Wielkie niedzielne ściganie na Vincennes z trzema łatwymi czwórkami w tle

Niedzielny program Traf Online jak zwykle zapowiada się bardzo interesująco, a wiodącym mityngiem będzie „kłusaczy” Vincennes, podczas którego rozegranych zostanie szereg świetnie obsadzonych gonitw, z kwalifikacjami do „Cornuliera” włącznie. W ofercie znalazło się również miejsce na mieszany mityng w Pau i płaski w Pornichet. Ruszamy o 13:23!

Sezon zimowy we Francji należy do kłusaków i trudno z tym dyskutować. Najlepsze konie z całego kraju, a często i z zagranicy, ściągają na paryski Vincennes i prawie codziennie rywalizują na tym najbardziej rozpoznawalnym torze na świecie. Dniami rozgrywania największych wydarzeń są niedziele. Przed tygodniem poznaliśmy kolejne konie, które zakwalifikowały się do Prix d’Amerique, a dzisiaj przed nami pierwsze dwa biegi kwalifikacyjne do Prix de Cornulier, czyli najważniejszego wyścigu monte na świecie. Co ciekawe najpierw zostanie rozegrana Prix Bilibili oznaczona, jako drugi wyścig kwalifikacyjny, a nieco ponad godzinę później Prix Jag de Bellouet z „jedynką”, ale to tylko szczegóły wynikające z ustawiania dnia wyścigowego pod kątem atrakcyjności w totalizatorze.

Prix de Briare (13:23)

Już otwierająca dzisiejszą ofertę Traf Online Prix de Briare zapowiada się interesująco pod kątem totalizatora. Mamy tu zdecydowanego faworyta Cobra Killer Gar (6) mającego na koncie sześć „rzędowych” zwycięstw. Sześcioletni wałach ze stajni Hansena Erika Bondo pokonał w tym czasie wszystkich najgroźniejszych konkurentów, z którymi się dzisiaj spotka. Ostatnio nie było to jednak łatwe zwycięstwo, w końcówce musiał bronić się przed zbliżającymi się do niego: Imoko Jibelau (5) i Iacynthe Didjeap (9). Wydaje się, że było to wynikiem przeforsowania faworyta na odcinku toru, gdy konie kłusują pod górkę.

Prix de Vincennes G1 (14:33)

Kolejnym bardzo interesującym biegiem będzie Prix de Vincennes G1, w której spotka się czołówka trzylatków specjalizujących się w wyścigach w siodle (monte). Tu wielkim faworytem jest niepokonany w tej dyscyplinie Lionheart (9), który w ostatnim starcie, w naprawdę trudnych, zimowych warunkach, znokautował trójkę dzisiejszych konkurentów, w tym faworyzowanego ostatnio Looping Day (7).

Prix Jean Dumouch (15:15)

Bardzo dobrze jakościowo obsadzona jest „czwórkowa” Prix Jean Dumouch. Na starcie znalazło się tylko 14 koni, co stanowi spore ułatwienie w prognozowaniu czwórki. Biorąc pod uwagę, że dwa wyśmienite konie Mathieu Abrivarda: Face Time (12) i Gaspar de Brion (13) biegną z negatywną trenerską rekomendacją, do „rozpisania” zostaje nam dwunastka. Oba konie startują po przerwie. Abrivard informuje, że dla Face Time’a jest to wyścig przygotowawczy do Prix du Forez (11 stycznia), a Gaspar de Brion potrzebuje dwóch startów, żeby powrócić do formy.

Faworytem gonitwy powinien być Inexess Bleu (9), który ostatnio wywiązał się ze swojej roli, ogrywając łatwo kilku dzisiejszych konkurentów. Trener Laurent-Claude Abrivard uważa, że koń utrzymał formę, chociaż bieganie w tak krótkim odstępie (10 dni) nie jest optymalnym rozwiązaniem.

Drugim wskazaniem Equidii jest kończący ostatnio za Inexess Bleu (9) Hip Hop Hafour (7). Hip Hop Hafour wygrał tę gonitwę przed rokiem, a w przeszłości wygrywał nawet kwalifikację do Prix d’Amerique, w której, w 2023 roku, udało mu się zająć czwarte miejsce. Zasłużony wyścigowiec pauzował od lutego do września i wydaje się, że dopiero odzyskuje formę. Trener Christian Bigeon pozytywnie ocenia zarówno jego, jak i drugiego swojego konia – Goeland d’Hafour (6) uważając, że oba powinny wziąć udział w końcowej rozgrywce. Uważa, że wydłużenie dystansu będzie korzystne dla Hip Hopa, a nie powinno zaszkodzić Goelandowi. Goeland d’Hafour w prognozie Equidii znalazł się na szóstym miejscu.

Trzecim wskazaniem francuskiego portalu jest Gaspar d’Angis (14). Trener zdradził, że koń jest w idealnej dyspozycji i dlatego zdecydował się zmienić plany, rezygnując ze startu w Cagnes-Sur-Mer na rzecz rywalizacji na Vincennes. Trzeba przyznać, że zwłaszcza jego ostatni start, w którym pokonał tak dobre konie, jak: Oracle Tile, Ganay de Banville, Inmarosa i Hokkaido Jiel sprawia, że może być rozpatrywany nawet w kontekście kwalifikacji do Prix d’Amerique. Dzisiaj powinien być jednym z głównych faworytów.

