Trzyletnia klacz Luna Rae, której właścicielem i trenerem jest Salih Plavac, zajęła drugie miejsce w Oaks, a następnie 31 sierpnia wygrała na Służewcu wyścig o Nagrodę SK Krasne. W sobotę Komisja Techniczna na warszawskim torze poinformowała, że „próba dopingowa pobrana w dniu 31 sierpnia od konia Luna Rae – z gonitwy nr 3 Nagroda SK Krasne – L (kat. A) wykazała obecność substancji prawnie zabronionej”. Trener Salih Plavac w rozmowie z Traf News wyjaśnił, że tą zabronioną substancją jest medroxyprogesterone acetate, która – jak się okazało – była w leku, podanym Luna Rae przez lekarza ze względu na jej częste kłopoty z rujami. Trener Plavac zaznaczył, że ani lekarz, ani on sam, nie mieli świadomości, że ten preparat zawiera zabronioną substancję. Plavac nie będzie wnioskował o zbadanie próbki B, to oznacza, że Luna Rae będzie musiała być zdyskwalifikowana w tym wyścigu z pierwszego miejsca.
W tej sytuacji zwycięstwo w Nagrodzie SK Krasne przypadnie trenowanej przez Wojciecha Olkowskiego klaczy Bella Antonella, która finiszowała na drugim miejscu, 1 i 3/4 długości za Luną Rae, na której jechał Temur Kumarbek. 4 sierpnia w Nagrodzie Liry (Oaks) triumfowała Bella Antonella pod Antonem Turgaevem, wyprzedzając Lunę Rae, dosiadaną przez Konrada Mazura, o 4 długości. Za nimi były Lady Monia, Freedom Lily i derbistka Magnezja.
Po opublikowaniu przez Komisję Techniczną informacji o wykryciu niedozwolonej substancji u Luny Rae, poprosiliśmy o wyjaśnienia właściciela i trenera klaczy, Saliha Plavaca:
– Sytuacja jest już dla mnie jasna, ustaliliśmy co się stało i nie będę wnioskował o przebadanie próbki B, bo to nie ma sensu, to byłoby tylko przeciąganie sprawy i niepotrzebne dodatkowe koszty – mówi Plavac. – Nie ma możliwości, by u mnie konie dostawały środki dopingujące, aby lepiej biegać. Luna Rea miała ciągłe kłopoty z rujami, które ją nękały w okresie wiosennym i letnim. Lekarz, z którym współpracuję, podał jej lekarstwo, które, jak się teraz okazało, zawierało niedozwolony hormon, medroksyprogesteron, o czym wcześniej nie wiedzieliśmy. Wszystko jest udokumentowane. W ulotce nie było nic na ten temat, by lek zawierał niedozwolone substancje, nie było informacji o żadnych o okresach karencji. Okazuje się, że to był preparat stosowany najczęściej przy tego typu problemach u psów i kotów. Teraz już wiemy, że ten lek zawierał niedozwoloną substancję, która na dodatek może się utrzymywać w organizmie konia nawet 2-3 miesiące, a to oznacza, że nie jest pewne, czy Luna Rae będzie mogła biegać w Wielkiej Warszawskiej.

Luna Rae znalazła się wśród 17 koni zgłoszonych w pierwszym zapisie do Wielkiej Warszawskiej (Listed), która zostanie rozegrana w niedzielę 6 października. Jest w niej jednym z najmocniej liczonych koni. Potwierdzenie zgłoszeń, ostateczne zapisy (jest możliwość dodatkowego zgłoszenia), odbędą się w środę 25 września.
– We wtorek będzie od Luny Rae pobrana krew, zbadamy, czy ta zabroniona substancja u niej nadal występuje. Na wynik czeka się 3-4 godziny. Od tego zależy, czy będziemy mogli potwierdzić zapis klaczy do Wielkiej Warszawskiej – wyjaśnił Salih Plavac.
Pozostaje więc czekać na wynik wtorkowego badania klaczy Luna Rae pod kątem startu w Wielkiej Warszawskiej oraz na decyzję Komisji Technicznej w sprawie wyniku wyścigu o Nagrodę SK Krasne (KT, aby ją wydać, musi zaczekać na oficjalną informację od Saliha Plavaca, czy decyduje się na zbadanie pobranej od klaczy próbki B) oraz wysokości ewentualnej kary dla trenera. Według przepisów to trener jest bowiem odpowiedzialny za zabezpieczenie konia przed podaniem niedozwolonych środków.
Robert Zieliński
Na zdjęciu tytułowym Luna Rae wygrywa Nagrodę SK Krasne
