More

    Gwiazdy powalczą w II grupie

    ANALIZA SZANS I SYLWETKI KONI

    Gonitwa 5 – sobota, 30 kwietnia 2022, godzina 17

    Gonitwa dla 4-letnich i starszych koni II grupy. Dystans 1600 m.

    1. QUIBOU

    Gonitwa obsadzona tak, jakby to nie był wyścig II grupy, ale pozagrupowy kategorii B, albo nawet A. Quibou, obok Emiliano Zapaty i Adahlena, będzie zapewne jednym z faworytów gonitwy. Poniesie od Emiliano o 2 kg mniej i ma spore szanse na zwycięstwo. Quibou biegał dotąd bardzo nierówno. Potrafił mieć fantastyczne występy – jak w Nagrodzie Rulera, gdzie zajął drugie miejsce za Young Thomasem, a bijąc derbistę Guitar Mana, Anatora i Falvio – ale także nieudane, nawet na poziomie grupowym. Jeśli przez zimę poprawił, odpoczął, nabrał świeżości i ustabilizuje formę, to powinien na stałe być w czołówce służewieckich milerów. To będzie test, w którym kierunku pójdzie w tym sezonie.

    – Quibou ma duże możliwości, jednak lepsze starty przeplata słabszymi. Czasami zbyt mocno się denerwuje przed startem i to go kosztuje sporo sił – powiedział trener Krzysztof Ziemiański.

    Jesienią polskim właścicielom był oferowany pod kątem Derby na Służewcu za około 100 tysięcy euro półbrat Quibou (po Recorder) – Quessigny, który jako dwulatek wygrał we Francji dwie gonitwy i był z miejscami w gonitwach Listed. Ostatecznie kupili go Czesi, ale pierwszy występ Quessigny w Pradze był rozczarowujący, zajął szóste miejsce na 13 koni w gonitwie pierwszej kategorii. Ma zgłoszenie do czeskiego Derby (26 czerwca), z Velkej Jarni Ceny (2000 Guineas) został skreślony.

    Ojciec Quibou – Air Chief Marshal w Polsce zasłynął tym, że jego syn Fabulous Las Vegas zdobył potrójną koronę. Cztery razy zwyciężała Bint Marshal, Lanaphor wygrał trzy wyścigi, Air Chief Dancer jeden. Air Chief Marshal (po Danehill Dancer) wygrał dla Coolmore 3 wyścigi na 20 startów i 165 tysięcy funtów. Zwyciężył jako trzylatek w Minsterl Stakes G3 w Irlandii na 1400 m. Jako dwulatek był niemiłosiernie eksploatowany, biegał aż 10 razy, był drugi w Phienix Stakes G1. Nie był drogim reproduktorem, do 2020 roku krył w przedziale 3-6 tysięcy euro. Tylko dwa konie po nim miały rating powyżej 100 funtów, w tym Helene Charisma (116), który sensacyjnie wygrał w 2016 roku Grand Prix de Paris G1, a później biegał z powodzeniem w Hongkongu.

    Matka Quibou – Kilava (po świetnym w hodowli Invincible Spirit) na 11 startów wygrała 3 wyścigi na dystansach 1100-1800 m i 52 tysiące euro (najwyższy rating we Francji 40,5). Jej syn, półbrat Quibou, Montfiquet (po Le Havre) na 29 startów wygrał 2 wyścigi i 41 tysięcy euro (rating 33,5).

    Quibou

    2. EMILIANO ZAPATA

    Trzeci obok Quibou i Adahlena faworyt gonitwy, a Grants Black przecież też ma spore szanse. Mimo wysokiej wagi 62 kg, nie powinien jej się bać i walczyć o zwycięstwo na dystansie 1600 m, który wydaje się dla niego optymalny. Emiliano Zapata najlepiej biegał jako trzylatek, kiedy dwukrotnie bardzo przyjemnie zaskoczył, sensacyjnie wygrywając nagrody Rulera i Mosznej. Jako czteroletni do tych dużych łupów dorzucił puchar za zwycięstwo w Memoriale Jurjewicza podczas Derby Gali.

