Za nami ostatni mityng na Wrocławskim Torze Wyścigów Konnych w sezonie 2025. Pogoda dopisała, publiczność dość licznie przybyła na Partynice, a rywalizacja była emocjonująca. Ostatni bieg przeszkodowy, o Nagrodę Zamknięcia Sezonu, wygrał 9-letni White Wood ze stajni Veroniki Lempochnerovej. Nieco ponad 4 długości za nim, niesamowitą walkę o drugie miejsce stoczyli pozostali uczestnicy gonitwy. Konie z Czech, tym razem w treningu Alżbiety Faltejskovej, zdobyły także Nagrody Tadeusza Dębowskiego (Waltzor) i Generała Tadeusza Bora-Komorowskiego (Eisenherz), natomiast w wśród młodzieży najlepsza okazała się polska Bazuka (Nagroda Jadmira).
W ostatniej gonitwie, przeszkodowej o Nagrodę Zamknięcia Sezonu (3800 m), na starcie stanęło sześć koni, ale w dystans ruszyło pięć – sprawiający problemy Poirot od razu został. Szybko na czele znalazł się biegnący pod najwyższą wagą w polu (73 kg) White Wood pod Josefem Bartosem, ale prowadził bardzo spokojnie. Nic dziwnego, że rywale galopowali blisko za nim. Ostatnią pozycję przez większość dystansu okupował faworyt wrocławskiej publiczności, It’s Highest. Różnice między uczestnikami były jednak minimalne.
Oczywiście, lider stopniowo przyspieszał. Grupa trochę rozciągnęła się przed wyjściem na bieżnię płotową, na przeszkodzie zwanej „przejściem drogi”. Szczególnie słabo poradził sobie z nią Sophist, odpadając na ostatnie miejsce. Za White Woodem biegł Elsid przed Westminster Greyem i It’s Highestem. Pierwsza trójka bardzo blisko siebie była na początku prostej finiszowej.
Doścignięty White Wood (Montmartre – Irich La Hutte / Daylami) w najlepszym stylu pokonał dwa ostatnie płoty, dzięki czemu znów lekko odskoczył Elsidowi, którego druga lokata wydawała się niezagrożona. Tymczasem rywale z tyłu zebrali się do finiszu i w końcówce ostro go zaatakowali. Praktycznie cała czwórka wpadła na celownik jednocześnie, o 4,5 dł. za triumfującym pod Josefem Bartosem White Woodem. Ostatecznie drugie miejsce szczęśliwe utrzymał Elsid o łeb przed It’s Highestem, który równie minimalnie wyprzedził Westminster Greya. Trenerką White Wooda (wł. K. Zatloukal) jest Veronika Lempochnerova. 9-letni wałach wygrał tym roku po raz trzeci na Partynicach.
Do zaciętej walki o zwycięstwo doszło w drugiej tego dnia gonitwie przeszkodowej, o Nagrodę Tadeusza Dachowskiego (3400 m). Jeszcze ostatni płot jako pierwszy pokonał dosiadany przez swojego trenera Pawła Pałczyńskiego Trurl, ale na ostatnich metrach skutecznie zaatakował go czeski Waltzor (Goliath Du Berlais – Wangera / Samum), dosiadany przez Jana Faltejseka. Trenerką francuskiego czterolatka jest Alżbieta Faltejskova, która później triumfowała także za sprawą niemieckiego Eisenherza (Kamsin – Ella Ransom / Ransom OWar). 8-letniego wałacha w gonitwie płotowej o Nagrodę Generała Tadeusza Bora-Komorowskiego przeprowadził skutecznie Jan Odlozil.
Drugi finiszował Fast Devil ze stajni Łukasza Sucha, który nieco wcześniej cieszył się z trzeciej wygranej w tym roku kraśnieńskiej Bazuki (Big Luck – Baza / Belenus). Klacz łatwo poradziła sobie z rówieśnikami w biegu o Nagrodę Jadmira, w której nagrody ufundował Bartłomiej Całus. Druga finiszowała Jurorka pod trenerem Pawłem Pałczyńskim.
Cztery pozostałe wyścigi były rozgrywane na dystansach płaskich. Zwycięstwo dwuletniego Moonchanta (Magna Grecia – Danzonette / Pivotal) w rozpoczynającej mityng gonitwie dla dwulatków dało cenne punkt trenerowi Maciejowi Jodłowskiemu. Dzięki temu ma on już tylko o jedno oczko mniej od Adam Wyrzyka w ogólnopolskim czempionacie. Sprawa tytułu rozstrzygnie się zatem w trakcie ostatniej dwudniówki.
Jeśli chodzi o sezon na Partynicach, to najskuteczniej biegały w tym roku konie trenerów Łukasza Sucha i Michała Borkowskiego, którzy odnieśli po 13 zwycięstw we Wrocławiu. Wśród jeźdźców wygrana na Moonchancie sprawiła, że na czele mini-czempionatu jeździeckiego znalazł się samodzielnie Erbol Zamudin Uulu (8). Z grona specjalistów od biegów płotowych i przeszkodowych, ponownie numerem jeden okazał się Jan Odlozil (6 zwycięstw).
Krzysztof Romaniuk
Na zdjęciu tytułowym przeszkoda wodna na Partynicach (fot. A. Władyczka)
