To będzie Super Niedziela! Starcie dwóch dominatorów w ostatnim klasyku na Służewcu i polski derbista w Deauville

Przed nami ostatni klasyk sezonu – Westminster St. Leger, a w nim świeżo upieczony derbista Time For The Star zmierzy się z niepokonanym w tym sezonie Boldem. Oba konie są na fali wznoszącej, więc zapowiada się elektryzujące widowisko. Natomiast we francuskim Deauville ubiegłoroczny derbista ze Służewca Chestnut Rocket wystartuje w gonitwie rangi G2.

Westminster St. Leger – klasyczne przygotowanie do Wielkiej Warszawskiej

Służewiecki sezon po derbowej niedzieli ruszył z kopyta. Co rusz mamy „pojedynki na szczycie” i porównywanie roczników. Różne są opinie o sile tegorocznych trzylatków, które zapisały na swoje konto Nagrodę Pink Pearla (Birmingham przed Kartel Code), ale w nagrodach Syreny (Starred 4.), Kozienic (Aksios 4.), Villarsa (Rondnoir 2.), Deer Leapa (Kartacz 6.), Demon Cluba (Wildchance 7., Wind Charger 8.) czy SK Krasne (Akira Yasha 5.) musiały uznać wyższość starszych rywali. Nie ulega jednak wątpliwości, że derbista Time For The Star w gonitwach dystansowych wyrasta bardzo wyraźnie ponad poziom tego rocznika.

Uważna obserwacja zachowania Stefano Mury w wyścigu derbowym mówi więcej niż wszystkie analizy. Gdy o pierwsze miejsce walczyły Birmingham z Rondnoir, a Time For The Star na 300 metrów przed celownikiem miał do nich ok. pięciu długości straty, włoski dżokej nawet nie myślał o użyciu bata, tylko spokojnie, w umiarkowanym posyle skupił się na wyciągnięciu schodzącego do wewnętrznej Time For The Stara na środek bieżni, by bez walki minąć konkurentów. Dopiero gdy wyszedł na czoło, Mura wzmocnił posył i odjechał od rywali. Styl wygranej śmiało można określić jako deklasację, a postawę dżokeja, jako pewną wygranej na każdym metrze prostej finiszowej.

Dzisiaj derbista po raz pierwszy zmierzy się ze starszymi rywalami, a gdyby opierać się wyłącznie na tegorocznych dokonaniach, to z jednym rywalem – Boldem. Czterolatek przygotowywany przez Janusza Kozłowskiego przeszedł jak burza przez pierwszą część sezonu i po zdobyciu unikatowej tripli Golejewka-Widzowa-Prezesa Totalizatora Sportowego przystępuje do drugiej części sezonu. Przed rokiem Bold wygrał ten wyścig krótko przed Montenegrinem. W tym sezonie Montenegrin nie może odnaleźć formy sprzed dwunastu miesięcy, więc trudno traktować go jako poważne zagrożenie dla pary faworytów.

Mimo uznania dla wyników Gelendy, Gaston Greata i Nymphy trudno uznać je za równorzędnych konkurentów dla Bolda i Time For The Stara. Mimo że wielokrotnie przekonaliśmy się, że niespodzianki są codziennością wyścigów, to w tym przypadku wydaje się, że ostatni klasyk będzie wyłącznie pojedynkiem derbisty z najlepszym koniem starszym.

Chestnut Rocket w Grand Prix de Deauville (G2)

Ubiegłoroczny derbista ze Służewca Chestnut Rocket nie zwalnia tempa. Po wygranej w Listed rozgrywanym na torze w Vichy tym razem wystartuje o dwa oczka wyżej w wyścigowej hierarchii – w G2 (2500 m). Letnie mityngi w Deauville ściągają naprawdę dobre konie, więc zadanie nie będzie łatwe.

Francuscy eksperci w typach Equidii uplasowali go na przedostatnim, szóstym miejscu, co odpowiada handikapom w wyścigu. Głosy są jednak podzielone. W Jour de Galop możemy przeczytać artykuł o Chestnut Rockecie, w którym autor przyznaje polskiemu derbiście duże szanse na dobry wynik, zaznaczając, że dystans wydaje się dla niego idealny, a waleczność, jaką się ostatnio wykazał, jest naprawdę imponująca.

Oceniając bez emocji i czysto profesjonalnie, biorąc pod uwagę okoliczności mniej udanych wcześniejszych startów Chestnut Rocketa, trzeba uznać go za równorzędnego rywala dla faworytów tego biegu. Koniem, który wyróżnia się w tej stawce dotychczasowymi wynikami, jest regularny uczestnik wyścigów G1, szósty z ubiegłorocznego Łuku Triumfalnego Arrow Eagle. Atutem trenowanego przez Jeana-Claude Rougeta pięciolatka powinien być miękki tor. Nie startował jednak od maja, co wprowadza element niepewności.

Oceniając trochę patriotycznie, ale jak najbardziej zdroworozsądkowo można zaryzykować kolejność Chestnust Rocket (jako koń, który w ostatnim starcie zrobił najlepszy wynik w karierze) – Arrow Eagle. To jednak bardzo otwarty wyścig, w którym zadecydują detale.

W siodle trenowanego przez Alicję Karkosę Chestnut Rocketa ponownie zobaczymy Marvina Grandina, który zyskał uznanie i zaufanie właściciela Grzegorza Piotra Grzegorowskiego.

Start wyścigu zaplanowano na 15:50, a transmisja z polskim komentarzem będzie dostępna na TrafOnline.pl. Zapraszamy do kibicowania naszym.

WS

Zdjęcie – Tor Służewiec

Udostępnij

Powiązane artykuły

Zbliżające się wydarzenia

Najnowsze artykuły