Orfea najlepsza w Oaks. Lindahls Anakin pokonuje derbistę

Za nami weekend, podczas którego rozegrano kilka gonitw imiennych. Najważniejsze przeznaczone były dla koni czystej krwi arabskiej. W sobotę doszło do starcia na najwyższym poziomie w biegu o Nagrodę Michałowa, w którym pięcioletni Lindahls Anakin pokonał derbistę Largo Wincha. W niedzielnym Oaks bezdyskusyjnie triumfowała Orfea, półsiostra derbisty z ub. roku Onyksa. Z kolei wśród arabskich trzylatek zaimponowała Arima.

Gonitwa o Nagrodę Gazelli, Mlechy i Sahary, czyli Oaks dla klaczy arabskich, to bieg o dużym znaczeniu selekcyjnym i hodowlanym. W tym roku nie było wyraźnej faworytki, co w tym wyścigu jest w zasadzie normą. W gronie kandydatek do sukcesu wymieniano przede wszystkim Nanię, Krynkę i Orfeę, oraz ewentualnie Wierzbę.

Po spokojniejszym początku Krynka mocno podkręciła tempo i stało się ono naprawdę wymagające (33,6-34,4). Lekkie problemy miała biegnąca na końcu stawki Win Win. Mimo wszystko na zakręcie stawka ciągle była dość mocno zgrupowana, choć po chwili zaczęła odpadać Anwena. Na prostej kompletnie stanęła też Flagerta, która w dystansie podążała za liderką.

Krynka przez chwilę jeszcze była pierwsza, ale szybko na finiszu wyprzedziła ją bardzo lekko galopująca pod Szczepanem Mazurem Orfea (Haddag Al Khalediah – Orozona Fata / NivourGonnaTouchThis). Kasztanka biegła w zupełnie innym tempie niż rywalki i z łatwością powiększała przewagę. Tymczasem Krynkę mocno zaatakowała Nania, a polem ruszały powoli Wierzba oraz Win Win. Ostatecznie w rywalizacji o drugie miejsce Nania zdecydowanie pokonała Krynkę. Wydawało się, ze czwartą lokatę zajmie Win Win, ale w końcówce wyprzedziła ją jeszcze atakująca z końca stawki Gina de la Luz.

Dekoracja po sukcesie Orfei (fot. Tor Służewiec)

Godne podkreślenia jest to, że po raz drugi w Oaks triumfuje koń przygotowywany przez trenera Pawła Talarka. Rok temu tej sztuki dokonała Cechini, hodowli i własności jego rodziny. Tym razem z sukcesu w roli hodowcy i właścicielki cieszyła się natomiast Milena Kosicka wraz z rodziną.

Arima imponuje swoją postawą

Godzinę po Oaks dla klaczy arabskich rozegrano wyścig dla rok młodszych przedstawicielek tej rasy. W roli faworytki startowała trenowana przez Małgorzatę Łojek Arima, mająca za sobą udany występ na tle czołówki rocznika w Nagrodzie Białki. Trzeba powiedzieć, że nie tylko nie zawiodła swoich kibiców, ale pozostawiła po sobie znakomite wrażenie.

Po starcie o prowadzenie walczyły Spice Gromalia i Orkama. Na pierwszej dżokej starał się mocno wyjść na front, druga niosła się i ostatecznie to ona narzuciła surowe warunki rozgrywki. Tempo było naprawdę wymagające, a kolejne 500-metrowe odcinki klacze pokonywały kolejno w: 33,4 – 33 – 34,2 sekundy. Duże problemy w dystansie miała Almareda, z tyłu biegła, choć znacznie lżej, Celira. Na prostej Orkamę zaatakowały z dwóch stron córki Mareda Al Sahry – od wewnętrznej Katchthewind, a od pola Spice Gromalia. Zdecydowanie najlepiej finiszowała jednak środkiem toru Arima, z dużą łatwością obejmując prowadzenie. Wygrywała pod Sanzharem Abaevem z przewagą 4,5 dł., ale także w bardzo dobrym czasie – 2,17,5” na 2000 m. Spice Gromalia ostatecznie pewnie wywalczyła drugą lokatę, trzecia była Katchthewind, a na czwartą z końca stawki finiszowała Celira.

Arima błysnęła w starciu z rówieśniczkami (fot. Tor Służewiec)

Hodowcą i właścicielem trenowanej przez Małgorzatę Łojek Arimy (Shadwan Al Khalediah – Amira / Dormane) jest Zbigniew Górski.

Lindahls Anakin pokonuje derbistę

Najważniejszym sobotnim wyścigiem była długodystansowa Nagroda Michałowa (kat. A, 2800 m) dla koni arabskich, w której doszło do starcia derbisty Largo Wincha z pięcioletnim Lindahls Anakinem, który podczas Dnia Arabskiego wygrał Traf Warsaw Mile. Choć dystans wydawał się bardziej odpowiadać młodszemu z koni, to faworytem był znakomicie w tym roku biegający siwek.

