do finału.
Masked Price – też wygląda na to, że jest w dobrej formie. Dotychczas biegała trochę pechowo, raz był upadek, dwa razy drugie miejsce, ale blisko i w walce.
Lord Dariyan – debiutuje w gonitwie z przeszkodami. Wydaje się, że lepiej skacze przeszkody stiplowe niż płoty. Ten wyścig, to dla niego sprawdzian, jak sobie poradzi. W gonitwach płaskich miał raczej słabe wyniki.
Justyna Domańska
Królowa Kinga – moim zdaniem to klacz dystansowa. Biegała już na 2200 m i sobie radziła. Tutaj trochę głębsza woda, bo dystans o 1000 m dłuższy i konkurencja mocniejsza.
Szansonistka – jest w dobrej dyspozycji i myślę, że będzie blisko.
Paweł Pałczyński
Trurl – wraca do wyścigów po dwuletniej przerwie spowodowanej kontuzją. Ten start traktujemy bardziej jako rozpoznanie. Na treningach sprawia bardzo dobre wrażenie. Gdyby nie ta długa przerwa, myślę, że nawet mógłby włączyć się do walki.
Jadmir – w jego przypadku było trochę komplikacji w przygotowaniach do startu w Wielkiej Wrocławskiej. Pogoda niezbyt sprzyjała, a na dodatek w Nagrodzie Tiumena zgubił podkowę. Uszkodził sobie kopyto i trzeba było go specjalnie okuć. Przez to, że połowę dystansu przebył bez podkowy, tamten sprawdzian nie do końca dał odpowiedź co do jego możliwości. Na robocie jest w porządku, ale na twardej bieżni nie daje z siebie wszystkiego. Jeżeli tym razem nie wyjdzie, nabierze doświadczenia, które przyda się za rok.
Jurorka – świetnie wypadła w płotowym debiucie w Warszawie. Tamten wyścig był przygotowaniem do startu na Partynicach. Mocno go nie odczuła, nawet trochę poprawiła. Na pewno nabrała pewności na skokach, jest szybka.
Irpień – ma za sobą dwa dobre starty, był dwukrotnie drugi we Wrocławiu. Okres przygotowawczy miał trochę inny od zaplanowanego z powodu bukszyn. W przerwie trochę przytył. Jest duży i ciężki, dlatego nie obciążamy do zbyt mocno. Ten wyścig będzie dla niego przygotowaniem do startu w październikowym finale. Czuje się dobrze. W przyszłości koń przeszkodowy, na pardubickie krosy.
Łukasz Such
Mr Horn – wrócił do ścigania po dłuższej przerwie. Szykowany jest do gonitw z płotami. Dobrze skacze, musi jednak kilka razy przebiec, żeby nabrać wprawy. Z doświadczonymi końmi będzie mu trudno, ale na przyszłość to fajny koń.
Sunny Side – liczę, że jakieś dobre płatne miejsce powinna zająć.
Fast Devil – to Wielka Partynicka i na pewno łatwo nie będzie. Ostatnio ładnie finiszował w Warszawie, więc dostał szansę. Myślę, że stać go na niezły wynik.
Król Trim – ogólnie słabszy koń. Dawno nie biegał, więc bumper na początek po przerwie. Może w tej stawce uda mu się coś zdziałać.
Bazuka – na nią najbardziej liczę z wszystkich koni. Mam nadzieję, że powalczy o wygraną. Doświadczenie już ma. W Warszawie trochę źle skakała, bo płoty są inne niż u nas. Na treningach po powrocie znów skacze dobrze.
Grzegorz W. Wróblewski
Wamba – bardzo ciekawy koń. Ostatnie dwa starty zakończone zwycięstwem, we Wrocławiu i w Merano, dają podstawy, by mieć nadzieję, że może odnieść sukces. Ma też ciekawego jeźdźca, to trzeci dżokej Mullinsa.
Poirot – jeszcze nic wielkiego nie pokazał. Biegnie, żeby mu stworzyć szansę, że może nagle się zmieni i da nadzieję na przyszłość. Tor we Wrocławiu stwarza możliwość sprawdzenia, czy ma sens dalej go trzymać.
Isyndur – po stiplowym eksperymencie, w którym spisał się całkiem przyzwoicie miał niestety w kopycie ropę, stąd dłuższa przerwa w startach. Bumper traktujemy jako przygotowanie do kolejnych występów w gonitwach z przeszkodami.
Urugano – koń półkrwi, bardzo mi się podobał od samego początku. Dobrze biegał w gonitwach z płotami, ale ja go widzę w stiplach. Ten wyścig, to świetny wstęp do dalszych startów w gonitwach z przeszkodami, tego w Merano nie ukończył, bo się po prostu pośliznął.
Grzegorz W. Wróblewski (w imieniu trenerki Ivany Porkatovej, z którą współpracuje na treningach)
Her Him – miał bardzo intensywną pierwszą część sezonu, w trakcie której odniósł trzy zwycięstwa. Jest niesamowicie inteligentny i musi mieć bardzo mądrego dżokeja, który potrafi odpowiednio reagować podczas wyścigu. A Niklas Loven zna go, już nie raz na nim wygrywał. Her Him jest w formie i cały nasz zespół przygotowawczy, czyli trenerka, ja i koń , nie ma powodów do zmartwień. Jesteśmy gotowi na każde wyzwanie.
Patryk Wróblewski
Freedom Lily – To nieźle zapowiadająca się klacz. Zaliczyła solidny debiut płotowy i powinna robić postępy.
Vintage Moon – To koń o bardzo dużych możliwościach. Miał długą przerwę z powodu urazu, ale pracuje dobrze. Nie jest jeszcze w szczytowej formie, choć kondycyjnie wydaje się być przygotowany.
Rontmartre – Sprawił niemiłą niespodziankę na Służewcu, wyłamując w pierwszej fazie gonitwy. Będziemy czujni, by się to nie powtórzyło. To fajny, przyszłościowy koń. Raczej nie pokaże w tym roku jeszcze pełni swoich możliwości, choć powinien się poprawiać z nabieranym doświadczeniem.
Soft Man – Robi delikatne postępy, co pozwoliło mu ostatnio wygrać. Może być blisko.
Adam Wyrzyk
Sigismundus Rex – Wystartuje w gonitwie typu bumper. Długi dystans nie powinien stanowić dla niego problemu, chociaż na minus przemawia wysoka waga.
Betfan – Wyścig zdaje się dla niego korzystny. Powinien być widoczny.
