Na koniec sezonu klacze arabskie zmierzą się w Nagrodzie Sasanki

W sobotę na Służewcu odbędzie się ostatnia w tym sezonie gonitwa I grupy dla koni arabskich wpisanych do Polskiej Księgi Stadnej – Nagroda Sasanki na dystansie 2000 m, zarezerwowana dla klaczy. Siedem uczestniczek stanie na starcie, a faworytką wydaje się Nania, która biega bardzo równo i uległa jedynie dwóm klaczom, które wydają się najlepsze w roczniku: Szanti i Win Win. O zwycięstwo powalczą również stale progresująca Flagerta i Wierzba, która ostatnio zaskakuje świetną formą. Czy któraś z nich będzie w stanie zagrozić Nani? Przekonamy się już w sobotę o godz: 13:30!

1. ANWENA – wycofana

2. KRYNKA – 3-letnia kasztanowata klacz
hodowca: A. Biedrzycki
właściciele: AB Glass Sp.j. A. Biedrzycki i K. Urbańczyk
trenerka: Kamila Urbańczyk
jeździec: dż. Dastan Sabatbekov 58 kg (zmiana)
wymiary: 157-179-19 cm

Rodowód: Sartejano – Kamiana po Dostatok

Ojciec jest synem Dormane’a i wnukiem Kesberoya. Wygrał trzykrotnie gonitwy G3, w tym Nagrodę Europy. Był raz trzeci w G3 w Bordeaux, około jednej długości za Al Mamunem Monlau, oraz trzeci w G2 w Tuluzie, dwie długości za innym synem Munjiza, Josco du Cayrou. Pochodzi z tej samej linii żeńskiej co Storm 'OA’ i oaksistka Sweet Dream. Krynka jest już trzecim pokoleniem po Sartejano, które rozpoczyna swoją karierę wyścigową. W pierwszym roczniku mieliśmy po nim derbistę Lexa, oaksistkę Prozę i rzetelną Ollalę. 

Kamiana jest córką genialnego Dostatoka, który nie spełnił oczekiwań jako reproduktor. Sama Kamiana biegała bardzo słabo, ale jej pół-rodzeństwo potrafiło wygrywać w grupach. Jej pierwszy syn, Klif po Boy Mougatinie, był drugi w debiucie, ale potem zazwyczaj kończył jako ostatni.

Krynka w swoim debiucie pokazała, że geny Dostatoka w drugim pokoleniu mogą być atutem w rodowodzie. Jest kolejnym potomkiem Sartejano z wyścigowym potencjałem. W pierwszym starcie wyraźnie przegrała z Win Win, ale pokonała dwie bardziej doświadczone rywalki i inną debiutantkę. Przewaga nad Sunny Day wyniosła 7 długości, a nad Wachrą 10. W kolejnym starcie zajęła piąte miejsce, przegrywając z debiutującymi towarzyszkami stajennymi, choć była lepsza od Wachry, Wierzby i Orfei.

W gonitwie 5 sierpnia Ealladynka poprowadziła w selekcyjnym tempie. Flagerta, Orfea, Krynka i Sunny Day trzymały się blisko, a Selene miała problemy. Flagerta wygrała, Orfea finiszowała blisko, a Selene zajęła trzecie miejsce. Krynka miała trudności z rozpędzeniem się, ale stabilne tempo wystarczyło na piąte miejsce.

W Dniu Arabskim Krynka nie zaliczyła dobrego występu, zajmując siódme miejsce, przegrała m.in. z Giną de la Luz ARW, Agatoniką i Orfeą.

W dwóch kolejnych startach zobaczyliśmy zmienną formę. Pod koniec września, tempo wyścigu podyktowała ofensywnia przeprowadzona Ealladynka, a poźniejsza triumfatorka Orfea galopowała na końcu stawki, aby potem dynamicznie zaatakować na zakręcie. Kumushbek Dogdurbek Uulu poprowadził ją szerokim łukiem, a klacz, będąc w świetnej dyspozycji, szybko objęła prowadzenie. Gina de la Luz ARW próbowała ją dogonić, ale Orfea była tego dnia poza zasięgiem i wygrała o 4,5 długości. Krynka po wyjściu na prostą spadła na siódmą pozycję, ale potem przesuwa się stopniowo do przodu, aby pod koniec zaatakować opadającą z sił Ealladynkę walce o trzecią lokatę, ulegając jej jednak o kr. łeb.

