Na tydzień przed Prix d’Amerique na paryskim Vincennes rozegrane zostaną mistrzostwa świata w monté (wyścigi kłusaków w siodle) – Prix de Cornulier. Bieg o 700 000 euro nie ma swojego odpowiednika nigdzie indziej, a tegoroczna edycja zapowiada się niezwykle interesująco. Na starcie zobaczymy 18 koni, w tym dwójkę wielkich faworytów.
Mowa oczywiście o wielkim nieobecnym ubiegłorocznej edycji Jeroboam d’Erable (10) i o kapitalnie dysponowanym It’s a Dollarmaker (14).
Pierwszy to weteran wyścigów monté, który wygrał osiem z dziesięciu ostatnich startów w tej dyscyplinie. Drugi startował pod siodłem tylko cztery razy, ale gdyby brać pod uwagę okres z najwyższymi aspiracjami, to trzeba liczyć tylko dwa ostatnie biegi, w październiku i listopadzie, w których w znakomitym stylu zdobył Prix Gordonia (G3) i Prix Reynolds (G2).
Poranne notowania w Equidii przechylają się raz na stronę jednego, a chwilę później drugiego.
Utrudnieniem dla tej dwójki może być styl ich biegania. Jeźdźcy obu dość wcześnie atakowali w przeszłości, a na finiszu, już przy wolniejszym tempie, utrzymywali przewagę, bądź jej bronili, przed atakującymi z tyłu konkurentami. Jak mamy dwa konie o takiej specyfice, możemy się spodziewać, że przynajmniej jednemu ten manewr może się nie udać, albo, że będą siebie „podcinać”, a wiadomo, że gdzie dwóch się bije …
Kto może być tym trzecim?
Doświadczenie podpowiada, że dwóch weteranów Joël Hallais i Jean Loïc Claude Dersoir potrafi na chłodno podejść do tego wyścigu i ulgowo traktując inne starty przygotować formę konia dokładnie na „d-day”. Tym koniem jest Ina du Rib (16), czyli druga klacz ubiegłorocznej edycji Cronuliera. Przygotowania do najważniejszego wyścigu sezonu były identycznie jak dwanaście miesięcy temu. Szóste miejsce w Prix Jules Lemonnier (przed rokiem 5.) i piąte w Prix du Calvados (tak jak przed rokiem).
Liczne grono kandydatów do premii
Tegoroczna edycja zgromadziła liczne grono koni z realnymi szansami na walkę o premiowane miejsca, a być może nawet na coś więcej.
W kolejności wygranych w karierze tymi najpoważniejszymi będą: świetnie dysponowana Islamorada (2), mający za sobą najlepszy rok w karierze Iguski Sautonne (13), który w jedynym starcie monté zajął trzecie miejsce za Jeroboam d’Erable oraz mająca najwięcej wygranych, trzykrotna triumfatorka wyścigów G1 w siodle – Ideale du Chene (18).
Czytając wypowiedzi trenerów, najwięcej optymizmu wykazuje Mathieu Abrivard, który zwraca uwagę, że Iguski Sautonne był zablokowany na finiszu w ostatnim wyścigu (kwalifikacje do Prix d’Amerique), co pozwoliło mu ukończyć gonitwę ze sporym zapasem sił. Trener jest zadowolony z debiutu swojego zawodnika w nowej dyscyplinie i z optymizmem podchodzi do dzisiejszego startu.
Nie zabraknie też akcentu ze strony niezawodnych Czechów, którzy są widoczni nie tylko w międzynarodowych wyścigach folblutów (Francja, Włochy, Niemcy, Zjednoczone Emiraty Arabskie), ale też kłusaków. Po roku przerwy Jiri Svoboda wystawia ponownie do Prix de Cornulier wyhodowaną przez siebie w podostrawskich Bravanticach, a trenowaną obecnie we Francji przed Juliena Raffestina Hannah (3).
Do kibicowania na żywo zapraszamy na antenę TrafOnline.pl. Start wyścigu zaplanowany jest na 15:15.
Prognoza autora: It’s a Dollarmaker (14) – Jeroboam d’Erable (10) – Ina du Rib (16) – Iguski Sautonne (13) – Islamorada (2)
WS
Zdjęcie – Equidia.fr
