Nagroda Wielkiego Szlema i Derby Kłusaków na Służewcu

Do zakończenia sezonu wyścigowego w Polsce pozostało 1,5 miesiąca. W decydującą fazę wkracza walka w czempionatach. Wśród jeźdźców sprawa wydaje się praktycznie przesądzona, gdyż Sanzhar Abaev prowadzi z dużą przewagą. Tymczasem wśród trenerów mamy niesamowicie ciekawą sytuację, ponieważ pierwsza trójka ma na ten moment dokładnie taką samą liczbę zwycięstw! O tym, czy sukces sprzed roku powtórzy Maciej Jodłowski, czy może na szczyt powróci Cornelia Fraisl lub Adam Wyrzyk, zadecyduje forma koni z ich stajni w październiku i listopadzie. W najbliższy weekend rywalizacja będzie się toczyć w 18 gonitwach na Służewcu, spośród których najważniejszymi będą Nagroda Wielkiego Szlema (w sobotę) oraz Derby Kłusaków (w niedzielę).

Starcie na derbowym dystansie

Tegoroczna gonitwa o Nagrodę Wielkiego Szlema (kat. B, 3000 m) jest rozgrywana wyłącznie w gronie arabów krajowej hodowli (wpisanych do Polskiej Księgi Stadnej Koni Arabskich Czystej Krwi, PASB). Tu warto nadmienić, że choć w ubiegłym roku była otwarta, i tak padła łupem polskiego derbisty (Onyksa).

To co niewątpliwe sprzyja bohaterom Derby Arabskiego, to dystans. Na identycznym w lipcu zacięty bój stoczyły Largo Winch i Elnizo, które wypracowały sobie pozycje numer jeden i dwa w roczniku czterolatków. Chociaż w sezonowym debiucie pokonał je Harry Blue, to w kolejnych startach były już wyraźnie od niego lepsze. Harry Blue ostatnio zademonstrował wysoką formę, ale w biegu o Nagrodę Kurozwęk nie miał tak groźnych rywali. W tym czasie Largo Winch zaliczył słabszy występ w Nagrodzie Europy i bardzo dobry w Michałowa (drugi za Lindahls Anakinem). Elnizo dłużej odpoczywał, ale nie liczył się Central European Arabian Derby dwa tygodnie temu.

Derby Arabskie: Largo Winch odpiera ataki Elnizo (fot. Tor Służewiec)

Rocznik derbowy reprezentować będą jeszcze oaksistka Orfea oraz dobrze dysponowany Cewasz. Oba konie ostatnio zaimponowały formą, jednak w tej stawce ich szanse wydają się niewielkie, zwłaszcza ogiera.

Na starcie staną także trzy starsze araby. Z tego grona zdecydowanie najlepszy jest rekordzista toru na 2400 m i 2800 m, Fragnar. Ogier może stanowić dla młodszych rywali poważna konkurencję, chociaż przeciwko niemu przemawia najwyższa waga w polu – 65 kg, która na tak długim dystansie może mieć znaczenie. Pięcioletni Azzam Al Khalediah i weteran Hamal wydają się raczej końmi o mniejszych możliwościach i w ich zasięgu są raczej tylko najniższe płatne lokaty.

Lady Mary faworytką Derby Kłusaków

Biorąc pod uwagę cały sezon, wśród 4-letnich kłusaków zdecydowanie wyróżniła się Lady Mary. Klacz wyśmienicie rozpoczęła zmagania na polskich torach i w dwunastu dotychczasowych startach odniosła sześć zwycięstw. Tylko raz nie zmieściła się w pierwszej trójce, więc jej bilans jest znakomity. Pod tym względem jej rywale pozostają daleko w tyle, więc klacz musi być uznawana za faworytkę niedzielnego Derby Kłusaków (2600 m, pula 40 tys. zł.). Wyróżniające się spośród jej konkurentów Love You Gagou, Lionel Dairpet oraz Libero OV wygrywały tylko po razie, a dodatkowo biegają w kratkę. To dotyczy w szczególności Love You Gagou, który udane występy przeplatał bardzo słabymi. Z kolei Libero OV miewa problemy z galopami i w ostatnich trzech startach zaliczył aż dwie dyskwalifikacje. Solidniej prezentuje się Lionel Dairpet, a jego forma stopniowo rośnie. Pozostała trójka: La Baronne, Lavender Saveur oraz Luna Meinhart biega na razie bez sukcesów, chociaż pierwszej z nich zdarzył się pojedynczy przebłysk (drugie miejsce w Sopocie).

Lionel Dairpet ostatnio pokonał Lady Mary, jednak cały sezon w wykonaniu klaczy jest znakomity (fot. Tor Służewiec)

Decydująca faza walki w czempionacie trenerskim

Pozostaje niewiele ponad miesiąc do końca sezonu wyścigowego 2025, więc jesteśmy coraz bliżej wyłonienia zwycięzców poszczególnych czempionatów. Wśród jeźdźców w zasadzie pewny pierwszego miejsca może być Sanzhar Abaev, który zapisał na swoje konto do tej pory 54 wygrane wyścigi. Ma też wyraźnie najwyższą skuteczność (22 %) w czołowej piętnastce, przy największej liczbie dosiadów (245). Drugi w klasyfikacji Kumushbek Dogdurbek Uulu ma o 1/3 mniej zwycięstw (36), ale wypracował sobie dość bezpieczną przewagę nad Temurem Kumarbekiem Uulu (27) i Erbolem Zamudinem Uulu (25). Piąty jest Stafano Mura (22), wyprzedzając trójkę Polaków – Kamila Grzybowskiego (18) oraz braci Mazurów (po 16).

Niesamowicie zacięta jest dla odmiany rywalizacja trenerów. Broniący tytułu Maciej Jodłowski, kilkukrotny czempion Adam Wyrzyk i utrzymująca się w czołówce od kilku lat Cornelia Fraisl mają tyle samo wygranych – 35. O tym, że obecnie prowadzi Austriaczka decydują drugie miejsca (32, tylko o jedno więcej niż Jodłowski). To zwiastuje nam niezwykle ciekawą końcówkę sezonu. Raczej bez szans na podium są mający bardzo dobry sezon pod względem „jakościowych” sukcesów Janusz Kozłowski (26) i Krzysztof Ziemiański (23), którzy jako jedyni z pozostałych zdołali przekroczyć granicę 20 wygranych. Jeśli chodzi o odsetek zwycięstw, najwyższy z całej czołówki ma Maciej Jodłowski (ponad 25 %).

Pamiętajmy, że osobne czempionaty prowadzone są dla trenerów i powożących kłusaków francuskich. Wśród szkoleniowców tytuł ma zapewniony Manuela Wasiak (15 wygranych), która ma dobrą skuteczność (19,23 %). Nieco wyższą ma Anna Frontczak-Salivonchyk (21,62 %), ale przy znacznie mniejszej liczbie startów – 37, w tym 8 zwycięskich. Na czele klasyfikacji powożących jest wielokrotny czempion Taras Salivonchyk (10), jednak nie może być jeszcze pewny swego, gdyż blisko za nim sklasyfikowana jest Manuela Wasiak (8). Podium uzupełnia Monika Melinger (6), naciskana przez Władysława Pandela (5) i Jessicę Michalczewską (4).


Krzysztof Romaniuk

Na zdjęciu tytułowym Fragnar wygrywa gonitwie o Nagrodę Figaro w rekordowym czasie na 2400 m (fot. Tor Służewiec)

Udostępnij

Powiązane artykuły

Zbliżające się wydarzenia

Najnowsze artykuły