    W poprzednim sezonie jako pięciolatek trochę obniżył loty. Był czwarty w Jurjewicza i trzeci w Nagrodzie Przedświta. Aż pięć razy startował na dobrych torach we Francji w gonitwach conditions i handicapach, zajmując w nich kolejno 5, 8, 4, 12 i 7 miejsce, zarobił 3360 euro. Furory nie zrobił, ale brawo za podjęcie walki, szkoda, że nie pojechał do Francji jako 3-4 latek, gdy był w najwyższej formie. Gdyby Va Bank jako 2-3-latek pojechał na Zachód, gdy był w pełni zdrowia i formy, miał duże szanse wygrać wyścig G1 na średnich dystansach. Możliwości konia trzeba wykorzystywać w optymalnym momencie.

    Ojciec Emiliano Zapaty – Garswood (po Dutch Art.) był bardzo dobrym sprinterem, wygrał na 15 startów 4 wyścigi, w tym jako czteroletni Prix Maurice de Gheest G1 na 1300 m we Francji. Zaczynał kryć od 7 tysięcy funtów, w ubiegłym roku cena stanówki nim wynosiła 3500 euro. Dał 5 koni z ratingiem powyżej 100 funtów, ale maksymalnie 109. Kolejne matki Emiliano Zapaty też były kryte sprinterami lub milerami – Kheleyf, Noverre, Indian Ridge, Shelter Half. Matka Golden Dirham nie biegała, urodziła 5 koni w wieku wyścigowym, najlepszy z nich był Emiliano Zapata.

    Emiliano Zapata

    3. ISLAMABAD

    Wyhodowany w Mosznej czterolatek ma w tej stawce małe szanse na płatne miejsce. Karierę ma przyzwoitą, jako dwulatek wygrał wyścig dla koni polskiej hodowli i był czwarty w Nemana, ale daleko za Gryphonem. Jako trzylatek wygrał dwie gonitwy II i III grupy na 1600 i 1800 m. Ten rosyły, silny koń powinien być dalej pożyteczny, ale – jak to często bywa na wiosnę, gdy dobre konie spadły w grupach i nie zdążyły powygrywać – w tej stawce trafił na zbyt mocnych dla siebie rywali.

    Ojciec Islamabada – Dastarhon (po Dansili), który jako roczniak kosztował na aukcji Arqany 100 tysięcy euro, miał ciekawą karierę, trafił do Mosznej po dwóch wygranych na 18 startów we Francji (186 tysięcy euro ugrał dla swego właściciela Avaza Ismojłowa), a wsławił się tym, że sensacyjnie zajął drugie miejsce w francuskim 2000 Guineas G1 na 1600 m. Dostał raiting 51,5, ale nigdy już nie zbliżył się do tego poziomu, spadł ostatecznie na 41,5. Trenowany przez Pię Brandt był jeszcze piąty w G3 i LR we Francji, a w Dubaju czwarty w tamtejszym G2.

    Najlepszym koniem w Polsce po Dastarhonie była dotąd, wyhodowana w Mosznej Zefora (od Zefiry po In Camera), która na 12 startów wygrała 3 wyścigi (w tym Rzeki Wisły i była czwarta w Oaks) i 52 tysiące złotych. Inne konie po Dastarhonie były przeciętne – Iala, Dżemma, Himron, Zaafa, Jabu.

    Matka Islamabada Isola Bene została sprowadzona z Niemiec (po Auenadler, synu szybkiego Big Shuffle), gdzie biegała 15 razy, wygrała dwa wyścigi, ale dopiero jako pięcioletnia w płotach. W wyścigach płaskich miała niski GAG 57.  

    Islamabad

    4. VENTURA KINGDOM

    Najbardziej zagadkowy koń w stawce. Ten czteroletni wałach biegał wcześniej w Anglii i w Niemczech, po raz pierwszy wystartuje na Służewcu. W Anglii biegał jako 2-3-letni u świetnego trenera Marka Johnstona, na 12 startów trzy razy zajął trzecie miejsca w gonitwach handicapowych, jego najwyższy rating był bardzo niski – 58.

