Przed nami ostatnia wyścigowa dwudniówka w maju. Ozdobą służewieckich mityngów będzie znakomicie obsadzona Nagroda Bandosa, natomiast we Wrocławiu pole do popisu dostali uczniowie. Na obu torach do rozegrania czekają kumulacje w septymie i kwintach.
Oba klasyki dla klaczy
Za nami weekend z pierwszymi klasykami. Nagroda Wiosenna padła łupem absolutnej faworytki Only Luck, która po wycofaniu w dodatkowym terminie Enjoy Your Dream nie miała praktycznie rywalki. Przebieg gonitwy potwierdził dominację klaczy trenowanej przez Krzysztofa Ziemiańskiego, która pod Sanzharem Abaevem urwała się rywalkom na 5,5 długości na finiszu. Z pozostałych klaczy najlepiej wyglądała Lady Liva, która pewnie obroniła drugie miejsce przed walczącymi łeb w łeb Zorianną i Stellą dal Cielo.
Właścicielem Only Luck jest spółka Millennium.
Wydawało się, że Nagroda Rulera będzie kolejną okazją do świętowania dla trenera Ziemiańskiego. Wystawił do tej gonitw trzy liczone ogiery, ale z wyjątkiem przepisanego na niego przed wyścigiem Starreda (wcześniej trenowany był w Irlandii przez Josepha O’Briena) nie odegrały one większej roli. Prowadzący w dystansie mocnym tempem Starred dzielnie bronił się na prostej, ale nie był w stanie odeprzeć ataku jedynej klaczy w stawce – Akiry Yashy, która pod Karoliną Kamińską galopowała jak uskrzydlona.
Trzecie miejsce zajął Aksios, który podobnie, jak w Nagrodzie Strzegomia potrzebował aktywnej jazdy w dystansie, ale na finiszu zbierał się bardzo dobrze i nawet przez moment nie był zagrożony przez czwartego na celowniku Birminghama.
Akira Yasha dała pierwsze klasyczne zwycięstwo Karolinie Kamińskiej, a drugie w roli trenera Wiaczesławowi Szymczukowi (w 2022 r. Jenny of Success zdobyła Nagrodę Wiosenną). Właścicielami niepokonanej w tym roku klaczy są: J. Kostera-Cybersecurity, M. Kostera, S. Skowrońska-Kostera.
Służewiec / Nagroda Bandosa – Love Me de la Cere kontra wysoka waga
Po imponujących wygranych w nagrodach Porównawczej i Cometa Love Me de la Cere zasłużenie znalazł się na pierwszym miejscu handikapu i wydaje się obecnie najlepszym koniem arabskim w polskim treningu. Mowa oczywiście o gonitwach rozgrywanych na dystansach od 2000 metrów wzwyż, bo w sprintach niezwykle mocny jest Wasmy Al Khalediah, który został zapisany na 6 czerwca do Szwecji do gonitwy z cyklu UAE President Cup.
Nagroda Bandosa jest wyścigiem kategorii B, a Love Me de la Cere wygrał już w tym roku gonitwę tej rangi (Cometa) startując grupę niżej, więc w niedzielę poniesie podwójną nadwagę – aż 65 kg. To właśnie waga wydaje się największym rywalem dla tego mocnego kasztana. Jeżeli poradzi sobie z tym wyzwaniem, to w dalszej części sezonu będzie czekać go teoretycznie łatwiejsze zadanie, ponieważ będzie mógł biegać pod wagą wieku w nagrodach: Ofira, Figaro (specjalna), Europy, Michałowa i Porównawczej.
W Nagrodzie Bandosa Love Me de la Cere będzie faworytem, ale swoich zwolenników zapewne będą miały niosące o dwa kilogramy mniej od niego Fragnar, kończący ostatnio zaledwie łeb za nim Lindahls Anakin oraz mający coś do udowodnienia Rasmy Al Khalediah, któremu zupełnie nie wyszły dwa ostatnie starty na Służewcu.
Wyścigi na Służewcu w sobotę i niedzielę rozpoczną się o godzinie 15:00.
Sobotę zaczniemy od skumulowanej septymy, której pula powinna się zbliżyć do 40 000 złotych, a od trzeciej gonitwy rusza kumulacja kwinty (spodziewana pula powyżej 15 000 zł).
