Trzyletni Colin The Brave, własności Westminster Race Horses, w sobotę zajął drugie miejsce w gonitwie Preis der Landeshauptstadt Dresden (Aus. II, 1500 m). Lepszy od podopiecznego Marleny Stanisławskiej był tylko Amigo Charly, 6-latek, który jesienią 2024 był drugi w Criterium na Służewcu. Colin The Brave miał zgłoszenie także do niedzielnego wyścigu o Nagrodę Mosznej, ale oczywiście został wycofany. W Dreźnie zarobił 2600 euro.
Decyzja o tym, czy ogier pojedzie do Niemiec, czy też zawita na Służewcu (na co dzień trenuje we Wrocławiu pod okiem Marleny Stanisławskiej), zapadała w drugiej połowie tygodnia. Wydaje się, że wybrano korzystniejszą opcję. W rywalizacji o Nagrodę Mosznej musiałby stawić czoła m.in. świetnie dysponowanej Black Angel, nieobliczalnemu Heaven Give Enough, czy obiecującym rówieśnikom.
Colin The Brave (Inns of Court – Greta d’Argent / Great Commotion) wydaje się koniem, który ciągle się rozwija. W wieku dwóch lat pobiegł tylko raz – w dniu zakończenia sezony we Wrocławiu. Był szósty. Przez zimę zrobił spore postępy. W maju wygrał na Partynicach, a w czerwcu był drugi i trzeci w Warszawie. W sierpniu pojechał do Berlina, gdzie wygrał w dobrym stylu wyścig Ausgleich III.
W sobotnim biegu ogier Westminster stał się wyraźnym faworytem. W siodle miał oczywiście Adriego de Vriesa, który wygrał na nim w sierpniu. Doświadczony Holender w dystansie starał się oszczędzać siły trzylatka. Początkowo Colin biegł drugi, ale na prostą finiszową wychodził jako czwarty. Został poprowadzony szeroko, w kierunku zewnętrznej bandy. Podążył tam w ślad za Amigo Charlym, którego Alexander Piersch wręcz oparł o barierę. Wkrótce, ta dwójka zaczęła wyraźnie odchodzić od konkurentów, walcząc między sobą o zwycięstwo. W końcówce 6-letni wałach ze stajni Sarki Schütz galopował zdecydowanie lepiej i wygrał łatwo. Drugie miejsce Colina nie było zagrożone, gdyż kolejne konie finiszowały ze stratą przeszło 6 długości do przybysza z Polski.
Wygrana Amigo Charly’ego (Flamingo Fantasy – Amelie Beat / Electric Beat) była pewną niespodzianką. Gdyby ten wyścig odbywał się przed rokiem, sytuacja zapewne byłaby inna. W sezonie 2024 wałach potrafił wygrać na tym poziomie, a jesienią przyjechał na Służewiec i zajął drugie miejsce w Criterium, ustępując innemu gościowi z Niemiec – Big Secretowi, mającemu zresztą tą samą trenerkę. W tym roku Amigo Charly radził sobie słabiej. Startował cały czas na poziomie II kategorii, ale zajmował dalsze lokaty.
Krzysztof Romaniuk
Na zdjęciu tytułowym Colin The Brave (w środku) walczy na Służewcu z Franziskusem i Golden Hundredem (fot. Tor Służewiec)