    Sprzedany w połowie poprzedniego roku do Niemiec zdołał tam pobiec jeszcze 6 razy (w sumie jako trzylatek biegał aż 15 razy, koń z żelaza) i wygrał jeden niskiej klasy wyścig (Ausgleich IV F w Halle na 1750 m). W styczniu tego samego roku dorzucił drugie zwycięstwo w gonitwie tej samej rangi w Dortmundzie na 1950 m. Ostatni raz biegał 20 lutego w Dortmundzie na 1800 m, był czwarty na 10 koni w klasie E. Wydaje się, że możliwościami sporo ustępuje Emiliano Zapacie, Adahlenowi, czy Quibou, ale być może włączy się do walki o dalsze płatne miejsce.

    W naszej rubryce „Prosto ze stajni” trener i współwłaściciel Ventura Kingdom Patryk Wróblewski powiedział: – Został zakupiony w marcu w Niemczech z treningu. Biegał w Anglii i Niemczech z niezłymi wynikami. W Niemczech wygrał 2 gonitwy – ostatnią w styczniu tego roku. Niestety sumą wygranych i styczniowym wynikiem zakwalifikował się do I grupy. Musi biegać wysoko. Nie mieliśmy dla niego gonitwy, z tego powodu biega grupę niżej. Dystans, uważam, że może być dla niego za krótki. Mimo szybkiego pochodzenia ścigał się głównie na długich dystansach, nawet do 2800m.

    Koń jest bardzo urodziwy, na treningach spisuje się dobrze. Po przyjeździe do Polski dałem mu trochę czasu na regenerację i odpoczynek, ponieważ w tym sezonie biegał już cztery razy. Z każdym startem będziemy go lepiej poznawać i decydować co dalej z jego karierą. Jeżeli nie będzie chciał ścigać się w gonitwach płaskich, zostanie przestawiony na gonitwy skakane. W tej gonitwie powinien być w rozgrywce o płatne miejsce, a jeżeli będzie walczył o zwycięstwo, to podniesiemy mu poprzeczkę do gonitwy pozagrupowej na dłuższym dystansie – zakończył Patryk Wróblewski.

    Ojciec Ventura Kingdom, wyhodowany w Darley – Dream Ahead (po Diktat) kosztował jako roczniak tylko 11 tysięcy dolarów. Był świetnym dwulatkiem i sprinterem. Na 9 startów wygrał 6 gonitw, w tym aż 5 razy G1 (Middle Park Stakes, Prix Morny, July Cup, Sprint Cup i Prix de la Foret) i  1,3 mln dol (rating 129 funtów). W 2011 roku był championem sprinterów w Europie.

    W 2012 roku zaczynał kryć w słynnej Ballylinch Stud w Irlandii po 17 500 euro, w tym roku już tylko po 7500 funtów w Bearstone Stud w Anglii. Najlepsze konie po nim Dream of Dreams i Al. Wukair miały rating powyżej 120 funtów. W Polsce nieźle biegały dwie córki Dream Ahead – Aquilla (4 zwycięstwa, ósma w Oaks na 10 koni) i Dreamline (3 zwycięstwa, trzecia w Nagrodzie Krasne, druga w Rzeki Wisły).       

    Matka Ventura Kingdom Fox Force Five na 16 startów we Francji wygrała jeden wyścig (niskiej klasy reclamer na 2000 m w Vichy) i 27 500 euro (rating około 30). Trzy konie od niej wygrywały, w tym Fox Tin 7 wyścigów na 70 startów i 145 tysięcy euro, z ratingiem zwykle poniżej 30.

    Ventura Kingdom

    5. IT’S A GREEN THING

    Został wycofany.

    It’s a Green Thing

    6. GRANTS BLACK

    Drugi w tej gonitwie, obok Quibou, koń trenowany przez Krzysztofa Ziemiańskiego, ale dla innego właściciela. Ma już sześć lat, jest koniem po przejściach, miał roczną przerwę w startach od czerwca 2020 (gdy jako czterolatek doznał kontuzji po Nagrodzie Widzowa) do czerwca 2021. Wrócił udanie, bo w sześciu swoich startach w ubiegłym roku wygrał dwa wyścigi II grupy na 1600 m, na rozpoczęcie i zakończenie sezonu.

