Ka Ying Rising czy Romantic Warrior? Dwa najgorętsze końskie imiona w Hongkongu właśnie dołożyły kolejne wygrane do swoich bogatych dorobków. Romantic Warrior przekracza barierę 25 milionów funtów zarobionych w karierze, a Ka Ying Rising wygrywa topowy wyścig sprinterski z notowaniem … 1/100! To naprawdę osiągnięcia z innej planety.
Gdyby w niedzielny poranek złożyć dublę z Ka Ying Risinga i Romantic Warriora, przelicznik u angielskich bukmacherów wyniósłby 1,515. Ktoś powie, że takie rzeczy się zdarzają. Może i tak, ale nie w wyścigach rangi G1 z blisko milionem dolarów amerykańskich dla zwycięzcy w każdym!
Dwie wielkie gwiazdy wyścigów w dawnej kolonii brytyjskiej po raz kolejny wprawiły swoich kibiców w ekstazę. Najpierw Ka Ying Rising znokautował konkurentów w Centenary Sprint Cup (1200m). Przewaga niespełna dwóch długości na celowniku nad drugim Helios Expressem nie odzwierciedla łatwości z jaką najlepszy sprinter świata wygrał wyścig. Jego dżokej Zac Purton już na długo przed celownikiem złożył się i z zaczął zwalniać.

Trzeba przyznać, że rywale przynajmniej próbowali pokrzyżować plany Ka Ying Risingowi. Gdy ten po starcie został wysłany przez swojego jeźdźca na prowadzenie, dołączył do niego, a po chwili wyprzedził Beauty Waves. W nielicznej stawce Zac Purton nie silił się na rywalizację z największym autsajderem tego wyścigu. Gdy ten opadł z sił zobaczyliśmy to, czego oczekiwaliśmy od początku – defiladę faworyta.
Kolejnym celem postawionym przed Ka Ying Risingiem będzie pobicie rekordu na 1400 metrów. Przy sprzyjających warunkach spróbuje to zrobić 22 lutego w Queen’s Silver Jubilee Cup.
Nieco ponad godzinę później ruszył Stewards’ Cup (1600m), pierwszy wyścig potrójnej korony w Hongkongu. Tu również faworyt był jeden – Romantic Warrior. Notowania były zdecydowanie wyższe niż w sprincie, bo jego szanse wyceniane były na 1/2, czyli za każdego postawionego funta gracze odbierali półtora.
Wyścig był pokazem mocy faworyta i kunsztu jeździeckiego Jamesa McDonalda. Po starcie uplasował Romantic Warriora blisko frontu, za trójką rywalizujących o prowadzenie konkurentów. Gdy ci się wyszumieli, przesunął na ok. 900m przed słupem Romantic Warriora na drugie miejsce, za dyktującym tempo Lucky Sweynesse. Na prostą finiszową te dwa konie wyszły razem, a po chwili samodzielnym liderem został Romantic Warrior. McDonald w siodle faworyta stopniowo wzmacniał posył, a ten świetnie na to odpowiadał i powiększał przewagą nad rywalem. Na celowniku było to 1 i 3/4 długości. Styl w naszej nomenklaturze oceniłbym jako „łatwo”, przy „dowolnym” zwycięstwie Ka Ying Risinga.

Dla Romantic Warriora było to 12. zwycięstwo w wyścigu G1. Zgodnie z wcześniejszymi deklaracjami, w tym sezonie właściciele konia skupiają się na wyścigach w Hongkongu i skompletowaniu potrójnej korony. Kolejny start zaplanowany jest na 1 marca, w Citi Hong Kong Gold Cup (2000m), a następny 24 maja, w Standard Chartered Champions & Chater Cup.
WS
Zdjęcia – Hong Kong Jockey Club
