Przed Prix Jean Romanet. Kopciuszek podbije Francję?

   Zmiany, zmiany, zmiany! Francuzi postanowili zlikwidować Prix de la Nonette i dopuścić trzyletnie klacze do startu w Prix Jean Romanet. Podobno to efekt obserwacji doświadczeń brytyjskich. Oficjalnie podano, że chodzi o podniesienie jakości wyścigów. Wiadomo jednak, że France-galop szuka oszczędności po tym, jak rząd obciążył branżę dodatkowym podatkiem. Sporo gonitw ma już od kilku miesięcy zmniejszone pule nagród o prawie 10 procent.

   Fachowcy najwięcej szans przyznają Cinderella’s Dream (2), która wygrywała duże biegi w Dubaju, USA i Wielkiej Brytanii. Widać przyszła pora, aby klacz własności Godolphin dołożyła też jakiś sukces we Francji. Podopieczna trenera Charliego Appleby’ego przybywa do Deauville opromieniona sukcesem w milerskim Falmouth Stakes (G-1). Nie ma jednak obaw co do jej zdolności dystansowych, bo kobyła wcześniej pokazywała klasę nawet powyżej 2000 metrów, czego nie omieszkał przypomnieć trener.
– Wspaniale było obejrzeć jej zwycięstwo na milę, ale prawdopodobnie najlepsza będzie na dłużej. Jest bardzo wszechstronna, jeśli chodzi o podłoże. Niecierpliwie czekałem na jej powrót na średni dystans – wyjaśnił Appleby.
   W roli pretendentek wystąpią Bedtime Story (8) oraz Cankoura (7), które miały okazję zmierzyć się w klasycznym Prix de Diane w czerwcu. Wtedy lepsza o pół długości była ta pierwsza, która jest podopieczną Aidana O’Brien’a. Przeciwko niej przemawiają jednak statystyki: od kiedy podniesiono ten bieg do rangi G-1 nigdy nie wygrała go klacz ze Szmaragdowej Wyspy. Dodatkowo, irlandzki trener nie może się zdecydować, na jakim dystansie powinna biegać Bedtime Story. W jesiennych planach startowych są gonitwy zarówno na 1400 metrów, jak i na 2800 metrów. Duży rozrzut.
   Przepięknie siwa, jak ojciec jej matki, Cankoura, po Prix de Diane wygrała bieg G-3 na średnim dystansie. Jej ekipa dużo obiecuje sobie po jesiennych startach.
– Jest w świetnej formie. Ma niższą wagę niż starsze klacze i myślę, że pobiegnie dobrze – powiedziała Nemone Routh, racing manager Aga Khan Studs. – Dojrzewa, staje się też bardziej zrelaksowana podczas biegu i bardzo regularna – dodała pani dyrektor z Aiglemont.
Dodam, że kobyła ma obustronnie dystansowy papier i niewykluczone, że niedzielny start będzie dla niej tylko trialem. Jako wyścig główny dla niej obstawiałbym Prix de l’Opera.
   Wielkich gonitw na razie nie oglądała z bliska Quisisana (3), tak jak Cankoura prowadzona przez Francisa-Henri’ego Graffarda. Powód jest jednak dość prozaiczny.
– W zeszłym sezonie ten wyścig był naszym celem, ale doznała kontuzji – wyjaśnił trener.
– W tym roku jest dojrzalsza, wiec ponownie postawiłem na ten bieg. Nie będzie liczona, ale to klacz o dużym potencjale – zakończył szkoleniowiec.
   Ciekawy jest zapis Survie (1), która rok temu była druga w Prix de Diane. Podopieczna trenera Nicolasa Clement startowała ostatnio w Irlandii i wypadła naprawdę nieźle, zważywszy z kim przyszło jej konkurować. Podobnego zdania jest jej szkoleniowiec.
Whirl i Kalpana to faworytki Arc, być może więc w Curragh zajęliśmy trzecie miejsce za najlepszymi klaczami w Europie – stwierdził Clement. – Zostawiliśmy ją w treningu z nadzieją na wygraną w G-1 i myślę, że to dobra szansa. Mamy nadwagę w stosunku do trzylatek i szanujemy faworytkę. Ale jesteśmy bardzo zadowoleni z jej przygotowań. Podchodzimy do startu z umiarkowanym optymizmem – zakończył trener.

Typy Equidii: 2-8-7

Typy autora: 2-3-1

Singspiel

Zdjęcie – Equidia.fr

Udostępnij

Powiązane artykuły

Zbliżające się wydarzenia

Najnowsze artykuły