More

    Polskie źrebaki 2023 (cz. 14): Pierwsza dziewczyna z Westminster

    Wiosna coraz bliżej, źrebaki zaczynają się rodzić jeden za drugim. Szybko więc nadrabiamy zaległości. „Nasza pierwsza w tym roku dziewczyna w Krasnem” – napisała do nas Iwona Dziobek z Westminster Polska, przysyłając zdjęcie dwóch pięknych kasztanek. Matka to urodzona w Irlandii Diamond Lyra (po Choisir), a ojcem klaczki jest Shakeel, zwycięzca słynnej gonitwy Grand Prix de Paris G1, który został zakupiony przez firmę Westminster i od 2022 roku kryje w stadninie koni Krasne.

    Córka Shakeela i Diamond Lyry tuż po urodzeniu

    Westminster Race Horses to nie tylko od kilku lat główny partner kolejnych sezonów na Służewcu, ale firma Mariana Ziburske z powodzeniem też inwestuje w konie wyścigowe. W jej barwach biegały w Polsce tak znakomite konie jak Lady Ewelina, Moonu, Lady Iwona, Matt Machine, Westminster Cat, Virago Westminster, Joe Black, czy Kaneshya.

    Westminster zaczyna też skierowywać zakupione przez siebie klacze do hodowli, pierwsze konie wyhodowane przez Mariana Ziburske i jego współpracowników już pojawiają się na torach wyścigowych. Jedną z pierwszych matek stadnych Westminster jest właśnie Diamond Lyra (Choisir – Diamond Circle po Halling).

    Biegała tylko raz w Niemczech, ale doznała kontuzji i nie ukończyła wyścigu. Jednak ze względu na wartościowy rodowód oraz dobrą budowę (jest w pięknych długich liniach) klacz wyhodowana w irlandzkiej Limetree Stud została wcielona do hodowli i być może na tej niwie będzie miała okazję się spełnić.

    Diamond Lyra w okresie, gdy była trenowana w Niemczech

    Diamond Lyra urodziła już konia, wyhodowanego przez Westminster Race Horses, który biegał w Polsce. Urodzony w 2018 roku Dancing Riko (po Amico Fritz) nie zrobił jednak kariery w treningu Krzysztofa Ziemiańskiego. Biegał 11 razy, nie wygrał gonitwy, uzbierał 5275 złotych. Był sześć razy na płatnym miejscu, w tym raz drugi w gonitwie trzeciej grupy na 1300 m.

    To jednak pierwsze koty za płoty, jest duża szansa, że kolejne konie będą lepsze. Dość często zdarza się, że pierwszy przychówek tzw klaczy pierwiastek jest trochę słabszy. W 2021 roku Diamond Lyra urodziła zarejestrowanego we Francji ogierka po Wireless (Kentucky Dynamite – Sachet po Royal Academy), którym była kryta w 2020 roku w Czechach.

    Dancing Riko (z prawej), syn klaczy Diamond Lyra, zajmuje drugie miejsce w gonitwie na Służewcu, ulegając Chamsinowi

    W 2022 roku w Krasnem urodził się jej kolejny syn, Dzielny Wojtek, którego ojcem jest znakomity Motivator, angielski derbista, a w hodowli ojciec m.in. Treve, która wygrała dwa razy Nagrodę Łuku Triumfalnego. W Polsce do czołówki w ostatnich latach należał syn Motivatora Anator, zwycięzca nagród Strzegomia i Iwna.

    W 2022 roku do Krasnego trafił ogier Shakeel (Dalakhani – Shamiyra po Medicean), wyhodowany we Francji przez księcia Agę Khana. Sprowadzony do Polski przez firmę Westminster dziewięcioletni obecnie Shakeel jako trzylatek wygrał słynny wyścig Grand Prix de Paris G1 na 2400 m i jest wielką nadzieją polskiej hodowli. Od bardzo dawna nie było w Polsce reproduktora, który wygrałby tak prestiżową gonitwę.

    Właśnie ogierem Shakeel została pokryta w 2022 roku Diamond Lyra, czego owocem jest urodzona 30 stycznia 2023 piękna kasztanowata klaczka. Jest, podobnie jak mama – smukła, w długich liniach, dość delikatna, szlachetna i żeńska. Maść też po niej odziedziczyła.

    Dwie piękne smukłe kasztanki – matka i córka
    Tablica w stajni w Krasnem z informacjami po urodzeniu córki Shakeela i Diamond Lyry

    Matka klaczy Diamond Lyra – znakomita rodowodowo Diamond Circle (Halling – Canadian Mill po Mill Reef) pochodzi z elitarnej rodziny i hodowli. Została wyhodowana przez rodzinę Maktoumów z Dubaju w słynnej Gainsborough Stud. Biegała w treningu znakomitego Barry’ego Hillsa 7 razy dla szejka Maktouma al Maktouma, wygrała dwie gonitwy jako trzylatka (maiden i handicap na 2000 i 2800 m) i 12 953 funty (najwyższy rating 89).

