To naprawdę udany dzień dla trenerki Alicji Karkosy i jej męża Roberta, ale także polskich właścicieli we francuskim Saint-Cloud. Szczególnie dużo powodów do radości ma Sławomir Pegza, ponieważ wyhodowany przez niego Imperior odniósł przekonujące zwycięstwo w swoim debiucie. Ogierek jest synem znakomitej Inter Royal Lady. Nieco ponad godzinę wcześniej drugie miejsce w innym wyścigu dla dwulatków zajął biegający w tych samych barwach Czajkowski. W gonitwie typu maiden trzeci finiszował z kolei Dorado, własności Krzysztofa Goździalskiego. Cała trójka jest trenowana w stajni Alicji Karkosy, podobnie jak Zarraf, który zajął piąte miejsce w gonitwie Prix Turenne (Listed) na 2400 m!
Z dużą uwagą czekaliśmy przede wszystkim na „polski” wyścig dla debiutujących dwulatków, który był zaplanowany na godzinę 14.18 we francuskim Saint-Cloud. W zapisie do niego znalazły się bowiem będący własnością Westminster Race Horses Westminster Coyote (Tamayuz – Primrose Gate / Verglas), należąca do Millennium Stud Art Shadow (Make Believe – Morning Frost / Duke of Marmalade). Jeszcze większe zainteresowanie wzbudzał Imperior, wyhodowany przez Sławomira Pegzę, syn jednej z najlepszych klaczy jakie ścigały się w Polsce w XXI wieku – Inter Royal Lady (Holy Roman Emperor). Urodzony 12 lutego 2023 roku ogierek jest po świetnym Siyounim.
Westminster Coyote ostatecznie nie pobiegł. Imperior wystartował o wiele lepiej niż Art Shadow. Dosiadający go Benjamin Marie ulokował się bardziej po zewnętrznej, na 6-7 miejscu w dystansie. Tymczasem klacz Millennium biegła przy kanacie na dziesiątej pozycji. Na prostą wyprowadziła Zero Stress, ale 400 m przed celownikiem zdecydowanie najlepiej w czołówce galopowały prowadzony blisko frontu Khovikhov i, ku uciesze polskich kibiców, Imperior. Podopieczny Alicji Karkosy z dużą łatwością przesunął się na trzecią pozycję, praktycznie niepuszczony z ręki.
Kiedy Marie rozpoczął intensywniejszą jazdę, do pokonania pozostał mu już tylko Khovikhov. Walka była jednak bardzo krótka. Już po chwili Imperior wyprzedził rywala i dość łatwo się od niego oderwał na dwie długości. W końcówce dżokej już nie musiał go już nawet posyłać. To był naprawdę imponujący performance. Teraz niewątpliwie apetyty i oczekiwania względem ogierka mocno wzrosły.
Khovikhov także zanotował solidny rezultat, a jego druga lokata nie była zagrożona. Trzeci był Aedion, a czwarty Palladio, który przed celownikiem pokonał Zero Stress. Art Shadow przybiegła siódma, tracąc do zwycięzcy ok. 8 dł. Imperior przebiegł 1300 m w 1’22,66”, a na finiszu osiągnął prędkość maksymalną 65,23 km/h. Za swój występ, wraz z premiami, zarobił niemal 24 tys. euro.
Nieco ponad godzinę wcześniej Sławomir Pegza także przeżywał duże i pozytywne emocje za sprawą innego dwulatka – Czajkowskiego (Flintshire – Moonlight in Paris / Literato). Wziął on udział w gonitwie tego samego typu (dla debiutantów), jednak na znacznie dłuższym dystansie – 2000 m. Benjamin Marie prowadził go także nieco szerzej, ale bliżej czoła stawki, na czwartej pozycji. Była to rozsądna taktyka, ponieważ tempo było bardzo umiarkowane. Bezpośrednio przed Czajkowskim biegł koń Wertheimerów Starwaki, który pilnował liderującego Yokozuny. Lekko galopował bliżej wewnętrznej Space Waltz i to on okazał się na finiszu najgroźniejszy.
Marie ruszył do ataku wcześnie. Już 400 m przed celownikiem Czajkowski był wyraźnie pierwszy, schodząc do kanatu, zamykając tym samym drogę Space Waltzowi. Tutaj klasę pokazał dosiadający tego drugiej Stephane Pasquier, przewidując zawczasu bieg wydarzeń. Jeszcze zanim zabrakło mu miejsca, skierował ogiera na zewnątrz. Na ostatnich 200 m Space Waltz doścignął Czajkowskiego, który jednak stanął do walki. Tym razem o szyję lepszy okazał się koń trenowany przez Andre Fabre’a. Czas biegu okazał się słaby – 2’12,89”, ale widać, że koń Sławomira Pegzy będzie zdecydowanie dystansowy i prawdopodobniej bardziej odpowiadać mu powinny mocniejsze rozgrywki. Do zwycięstwa zabrakło mu tym razem szybkości.
Bezpośrednio po biegu Imperiora, ruszała gonitwa typu maiden dla dwulatków – Prix Dagor (1400 m), do której Alicja Karkosa zgłosiła należącego do Krzysztofa Goździalskiego Dorado (Romanised – Daidoo / Shamardal). Ogier miał już za sobą dwa starty. W lipcowym debiucie był czwarty, a w drugiej połowie sierpnia takie samo miejsce zajął w wyścigu rangi Listed w Deauville. W piątkowym biegu miał okazję mierzyć się z dwulatkami wielkich stajni, jak Godolphin (Wollemi), Wertheimerów (Indifferente), Al Shaqab Racing (Gazi), czy Yeguada Centurion slu (Persian Imp Cen). Wszystkie te konie pokonał i zajął ostatecznie trzecie miejsce. Podobnie jak Imperiora i Czajkowskiego dosiadał go Benjamin Marie.
Dorado biegł na szóstej pozycji. Dużą ochotę miał poprowadzić Dostoievsky, ale ostatecznie na czele znalazł się po kilkuset metrach mocno idący w cuglu Wollemi. 350 m przed celownikiem bardzo mocno ponownie zaatakował Dostoievsky. Galopował bardzo wydajnie, stopniowo oddalając się od walczącego Persian Imp Cena. W ślad za Dostoievskym dobrze finiszował Dorado, włączając się do walki. Jak się okazało, tylko o drugie miejsce, bo Dostoievsy pod Bachelotem był tym razem poza zasięgiem rywali. Dorado wypracował sobie szyję przewagi nad Persian Imp Cenem oraz Indifferente, ale w końcówce drugie miejsce odebrała mu dynamicznie finiszująca z końca stawki Hello Avenue.
Solidny występ w gonitwie Prix Turenne (Listed, 2400 m) zanotował kolejny podopieczny Alicji i Roberta Karkosów – Zarraf (Zarak – Alexandria / Oasis Dream), należący do Fedaia Kahramana. Trzyletni ogier galopował w dystansie na piątej pozycji i na tej ukończył tę rywalizację. Nie był w stanie włączyć się na prostej do walki o wyższą lokatę, ale najniższe płatne miejsce utrzymał pewnie, pokonując trójkę rywali. Zwycięstwo dla Wathnan Racing odniósł Best Secret, którko pokonując Gethina oraz Sea Scouta.
Gratulujemy świetnych wyników stajni Alicji Karkosy, a w szczególności Sławomirowi Pegzie wspaniałego debiutu jego wychowanka!
Krzysztof Romaniuk
Na zdjęciu tytułowym debiutujący Imperior wygrywa w Saint-Cloud!
