10 gonitw na Służewcu w sobotę

Przed nami interesujący weekend z wyścigami w Polsce. W niedzielę na Partynicach Crystal Cup, natomiast w sobotę na Służewcu rywalizacja będzie toczyć się w aż 10 gonitwach dla przedstawicieli wszystkich roczników koni arabskich i angielskich. Najważniejszym punktem programu jest bieg o Nagrodę Korabia (kat. B, 2200 m), ale oprócz tego będziemy świadkami rywalizacji o nagrody Dżudo i Bandoli na poziomie pierwszej grupy oraz finału cyklu gonitw uczniowskich.

Uczestnicy Wielkiej Warszawskiej faworytami w Korabia

Bardzo ciekawie zapowiada się piąta w sobotnim programie (godz. 13.30) gonitwa o Nagrodę Korabia (kat. B, 2200 m), przeznaczona dla 3-letnich i starszych folblutów. Będzie to „mały rewanż” za Wielką Warszawską, ponieważ aż cztery z siedmiu zapisanych do tego biegu koni miało okazję rywalizować pod koniec września w Wielkiej. Najlepiej spisał się wówczas Jolly Jumper, który znakomicie finiszował na miejsce drugie. Pięcioletni ogier ma w ogóle znakomity sezon pod wodzą Janusza Kozłowskiego, ponieważ w pierwszej części wygrał bieg o Nagrodę Widzowa, a przede wszystkim o Nagrodę Prezesa Totalizatora Sportowego. Słabiej spisał się w Kozienic i St. Leger, ale później po raz kolejny udowodnił, że Wielka Warszawska wyjątkowo mu odpowiada. Gdyby w sobotę dołożył zwycięstwo w Korabia, suma jego tegorocznych wygranych przekroczy ćwierć miliona złotych!

Niemal pięciokrotnie mniej ma w swoim sezonowym „dorobku” Smoke Plume, który kapitalnie rozpoczął tegorocznej zmagania. Zdeklasował przeciwników, w tym Jolly Jumpera, w gonitwie o Nagrodę Golejewka, jednak później już tak dobrze mu się nie wiodło. W Wielkiej Warszawskiej pokazał się dobrze, walcząc o czołowe lokaty, choć ostatecznie był szósty. Skrócenie dystansu powinno mu służyć, w przeciwieństwie do faworyta.

Smoke Plume w Golejewka (fot. Tor Służewiec)

Słabiej pod koniec września spisały się Umberto i Lennon. O ile w przypadku pierwszego oczekiwania nie były specjalnie duże, o tyle drugi zawiódł swoich kibiców bardzo mocno. Po kapitalnym finiszu na drugie miejsce w Westminster Freundschaftspreis to właśnie Lennon był przez wiele osób uznawany za czarnego konia Wielkiej Warszawskiej, ale ostatecznie zamykał pole. Wydaje się, że nie poradził sobie z dystansem. Umberto także stać na więcej, chociaż do tej pory na tym poziomie jeszcze nie wygrywał.

Trudna do oceny jest czteroletnia Bella Antonella. Klacz ma nieudany sezon, chociaż w połowie września błysnęła, wygrywając gonitwę o Nagrodę Łeb w Łeb. W tej stawce jej szanse wydają się mniejsze, chociaż to klacz o sporych możliwościach.

Stawkę uzupełniają dwa dobre trzylatki, choć niezaliczane do ścisłej czołówki rocznika. Black Mahal dotąd wygrywał wyłącznie na poziomie grupowym. Warto jednak pamiętać, że w połowie sierpnia potrafił pokonać Umberto w bezpośrednim starciu, pokazując, że jest niezłym koniem. Z kolei Belmond po wpadce w Kozienic zrehabilitował w Pink Peala (kat. B), wykorzystując atut niskiej wagi. Biorąc pod uwagę wszystkie czynniki, wydaje się jednak, że zwycięstwo powinien odnieść któryś ze starszych koni.

Dzielny Espresso stawi czoła trzylatkom w sprinterskiej gonitwie o Nagrodę Dżudo (fot. Tor Służewiec)

Pierwszogrupowe nagrody Dżudo i Bandoli

Pół godziny wcześniej rozegrany zostanie sprinterski wyścig o Nagrodę Dżudo (I gr., 1400 m). W tej rywalizacji szanse przedstawicieli rocznika derbowego wydają się większe. Szczególnie dobrze radzą sobie klacze: Perfect Position, Tokala, a także biegająca „w kratkę” Geia Sou Moro. Lekceważyć nie można także ogierów – słabiej ostatnio prezentującego się Kadora, oraz polskiej hodowli Dream Ona, który potrafi zaskakiwać skutecznym finiszem. Niezły jest Imperator, jednak w tej stawce wydaje się mieć mniejsze szanse.

Z grona koni starszych najlepszą formę prezentował ostatnio Espresso, który może być najgroźniejszym przeciwnikiem dla „młodzieży”. Solidne Belly Boy, Mr Nunek oraz Auerbach, a także nieobliczalny, doświadczony Lousville nie są bez szans na wywalczenie miejsce w czołówce. Szykuje się bardzo ciekawa rozgrywka.

O godzinie 12.30 trzyletnie klacze arabskie powalczą o Nagrodę Bandoli (I gr., 1800 m). W gronie faworytek znajda się z pewnością Spice Gromalia i Katchthewind, które ostatnio startowały w pozagrupowej gonitwie o Nagrodę PZHKA. W tej samej rywalizacji za nimi kończyły rywalizację janowska Sabbia oraz Wessana, mające mniejsze doświadczenie. Mogą one jeszcze robić postępy i sprawić niespodziankę.

Boston Marat Uulu Czempionem Młodych Jeźdźców

Już przed startem ostatniej w tym sezonie gonitwy uczniowskiej wiemy, że tytuł przypadnie Bostonowi Maratowi Uulu, bratu byłego czempiona Dastana Sabatbekova. Kirgiz w sobotę ma pojechać na Solidago, który nie będzie zaliczany do grona faworytów. Niespodzianki ze strony tego duetu wykluczyć mimo wszystko nie można.

Boston Marat Uulu wraz z trenerem Ioannisem Karathanasisem, z którym w tym sezonie współpracuje (fot. Tor Służewiec)

Na drugim miejscu w klasyfikacji jest Katya Suleymanova. Amazonka nie znalazła się w zapisie do sobotniego etapu, ale po zmianie jazdy jednak weźmie w nim udział (na Straight Forward). Tym samym ma zapewnioną drugą lokatę w końcowym rankingu. Mający jeszcze matematyczne szanse ją wyprzedzić Syimyk Urmatbek Uulu nie dostał w tej gonitwie dosiadu.

Faworytem nadchodzącej gonitwy wydaje się silny Johnny Double, który już raz w duecie z Angeliką Burakiewicz odniósł zwycięstwo w tym roku. Bez walki nie poddadzą się z pewnością Romantic Tale (Amelia Handke), Savigny (Anna Dąbrowska), Shafran (Zuzanna Mosoń) oraz Straight Forward (Katya Suleymanova). Trudniejsze zadanie czeka przeciętną Noire Desire, chociaż w siodle będzie miała doświadczoną Annę Gil.


Krzysztof Romaniuk

Na zdjęciu tytułowym Jolly Jumper wygrywa Nagrodę Prezesa Totalizatora Sportowego (fot. Tor Służewiec)

Udostępnij

Powiązane artykuły

Zbliżające się wydarzenia

Najnowsze artykuły