Lady Mary i Fragnar zwyciężają

Faworyzowane w najważniejszych gonitwach weekendu, Fragnar oraz Lady Mary, potwierdziły swoją dominację i nie dały się pokonać, chociaż nie były to wygrane łatwe, lekkie i przyjemne. Arabski ogier na prostej jako jedyny był w stanie ścigać ofensywnie przeprowadzonego Harry’ego Blue i pokonał go w końcówce, wygrywając po raz trzeci w tym sezonie na poziomie kategorii B. Lady Mary poradziła sobie z głównymi rywalami w Derby Kłusaków, potwierdzając dominację w roczniku.

Wisienka na pokaźnym torcie Lady Mary

Niedziela rozpoczęła się od Derby Kłusaków, gonitwy rozgrywanej na dystansie 2600 m. Od początku wydawało się, że tylko trzy konie mają realne szanse na zwycięstwo, przy czym to trenowana przez Manuelę Wasiak Lady Mary wyróżniała się osiągnięciami. Z drugiej strony, w ostatnim wrześniowym starcie nieznacznie lepszy od niej okazał się Lionel Dairpet, a blisko za nimi kończył Libero OV.

Po starcie to właśnie ten ostatni szybko znalazł się na czele stawki. Powożący nim Taras Salivonchyk starał się kontrolować tempo i przebieg rywalizacji. Za nim podążały La Baronne, Mary Mary a także pilnujący faworytki Lionel Dairpet, który dwukrotnie krótko zagalopował. Dość szybko z grupy odpadł Love You Gagou, po kolejnych kilkuset metrach kontakt z prowadzącą czwórką straciła także Luna Meinhart.

Na prostej finiszowej stopniowo odpadała La Baronne, tymczasem Libero OV usiłował uciekać przy wewnętrznej. Środkiem toru ścigały go Lady Mary i dynamicznie kłusujący Lionel Dairpet. Przez chwilę mogło się wydawać, że to właśnie ten ostatni odniesie zwycięstwo, ale w końcówce zabrakło mu sił i spadł na trzecie miejsce. Tymczasem powożona przez swoją współwłaścicielkę Monikę Melinger Lady Mary (Dijon – Diva Marancourt / Timoko) nieznacznie pokonała Libero OV.

Lady Mary wyprzedza Libero OV i zostaje derbistką 2025

Po wyścigu powożąca zwycięskiej klaczy Monika Melinger mówiła – Lady Mary jest fantastyczna i od początku wykazywała dużą wolę walki. Jechać takim koniem w Derby jest ogromną przyjemnością, choć rola faworyta wywołuje presję. Na szczęście dla załogi i trenerki najważniejsze jest dobro jej podopiecznych. Klacz była świetnie przygotowania, a przebieg gonitwy ciekawy i zaskakujący. Rzeczywiście ja też się specjalnie przygotowywałam do tego startu, bo Lady Mary jest super koniem i szkoda by było, żeby nie wygrała Derby. Dlatego zdecydowałam się dla niej odchudzić, ponieważ grząski tor powoduje, że kłusaki czują ten ciężar. Na szybkim może nie ma to takiego znaczenia. Udało mi się zgubić 8 kg w ciągu 6 tygodni. Czuję się teraz świetnie, „Maryla” też, więc jesteśmy wygrane! – cieszyła się powożąca i współwłaścicielka triumfatorki.

To już siódme w tym roku zwycięstwo utalentowanej Lady Mary i jednocześnie drugi raz z rzędu Derby Kłusaków pada łupem stajni Unihorse, prowadzonej przez trenerkę Manuelę Wasiak. W tych samych barwach na koniec dnia triumfował także faworyzowany Katko Gede, kapitalnie finiszując na prostej z odległej pozycji.

W niedzielnej gonitwie o Nagrodę Batyskafa (I gr., 1800 m) doszło do zaciętej walki dwóch młodych arabów. Prowadzący w dystansie Nadav RA (Gazwan – Nesma Al Mels / Akbar) na prostej został zaatakowany i wyprzedzony przez Khayaalego, jednak stanął do ponownej walki i to on ostatecznie wygrał pod Stefano Murą dla trenera Adama Wyrzyka i hodowcy Czesława Gołaszewskiego.

Twarda rozgrywka i dublet stajni Adama Wyrzyka

Po wycofaniu derbisty Largo Wincha z sobotniej gonitwy o Nagrodę Wielkiego Szlema (kat. B, 3000 m) na starcie stanęło 7 koni. Najliczniejsze grono zwolenników miał 5-letni Fragnar, a za jego głównych konkurentów uznawane były czterolatki – Elnizo i Harry Blue. Można było się spodziewać, że tempo biegu nie będzie zbyt mocne, ale to nie do końca się sprawdziło.

Po starcie do przodu ruszył Cewasz, ale wyjść na prowadzenie nie pozwolił mu Harry Blue, który narzucił solidne warunki rozgrywki (kolejne ćwiartki po ok. 36 sekund na torze mocno elastycznym 4,2). Wkrótce dosiadany przez Marsela Zholchubekova lider zaczął oddalać się od grupy galopującej za Cewaszem i jego przewaga rosła. Na przeciwległej prostej wynosiła ok. 15 długości. Kiedy Cewasz zaczął odpadać, na czele grupy znalazł się Elnizo, jednak sytuacja nie ulegała zmianie. W połowie zakrętu zdecydowanie ostrzej w pogoń ruszył Fragnar, wyraźnie odskakując od wicederbisty, weterana Hamala oraz oaksistki Orfei. Tylko on był w stanie zniwelować przewagę Harry’ego Blue, którego doścignął i wyprzedził 100 m przed celownikiem. Trzeci, ze stratą aż 10 długości był Hamal, nieoczekiwanie wyraźnie okazując się lepszy od Elnizo i Orfei.

Radość właścicieli Fragnara

Właścicielką i hodowczynią świetnie biegającego w tym sezonie Fragnara (Al Mamun Monlau – Fioretta / Saracen) jest Monika Stelmaszczyk. Trenowany przez Adama Wyrzyka kasztan triumfował trzy razy na poziomie kategorii B w 2025 r.

W sobotę rozegrano również gonitwę o Nagrodę Jaguara (I gr., 1300 m) dla dwulatków. Bezdyskusyjne zwycięstwo odniosła trenowana przez Macieja Jodłowskiego Lady Liva (Lope Y Fernandez – Roman Spinner / Holy Roman Emperor), reprezentująca barwy Westminster Race Horses. Klacz jest półsiostrą znakomitej Lady Ilze, obecnie przygotowywanej do wyścigów w USA dla tej samej firmy.

Lady Liva

Sobotnie wygrane Fragnara i Royal Belvedere, i aż trzy triumfy w niedzielę (Notorious, Nadav RA i Gloria Gentis) pozwoliły Adamowi Wyrzykowi wrócić na prowadzenie w czempionacie trenerskim, a nawet lekko odskoczyć rywalom. Obecnie ma 40 wygranych, o trzy więcej od Macieja Jodłowskiego (dołożył zwycięstwa dwulatków: Lady Livy i debiutującego Aksiosa) i o pięć od Cornelii Fraisl.


Krzysztof Romaniuk

Na zdjęciu tytułowym Fragnar zdobywa Nagrodę Wielkiego Szlema

Udostępnij

Powiązane artykuły

Zbliżające się wydarzenia

Najnowsze artykuły