    Grants Black (kosztował na aukcji roczniaków Tattersalls 24 tysiące euro) jako dwulatek biegał dwa razy i raz wygrał. Jako trzylatek zapowiadał się bardzo dobrze – zajął trzecie miejsce w Memoriale Jerzego Jednaszewskiego i wygrał Nagrodę Aschabada, ale słabo obsadzoną. W Derby nie startował, zajął za to drugie miejsce w rozegranej w ślimaczym tempie Nagrodzie Kozienic, gdzie przegrał z Noble Eagle, a pokonał trójkoronowanego Fabulous Las Vegas i wicederbistę Opehelia’s Aidana. Rzucony na głęboką wodę i chyba zbyt długi dystans 2800 m zajął szóste miejsce na 8 koni w St. Leger, wygranym przez Fabulous Las Vegas.   

    Dzisiejszy dystans mili powinien mu raczej odpowiadać, choć około 2000 m też sobie dobrze radzi. W ostatnim starcie 7 listopada 2021 roku wygrał na milę z Quibou o jedną długość przy równych wagach, takie są też i teraz. Oba konie są na bardzo wyrównanym poziomie, mają dobrych jeźdźców i trudno przewidzieć, który którego pokona. Na moje wyczucie Quibou, ale to mogą być bardzo małe odległości. Trener Ziemiański poinformował, że Grant Black jest dobrze przygotowany, ale woli suchą bieżnię (na taką się zanosi).

    Grants Black jest po urodzonym w Nowej Zelandii Sou You Think (syn High Chaparrala), który miał imponującą karierę i dla spółki Coolmore z Japończykami na 22 starty wygrał 13 wyścigów i ponad 5 milionów funtów. W Australii wygrał 4 wyścigi G1, w Europie 5 razy zwyciężał w G1 (m.in. Eclipse Stakes, Champion Stakes, Prince of Wales Stakes), zwykle na dystansach około 2000 m (top rating 129 funtów). Był też czwarty w Łuku w 2011 roku, niecałe 6 długości za Danedream. W stadzie dał bardzo dużo dobrych koni z ratingiem powyżej 100 funtów, szczególnie w Australii. Najlepszym konie po nim był Think it Over (121 funtów), który wygrał w Australii 12 wyścigów, w tym dwa G1 i ponad 6 milionów dolarów australijskich.

    Matka Grants Blacka – Germane (po Distant Relative) była dobrą dwulatką, wygrała Rockfel Stakes G3 na 1400 m w Newmarket. Gdy urodziła Grant Blacka miał już 24 lata! Wcześniej dała dobrego Lucky Chappy, który wygrał ponad 380 tysięcy dolarów w USA, był drugi w Virginia Derby G2 i trzeci w Hollywood Derby G1.

    Grants Black

    7. DON ZOU

    Wyhodowany przez Małgorzatę i Henryka Kopelów (w latach 90-tych wyhodowali też Jarda, zwycięzcę Nagrody Aschabada) w stadninie Sabatówka w górach po Przemyślem, był początkowo najlepszym koniem polskiej hodowli w roczniku. Wygrał z debiutu błyskotliwie jako dwulatek, w Nagrodzie Dakoty był trzeci za Inter Royal Lady i Fiburn F, w Mokotowskiej czwarty, ale ograł późniejszego derbistę Night Thundera. Jako trzylatek był trzeci w Nagrodzie Strzegomia za Inter Royal Lady i Timemasterem, ale pobił konia roku 2021 w Polsce Night Tornado.

