Powoli kończy się październik, co oznacza, że już tylko kilka dni wyścigowych pozostaje do zamknięcia sezonu 2025. Najbliższy weekend będzie jednak obfitował w ważne gonitwy najwyższej kategorii, więc o braku emocji nie może być mowy. Na sobotę zaplanowane jest pasjonujące sprinterskie Criterium w międzynarodowej obsadzie. Z kolei w niedzielnym programie mamy swojego rodzaju odpowiednik tej gonitwy dla koni arabskich – Nagroda Porównawcza (Listed), a także rywalizacja czołowych dwulatków w gonitwach o Nagrody Mokotowską i Efforty. Poznamy zimowego faworyta na Derby 2026!
Warto pamiętać, że rozpoczynający sobotni mityng wyścig w samo południe, będzie jednocześnie pierwszym etapem skumulowanej septymy, która tydzień temu nie została trafiona. Punktem kulminacyjnym zmagań tego dnia będzie natomiast gonitwa piąta, a więc rozgrywane na sprinterskim dystansie Criterium (kat. A, 1300 m). To jedyny bieg sezonu, w którym dwulatki mogą rywalizować z końmi starszymi, ale trenerzy rzadko decydują się na wypróbowanie w nim młodzieży, zwłaszcza że w zbliżonym terminie odbywają się Mokotowska i Efforty. Nie inaczej jest tym razem – w Criterium wystąpią jedynie dwa trzylatki i dziewiątka reprezentantów starszych roczników.
Co ciekawe, to właśnie trzyletnie Interactiv i Formuła są programowymi faworytami wyścigu. Rzeczywiście trzeba przyznać, że prezentują wyborną formę, a jest to często aspekt kluczowy o tej porze roku. Trenowany przez Cornelię Fraisl Interactiv, który pierwotnie biegał na średnim poziomie, w pewnym momencie zaczął wygrywać i z każdym startem wydaje się mocniejszy. Ma obecnie aż cztery zwycięstwa z rzędu w swoim performansie, co musi budzić respekt. Należy natomiast pamiętać, że po raz pierwszy będzie miał za przeciwników sprinterską elitę.

Jeszcze bardziej imponujące występy zanotowała ostatnio polskiej hodowli Formuła. Po niespecjalnie udanych próbach w dystansowych klasykach, klacz w przekonującym stylu wygrała Nagrodę Rzeki Wisły (kat. B, 2000 m), a następnie Mosznej (kat., 1600 m), i to w ciągu zaledwie tygodnia! W jej przypadku pewnym znakiem zapytania jest kolejne skrócenie dystansu i aktualna dyspozycja, ponieważ mogła odczuć intensywną końcówkę września, o co obawia się jej trenerka Małgorzata Łojek.
Jak wspominaliśmy na wstępnie, będzie to wyścig międzynarodowy, do którego zgłoszenie mają trenowany w Czechach Dally Top oraz przygotowywany w Niemczech Big Secret, ubiegłoroczny triumfator. Gość zza południowej granicy jest jednocześnie najstarszym uczestnikiem biegu. Sześciolatek reprezentuje dobrze nam znane barwy stajni Cardboard, w jakich na Służewcu wygrywały już Jardin Michelet (Widzowa 2024), czy Vignetta (SK Krasne 2025). Czescy sprinterzy prezentują bardzo dobry poziom, jednak Dally Top nie zalicza się do tamtejszej elity. Jedyne tegoroczne zwycięstwo odniósł na poziomie II kategorii, co nie jest złym wynikiem, choć niewątpliwie ustępuje możliwościami Dino, który finiszował drugi w Syreny za Black Angel.
Big Secret ma za sobą kapitalny sezon 2024, w którym wygrał aż sześciokrotnie, kończąc go sukcesem w Criterium na Służewcu. Z pewnością trenerka Sarka Schutz wiązała z nim ogromne nadzieje na tegoroczne zmagania, a majowe drugie miejsce w gonitwie rangi Listed zdawało się je potwierdzać. Za ten wyczyn dostał najwyższy handikap w karierze (GAG 91,5 kg). Niestety, później wiodło mu się już znacznie gorzej. W kolejnych pięciu startach finiszował z tyłu i dopiero 5 października w Hanowerze znów coś zarobił, finiszując na czwartym miejscu w biegu I kategorii. Żeby jednak być sprawiedliwym, jego spadająca od maja nota jest obecnie na poziomie tej… z jaką wygrywał Criterium. Pamiętając udane starty niemieckich koni w Warszawie, nie można go lekceważyć.

Z grona starszych polskich sprinterów na wyróżnienie zasługuje kilku. Udany sezon ma Black Angel, będąca symbolem solidności. Nie wypadła jeszcze w tym roku z pierwszej trójki (a w całej karierze z czwórki), ścigając się w pozagrupowych biegach. Rok temu była czwarta, okazując się najlepszym z koni w polskim treningu (trzy pierwsze miejsca zajęły konie z Niemiec). Błyskotliwa jest też jej towarzyszka stajenna Invincible Angel, której forma aż tak stabilna nie jest. W dodatku startuje ona po długiej przerwie. Nie można natomiast zapominać, że możliwości ma bardzo duże i dysponuje imponującym finiszem.
Mocne są też Heaven Give Enough oraz Shamadram, chociaż można odnieść wrażenie, że lepiej prezentowały się w pierwszej części sezonu. Oba preferują ofensywną taktykę, co może być problemem, bo w stawce znalazł się jeszcze ostry Marcus Aurelius. Wszystko to sprawia, że można się spodziewać bardzo surowej rozgrywki. To powinno odpowiadać będącej w formie Socoranii, sensacyjnej triumfatorce biegu o Nagrodę Przedświta (kat. B, 1600 m), więc nie należy jej skreślać. Słabiej wyglądają obecne dokonania Stage Door.