Zgodnie z oczekiwaniami dosiadający Largo Wincha Erbol Zamudin Uulu przesunął się szybko na czoło stawki, a jego główny rywal ustawił się bezpośrednio za nim. Tempo było spokojne (średnio 37 sek. na 500 m) i znacząco wzrosło na ostatnim kilometrze (33,8-32,8). Derbista starał się na zakręcie uzyskać przewagę nad rywalem, co częściowo się udało. Przez chwilę wynosiła ona ok. 3 długości, a po wyjściu na prostą ok. 2. Lindahls ruszył w pogoń, jednak 400 m przed celownikiem Largo Winch galopował bardzo lekko. Wydawało się, że to jednak polskiej hodowli kasztan wyjdzie z tej rywalizacji zwycięsko, jednak Konrad Mazur i dosiadany przez niego pięciolatek nie poddali się. Na ostatnich 200 m to Lindahls Anakin (Pentagon – Arkona z Reguła / Etar) finiszował lepiej i ostatecznie dość pewnie pokonał rywala. Trzecie miejsce, ze stratą 10 długości, zajął Monaasib, a czwarta była Eyd’a Alfash przed Formułą MS i Cabalirosem.

Lindahls Anakin wrócił do wielkiej formy w tym sezonie (fot. Tor Służewiec)

Hodowcą i właścicielem trenowanego przez Claudię Pawlak triumfatora jest Dunka Anita Lindahls.

Formuła znów sprawiła radość miłośnikom polskiej hodowli!

W gonitwie porównawczej dla klaczy o Nagrodę Rzeki Wisły (kat. B, 2000 m) przypomniała o sobie wyhodowana w SK Krasne Formuła (Va Bank – Fortune Teller / Soldier of Fortune). Najlepsza reprezentantka krajowej hodowli w roczniku w wieku dwóch lat spisywała się wspaniale i mocno rozbudziła apetyty kibiców. Bardzo dobrze spisała się w Wiosennej (druga), ale występy na dłuższych dystansach miała nieco słabsze. W Derby była siódma, a w Oaks szósta. Z tego względu była nieco mniej liczona w sobotę.

Na wniosek lekarza weterynarii wycofana z padoku została Invincible Angel, więc ostatecznie starsze roczniki reprezentowała jedynie ubiegłoroczna triumfatorka Oaks, Bella Antonella. W tej sytuacji znaczną przewagę liczebną miały trzylatki, których na starcie mieliśmy aż siedem.

Z lekką przewagą w początkowej fazie poprowadziła Galicove, jednak nie forsowała przesadnie tempa. Przyspieszyła na zakręcie, ale na prostej nie potrafiła utrzymać się w walce i ostatecznie spadła na ostatnią pozycję. Słabo radziły sobie także Demoon i Bella Antonella, która nie potrafiła finiszować tak skutecznie, jak przed tygodniem. Tymczasem kapitalnie środkiem toru galopowała Formuła z Bolotem Kalysbekiem Uulu w siodle. Udało jej się wypracować ok. 1,,5 długości przewagi nad walczącymi Tokalą i Enchanted Way. To nie zmieniało się do celownika i jej wygrana nie była zagrożona. Z boju o drugą lokatę zwycięsko wyszła Enchanted Way, a czwarte miejsce zajęła druga, obok Formuły, reprezentantka polskiej hodowli – Money Money, także córka Va Banka. Wyprzedziła faworyzowaną Sunny Silence.

Wyhodowana w SK Krasne Formuła znów zachwyciła (fot. Tor Służewiec)

Formuła jest współwłasnością SK Krasne oraz trenerki Małgorzaty Łojek.

Dekhal FA popisuje się skutecznym finiszem

Mocnym faworytem biegu o Nagrodę Eldona (I gr., 2000 m) na trzyletnich arabów był Agar Al Khalediah, mający za sobą świetny występ na tle czołówki rocznika w Nagrodzie Białki. Ogier galopował jednak na prostej dość ciężko i nie zdołał włączyć się do walki o zwycięstwo.

Ostatecznie poza zasięgiem rywali okazał się być tym razem Dekhal FA (Nashwan Al Khalidiah – Desir / Seraphin du Paon), który znakomicie finiszował polem pod skutecznym tego dnia w gonitwach imiennych Bolotem Kalysbekiem Uulu. Trenowany przez Michała Borkowskiego ogier wygrał aż o 5 długości. W walce o drugie miejsce Sable o 0,5 dł. wyprzedził Agara Al Khalediaha, za którym finiszował Nadav RA. Piątą lokatę zajął Winter.

Hodowcą i właścicielem Dekhala jest Krzysztof Goździalski (Falborek Arabians).

Dekhal FA i triumfujący Bolot Kalysbek Uulu (fot. Tor Służewiec)

Krzysztof Romaniuk

Na zdjęciu tytułowym Orfea pod Szczepanem Mazurem wygrywa Oaks dla klaczy arabskich (fot. Tor Służewiec)

Udostępnij

Powiązane artykuły

Zbliżające się wydarzenia

Najnowsze artykuły