Jesienią ubiegłego roku trener Maciej Jodłowski wybrał się do Hanoweru z dwuletnią Merveilleux Lapin, co zaowocowało sukcesem w postaci zwycięstwa w gonitwie rangi Listed. Klacz została później wybrana Koniem Roku 2024 (wraz z Miss Dynamite), w uznaniu osiągnięcia niespotykanego w przypadku dwulatków w polskim treningu. W najbliższą niedzielę przed szansą na podobny triumf, na tym samym torze, stanie inna podopieczna Macieja Jodłowskiego – Lady Liva. Weźmie ona udział w gonitwie Großer Preis der Privatbank ODDO BHF – Junioren-Preis (Listed, 1600 m). Start biegu jest przewidziany na godzinę 14.50.
Lady Liva (Lope Y Fernandez – Roman Spinner / Intikhab) nie zdobyła jeszcze w Polsce takiej pozycji, jaką miała przed wyjazdem do Niemiec Merveilleux Lapin (wygrała Nagrodę Ministra Rolnictwa i Rozwoju Wsi), ale też jest nieco wcześniejsza faza sezonu. Jej właściciel, czyli firma Westminster Race Horses, ma niewątpliwie nadzieje, że klacz pójdzie przede wszystkim w ślady swojej o rok starszej półsiostry – Lady Ilze (po Territories), która okazała się wielką gwiazdą i potrafiła wiosną wygrać German 1000 Guineas G2, a potem ścigała się na jeszcze wyższym poziomie w Anglii i USA.
Lady Liva karierę rozpoczęła nawet lepiej od Lady Ilze, która była czwarta w debiucie. Młodsza z klaczy trafiła na utalentowanego Kartacza i nie dała mu rady, ale finiszowała druga. Następnie odniosła przekonujące zwycięstwo na dystansie 1200 m i została zapisana do wyścigu o Nagrodę Nick of Memory (1300 m), gdzie trafiła na reprezentującą te same barwy Lady Evi. Evi, która za tydzień powalczy o Nagrodę Ministra Rolnictwa i Rozwoju Wsi, okazała się zdecydowanie lepsza w tym starciu. W Hanowerze Lady Livy dosiądzie Wladimir Panow, przed laty jeżdżący na Służewcu, który w ub. roku wygrał na Merveilleux Lapin.
Zapis jest korzystny bowiem na liście startowej gonitwy w Hanowerze znalazło się tylko sześć koni i na razie żaden z nich jakoś znacząco nie wyróżnia się wynikami. Wszystkie pozostałe reprezentują oczywiście niemieckie stajnie, chociaż trenowany przez Henka Grewe urodziwy Dalyan (Romanised – Dalakania / Dalakhani) ścigał się dotąd dwukrotnie na położonym nieco ponad 150 km od granicy z Niemcami francuskim hipodromie w Vittel. Jest to zresztą w pełni zrozumiałe, bo jako koń z sufiksem „FR” podlega tamtejszym premiom. Zaprezentował się korzystnie – w debiucie przegrał tylko z dobrym Zambezi, a w sierpniu wygrał o 0,75 dł. przed koniem z Czech. W tym biegu nadal galopował „zielony”, więc ciągle powinien mieć miejsce do poprawy. Na jego korzyść przemawia też dwukrotny start na 1600 m.
Niezłe wrażenie w sierpniowym debiucie na 1400 m sprawił Loucas (Best Solution – Lucy Lou / Soldier Hollow), odnosząc łatwe zwycięstwo w nielicznej stawce. Z podopiecznym Waldermara Hicksta wiązane są spore nadzieje, zwłaszcza że stadnina Gestüt Ittlingen nastawia się tylko na duże sukcesy. Zobaczymy, czy ogier spełni ich oczekiwania, ale może być groźny.
Tylko jeden start ma na swoim koncie także Soreanga (Siyouni – Saltita / Galileo), druga i ostatnia, obok Lady Livy, klacz w tym towarzystwie. Miesiąc temu podopieczna Andreasa Wöhlera zajęła drugie miejsce w Mülheim. Wynik ten trudno jednoznacznie ocenić, bo wydaje się, że lepsza od niej zdecydowanie Santa Catarina może być bardzo obiecująca, natomiast pozostałe dwie rywalki były daleko z tyłu. Soreanga galopowała nieźle, a czas biegu był solidny (1500 m – 1’30,22”).
Najwięcej doświadczenia zebrał do tej pory przygotowywany przez Mario Hofera Asalet (Best Solution – Amazonian / Quinzieme Monarque). Startował czterokrotnie i pozostaje bez zwycięstwa, jednak trafiał na dość wymagające wyścigi. Jego forma jest stabilna i niezła, więc nie można wykluczyć, że namiesza w starciu z mniej obeznanymi z wyścigami rywalami. Z drugiej strony, trudno spodziewać się po nim diametralnych postępów.
Zdecydowanie słabszy od Asaleta wydaje się trenowany przez Bohumila Nedorosteka Abdulhamid (Camelot – Crystal Stars / Sea the Stars), który ma na swoim koncie dwa przeciętne występy. Wydaje się, że w tej stawce będzie mu trudno o płatną lokatę (takie są cztery). To koń o ciekawym, choć raczej późniejszym rodowodzie, więc lepszy może być w przyszłym roku.
Prognoza autora: Loucas – Dalyan – Lady Liva – Soreanga
Krzysztof Romaniuk
Na zdjęciu tytułowym Lady Liva w zwycięskim starcie na Służewcu (fot. Tor Służewiec)
