Droga do Prix d’Amérique – niedzielna rozgrywka na szybkość

Przedostatni wyścig kwalifikacyjny do Nagrody Ameryki – Prix de Bourgogne będzie świetną okazją dla sprinterów. Do trwającej od połowy listopada rywalizacji dołącza chyba ostatni z wielkich weteranów pozostających w treningu – Go On Boy. To właśnie między nim a Jushua Tree powinien się rozegrać pojedynek o wygraną … przynajmniej w opinii francuskich ekspertów.

Ostatni z wielkich

W ostatnich tygodniach trenerzy i właściciele poinformowali o przejściu na emeryturę dwukrotnego zwycięzcy Prix d’Amerique Idao de Tillarda oraz triumfatora Elitloppet Horsy Dreama. To były wielkie imiona, których starty zawsze przyciągały uwagę mediów i kibiców. W tej sytuacji z gwiazd „starej gwardii” na placu boju został już chyba tylko Go On Boy. Dziewięciolatek znany jest przede wszystkim ze znakomitych wyników na dystansach do 2100 metrów, ale też co roku jest wskazywany wśród głównych faworytów do wygrania Prix d’Amerique.

Cztery kwalifikacje za nami, dziesięć biletów rozdanych

Funkcjonujący od ubiegłego roku system rozszerzył liczbę koni kwalifikujących się w każdym z wyścigów „cztery B” (Bretagne, Bourbonnais, Bourgogne i Belgique) z trzech do czterech. Ruch oceniłbym pozytywnie, bo ogranicza szansę na start koniom „wyciągniętym z szafy”, czyli weteranom, którzy najlepsze lata mają już dawno za sobą, ale ugrali wystarczająco dużo pieniędzy, by blokować miejsca w finale młodszym, zazwyczaj lepszym od nich obecnie koniom.

W rozegranych dotąd czterech wyścigach kwalifikację uzyskało 10 różnych koni. Byli wśród nich faworyci lub konie mocno liczone, ale też absolutni autsajderzy. Na razie mamy deklarację z teamu Bazire, że triumfatorka rozegranego przed tygodniem Criterium Continental, fantastyczna Liza Josselyn nie wystartuje w Prix d’Amerique tylko w odbywającym się tego samego dnia Prix Bold Eagle. Jedno miejsce więc się zwolniło.

Prix de Bourgogne, najbardziej nietypowe z kwalifikacji

Dzisiejszy wyścig jest zdecydowanie najkrótszy (2100 metrów) z wszystkich kwalifikacyjnych, a do tego jako jedyny rozgrywany jest z autostartu. Banałem jest przypominanie o znaczeniu losowania numerów w takiej sytuacji.

Zdecydowanym faworytem gonitwy będzie Go On Boy (2), który dobrze wylosował pozycję startową, świetnie czuje się w wyścigach zza samochodu, a do tego pobiegnie na swoim koronnym dystansie. Trener i powożący Romain Derieux trochę studzi nastroje, informując, że jego gwiazda nie jest jeszcze w stuprocentowej formie, ale patrząc na sytuację z boku, wydaje się najpewniejszym kandydatem do wygranej. W planach jest spokojne otwarcie wyścigu i znalezienie przejścia w odpowiednim momencie.

Za jego głównego rywala uważany jest Jushua Tree (3). Sześciolatek Bazirów wylosował równie dobrze, co najgroźniejszy konkurent, a Nicolas (trener) zapowiada walkę o pełną pulę. Interesujące będzie obserwowanie tego fenomenalnego pod kątem potencjału, ale też borykającego się z dolegliwościami wyścigowca. Zdrowy rozsądek podpowiada, że sprawdzian szybkości nie jest najlepszym rozwiązaniem dla konia, który wielokrotnie galopował pod presją, ale … w sulce ma JMB, więc trzeba wziąć na to poprawkę.

Z koni jeszcze niezakwalifikowanych trzeba zwrócić uwagę na budującego formę Hokkaido Jiel (5), rekordzistę toru Vincennes Jabalpur (14) i mającego za sobą wspaniały rok Iguski Sautonne (4).

Hokkaido Jiel to uznana marka, zajął drugie miejsce w Prix d’Amerique 2024. Ma za sobą trzy wyścigi w nogach po kontuzji, więc powinien być bliski optymalnej formy. Jabalpur (14) tym razem pobiegnie na swoim ulubionym dystansie. Po ostatnim wyścigu, w którym był bardzo mocno liczony, zdiagnozowano u niego infekcję płuc. Teraz jest w pełni zdrowy, ale trener zaznacza, że z oczywistych powodów miał przerwy w pracy. Dla Iguski Sautonne zakwalifikowanie się do Nagrody Ameryki byłoby ukoronowanie świetnego roku, w którym wygrał pierwszą w karierze gonitwę kategorii G1.

O kwalifikację muszą też zawalczyć klacze: Just Love You (8) oraz Iroise de la Noe (16). Obie nie miały jednak szczęścia w losowaniu, a w ostatnich startach prezentowały się trochę poniżej oczekiwań. Iroise jest liczona przez trenera i francuskich dziennikarzy, ale dwa poprzednie starty, w których przegrywała z niżej notowanymi końmi, są albo zasłoną dymną, albo sygnałem, że nie jest już tak mocna, jak w ubiegłym sezonie.

Przed nami bardzo interesujący wyścig, który pozwoli obejrzeć w akcji konie mogące za miesiąc walczyć w wielkim finale o miejsce w historii. W tegorocznych kwalifikacjach wygrywało dwóch faworytów: Liza Josselyn i Epic Kronos, jeden podliczany koń – Josh Power i jeden fuks – bardzo dobra, ale niedoceniana Inmarosa. Jeżeli dzisiejsza gonitwa rozegrana zostanie według tego klucza, na celowniku powinny się liczyć konie wymienione powyżej.

Prognoza Equidii: Go On Boy (2) – Jushua Tree (3) – Iroise de la Noe (16) – Jabalpur (14)

Prognoza autora: Go On Boy (2) – Hokkaido Jiel (5) – Jabalpur (14) – Iguski Sautonne (4)

Witold Sudoł

Na zdjęciu Go On Boy (Equidia.fr)

Udostępnij

Powiązane artykuły

Zbliżające się wydarzenia

Najnowsze artykuły