Wypowiedzi trenerów dotyczące koni startujących na Służewcu w najbliższy weekend (4-5 października). Część pierwsza.
Janusz Kozłowski
Glanc Angel – Wróciła do rywalizacji po długiej przerwie i wypadła przyzwoicie. Powinna się stopniowo poprawiać. Płatne miejsce jest w jej zasięgu.
Gaston Great – Po raz pierwszy wystąpi na takim dystansie. Wydaje się, że nie powinno to stanowić dla niego problemu, podobnie jak elastyczna bieżnia.
Ammas – Jest liderem rocznika i tej pozycji będzie bronił. Nie jest koniem łatwym w prowadzeniu, ale dżokej dobrze go zna. Mam nadzieję, że sprosta roli faworyta.
Jungle Day – Późno rozpoczął karierę, powinien się poprawiać. Jest koniem dość ciężkim, więc robi stopniowe postępy.
Fanaberia – Na swoim poziomie. Płatne miejsce wydaje się być w jej zasięgu.
Michał Borkowski
El Pago Pago – W płotach na Służewcu spisał się bardzo dobrze, we Wrocławiu wypadł słabiej. Stać go na dobry wynik, ale jest nieobliczalny.
Dioriska – Jej możliwości są dobrze znane, choć ostatnio sprawiła bardzo pozytywne wrażenie. Tym razem poprzeczkę ma zawieszoną wyżej, natomiast jej atutem będzie korzystna waga.
Umań – Pierwotnie miał być zapisany do handikapu we Wrocławiu, ale trudno było znaleźć jeźdźca na niską wagę. W dodatku on potrzebuje mocniejszej ręki. Zobaczymy, jak sobie poradzi w stolicy.
Wagi – Fajnie się ostatnio pokazywał. Ma trzech trudnych przeciwników, może uda się część z ich pokonać.
Umnieczyuciebie – Zapisana awansem na życzenie właściciela. Sprawia dobre wrażenie, zwłaszcza na prostej finiszowej. Jest bardziej wymagająca w dystansie, więc jeździec musi byc czujny.
Muhimin Muscat – Wraca do rywalizacji po przerwie, przechodził kurację. Uważam go za niezłego konia, choć przerwy utrudniają utrzymanie go w topowej wyścigowej kondycji.
Andrzej Laskowski
Neve – Nic się nie zmieniła od ostatniego startu. Dystans jej sprzyja, dlatego pobiegnie po dwóch tygodniach.
Nomas Fahad – Utrzymuje się w podobnej formie, jak ostatnio. Stać go na udany występ.
Mghetha – Na swoim poziomie, trochę brakuje jej szczęścia. Wydaje się, że ma kilku groźnych przeciwników.
Wiaczesław Szymczuk
Night Raven – Ciekawy koń, szkoda, że udało się jej wystartować poprzednio, bo teraz może jej brakować doświadczenia. Większość rywalek ma już za sobą przynajmniej jeden występ.
Grace – Jest w formie. Trafiła na mocną stawkę, ale może być nieźle.
Mandat – Płatną lokatę ma zapewnioną, a każde miejsce wyżej będzie cieszyć.
Don Star – Został zapisany awansem do biegu I grupy, bo fajnie się rozwija i robi postępy. Zobaczymy, jak wypadnie na tle mocnych przeciwników.
Wojciech Olkowski
Rue Boutebrie – Cały czas dobrze się czuje, ale czegoś jej brakowało w wyścigach pod uczniem. Tym razem spróbujemy pod dżokejem, gdyż planujemy zmianę jazdy.
Caresser – Świetnie czuł się przed poprzednim startem, tymczasem pech chciał, że nie mógł tego wykorzystać. Formy nie stracił, choć na 1200 m ważnym elementem będzie wyjście z maszyny. Jeśli obejdzie się bez przygód, nie jest bez szans.
Gryffin d’Or – Rozczarowuje. Może na miękkiej bieżni będzie mu łatwiej. Ma dobrego jeźdźca, chcielibyśmy powalczyć.
Łukasz Such
Fast Devil – Zebrała się dość ciekawa stawka. Dystans wydaje się mu odpowiadać, dlatego liczę na wysokie płatne miejsce.
Akurat – Czuje się bardzo dobrze, dystans mu pasuje, a wagę ma niższą niż w poprzednich biegach. Powinien powalczyć o dobry wynik.
Patryk Wróblewski
Vintage Moon – Jest w lepszej dyspozycji niż przed poprzednim startem. Biegał wówczas po dłuższej przerwie i został zbyt ofensywnie przeprowadzony. Jeśli nie wydarzy się nic niespodziewanego, to powinien powalczyć.
Paweł Pałczyński
Malagenia – Pozytywnie pokazała się w debiucie. Na pewno powinna się poprawiać. Trudno ocenić, na ile to może wystarczyć w tej stawce, ale jestem z niej zadowolony. To fajna, przyszłościowa klacz.