Pod koniec października klacz zaprezentowała się na podobnym poziomie, tym razem walczyła o czwarte miejsce z Selene i ponownie uległa o kr. łeb.

W tym sezonie stajnia Kamili Urbańczyk znajduje się w umiarkowanej formie i brakuje jej koni na miarę Ewesta czy Ben Marka w najlepszej swojej dyspozycji. Dastan Sabatbekov zapewne wygra czempionat po raz drugi w karierze, więc wysoka jakość jazdy na klaczy gwarantowana.

Prognoza: Krynka została zapisana do tego wyścigu awansem, podobnie jak trzy inne klacze (wystartują dwie po wycofaniu Anweny). Podopieczna trenerki Urbańczyk wydaje się mieć większy potencjał od tych rywalek, ale jednocześnie trzy pozostałe klacze są od niej zdecydowanie lepsze. W tej sytuacji czwarte miejsce dla Krynki wydaje się niemal pewne.

3. AL-ZARA – 3-letnia gniada klacz
hodowca: M. Szulim
właściciel: K. Rogowski
trener: Kazimierz Rogowski
jeździec: k.dż. Erbol Zamudin Uulu 58 kg
wymiary: nie mierzona

Rodowód: Poryw – Al-Lada po Wiek

Poryw, wicederbista i zwycięzca Nagrody Sambora kat. A, całkowicie zawiódł jako reproduktor. Mimo że jest synem Nougatina, jego potomstwo nie odziedziczyło talentu wyścigowego, a statystyki są wyjątkowo słabe. Na ponad trzydzieści startów, konie po Porywie najczęściej zajmowały niepłatne miejsca, z zaledwie jednym drugim i jednym trzecim miejscem.

Al-Lada nie biegała, a jej połączenie z Porywem nie przyniosło oczekiwanych rezultatów. Jej syn, Al-Mer, choć lepszy z rodzeństwa, zajął jedynie kilka płatnych miejsc, a w pierwszych sześciu startach plasował się na końcu stawki.

Al-Zara ma za sobą sześć startów. Zadebiutowała w Sopocie, gdzie wyraźnie sobie nie poradziła, przybiegając jako ostatnia, 79 długości za Niemenem Nuit, który nie ma zbytnio talentu wyścigowego. W drugim starcie rywalizowała z dziesięcioma klaczami, z których dziewięć okazało się lepszych, a strata do poprzedzającej Al-Zarę, będącek wtedy w  słabej formie Wierzby, wyniosła 20 długości. Kolejny start miał miejsce w Dniu Arabskim, ale ponownie zajęła ostatnie miejsce, tracąc 70 długości do Wierzby. Nie inaczej było w trzech kolejnych startach. Al-Zara przybiegała ostatnia ze stratą kilkudziesięciu długości do koni walczących o premiowane miejsca.

Konie Kazimierza Rogowskiego prezentują zbliżony poziom jak w poprzednich latach, pozwalający na sporadyczne zwycięstwa (siedem) przy bardzo niskiej skuteczności wynoszącej 4,17%. Odmiennie maluje się obraz dokonań Erbola Zamudina Uulu w tym sezonie, ale tym razem jego talent na niewiele się zda.

Prognoza: Al-Zara jest jedną z dwóch najsłabszych klaczy i stoi przed szansą na wywalczenie drugiego płatnego miejsca w karierze.

4. PRAWDA – 3-letnia gniada klacz
hodowca: G. Sęczek
właściciel: G. Sęczek
trener: Wiaczesław Szymczuk
jeździec: pr.dż. Marsel Zholchubekov 58 kg
wymiary: 146-169-18 cm

Rodowód: Ames JR – Pasima po Ecaho

Jest z pierwszego rocznika po Amesie JR, który miał bardzo słabą karierę wyścigową w gonitwach eksterierowych.  

