To był udany start trenowanego przez Emila Zaharieva, a dosiadanego przez Bolota Kalysbeka Uulu Nurlata. Zaliczany do autsajderów gonitwy trzylatek ruszył w dystans z notowaniem 58/1, chyba mało kto przypuszczał, że zdobędzie miejsce na podium.
Prix du Carrefour d’Orleans (1900m) rozgrywana na torze w Chantilly wydawała się tylko kolejnym krokiem Nurlata na drodze do zdobycia francuskiego handikapu. Wyścig drugiej klasy z warunkami (suma nagród 25 600 euro, z premiami blisko 50 tysięcy) był naprawdę dobrze obsadzony.
Podium wydawało się zarezerwowane dla trójki wysoko notowanych koni we francuskim treningu: Lethal Beauty, Filicudi i Sagano, a na kandydata do sprawienia niespodzianki wskazywano Komet Chopa.
Francuska prognoza sprawdziłaby się stuprocentowo, gdyby nie Nurlat i Bolot Kalysbek Uulu. Mało doświadczony reprezentant Emila Zaharieva tradycyjnie już dobrze przyjął start. Przy umiarkowanym tempie Bolot Kalysbek prowadził go ofensywnie, ale bez angażowania się w rozgrywki o prowadzenie. Gdy faworyzowana Lethal Beauty pod Ronanem Thomasem mocniej nacisnęła, oddał jej samodzielne liderowanie. Dobrze ustawiony na drugiej lokacie Nurlat na finiszu jeszcze przez chwilę próbował zaatakować liderkę i rozpędzającego się Sagano. Zabrakło mu trochę na ostatnich trzystu metrach, ale dość pewnie obronił się przed mocno liczonym Filicudi. Przed celownikiem Sagano minął prowadzącą przez większość dystansu Leathal Beauty.
Nurlat rozdzielił na celowniku konie mające przed gonitwą handikap 43 i 40,5, co przed startem wydawało się pozostawać tylko w sferze marzeń. Po raz kolejny potwierdziło się, że do odważnych świat należy. Za zajęcie trzeciego miejsca Nurlat zarobił włącznie z premią ponad 6 tysięcy euro i wydaje się, że nie powiedział jeszcze ostatniego słowa tej zimy.
WS
Zdjęcie – Tor Służewiec