    Oprócz Diamond Lyry cztery konie od niej biegały w wyścigach, z tego trzy wygrały, w tym Beauty Happy (po Elzaam) 4 wyścigi i 249 tysięcy funtów (rating 99), a Amalfi Gem (po Cotai Glory) jedną gonitwę. Arakanie (po Arakan) biegała w Czechach i zwyciężyła dwa razy.

    Im dalej zajrzeć w rodowód Diamond Lyry, tym lepiej i te geny mogą się odezwać. Jej babka Canadian Mill (córka angielskiego derbisty, jednego z najlepszych wyścigowców i reproduktorów wszech czasów Mill Reefa) biegała mało, ale bardzo dobrze, była dwulatką druga w Park Stakes G1 na 1200 m w Newmarket. Urodziła świetną klacz Hawajiss (po Kris), która wygrała Nassau Stakes (GB-G2), May Hill Stakes (GB-G3), Musidora Stakes (GB-G3), była druga w Irish Oaks G1 i trzecia w Epsom Oaks G1.

    Czy mała kasztanka pójdzie w ślady Par Exellance, albo Hawajiss?

    Wyborna na torze była prababka Diamond Lyry – Par Excellance, która była championką dwuletnich klaczy w Kanadzie, a jako trzylatka wygrała Canadian Oaks. Ciekawostką jest, że syn Par Excellance – Chef Supreme (po Chief’s Crown) krył w Polsce (w Golejewku, sprowadzony dzięki prywatnym kontaktom we Francji hodowczyni Marii Świdzińskiej), ale nie sprawdził się jako reproduktor.

    Diamond Lyra pochodzi z rzadkiej, nielicznej rodziny nr 52 (Sir John Sebright’s Arabian Mare), z której nie było wiele koni. Jednym z najwybitniejszych jej przedstawicieli był Kentucky Dynamite (Kingmambo – Chelsey Flower po His Majesty), którego właścicielem był Wiktor Timoszenko, znany polskim kibicom z występów jego koni na Służewcu.

    Kentucky Dynamite na 11 startów wygrał trzy gonitwy – Prix Paul de Moussac (Fr-G3), Prix Bay Middleton i Prix Victrix. Był też drugi w Prix Jean Prat (Fr-G1), Grand Prix de Vichy (Fr-G3), Prix de Crevecoeur, Prix du Casino Barriere de Royan. Krył w francuskiej stadninie Haras du Quesnay, a w 2015 roku został sprzedany do Tunezji do Haras Meddeb. Bardzo dobra wyścigowo była też matka ogiera Kentucky Dynamite – Chelsey Flower, która w USA wygrała Flower Bowl Invitational Handicap G1, Sheepshead Bay Handicap G2 i Miss Grillo Stakes G3.

    Co ciekawe, Diamond Lyra została w 2020 roku pokryta ogierem Wireless, który jest synem właśnie ogiera Kentucky Dynamite. Z tego połączenia w 2021 roku urodził się ogierek, należący do Westminster Race Horses. Przy okazji zapytamy Mariana Ziburske, czy to skrzyżowanie akurat tych dwóch koni wynikało z innych czynników hodowlanych, czy była to właśnie chęć połączenia tych dwóch rzadkich prądów krwi rodziny nr 52.

    Urodzony w 2011 roku Wireless (Kentucky Dynamite – Sachet po Royal Academy) biegał 34 razy we Francji, we Włoszech i w Czechach. Wygrał 11 wyścigów. We Francji były to Prix de Montretout (Fr-L) 1600 m, Grand Handicap de Deauville (Fr) 1600 m, był też drugi w Prix Maurice Caillault (Fr-L) 2000 m, Prix Millkom (Fr-L) 1600 m, Grand Prix de Bordeaux (Fr-L) 1900 m, Prix Quincey (Fr-G3) 1600 m, Prix Jacques de Bremond (Fr-L) 1600 m i Prix Jacques Laffitte (Fr-L) 1800 m.

    Córka Shakeela pozuje wspólnie z matką

    W Włoszech zajął czwarte miejsce w Premio Roma G1 na 2000 m. Jako siedmiolatek został zakupiony do Czech przez spółkę Leram. W latach 2018 i 2019 był w Czechach championem milerów. Wygrał dwa razy European Jockey´s Cup Middle (Cze-L) 1800 m i raz Cenę Scottish Rifla (Slo-L). W 2020 roku Wireless był ogierem czołowym w Napajedli (niestety, ta słynna czeska stadnina niedawno zbankrutowała i została zamknięta), gdzie pokryta nim została Diamond Lyra. W sezonie 2023 Wireless będzie stanowił na Węgrzech.

    Ojcem klaczy Diamond Lyra jest ceniony australijski sprinter Choisir (Danehill Dancer – Great Selection po Lunchtime), który na 23 starty wygrał 7 wyścigów i ponad 2,2 mln dolarów australijskich. Był championem dwulatków w Australii, ale w 2003 roku zawitał też na Royal Ascot, gdzie dokonał niebywałego wyczynu. W ciągu zaledwie czterech dni wygrał dwie wielkie gonitwy sprinterskie – King’s Stand Stakes na 1000 m (wówczas G2, teraz G1), bijąc wśród 20 koni o długość świetnego Acclamation i Golden Jubilee Stakes (G1) na 1200 m. Za ten pierwszy wyścig dostał rating 127 funtów.

