Melbourne Cup 2025 – Jamie Melham, kobieta, która zatrzymała Australię

4 listopada 2025 roku na torze Flemington w Melbourne odbyła się 165. edycja Melbourne Cup – wyścigu, o którym zwykło się mawiać, że „zatrzymuje całą Australię”. 

Tegoroczna gonitwa przyniosła emocje, które z pewnością przejdą do historii.

Na starcie stanęły 24 konie, w tym aż 10 pochodzących z Europy, Japonii oraz USA. Międzynarodowy skład nadał rywalizacji wyjątkowy wymiar, jednak tym razem europejscy faworyci – tacy jak Al Riffa czy Presage Nocturne – nie odegrali większych ról w wyścigu.

Zwycięstwo w tegorocznej edycji należało do Jamie Melham (wcześniej znanej jako Jamie Kah, która w tym roku wyszła za mąż za dżokeja Bena Melhama) – kobiety, która dokonała rzeczy niezwykłej. Dosiadając konia Half Yours, triumfowała w wyścigu, stając się dopiero drugą kobietą w historii, która wygrała Melbourne Cup – po legendarnym sukcesie Michelle Payne z 2015 roku.

Co więcej, był to drugi wielki wyczyn Melham w tym sezonie. Zaledwie kilka tygodni wcześniej zwyciężyła w Caulfield Cup, a jej koń Half Yours dokonał niezwykle rzadkiego „dubletu” – triumfując w obu najważniejszych australijskich gonitwach sezonu. Niespodziewanie najlepsza z Europejczyków okazała się klacz Goodie Two Shoes, należąca do irlandzkiego właściciela J.P. McManusa. Trenowana przez Josepha Patricka O’Briena sześciolatka ruszyła w dystans jako autsajderka, z notowaniem 40/1, a ukończyła bieg na drugim miejscu, niespełna trzy długości za zwycięzcą.

W 2025 roku pula nagród wzrosła do rekordowych 10 milionów dolarów australijskich, a zwycięska para zapisała się w historii nie tylko sportowej, lecz także symbolicznej – jako dowód, że kobiety w świecie wyścigów konnych osiągają to, co przez dekady wydawało się nieosiągalne.

Choć pierwsze nazwiska na listach bukmacherów wydawały się pewniakami, faworyci szybko odpadli z walki o zwycięstwo. Miękki tor, chłód i padający deszcz sprawiły, że wielu trenerów musiało zmienić taktykę w ostatniej chwili. Pogoda, która od rana nad Melbourne nie rozpieszczała, okazała się czynnikiem, który „przemieszał karty”.

Na trybunach toru Flemington Racecourse pojawiło się ponad 84 000 widzów, którzy mimo deszczu i wiatru stworzyli niepowtarzalną atmosferę. Jak co roku, oprócz wyścigu uwagę przyciągały moda, elegancja i radosne świętowanie w ramach „Fashion on the Field”. 

Melbourne Cup Carnival potrwa do 8 listopada i zakończy go Champions Stakes Day. 

Annamaria Sobierajska

Zdjęcie – Equidia.fr

Udostępnij

Powiązane artykuły

Zbliżające się wydarzenia

Najnowsze artykuły