    Zbyt intensywne bieganie na krótkich dystansach z dobrymi szybkimi końmi z Zachodu sprawiło, że trochę zniechęcił się do biegania. W Nagrodzie Rulera był jeszcze piąty, ale już denerwował się i pocił przed wyścigiem, w Iwna był dopiero siódmy. Sam mistrz Walicki potrafił przyznać, że popełnił błąd w menażowaniu tego konia. Po przerwie wygrał jeszcze wyścig IV grupy, ale później w 2020 roku biegał już słabo. Odżył w lipcu 2021 roku nad morzem w Sopocie, wygrywając sprint na 1200 m, nieźle też biegał jesienią na Służewcu, odnosząc jedno zwycięstwa i trzy razy zajmując drugie miejsca.  

    W tej gonitwie trafił na bardzo trudnych rywali, znacznie silniejszych od tych, z którymi ścigał się jesienią, będzie mu trudno o płatne miejsce, chyba, że wróci na swój poziom z kariery dwuletniej i z wiosny, gdy był trzylatkiem. Dzięki dosiadowi praktykanta dżokejskiego Ułana Kozhomkulova (wrócił na Służewiec po startach w Czechach i zatrudnił się w stajni trenera Walickiego) ma dwa kilogramy ulgi wagi. Współwłaścicielami Don Zou, wraz z Andrzejem Walickim, są dwa jego wieloletni przyjaciele – Marek Szaniawski i Tomasz Pawłowski.

    Lekko przyłożyłem rękę do narodzin Don Zou, bo zachęciłem państwa Kopelów do wysłania ich klaczy Donii Ziry do Czech pod ogiera Zazou razem z mojej współwłasności klaczą Badawah. Z tego połączenia urodził się Don Zou. Jego ojciec Zazou (syn znakomitego Shamardala, a z matki po niemieckim championie Lomitasie) wygrał Premio Roma G1 na 2000 m i był drugi w niemieckim Derby za Buzzwordem z Godolphin.

    Zazou trafił niestety w ręce prezydenta Czeczenii Ramzana Kadyrowa, a jedyny plus z tego był taki, że ten postawił go w Czechach w stadninie Darhorse, więc syn Shamardala był dostępny w Europie środkowo-wschodniej w atrakcyjnej cenie około 1000 euro za stanówkę. Don Zou jest najlepszym z licznego potomstwa Zazou w Polsce, które trochę rozczarowało. Po dwa wyścigi wygrały Zimbardo i Miss Zou, po jednym Ishii Maki, Be Like Zazou i moja Born to Fly (od Badawah), która zapowiadała się na dobrego konia, ale po zwycięstwie, w drugim starcie w wieku trzech lat złamała nogę, po tym jak wpadła w dziurę w torze.

    Matka Don Zou – Donia Zira (po Don Corleone), hodowli państwa Kopelów, nieźle biegała dla nich na Słowacji – wygrała tam wyścig, była druga w Cenie Zimnej Kralovny (odpowiednik naszej Nagrody Efforty), druga w Cenie Arvy i trzecia w  Cenie Pat’s Music, obie gonitwy to pozagrupowe, według służewieckiej nomenklatury (dostała dość wysoki handicap na Słowacji – 74). Donia Zira idzie wprost od znakomitej klaczy Dolores, która w 1967 roku wygrała dla SK Golejewko Wielką Warszawską, Oaks, Kozienic i Krasne. Kolejne matki Don Zou są po bardzo dobrych w polskiej hodowli ogierach – Don Corleone, Professional, Who Knows, Dakota, Torpid, Negresco, Aquino.

    Don Zou

    8. VIRAGO WESTMINSTER

    Została wycofana.

    Virago Westminster

    9. ALIS GLORIAE

    Niewysoka, dość drobna, ale bardzo dzielna klacz. Zawsze na płatnym miejscu, a nawet zawsze na podium, za wyjątkiem Nagrody Rulera, kiedy została zapisana w zbyt mocnym towarzystwie. W dziewięciu startach trzy razy była pierwsza, trzy razy druga, i dwa razy trzecia, zarobiła dla właścicieli ponad 37 tysięcy złotych. Najlepiej czuje się na krótkich dystansach, wygrywała na 1000 i 1200 m wyścigi III i IV grupy, ale na milę też sobie radzi, była druga w Memoriale Tomasza Dula w ubiegłym roku.

