Crystal Cup: Gap Pierji w obronie tytułu

W niedzielę zostanie rozegrany przedostatni mityng wyścigowy na wrocławskich Partynicach, będący jednocześnie jednym z dwóch kluczowych wydarzeń sezonu na dolnośląskim hipodromie. Oczywiście głównym punktem programu jest wysoko dotowany Crystal Cup (172 tys. zł), najdłuższa gonitwa przeszkodowa rozgrywana w Polsce. Oprócz tego w programie znalazły się nagrody: Przewodniczącego Sejmiku Dolnośląskiego (płoty dla trzylatków, finał cyklu), Marszałka Województwa Dolnośląskiego (bieg przeszkodowy dla młodych koni), Masiniego (przeszkody) oraz interesujący wyścig płotowy dla amatorów – The Gentlemen’s League. Start pierwszej gonitwy przewidziany jest na godzinę 12.

Początek samego Crystal Cupu (5500 m) zaplanowano na godz. 14.30. Oczywiście bardzo mocna reprezentację wystawiają Czesi – aż ośmiu z dziewięciu uczestników to goście zza południowej granicy. Samotnie stawi im czoła dzielny Jadmir, który w Wielkiej Wrocławskiej był piąty. Wydaje się, że siwek dosiadany przez swojego trenera Pawła Pałczyńskiego pobiegnie z szansami na wywalczenie płatnej lokaty, jednak o wygraną łatwo mu nie będzie.

Aż trzy konie przywożą na ten wyścig Josef Vana i Josef Aichner, stawiając rywali przed bardzo trudnym zadaniem. Nie zabraknie obrońcy tytułu – Gapa Pierji, który już po raz czwarty wystąpi w Crystal Cup we Wrocławiu. Po drugim miejscu w 2022 roku (za Haad Rinem) i trzecim w 2023 r. (blisko za duetem Her Him – Molly Power), przed rokiem nie dał się zaskoczyć i wygrał w przekonującym stylu. 9-latek ma realne szanse na powtórzenie sukcesu, gdyż po nieudanej wiośnie, ostatnio jego forma znacząco poszła w górę. Pod koniec września był drugi w gonitwie G1 zaliczanej do cyklu Crystal Cup w Merano (stiple, 6000 m).

Dużo słabiej zaprezentował się Brunch Royal, niegdyś znakomity specjalista od gonitw crosscountry – zwycięzca Wielkiej Wrocławskiej 2021, później drugi także w Crystal Cup. Obecnie ma już 12 lat i najlepsze czasy zdecydowanie za sobą. Można się spodziewać, że jego zadaniem będzie „rozprowadzenie” Gapa Pierji oraz najmłodszego z tercetu Josefów – Ramuntcho. Ten ostatni trochę rozczarował w roli mocnego faworyta Wielkiej Wrocławskiej we wrześniu. Finiszował na czwartym miejscu, minimalnie pokonując Jadmira, tracąc ponad 10 dł. do drugiego na mecie wówczas Reggaetona. Wydaje się, że sześciolatka stać na więcej i mimo wszystko trzeba się z nim liczyć.

Biorąc pod uwagę obecną formę poszczególnych uczestników, największym zagrożeniem dla koni reprezentujących Scuderię Aichner wydają się wspomniany przed momentem Reggaeton oraz drugi w dwóch ostatnich edycjach Crystal Cup Molly Power. Reggaeton ze stajni Ilony Hronovej ma naprawdę udany sezon. W tym roku już dwukrotnie gościł we Wrocławiu. Był drugi we Wrocławska-Trial i drugi w Wielkiej Wrocławskiej, prezentując się znakomicie. W siodle ma, tak jak ostatnio, Petra Tumę. Ośmioletni Molly Power reprezentuje stajnię Alzbiety Faltejsekovej. Wygrywa rzadko – łącznie czterokrotnie, ostatnio w maju 2023, ale w ciągu ostatniego roku w pięciu z siedmiu startów plasował się w trójce. Z doświadczonym Janem Faltejsekiem powinien być groźny.

Crystal Cup 2023: Her Him pod Niklasem Lovenem pokonuje Molly Power i Gapa Pierji (fot. Agata Władyczka)

Trudno lekceważyć fantastycznego Her Hima (tr. Ivana Porkatova), który ma znakomity sezon, jednak kompletnie nie poradził sobie w Wielkiej Wrocławskiej, co wzbudza pewien niepokój. Wałach w tym roku aż czterokrotnie wygrywał – dwukrotnie w łatwiejszych gonitwach w Bratysławie, raz na Partynicach (Wrocławska-Trial przed Reggaetonem) i raz w Szwecji (w wysoko dotowanym Svensk Grand National). Wiele wskazuje więc na to, że wrześniowy występ we Wrocławiu był tylko wpadką. Podobnie może być w przypadku White Wooda (tr. Veronika Lempochnerova), który finiszował wówczas szósty. Wcześniej w dobrym stylu wygrał Nagrodę Tiumena i jeśli nawiąże do tamtej formy, to nie można go skreślać. Z pierwszej trójki rzadko wypada też Go Canada (tr. Pavel Poles).