Galileo Bello (5) jest na czwartym miejscu w prognozie Equidii. Wydaje się, że jest koniem trochę niższej klasy, niż rywale wymienieni powyżej. Ostatnio miał pecha, ponieważ wpadł na jednego z konkurentów, który zwalniał, co zakończyło się galopem. Wrócił do kłusa, ale w końcówce zabrakło mu sił i dość wyraźnie przegrał  z dzisiejszymi rywalami. Trenerka Anne-Francoise Marciallac uważa, że gdyby nie galop w ostatnim starcie, to Galileo Bello miałby szansę zająć miejsce w pierwszej piątce. Dzisiaj obawia się trochę za krótkiej przerwy między startami.

Kolejnym wyborem Francuzów jest Grace du Digeon (11). Charles Dreux bardzo żałuje, że nie może skorzystać z powożących, którzy dotychczas prowadzili tę dzielną klacz. Franck Nivard jest zawieszony na tydzień, a Eric Raffin poprowadzi jednego z rywali, dlatego trener zdecydował się powozić nią osobiście. Klacz jest w świetnej formie, a jej docelowym wyścigiem tej zimy ma być Prix de Cornulier.

Następny w prognozie Equidii jest Gendreen (10). Trener Laurent-Claude Abrivard nie przywiązuje zbytniej uwagi do trochę rozczarowującego ostatniego startu, ponieważ Gendreen startował z handicapem +25 metrów i nie udało mu się wyprzedzić koni z pierwszego rzędu. Doświadczony szkoleniowiec zaznacza, że to naprawdę solidny koń i przestrzega przed lekceważeniem go.

Ostatnim z koni pierwszego wyboru jest Kentucky River (1). Powożący nim Francois Lagadeuc jest zadowolony z ostatniego startu, gdzie ruszał z bardzo niekorzystnym numerem, a mimo to ukończył blisko dzisiejszych konkurentów. Doświadczony driver pozytywnie ocenia wydłużenie dystansu i liczy na bardzo dobry wynik.

Prognoza Trafnews: Gaspar d’Angis (14) – Inexess Bleu (9) – Hip Hop Hafour (7) – Gendreen (10)

Prix Bilibili (15:50)

Kolejnym wyścigiem na Vincennes jest kwalifikująca do „Cornuliera” Prix Bilibili. Jest to gonitwa przeznaczona dla pięcioletnich specjalistów od monte. Na faworyta wyrasta Jeroboam d’Erable (14), który w październiku i listopadzie zanotował trzy przekonujące wygrane pod siodłem, ogrywając większość najgroźniejszych rywali, z którymi się dzisiaj spotka. Drugim wyborem Equidii jest Joumba de Guez (12), która podążała trochę inną ścieżką, ale wszyscy pamiętają jej zwycięstwo sprzed roku w Prix Jag de Bellouet.

Prix Jag de Bellouet (17:00)

W przeciwieństwie do większości dzisiejszych gonitw tym razem nie będzie mocnego faworyta. Wśród kandydatów do wygranej wskazywane są trzy konie: Kaviarissime (8), Kelly de Banville (12) i Kyt Kat (13).

Kaviarissime (8) zwraca na siebie uwagę nazwiskiem trenera i powożącego Mathieu Mottiera. Najlepszy jeździec we Francji wystawia tu debiutanta, ale biorąc pod uwagę klasę Mottiera w tej dyscyplinie i dobrą ocenę, jaką wystawia temu młodemu ogierowi, trzeba się na poważnie z nim liczyć. Mottier był stałym jeźdźcem Kyt Kata, więc ma doskonałe rozeznanie, co prezentują dzisiejsi konkurenci.

Kelly de Banville (12) prezentuje wysoką formę i w tym bardzo wyrównanym roczniku wydaje się jednym z najpewniejszych koni do zajęcia miejsca w czołówce.   

Kyt Kat (13) ma olbrzymie doświadczenie w tej dyscyplinie. W przeszłości był liderem rocznika, ale ostatnie starty pokazują, że rywale poszli do przodu i konkurencja zrobiła się bardzo wyrównana.

Oprócz trójki programowych faworytów mamy też kilka koni, które pokazały się z bardzo dobrej strony w ostatnich startach. Keengame (6) pokonała ostatnio liczną stawkę koni, z którymi spotka się dzisiaj (z Kelly de Banville i Kyt Kat na czele) i to ona w niektórych notowaniach znajduje się na pierwszym miejscu.

 Wynik Prix Jag de Bellouet nie będzie łatwy do przewidzenia, ale możemy być pewni, że sam wyścig dostarczy nam wielkich emocji.

Witold Sudoł

Zdjęcie – Equidia.fr

Udostępnij

Powiązane artykuły

Zbliżające się wydarzenia

Najnowsze artykuły