Good Gift czwarty w Grand Prix de Vichy

Reprezentujący barwy Westminster, trenowany przez Henriego-Alexa Pantalla Good Gift zajął czwarte miejsce w gonitwie rangi G3 na torze Vichy. Był to bardzo dobry występ wałacha, dla którego był to pierwszy start na tym poziomie w karierze. Przedstartowe notowania Good Gifta były zaskakująco wysokie – liczono go w drugiej kolejności. Ostatecznie do zwycięskiego faworyta Mont de Soleil stracił około 3 długości.

Wyrównana stawka uczestników Grand Prix de Vichy G3 (2000 m) zapowiadała spore emocje, a notowania poszczególnych koni mocno falowały. Początkowo najmocniej liczoną parę tworzyły doświadczony Woodchuck oraz Mont de Soleil, a reprezentujący barwy Westminster Good Gift był jednym z dwóch koni najmniej branych pod uwagę. Ostatecznie wyglądało to zupełnie inaczej, choć z wyjątkiem uznawanego za outsidera Rose Jaipura (18:1), różnice we wskazaniach były niewielkie. Faworytem pozostał Mont de Soleil (3,6), ale Good Gift (4,3) był znacznie mocniej wspierany niż na początku.

Wyścig został rozegrany bardzo rzetelnym tempem, o co postarały się Cambronne oraz Tito Mo Cen. Blisko za nimi trzymał się Tony Piccone na Good Gifcie, pilnowany z kolei przez Mickaela Barzalonę, jadącego na Mont de Soleil. Niewykluczone, że Francuz mocno zapamiętał ostatni start podopiecznego trenera Pantalla, kiedy to wałach postawił twarde warunki i dopiero na ostatnich metrach uległ dosiadanemu przez Barzalonę Horizon Dore’owi. Z tyłu stawki prowadzone były Casapueblo oraz Woodchuck.

Przed wyjściem na 600-metrową prostą finiszową mocno poprawił Rose Jaipur, dołączając do prowadzącej pary. Początkowo pozostał przy kanacie za Cambronne, ale po chwili odbił na środek toru, gdzie znalazły się wszystkie pozostałe konie, galopujące za trzyletnim Tito Mo Cenem. Outsider szybko jednak wypadł z czołówki.

Tymczasem po zewnętrznej kapitalnie ruszył Mont de Soleil. W ślad za nim finiszował Casapueblo, a biegnący przy nich Good Gift usiłował się z nimi „zabrać”. Inną drogę wybrał Woodchuck, atakując w szeroką lukę pomiędzy broniącym się przy kanacie Cambronne, a ciągle jeszcze prowadzącym główną grupę Tito Mo Cenem. 250 m przed celownikiem prowadzenie objął Mont de Soleil i dość szybko uzyskał 2 długości przewagi. Schodzący do wewnętrznej Casapueblo trochę przeszkodził Good Giftowi, przyciskając go do mijanego Tito Mo Cena. Ładnie odnalazł się na drugiej pozycji Woodchuck, ale tuz przed metą stracił ją na rzecz cały czas dynamicznie galopującego Casapueblo. Mont de Soleil wygrał dość pewnie, choć z przewagą tylko 0,5 dł.

Niespełna trzy stracił do niego Good Gift, który zrobił to, co w tym wyścigu było dla niego osiągalne. Pewnie pokonał pozostałe trzy konie, które wpadły na celownik niemal równocześnie. Warto podkreślić, że była to najszybsza edycja Grand Prix de Vichy w ciągu ostatnich 15 lat – czas zmierzony triumfatorowi to 2’02,82”.

Z premiami Good Gift zarobił za czwarte miejsce ponad 11,5 tys. euro. Był to jego pierwszy start na poziomie G3. Wcześniej czterokrotnie ścigał się w wyścigach Listed, trzy razy plasując się na drugim miejscu. We Francji wygrał dotąd jedną gonitwę – handikap klasy 2 w lutym. W tym roku kalendarzowym, w dziewięciu występach, „ugrał” z premiami ponad 123,5 tys. euro dla firmy Westminster.


Krzysztof Romaniuk

Na zdjęciu tytułowym Good Gift na Służewcu

Udostępnij

Powiązane artykuły

Zbliżające się wydarzenia

Najnowsze artykuły