Pasima była rzetelnym koniem wyścigowym z wygraną w Nagrodzie Sasanki (kat. B, 2000 m). Jako matka nie dała dużej  ilości dobrych koni, ale urodziła jednego znakomitego syna Nougatina, Porywa. Ogier szczególnie imponował w wieku trzech lat wygrywając nagrody Amuratha (kat.B, 2000 m) oraz Sambora (kat.A, 2200 m)

Prawda wystartowała w pięciu gonitwach specjalnych sponsorowanych przez KOWR, zajmując za każdym razem piąte miejsce ze znaczną stratą do rywali. Teraz zmierzy się z klaczami wyścigowymi wpisanymi do polskiej księgi stadnej w gonitwie I grupy.

Wiaczesław Szymczuk trenuje konie siódmy sezon, a tegoroczne wyniki jego podopiecznych są najsłabsze w jego karierze. W siodle zobaczymy Marsela Zholchubekova, młodego Kirgiza, który stale robi postępy w kunszcie jazdy wyścigowej, co zostało nagrodzone awansem do kolejnej kategorii jeździeckiej w tym roku.

Prognoza: Prawda, obok Al-Zary, ma najmniejsze szanse na zaistnienie w tym wyścigu. Będzie ona raczej walczyć z rywalką o kolejną piątą lokatę.

5. FLAGERTA – 3-letnia kasztanowata klacz
hodowczyni: M. Stelmaszczyk
właścicielka: M. Stelmaszczyk
trener: Adam Wyrzyk
jeździec: dż. Stefano Mura 58 kg
wymiary: 154-182-19 cm 

Rodowód: Seraphin du Paon – Fioretta po Saracen 

Ojciec jest pełnym bratem matki Salama oraz Shadwana Al Khalediah. W swojej karierze wygrał sześć razy, w tym dwa razy gonitwy rangi G1, a jego największym sukcesem było zwycięstwo w Dubai Kahayla Classic w 2011 r. Pochodzi z tunezyjskiej linii, a jego ojcem jest genialny Akbar, którego kopią jest Seraphin Du Paon. Ogier był używany do tej pory dosyć wąsko od 2014 roku, ale uzyskane potomstwo nie rozpieszcza wynikami swoich właścicieli. W tym roku pierwsze konie polskiej hodowli po tym reproduktorze wychodzą do startów.

Matka miała bardzo przeciętną karierę wyścigową, ale jest ze znakomitej linii Forty i dała już ciekawego konia po Aim Southie – Fidema oraz zwycięzcę tegorocznych nagród Janowa i Michałowa – Fragnara.

Flagerta, mimo ciekawego rodowodu, wypadła w swoim debiucie słabiej, zajmując ósme miejsce. Jednak konie od trzeciego do ósmego miejsca zmieściły się w różnicy około 12 długości. Drugi start był zdecydowanie lepszy. W gronie klaczy, w wyścigu rozegranym w wolnym tempie z szybką końcówką, Flagerta zajęła czwarte miejsce, ulegając zarówno Mescalinie, jak i Ginie de la Luz ARW. Warto jednak nadmienić, że odległości na mecie były nieduże (2 długości straty do zwyciężczyni). 

Następnie, po dwóch miesiącach przerwy, klacz ponownie zmierzyła się z samymi klaczami w wyścigu na 1600 m. Gonitwę poprowadziła Ealladynka, a Flagerta bardzo szybko przesuwała się do przodu, aby na wyjściu na finiszową prostą być na drugiej pozycji. 400 m przed celownikiem objęła prowadzenie przed naciskającą Orfeą. Klacz nie oddała pierwszej pozycji, a obie, walcząc między sobą na ostatnich 300 m, zdecydowanie oddaliły się od reszty stawki, ostatecznie zyskując 7 długości przewagi nad trzecią Selene.

