Dzisiaj, w środę 17 września, odbyły się zapisy do Wielkiej Warszawskiej 2025. Na ostatecznej liście znalazło się 15 koni, w tym cztery w zagranicznym treningu. Są to Polyan (Czechy), Florence (Francja), a także Kosakenzipfel i Lady Monia (Niemcy). Zgodnie z oczekiwaniami zagraniczne konie są też w zapisie do wysoko dotowanego wyścigu UAE President Cup. Na starcie zobaczymy również trenowaną we Francji dwuletnią Ananke, własności Andrzeja i Ryszarda Zielińskich, która została zgłoszona do biegu o Nagrodę Ministerstwa Rolnictwa i Rozwoju Wsi.
Szykuje się fantastyczna wyścigowa niedziela! Wielka Jesienna Gala już w kolejną niedzielę (28 września). Oczywiście oczy wszystkich miłośników wyścigów konnych będą zwrócone wtedy na Służewiec, w oczekiwaniu na rozegranie kolejnej edycji Wielkiej Warszawskiej, mającej obecnie międzynarodową rangę Listed, jako jedyna gonitwa w naszej części Europy. Jeśli dodać do tego wysoką pulę nagród, która przekracza w tym roku 0,5 mln złotych, otrzymujemy zapowiedź rywalizacji na najwyższym sportowym poziomie.
W ostatecznym zapisie pozostało 15 koni – 11 trenowanych w kraju oraz czwórka gości z trzech europejskich krajów. Najdalsza podróż czeka trenowaną przez Roberta i Alicję Karkosów we Francji Florence. Klacz jest własnością braci Zielińskich, którym marzy się triumf w Wielkiej Warszawskiej. Przypomnijmy, że ubiegłoroczną edycję kultowego wyścigu wygrał koń z Francji – Kaneshya.
Ogier reprezentował wówczas barwy firmy Westminster Race Horses. W tym roku ta duża wyścigowa marka wystawia do boju Lady Monię, przygotowywaną w Niemczech przez Andreasa Wöhlera. Lady Monia, podobnie jak kiedyś Kaneshya, rozpoczynała karierę w Polsce. Była niepokonana w wieku dwóch lat na Służewcu, a w kolejnym sezonie finiszowała trzecia w Oaks. W tym roku w Niemczech pobiegła tylko dwukrotnie – w kwietniu i na początku września. Jej dyspozycja jest lekką niewiadomą.
Najgroźniejszym z gości może okazać się jednak inny przybysz z Niemiec – Kosakenzipfel. Prezentuje on bardzo wysoką formę. Po dwóch zwycięstwach za naszą zachodnią granicą, wystartował w najważniejszym węgierskim wyścigu (z pulą tylko nieznacznie niższą niż w Wielkiej Warszawskiej), Kincsem Dij, i zajął świetne drugie miejsce, ustępując jedynie rywalowi z Wielkiej Brytanii. To silny i bardzo wytrzymały koń.
Ostatnim gościem jest Polyan, który pod koniec sierpnia okazał się bezkonkurencyjny w czeskim St. Leger. To ciekawy trzylatek, zachowujący szanse na udział w walce o czołowe lokaty, choć trudno go porównać z polską czołówką. Polyan pobiegnie z pierwszym numerem startowym.
Jeśli chodzi o folbluty w krajowym treningu, to bez wątpienia duże zainteresowanie będzie budzić kolejne starcie między derbistą Chestnut Rocketem, triumfatorem St. Leger Boldem i coraz lepszym Montenegrinem. Ich ostatnia próba sił pokazała, że rywalizacja między nimi jest sprawą otwartą. Korzystna waga jaką poniosą trzylatki (55 kg) stawia je w doskonałej sytuacji w konfrontacji z końmi starszymi. Te jednak nie poddadzą się bez walki. Liczne grono zwolenników będą miały niewątpliwie znakomitego pochodzenia Bremen, jego niedawny pogromca The Clash, ale także utalentowany Lennon, który również błysnął w Westminster Freundschaftspreis, minimalnie ulegając The Clashowi. Nigdy nie można zapominać o dzielnym Jolly Jumperze, startującym w Wielkiej Warszawskiej już po raz czwarty. Do tej pory za każdym razem pokazywał się z bardzo dobrej strony.
To nie będzie jedyny wyścig budzący ogromne emocje i niejedyny z międzynarodową obsadą. Konie z Francji przyciągnęły na start także wysoko dotowany UAE President Cup oraz główna gonitwa sezonu dla dwuletnich folblutów – o Nagrodę Ministra i Rozwoju Wsi!
Pełna zapiska na ten niezwykły dzień wyścigowy ukaże się już niebawem, a szerzej o poszczególnych gonitwach i ich uczestnikach będziemy pisali w przyszłym tygodniu.
Krzysztof Romaniuk
Na zdjęciu tytułowym tablica po losowaniu numerów startowych Wielkiej Warszawskiej (fot. Tor Służewiec)