    Z Quibou, Emiliano Zapatą, Adahlenem i Grants Blackiem będzie ciężko jej wygrać, ale o dalsze płatne miejsce może powalczyć z Islamabadem, Don Zou i Ventura Kingdom. A może i wyżej, bo we wrześniu potrafiła ograć Quibou. Szykuje nam się arcyciekawy wyścig, w którym po dwa konie wystawiają trenerzy odnoszący w ostatnich latach największe sukcesy na Służewcu – Adam Wyrzyk i Krzysztof Ziemiański.

    Należąca do Patryka Gorczycy i Adama Wyrzyka Alis Gloriae (kupiona jako roczniaczka za 6500 euro na aukcji Arqany w Deauville) jest córką francuskiego wicederbisty z Chantilly – Planteura. Ten syn Danehilla Dancera biegał dla szejka Al Thaniego 27 razy, wygrywając 7 wyścigów i ponad 2,2 mln funtów. Wygrał Prix Ganay G1, był też dwa razy drugi w Grand Prix de Paris G1, drugi w francuskim Derby oraz dwa razy trzeci w Dubai World Cup.

    Zaczynał krycie w 2014 roku w Haras Bouquetot z ceną stanówki 6 tysięcy euro, która stopniowo spadała do 4000 i 2500 euro. Wzrosła po przeprowadzce Planteura do Anglii, a dający zwykle dość późne i dystansowe potomstwo Planteur kryje tam głównie klacze do National Hunt (cena stanówki 4000 funtów).

    Planteur dał jednego bardzo wysokiej klasy konia, jest nim Trueshan (rating w Racing Post 122), który wygrał dwa wielkie wyścigi stayerskie – w Anglii Goodwood Cup G1 na 3200 m, a we Francji Prix Cadran G1 na 4000 m (w gonitwie tej triumfował też przed laty syn Galileo – Alandi, który krył w Polsce). 

    W Polsce po Planteurze bardzo dobrze biegał wysokiej klasy sprinter Xawery (Ministra Rolnictwa, Mokotowska, Mosznej, Criterium, Przedświta, Jaroszówki, Pink Pearla), a także Plontier, który odniósł zwycięstwa w nagrodach Korabia (dwa razy), Golejewka, Widzowa i Kozienic. Był też trzeci jako trzylatek w Wielkiej Warszawskiej 2019 za Pride of Nelson i Nemezis  oraz trzeci za niemieckim Monptim i Nemezis w Nagrodzie Prezesa Totalizatora Sportowego w 2020 roku. W latach 2021-22 Plontier wygrał 5 mniejszych wyścigów we Francji. Poza tym w gonitwach pozagrupowych pokazały się też Caresser i Plantea, a po trzy mniejsze wyścigi wygrały oprócz Alis Gloriae, także Proletarius i Fruit Night.  

    Matka Alis Gloriae – Street Lightnining (po Best of the Bests, synu Machiavelliana) jest z wybitnej rodziny rodziny 9-c, idzie od legendarnych Lady Josephine i Mumtaz Mahal. Miała przyzwoitą karierę we Francji, na 11 startów wygrała 2 wyścigi i 44 tysiące euro (a z wysokimi we Francji premiami za krajowe pochodzenie 75 tysięcy), jako dwulatka była druga w Listed na 1400 m (najwyższy rating 42). Urodziła już 11 koni, z których 6 zwyciężało. Jedynym black type od niej była klacz Aylin (po Gold Away), która wygrała 5 wyścigów z premiami 114 tysięcy euro (była druga w LR w Niemczech na 2200 m).  

    Alis Gloriae

    10. ADAHLEN

    Od początku ten rosły, raczej dystansowy siwek (164-181-20,5) wzbudzał duże nadzieje. Jako dwulatek wygrał z debiutu we wrześniu w średniej stawce od Kuriego, by w następnych startach stopniowo się rozpędzać. Był piąty w Nagrodzie Ministra Rolnictwa i trzeci w Mokotowskiej za Power Barbarianem i Anatorem.