Poznamy zimowego faworyta na Derby i najlepszą dwuletnią klacz
Niedzielny mityng rozpocznie się już o 11 czasu zimowego – tutaj warto pamiętać o przestawieniu zegarków w nocy z soboty na niedzielę. Ogiery ruszą do walki o Mokotowskiej (kat. A, 1600 m) o godzinie 12.30.
Wysoko będą z pewnością stały notowania reprezentujących barwy Millennium Stud Birminghama i Aksiosa. Więcej doświadczenia ma ten pierwszy, który po zwycięskim debiucie, finiszował drugi w Dakoty i czwarty w Nagrodzie Ministra Rolnictwa i Rozwoju Wsi. Zaprezentował się bardzo dobrze. Aksios zadebiutował zaledwie dwa tygodnie temu, wygrywając wyścig z ciekawą obsadą. Utrudnieniem dla niego wydaje się fakt, że startował tylko raz.
Świetnie na początku prezentował się Kartacz, ale po dwóch bardzo udanych biegach, dwa kolejne miał mniej imponujące. Wyraźne przegrane z Birminghamem nakazują ostrożniej oceniać jego szanse. Groźniejszy powinien okazać się drugi z podopiecznych Adama Wyrzyka, interesująco zapowiadający się Time For the Star. Ogier sprawia wrażenie bardzo utalentowanego, choć skrzydła może rozwinąć dopiero w kolejnym sezonie.
Ze startu na start rozkręca się Nomas Fahad. Jego ostatnia wygrana mogła się podobać i kto wie, czy nie okaże się czarnym koniem niedzielnej rywalizacji. Trudniejsze zadanie czeka polskiej hodowli Jam Depeche. Pokazał się z niezłej strony, ale w tej mocnej stawce nie będzie mu łatwo włączyć się do rozgrywki.

Godzinę później do boju o Nagrodę Efforty ruszą ich rówieśniczki (kat. A, 1400 m). W roli faworytki wystąpi reprezentująca barwy Westminster Race Horses Lady Evi, która po dwóch zwycięstwach grupowych, ostatnio finiszowała trzecia przed Birminghamem w Ministra Rolnictwa i Rozwoju Wsi. Do tej pory nie dała się pokonać żadnej klaczy w polskim treningu (lepsze od niej ostatnio okazały się przygotowywana we Francji Ananke oraz Gruman). Sporo doświadczenia zebrały Enjoy Your Dream, Atlantic Diamond i Zorianna. Mają za sobą po cztery starty. Może to okazać się ich atutem. Z kolei mniej „wybiegane” Light of Treville, Great Diamond i Akira Yasha, zademonstrowały spore możliwości. Szczególnie imponująca wygrana tej ostatniej sprawia, że może mieć liczne grono zwolenników.
Ostatnia w sezonie gonitwa Pattern dla arabów
Nagroda Porównawcza (Listed, 2400 m), która rozdzieli wspomniane starcia dwulatków, jest czwartym (i ostatnim) w tym roku wyścigiem Pattern dla koni czystej krwi arabskiej. Zebrała się bardzo interesująca stawka, ale wydaje się, że rywalizacja będzie miała jednego mocnego faworyta – kapitalnie biegającego w tym roku Rasmy’ego Al Khalediah. Utytułowany ośmioletni ogier na Służewcu w bieżącym sezonie nie dał się pokonać, wygrywając m. in. Nagrody Ofira i Europy (G3). Ta ostatnia wygrana była tak przekonująca, że trudno zakładać udany rewanż na nim któregoś z rywali.

Świetnie biegają też rekordzista toru na tym dystansie Fragnar oraz uniwersalny Lindahls Anakin. To one, wraz z mocnym duetem Andrzeja Laskowskiego – klaczą Menwaal Al Shahania i ogierem Love Me de la Cere, wydają się największym zagrożeniem dla faworyta, a przynajmniej głównymi kandydatami do obsadzenia miejsc na podium. Z szansami na to pobiegnie też równo biegający Elevation Al Maury, który ostatnio rozdzielił tę dwójkę. Niższe będą zapewne notowania Nimroda i Zaram, chociaż należy pamiętać, że siwek przed rokiem finiszował drugi, ulegając tylko nieznacznie Rasmy’emu. Wycofany został kontuzjowany Lightning Thunder, który miał przyjechać z Holandii.
Krzysztof Romaniuk
Na zdjęciu tytułowym Rasmy Al Khalediah wygrywa pod Temurem Kumarbekiem Uulu gonitwę G3 o Nagrodę Europy (fot. Tor Służewiec)
