Dobry występ „Królika” na Longchamp!

Najlepsza trzyletnia klacz w Polsce, Merveilleux Lapin, zajęła trzecie miejsce w gonitwie Prix de Liancourt (Listed) na słynnym torze Longchamp. O 3-4 długości przed nią finiszowały dwie mocno liczone klacze, nieco wyżej wycenione we francuskim handikapie przed wyścigiem: Victory Queen oraz Revoir. Polska oaksistka nie była w stanie do nich doskoczyć, jednak na prostej wysforowała się na trzecią pozycję, którą utrzymała przed nacierającą w końcówce Mahiyą. Wyścig został rozegrany na elastycznym torze (3,9), a triumfatorka pokonała 2100 m w 2’17,15”.

Po wycofaniu La Bonne Etoile, a przed samym startem biegu cztery klacze były wyraźnie mocniej liczone od pozostałych: Benamira, Revoir, Victory Queen oraz Reine de Medicis. Ich notowania były zbliżone (od 3,4 do 5,8 : 1). Pozostała piątka oceniana była niżej (12-18 : 1). W przypadku trenowanej przez Macieja Jodłowskiego trzylatki było to ok. 17:1.

Sumaryczny czas wyścigu nie jest rewelacyjny, a wszystko przez wolny początek (i oczywiście stosunkowo miękką bieżnię). Merveilleux Lapin ruszyła dobrze. Dosiadający jej Jim (w oficjalnych dokumentach James Vincent) ulokował się w połowie stawki – na piątej pozycji. Klacz znalazła się przy wewnętrznej, nieco zamknięta między rywalkami. Bezpośrednio obok niej galopowały faworytki, ustawione bardziej po zewnętrznej. Spokojnie prowadziła Hollys Graces pod Picconem, pokonując pierwsze 1100 m w ok. 1’14”. Przez kolejne 400 m tempo było podobne i w czołówce niewiele się zmieniało.

Niestety, zaraz po wyjściu na prostą finiszową (500 m), Merveilleux Lapin nie mogła jeszcze swobodnie rozpocząć finiszu, natomiast najgroźniejsze rywalki już ruszały po zewnętrznej. Szybko klacze się rozproszyły i Jim Crowley sprawnie znalazł sobie miejsce, choć z aktywniejszym posyłem musiał poczekać do tabliczki wyznaczającej ostatnie 400 m. Wyglądało to dobrze. „Królik” był około długość za rozpędzającą się Victory Queen i mniej więcej na równi z Revoir. Galopowała lepiej od liczonych Benamiry i Reine de Medicis, finiszujących szerzej. W czołówce była jeszcze wcześniejsza liderka, Hollys Graces, jednak było widać, że nie odeprze ataku rywalek.

Na ostatnich 250 m Victory Queen i ścigająca ją twardo Revoir pokazały moc. Dość łatwo odeszły od wicederbistki ze Służewca, która zdawała się nieco tracić impet. Ambitnie jednak podążała za walczącą dwójką, co pozwoliło jej obronić miejsce na podium przed znakomicie galopującą w końcówce Mahiyą (atakowała z końca stawki). Piąta była Benamira.

Merveilleux Lapin (Mohaather – It’s Miraculous / Curlin) znów pokazała, że jest walecznym koniem o dużych możliwościach i wielkim sercu. Do zwyciężczyni straciła wyraźnie – 3,75 dł., ale pokonała kilka niezłych klaczy. Przypomnijmy, iż w ubiegłym roku została wybrana Koniem Roku w Polsce (wraz z dwa lata starszą Miss Dynamite) po zwycięstwie w najważniejszym wyścigu dla dwulatków na Służewcu (Nagroda Ministra Rolnictwa i Rozwoju Wsi) i dużym sukcesie, jakim było wygranie gonitwy rangi Listed w Hanowerze (historyczne osiągnięcie dwuletniego konia trenowanego w naszym kraju). W tym roku zdominowała rywalizację w gronie trzyletnich klaczy na Służewcu, wygrywając bezdyskusyjnie Wiosenną i Oaks. Znakomicie spisała się w Derby, zajmując drugie miejsce w rekordowo szybkim wyścigu, o 3 dł. za Chestnut Rocketem.

Triumfatorka Prix de Liancourt, Victory Queen (Kingman – First Victory / Teofilo), należy do Godolphin i jest trenowana w Wielkiej Brytanii przez Charliego Appleby. Przed czwartkową rywalizacją nie miała jeszcze black type bowiem w dwóch wcześniejszych podejściach na poziomie Listed zajmowała czwartą lokatę. Idzie jednak z formą do przodu, podobnie jak ciekawa Revoir (Study of Man – Regardez / Champs Elysees), wcześniej szósta w angielskim Oaks.

Tutaj warto odnotować, że Merveilleux Lapin miała w nogach zdecydowanie najwięcej startów spośród wszystkich uczestniczek gonitwy, które ścigały się dotąd średnio 4-krotnie. Trzylatka z Polski biegła po raz 10. Pamiętajmy, że „Królik” jest zgłoszony do słynnej gonitwy Prix de l’Opera G1 (2000 m) dla klaczy, rozgrywanej na Longchamp w dniu Łuku Triumfalnego (pierwsza niedziela października), a także do zaplanowanej tydzień wcześniej Wielkiej Warszawskiej (2600 m) na Służewcu.


Krzysztof Romaniuk

Na zdjęciu tytułowym dekoracja Merveilleux Lapin po zwycięstwie w gonitwie o Nagrodę Ministra Rolnictwa i Rozwoju Wsi na Służewcu (fot. Tor Służewiec)

Udostępnij

Powiązane artykuły

Zbliżające się wydarzenia

Najnowsze artykuły