Gap Pierji z drugim Kryształowym Pucharem

Stajnia Josefa Vani zdominowała rywalizację w tegorocznej edycji Crystal Cup na Partynicach, a najlepszy okazał się faworyzowany obrońca tytułu Gap Pierji pod Janem Kratochvilem. Na finiszu 9-latek wyprzedził młodszego o 3 lata kolegę Ramuntcho i wygrał niezagrożony. Trzecie miejsce przed atakiem weterana Brunch Royala obronił Reggaeton, zapobiegając obsadzeniu całego podium przez reprezentantów Scuderii Aichner. Finał cyklu gonitw płotowych dla trzylatków, ku uciesze miejscowej publiczności, wygrał przygotowywany przez Pawła Pałczyńskiego Irpień. Pozostałe biegi imienne wygrywały też Ganibet, Vintage Moon oraz It’s Highest.

Wśród dziewiątki uczestników Crystal Cup (przeszkody, 5500 m) polskie stajnie miały tylko jednego reprezentanta – siwego Jadmira w treningu Pawła Pałczyńskiego. Rola faworyta przypadła ubiegłorocznemu triumfatorowi – Gapowi Pierji, który był spokojnie prowadzony przez Jana Kratochvila w środku stawki. Tempo podyktował inny koń Josefa Vani – 6-letni Ramuntcho, ale wkrótce na pierwszym miejscu zmienił go White Wood. W czołówce trzymał się także Reggaeton, a z tyłu zgrupowanej stawki biegły siwe Jadmir i Go Canada, a także weteran Brunch Royal.

Przez większość dystansu dochodziło do lekkich przetasowań, ale wszyscy uczestnicy pokonywali kolejne przeszkody bardzo dobrze. Niestety, w pewnym momencie poślizgnął się Molly Power i odpadł z rywalizacji. Tymczasem stawka ciągle biegła mocno zgrupowana, a tempo stopniowo rosło. Szczególnie widoczne stało się to, kiedy do przodu ostrzej ruszył duet Ramuntcho – Gap Pierji, przeprowadzając decydujący atak. Dość łatwo udało im się oderwać od reszty grupy, wykorzystując zmęczenie White Wooda. Wkrótce w pościg za nimi rzuciły się Reggaeton i Her Him, ale ich strata była wyraźna. Na krótkiej prostej finiszowej Gap Pierji z łatwością zostawił w tyle młodszego towarzysza stajennego i wygrywał dowolnie. Druga lokata Ramuntcho nie była zagrożona. O trzecią walczyły Reggaeton i Her Him, ale do tej rywalizacji wmieszał się jeszcze finiszujący z dalszej pozycji Brunch Royal, który zdołał ich rozdzielić. Szósty był Go Canada, a najniższą płatną lokatę wywalczył Jadmir, wyprzedzając White Wooda.

Dla trenowanego przez Josefa Vanę Gapa Pierji był to czwarty występ w Crystal Cup we Wrocławiu. Po drugim miejscu w 2022 r. i trzecim w 2023 r., kolejne dwie edycje wygrał. Wałach reprezentuje barwy Scuderii Aichner, podobnie jak drugi na mecie Ramuntcho i czwarty Brunch Royal, więc można uznać, że konie w czarno-żółtych barwach zdominowały tegoroczną edycję najdłuższego polskiego wyścigu, dotowanego na sumę 172 tys. zł.

Pierwsze przeszkodowe zwycięstwa Ganibeta i It’s Highesta

W niedzielę na Partynicach rozegrano jeszcze dwa wyścigi przeszkodowe. W biegu o Nagrodę Marszałka Województwa Dolnośląskiego (4000 m) dla 4- i 5-letnich koni w rozgrywce liczyły się wyłącznie konie z Czech. Zaciętą walkę o zwycięstwo stoczyły polskiej hodowli Isyndur oraz francuski Ganibet. Ostatecznie to ten drugi okazał się lepszy i wygrał pod Janem Odlozilem o 1,5 dł. Pięcioletniego wałacha trenuje Jakub Spacil. Trzeci finiszował Urugano, podobnie jak Isyndur trenowany przez Grzegorza Wróblewskiego.

Z kolei w gonitwie o Nagrodę Masiniego, rozgrywanej na krótszym dystansie 3400 m, z koalicja czeskich koni poradził sobie It’s Highest. Tym razem kasztan ze stajni Michała Borkowskiego nie był zbytnio liczony, ponieważ nie udało mu się dotąd ukończyć żadnego biegu przeszkodowego. Tym razem jednak znakomicie radził sobie w dystansie, a na prostej finiszowej galopował zdecydowanie lżej od faworyzowanego Poirota. Pięciolatka własności Tadeusza Sieradzkiego do wygranej poprowadził Rostislav Bens.

Irpień po zwycięstwie w gonitwie finałowej (fot. Wyscigi Konne Wrocław)

Irpień i Vintage Moon przełamują serię drugich miejsc i wygrywają

Na początku dnia Nagrodę Przewodniczącego Sejmiku Dolnośląskiego, będącą finałem cyklu gonitw płotowych dla koni 3-letnich. Najwyżej stały notowania gości z Czech: siwej Exception, Maxstara ze stajni Grega Wróblewskiego, a także przygotowanej na Partynicach przez Łukasza Sucha Bazuki.

Warunki podyktowały konie polskich trenerów. Początkowo przewodziła Księżna Monako, a blisko niej biegły Bazuka, Irpień, Jurorka oraz Rontrmartre. Stawka dość wyraźnie się rozciągnęła. Taka sytuacja utrzymywała się dość długo. W pewnym momencie upadek zaliczył Rontmartre, a Księżna Monako osłabła. Zaatakowała Bazuka, za którą podążały Irpień i Jurorka. Do czołówki zbliżał się także sukcesywnie Maxstar. Po błędzie na jednym z płotów Paweł Pałczyński nie zdołał się utrzymać w siodle Jurorki, ale w rywalizacji pozostał jeszcze trenowany przez niego Irpień. To właśnie dosiadany przez Marcela Novaka ogier finiszował najlepiej i nie dał się doścignąć Maxstarowi, Bazuka była trzecia, a Exception, już z większą stratą, czwarta. Hodowcami i właścicielami Irpienia są państwo Zalewscy.

Tego dnia na Partynicach rozegrano także bardzo ciekawy bieg płotowy dla jeźdźców-amatorów, zaliczany do europejskiego cyklu Gentlemen’s League – Fagentri World Championhip. Bezkonkurencyjny okazał się w tym biegu dosiadany przez Elliota Ohgrena Vintage Moon ze stajni Patryka Wróblewskiego. Niemiecki wałach narzucił własne warunki rozgrywki i od startu prowadził. Najbliżej niego trzymał się mało doświadczony Mr Horn, ale na finiszu opadł z sił szybkiej. Do ataku ruszył Eisenherz, który łatwo przesunął się na drugie miejsce, jednak nie miał już żadnych szans zbliżyć się do zmierzającego po łatwe zwycięstwo Vintage Moona, którego właścicielami są Patryk Wróblewski oraz Wiesław Jakub Kartus.


Krzysztof Romaniuk

Na zdjęciu tytułowym Gap Pierji (fot. A. Władyczka)

Udostępnij

Powiązane artykuły

Zbliżające się wydarzenia

Najnowsze artykuły