W Nagrodzie Polskiego Związku Hodowców Koni Arabskich (kat. B) największe szanse dawano Win Win. Prowadzenie objęła Nania, dyktując wolne tempo. Po 500 metrach Sergey Vasyutov poprosił klacz o przyspieszenie, ale sytuacja w dystansie sie nie zmieniała. Na prostą Nania również wbiegła jako pierwsza, ale Win Win nie pozwoliła jej odskoczyć. Alexander Reznikov popędził klacz do ataku, a ta spokojnie wyprzedziła rywalkę. Win Win łatwo objęła prowadzenie i pewnie wygrała gonitwę. Nania zajęła bezpieczne drugie miejsce. Sama Flagerta wyszła na prostą blisko trzech rywalek, ale brakowało jej możliwości przyspieszenia, a w końcówce zaczęła opadać z sił, co wykorzystała Mescalina  i to ona była trzecia, wyprzedzając Flagertę o 1,25 dł. 

W Nagrodzie Bandoli Flagerta, pod Stefano Murą, została przeprowadzona ofensywnie, podobnie jak w poprzednich startach. Córka Seraphina du Paon objęła prowadzenie, a za nią podążała Nania. Dalej galopowały Mescalina, Szanti i Orfea. Na prostej Nania dosyć łatwo dogoniła i wyprzedziła rywalkę, ale błyskawicznie pojawiła się obok niej rozpędzona Szanti. Klacz z Janowa po krótkiej walce wysunęła się na prowadzenie i wygrała pod Kumushbekiem Dogdurbekiem Uulu. O drugą lokatę walczyła jeszcze Flagerta z Nanią, ale nie dała rady, zajmując trzecie miejsce ze stratą 1,75 długości. 

Stajnia Adama Wyrzyka, po okresie intensywnych zwycięstw, ostatnio zwalnia tempo, co zmniejszyło jej szanse na zdobycie kolejnego tytułu czempiona. Doświadczony Stefano Mura ostatnio regularnie zastępuje zawieszonego Kumushbeka Dogdurbeka Uulu na koniach tego trenera. Jego dobre rozumienie i egzekwowanie taktyki oraz wyczucie tempa wyścigu powinny sprzyjać dobremu występowi klaczy. 

Prognoza: Półsiostra Fragnara wydaje się mieć mniej talentu od brata, ale robi stałe postępy i ostatnio niewiele uległa Nani. Tej drugiej nadal trzeba dać największe szanse na wygraną, ale Flagerta powinna być blisko i ma nawet szanse na zwycięstwo.

6. WIERZBA – 3-letnia siwa klacz
hodowca: R. Ptach
właściciel: R. Ptach
trener: Krzysztof Ziemiański
jeździec: dż. Sergey Vasyutov 58 kg
wymiary: 154-185-19 cm 

Rodowód: Mu’Azzaz – Wiata po Nougatin

Ojciec jest pełnym bratem Mareda Al Sahry i Ebraza, a blisko spokrewnione z nim są, zwycięzcy gonitw G1: klacz Mon’nia i ogier Assy (ojciec Han Rastabana i francuskiego derbisty, ogiera Samlla). Sam Mu’Azzaz wystartował w 28 gonitwach i ma na koncie wygrane na najwyższym poziomie, choć do klasy pełnych braci trochę mu zabrakło. Miał cztery córki w polskim treningu, z czego trzy wygrały wyścigi, a jedna w debiucie była druga i zakończyła karierę. Niewątpliwie najlepsza była El Nadira, ale nie było jej dane pokazać pełni swoich możliwości ze względu na problem z wchodzeniem do maszyny.

Wiata to córka oaksistki Wiatki oraz francuskiego Nougatina. Biegała słabo i debiutuje jako matka stadna.

Wierzba spotykała się w czterech swoich startach w dużych stawkach, ale na ich tle wypadała blado, zajmując dalekie lokaty (6-8-9-10) w wyraźnych odstępach. Długo nie było widać u niej zbytniego postępu i dobiegała do celownika tylko przed naprawdę bardzo słabymi końmi. Klacz swój pierwszy bieg ukończyła 45 długości za Krynką, a przedostatni 35 długości za tą klaczą, a w Dniu Arabskim 27 długości.