    Jako trzylatek był dopiero czwarty w Nagrodzie Strzegomia, chyba było dla niego za krótko i za wcześnie. W Memoriale Jerzego Jednaszewskiego na 2200 m był drugi o pół długości za Zanzily Passion, ale po tym jak prowadząc, zastopował przy kanacie i oddał od pola powtórny finisz. Przyzwoicie wypadł w rozgrywanych po ulewie w ekstremalnych warunkach Derby, zajmując czwarte miejsce za Guitar Manem, Nanią i Anatorem, ale przed wieloma dobrymi końmi, które wygrywały pozagrupowe gonitwy. Warto podkreślić, że to jego, a nie Guitar Mana wybrał do dosiadu w Derby Szczepan Mazur, trener Wyrzyk też wyżej oceniał szanse siwka niż syna Galileo.

    Po Derby Adahlen biegał tylko dwa razy. Po ponad dwumiesięcznej przerwie wygrał gonitwę IV grupy o 5,5 długości od Un Beso, a w październiku nie dał rady w Nagrodzie Korabia na 2200 m, był piąty na 7 koni za Comin’g Through, Gryphonem, Petitem i Anatorem, ale przed biegnącym to Quibou. Wydaje się, że nie był wtedy w formie i po zimie powinien prezentować się znacznie lepiej. Powinien tu walczyć o czołowe miejsce, ale problemem może być zbyt krótki dystans.

    – Jest po zabiegu kastracji. Zobaczymy, jak to na niego wpłynie. Dla niego dystans wydaje się z kolei zbyt krótki. To dobry koń, ale kilku rywali też jest mocnych – ocenił Adahlena trener Wyrzyk.               

    Ojciec Adahlena – Gleneagles (Galileo – You’resothrilling po Storm Cat) ma wybitny rodowód, jego babka Mariah’s Storm urodziła znakomitego na torze i w hodowli Giants Causeway. Gleneagles na 11 startów wygrał dla Coolmore 7 wyścigów i 934 tysiące funtów. Był znakomitym milerem, wygrał 4 wyścigi G1, w tym 2000 Guineas w Anglii i Irlandii i St. James’s Palace Stakes podczas Royal Ascot (rating 124 funty).

    W 2016 roku Gleneagles zaczął krycie w Coolmore od 60 tysięcy euro, ale stopniowo cena stanówki spadała aż do 15 tysięcy euro w tym roku. Dał bardzo dużo wysokiej klasy koni z ratingiem powyżej 100 funtów (przy tak wybornych klaczach jakie dostał w zasadzie nie było innej możliwości), ale żadnego wybitnego. Najwyższy rating po nim miała klacz Novemba 114, która wygrała niemieckie 1000 Guineas G2 i była czwarta w Coronation Stakes G1 podczas Royal Ascot.

    W Polsce po Gleneagle biegał także jako dwulatek w sezonie 2021 Donny Di, który trzy razy był drugi. Matka Adahlena Morning Jewel (siwą maść odziedziczyła po swoim ojcu Dalakhanim, który wygrał francuskie Derby oraz Łuk, i przekazała ją Adahlenowi) nie biegała. Przed Adahlenem urodziła dwa niskiej klasy konie – Winter Snowdrop (wygrał w Anglii dwa wyścigi na 2000 m, rating 55) i Strawberry Morn (bez wygranej, rating 49).

    Adahlen

    11. ITALIA BERE

    Została wycofana.

    Italia Bere

    NOTOWANIA KONI:

    4:1 Quibou, 5:1 Emiliano Zapata, 6:1 Adahlen, Grants Black, 10:1 Alis Gloriae, 15:1 Islamabad, 20:1 Don Zou, Ventura Kingdom.

    Link do programu wyścigowego na 30 kwietnia:
    https://torsluzewiec.pl/wp-content/uploads/2022/04/PG_2-3.pdf

    Robert Zieliński, ekspert Służewiec iTV

    Udostępnij

    Powiązane artykuły

    Zbliżające się wydarzenia

    Najnowsze artykuły