Nagroda Przewodniczącego Sejmiku Dolnośląskiego (płoty, 3-latki, 3000 m) – 50 tys. zł

Bardzo liczna grupa trzylatków powalczy na początku mityngu o zwycięstwo (i podział puli 50 tys. zł) w płotowej gonitwie o Nagrodę Przewodniczącego Sejmiku Dolnośląskiego (3000 m), która ruszy w samo południe. Z grona dziesięciu uczestników tylko dwóch – Maxstar i Exception, są trenowane w Czechach. Mają one jednak duże szanse na udział w rozgrywce, ponieważ spisywały się bardzo dobrze. Trenowana przez Pavla Tumę Exception w czerwcu wygrała pierwszy wyścig cyklu, zapewniając sobie szybko udział w finale. W pokonanym polu pozostawiła wówczas m.in. Irpienia i Bazukę, które później spisywały się niezwykle solidnie – ogier był jeszcze dwukrotnie drugi, a klacz odniosła dwa zwycięstwa. Dużą niewiadomą jest za to aktualna forma Exception, ponieważ klacz od czerwcowego sukcesu na Partynicach nie pojawiła się na starcie.

Przygotowywany przez Grzegorza Wróblewskiego Maxstar po zdobyciu kwalifikacji do finału (był trzeci), ruszył do Merano, gdzie odniósł dwa zwycięstwa w gonitwach regularnych, a pod koniec września zamykał pole w biegu rangi G1. W niedzielę na Partynicach nie jest bez szans.

Soft Man wygrał na Służewcu, ale teraz stanie przed trudniejszym zadaniem (fot. Tor Służewiec)

Z grona trzylatków w polskim treningu zwycięstwa odnosiły Rontrmartre, Bazuka oraz Soft Man, które wraz z trzykrotnie drugim Irpieniem postarają się postawić gościom z Czech.

Nagroda Marszałka Województwa Dolnośląskiego (przeszkody, 4- i 5-latki, 4000 m) – 60 tys. zł

W tej rywalizacji także dojdzie do rywalizacji między końmi trenowanymi w Polsce, a reprezentantami czeskich stajni i ponownie to goście wydają się mieć większe szanse. Josef Vana wystawia niezłego pięcioletniego wałach Kenzo du Chenet, a Greg Wróblewski niezwykle rzetelnego Urugano i wyhodowanego w Polsce Isyndura. Do tego dochodzi jeszcze prezentujący ostatnio stabilną formę Ganibet Jakuba Spacila. Z trójki przygotowywanych w Polsce folblutów najlepszy wydaje się Trurl, jednak pięciolatek zaliczył nieudany powrót do rywalizacji po ponad dwóch latach przerwy.

The Gentlemen’s League – Fegentri World Championship (płoty, 3200 m, jeźdźcy amatorzy) – 20 tys. zł

Interesującą nowością w programie jest wyścig szósty. Będzie to ciekawa układanka dla typerów, ponieważ wszystkich koni dosiądą jeźdźcy-amatorzy, posiadający różne doświadczenie i umiejętności. Biorąc pod uwagę kariery uczestników, na wyróżnienie zasługują utalentowany, choć niełatwy do prowadzenia Vintage Moon, a także ośmioletni Eisenherz, trenowany w Czechach. Duże doświadczenie ma także drugi z gości zza południowej granicy – Charleston Charlie. Nieźle wygląda początek płotowej kariery Freedom Lily oraz Mr Horna, więc mogą sprawić niespodziankę. Trudniejsze zadanie czeka średnią Dżersejkę, natomiast sporą niewiadomą stanowi debiutująca w tej konkurencji High Hope.

It’s Highest (fot. Tor Służewiec)

Nagroda Masiniego (przeszkody, 3400 m) – 24 tys.

W kończącym niedzielny mityng wyścigu o Nagrodę Masiniego (start zaplanowany na godz. 16.25) weźmie udział sześć koni, w tym tylko jeden trenowany w Polsce. Jest nim It’s Highest ze stajni Michała Borkowskiego, który zaliczył w tym roku udany powrót do rywalizacji w gonitwach płotowych. Tym razem ponownie zostanie wypróbowany w stiplu – jednak dotąd w tej konkurencji mu się nie wiodło (nie ukończył żadnego z trzech startów). W tej sytuacji faworytów należy szukać wśród koni z Czech. Na pierwszy plan wysuwają się niezwykle rzetelny i świetnie znający partynickie przeszkody Sophist, a także jego niedawny pogromca – włoskiej hodowli Poirot. Trochę niżej wypada ocenić kończące ostatnio za nimi Westminster Greya i Elsida, a także trudną do oceny Cecille, choć nie można wykluczyć, że któryś z tych koni wykorzysta ewentualnie słabszą postawę faworytów, bo i one prezentują niezły poziom.


Krzysztof Romaniuk

Na zdjęciu tytułowym Gap Pierji po triumfie w Crystal Cup 2024 (fot. Wyścigi Konne Wroclaw)

Udostępnij

Powiązane artykuły

Zbliżające się wydarzenia

Najnowsze artykuły