W końcu w piątym starcie zobaczyliśmy pewne światełko w tunelu i mimo, że klacz była ósma, to odległość jaka ja dzieliła od poprzedzających ją konkurentek była zdecydowanie mniejsza. Wynik ten sugerował, iż klacz w końcu zaczyna biegać na poziomie choć trochę zbliżonym do predyspozycji wynikających z rodowodu. 

Tak też się stało 26 października, kiedy to klacz wyraźnie lepiej prezentowała się od startu galopując na czwartej, piątej pozycji. Po wyjściu na prosta zobaczyliśmy nowe oblicze Wierzby, która z każdymi stu metrami poprawiała swoją pozycję mijając kolejne rywalki. Wyszła na prowadzenie na 300 m przed celownikiem i mimo, iż spóźniona Gina de la luz ARW oddała imponujący finisz to Wierzba utrzymała niewielką przewagę w celowniku, sprawiając swoją wygraną dużą niespodziankę.

Klacz pobiegła tydzień temu I grupowej Nagrodzie Wikinga. Spokojnym, równym tempem od startu prowadził Jerash. Faworyzowany Wally prowadzony był blisko za nimi, wraz z Fire on the Track. Na prostej lider zaczął słabnąć, a wracający po dłuższej przerwie Wally łatwo objął prowadzenie i z łatwością odskoczył od finiszującego Fire on the Tracka. Do walki o drugie miejsce dołączył Kasanova i dość pewnie wyprzedził towarzysza stajennego. Wierzba w dystansie prowadzona była blisko koni i choć nie była w stanie nawiązać walki z trzema najlepszymi końmi to ograła Akwamera oraz Jerasha i co jest warte podkreślenia, szła chętnie do samego celownika.

Stajnia Krzysztofa Ziemiańskiego jest w tym roku w słabszej dyspozycji niż jesteśmy przyzwyczajeni, ale ostatnio skuteczność wyraźnie zaczęła się poprawiać i obecnie wynosi 15,7%. W siodle zagości po raz trzeci z rzędu niezwykle doświadczony Sergey Vasyutov.

Prognoza: Mimo postępów, jakie poczyniła klacz, wydaje się, że jej szanse są mniejsze niż Nani i Flagerty. Nie można jej jednak lekceważyć, ponieważ jej forma stale rośnie. Minusem jest start po tygodniu.

7. NANIA – 3-letnia kasztanowata klacz
hodowca: S. Wiśniewski
właściciele: A. Gawryszewski i S. Wiśniewski
trener: Janusz Kozłowski
jeździec: dż. Anton Turgaev 58 kg
wymiary: 154-186-19 cm

Nania nr 3

Rodowód: Hanouh – Netka po Ontario HF

Hanouh, syn Munjiza, zakupiony na aukcji firmy Arqana za 77 000 euro, nie odniósł sukcesów w najważniejszych polskich gonitwach, wygrywając jedynie jedną pozagrupową w przeciętnej obsadzie. Mimo to, jego interesująca pula genetyczna (matka córka Tidjaniego pochodzi z tunezyjskich linii) zachęciła do wykorzystania go w hodowli. Dwójka jego potomstwa wygrała w ubiegłym roku wyścigi, a syn Donat FA jest jednym z najlepszych koni rocznika derbowego z czterema drugimi miejscami w najważniejszy gonitwach, w tym w biegu o Błękitną Wstęgę. Hanouh, jako ojciec 3-latków, ma już w tym roku na koncie wygrane, ponieważ w debiucie wygrała opisywana klacz oraz w trzecim starcie Ehmez.

Netka, córka Ontario HF, była znakomitą klaczą wyścigową, wygrywając m.in. Nagrodę Sambora kat. A. Jako matka stadna urodziła dwie córki, które nie spełniły pokładanych w nich nadziei, ale ich ojcowie nie sprawdzili się w hodowli.