W pierwszej gonitwie faworytką będzie Furnika, która przed tygodniem pokonała Factoriela. Tym razem pobiegnie na mniej sprzyjającym jej dystansie, więc nie można wykluczyć niespodzianki. W drugim wyścigu warunki przemawiają za Mghethą, a w trzecim Savigny pod swoją właścicielką spróbuje wykorzystać atut niskiej wagi i powalczyć o drugą wygraną w sezonie. Trafił na dobre klacze z Enchanted Way na czele oraz rzetelnego Johnny Double, więc bęc walki zapewne się nie obędzie.
Czwarta gonitwa to zagadkowy wyścig dla debiutantów. Saget Gromalia, Paazis i El-Leon RS wydają się mieć więcej „wyścigowej krwi” od konkurentów.
Piąty wyścig to handikap dla średniaków. Najsolidniejszy jest Thunder Storm, od Ruby Bell możemy oczekiwać poprawy, a Power Bay, jako jedyny w tej stawce wygrał wyścig.
Szósta gonitwa jest bardzo wyrównana. Z dobrej strony pokazał się ostatnio Shafran, ale Fa Mulan, Furor Divinus, Mr Nunek, czy rozpoczynająca sezon Holy Night to też mocne konie.
Septymę i kwintę kończymy gonitwą z udziałem bardzo dobrej Luny Rae, która może przegrać chyba tylko ze swoim dawnym kolegom stajennym Chantico.
Uczniowska niedziela we Wrocławiu
W związku z rozgrywaniem tego samego dnia mityngów w Warszawie i Wrocławiu jeźdźcy musieli wybrać jeden z dwóch niedzielnych mityngów. Większość dżokejów zdecydowała się rywalizować w Warszawie, a do Wrocławia, oprócz znakomicie dysponowanej w tym roku Karoliny Kamińskiej (kandydat dżokejski) wybierają się głównie uczniowie.
Oprócz dwóch gonitw zaliczanych do Czempionatu Młodych Jeźdźców uczniowie będą dosiadali koni we wszystkich wyścigach dnia. Najbardziej zapracowany będzie Syimyk Urmatbek Uulu, który dostał dosiady we wszystkich ośmiu gonitwach. Tylko o jedną jazdę mniej będzie miała Angelika Burakiewicz. To będzie prawdziwy maraton dla młodych jeźdźców, którzy zazwyczaj nie mają tyle okazji do rywalizacji na torze.
Pierwszy wyścig niedzielnego programu we Wrocławiu rusza 13:15. W totalizatorze oprócz popularnych na Partynicach zakładów prostych (na zwycięstwo, porządek, dwójka) warto zwrócić uwagę na podwyższone pule w kwincie i pierwszej tripli, które zostaną zasilone przez kumulacje z poprzedniego mityngu.
Ścisk w czempionatach
Wśród jeźdźców zdecydowanym liderem jest Sanzhar Abaev, który wygrał 12 gonitw. Na kolejnych miejscach jest już jednak ogromny ścisk. Karolina Kamińska po udanym ostatnim weekendzie jest druga z sześcioma wygranymi, następnie z pięcioma zwycięstwami są: Stefano Mura, Boston Marat Uulu i Szczepan Mazur, a jedno oczko mniej ma kolejnych sześciu jeźdźców. Najskuteczniejszy z pierwszej dziesiątki jest Szczepan Mazur (33,3% zwycięstw) przed Karoliną Kamińską (30%), Marselem Zholchubekovem (25%) i Sanzharem Abaevem (24,49%).
W rywalizacji trenerów sytuacja jest jeszcze bardziej wyrównana. Pięciu trenerów ma po pięć wygranych na koncie i tylko liczbą drugich miejsc Michał Borkowski wyprzedza: Krzysztofa Ziemiańskiego, Macieja Jodłowskiego, Adama Wyrzyka i Wiaczesława Szymczuka. Najskuteczniejszy z czołówki jest Wiaczesław Szymczuk (33,3% zwycięstw), a bardzo dobre statystyki mają też Małgorzata Łojek (12. miejsce i 33,3%) oraz Wiktoria Żaczek (13. miejsce i 37,5%).
WS
Zdjęcie – Love Me de la Cere – To Służewiec