Nania w swoim debiucie była mniej liczona przez ekspertów, ale po zaciętej walce pokonała konkurentki, w tym Win Win ze stajni tego samego trenera. Klaczy dosiadał wtedy również Sergey Vasyutov. Ta córka Hanouh wykazała się dużą walecznością i spory potencjałem wyścigowym w gronie koni polskiej hodowli. Potwierdziła go piątym miejscem w Nagrodzie Borka, gdzie wyraźnie uległa koniom walczącym o wygraną, ale okazała się lepsza od dwóch ogierów polskiej hodowli: Kasanovy oraz Kintaro. Spokojnie prowadzona w dystansie na końcu stawki, dobrze finiszowała, pokazując po raz drugi, że jest niezwykle ambitna.

Następny start w Nagrodzie Trafa miał miejsce na początku sierpnia, gdy Nania ponownie zmierzyła się z Win Win oraz bardzo dobrym Wiktusem. Wyścig poprowadziła Nania, a Win Win trzymała się na końcu stawki, aż do ostatniego zakrętu, kiedy to jadący na niej Aleksander Reznikov zdecydował się powoli przesuwać klacz pomiędzy końmi. Na 500 m przed celownikiem nadal pierwsza biegła Nania, tempa próbował dotrzymywać Kintaro, a córka Nashwana Al Khalediah zajmowała trzecią pozycję i po kolejnych 100 metrach to ona znalazła się na czele stawki, ale pozostała dwójka była bardzo blisko. Pierwszy zaczął odpadać Kintaro, a z końca stawki bardzo szybko zaczął się zbliżać mocno galopujący Wiktus, który bardzo łatwo minął całą trójkę i wygrał. Nania uległa tym razem Wiktusowi wyraźnie i była 3,5 długości za Win Win. 

W Nagrodzie Emaela Nania, obok Altina, wydawała się być główną kandydatką do wygranej i klacz nie zawiodła. Wyścig rozegrany był w rzetelnym tempie, klacz dyktowała warunki, a dosiadający ją dżokej szczególnie mocno poprowadził stawkę w zakręcie (33,2 s). Na prostą cztery konie wyszły blisko siebie, ale szybko zaczęła tracić dystans Mescalina i na 300 m przed celownikiem mieliśmy trzy konie w walce o wygraną. Prowadziła Nania, naciskał Altin, a od pola atakował Kintaro, który w końcu objął niewielkie prowadzenie i utrzymał je do końca. Klacz na 200 m przed metą spadła na miejsce trzecie, ale ambitna jazda Sergeya Vasyutova pozwoliła ponownie zaatakować pierwsze miejsce tuż przed celownikiem. Nania ostatecznie była druga, przegrywając o nos z Kintaro.

W opisanej powyżej Nagrodzie PZHKA Nania była zdecydowanie słabsza od Win Win, ale wyraźnie pokonała Flagertę. 

W Nagrodzie Bandoli ta ostatnia była bliżej Nani (druga 3,5 dł. za Szanti), ale przewaga nadal była wyraźna.

Janusz Kozłowski zajmuje trzecie miejsce w klasyfikacji trenerów z dwudziestoma sześcioma wygranymi. Jego dwulatki, w tym Bold (zimowy faworyt na Derby) prezentują świetną formę. Konie trenera szczególnie dobrze wyglądały na początku sezonu i teraz. Tym razem w siodle zobaczymy Antona Turgaeva, który ma naprawdę dobry sezon. 

Prognoza: Nania biega niezwykle równo, ale musiała uznać wyższość Win Win i Szanti. Wydaje się być trzecią klaczą w roczniku. Aby utrzymać tę pozycję, powinna wygrać Nagrodę Sasanki i ma na to duże szanse.

Przewidywana kolejność: Nania (7) –Flagerta (5) – Wierzba (6) – Krynka (2)

Michał Kurach

Na zdjęciu tytułowym Nania w pierwszym wygranym pojedynku z Win Win

Udostępnij

Powiązane artykuły

Zbliżające się wydarzenia

Najnowsze artykuły