    10 lipca 2003 roku pobiegł jeszcze w Darley July Cup G1 w Newmarket na 1200 m, gdzie w stawce szenastu koni zajął drugie miejsce, 1,5 długości za znakomitym Oasis Dream. Ten jego występ został wyceniony na 126 funtów. Od 2004 roku krył w australijskim oddziale Coolmore, a na wiosnę przenosił się do Castle Hyde Stud w Irlandii. Od 2008 do 2014 roku stacjonował w Coolmore w Irlandii, przy cenie stanówki od 6 do 12 500 euro.

    Jego najlepszymi synami były ogiery Olympic Glory (RPR 127 funtów) i Starspangledbanner (125), które teraz są cenionymi reproduktorami. W Polsce biegały cztery konie po ogierze Choisir, z których trzy wygrywały – Big Luck, Tampa Bay i Hope Dream. Najlepszy z nich był Big Luck, który na 19 startów dla rodziny Gorczyców wygrał cztery wyścigi i 75 980 zł. Zwyciężył w Criterium na 1300 m, był też dwa razy drugi w Nagrodzie Mosznej, trzeci w Jaroszówki, czwarty w Syreny.

    W sezonie 2022 z bardzo dobrej strony pokazały się dwie dwuletnie córki Big Lucka, wyhodowane przez Grzegorza Nałęcza, a trenowane przez Andrzeja Laskowskiego – Furious Girl i First Girl. Obie wygrały po jednej gonitwie, a ta pierwsza była też trzecia w pierwszogrupowej Nagrodzie Scyrisa za Machu Picchu i Emphaty.

    Ojcem urodzonej 30 stycznia pięknej kasztanki własności Westminster Race Horses jest Shakeel (Dalakhani – Shamiyra po Medicean i Shemala po Danehill), wyhodowany we Francji przez księcia Agę Khana, od dziesiątek lat światowego potentata wyścigowego. Sprowadzony do Polski przez firmę Westminster dziewięcioletni obecnie, ciemnogniady Shakeel, jako trzylatek wygrał słynny wyścig Grand Prix de Paris G1 na 2400 m. Od bardzo dawna nie było w Polsce reproduktora, który wygrałby tak prestiżową gonitwę.

    Sprowadzeniu Shakeela do Polski towarzyszy niespotykana historia, a jego losy są bardzo powikłane. Po wygraniu w 2017 roku Grand Prix de Paris (rozgrywanej wyjątkowo w Saint-Cloud, a nie na torze Longchamp, który przechodził remont) ogier doznał urazu zerwania ścięgna i zakończył karierę wyścigową.

    Shakeel od sezonu 2022 jest ogierem czołowym w SK Krasne

    W 2018 roku syn francuskiego derbisty i zwycięzcy Łuku Triumfalnego – Dalakhaniego trafił do Irlandii, krył w stadninie Clongiffen Stud przy cenie stanówki 7 tysięcy euro, całkiem niezłej jak na debiutanta, który – choć wygrał wysokiej klasy wyścig G1 – to jednak miał dość krótką karierę wyścigową (6 startów).

    Niestety, żaden z urodzonych po nim źrebaków z rocznika 2019, nie wyszedł do startu w sezonie 2021 i już raczej nie wyjdzie w kolejnych, ponieważ nie zostały one zarejestrowane w księgach stadnych. Stało się tak prawdopodobnie dlatego, że właściciel stadniny, w której krył Shakeel, miał poważne kłopoty finansowe i nie było możliwe wystawienie wszystkich wymaganych dokumentów. To zadziwiająca i smutna okoliczność, ale w rezultacie być może szczęśliwa dla polskiej hodowli, bo zapewne, gdyby wszystko układało się normalnie, ogier nadal kryłby w Irlandii.

    W tych niesamowitych i szczęśliwych okolicznościach Shakeela nabyła w 2021 roku firma Westminster, partner główny sezonu na Służewcu. Podjęta została próba powrotu zwycięzcy Grand Prix de Paris na tor, ogier trafił do treningu w Czechach do Vaclava Luki (jego Nagano Gold wygrał w 2020 roku Wielką Warszawską), który przygotowuje kilka koni dla stajni Westminster. Niestety, kontuzja się odnowiła i Shakeel nie wyszedł już do startu.

    W lutym 2022 roku przyjechał do stadniny w Krasnem, gdzie zajął boks ogiera czołowego obok Va Banka, Yucatana i Ecosse’a. Shakeel będzie krył w Krasnem również w sezonie 2023 (cena stanówki 1500 euro).

    Shakeel został wyhodowany przez księcia Agę Khana i w jego barwach biegał. Trafił do treningu u słynnego Alaina de Royer-Dupre. Startował 6 razy (dwa razy wygrał, zarobił na torze 405 tysięcy euro plus 270 tysięcy premii za to, że był hodowli francuskiej) i we wszystkich wyścigach dosiadał go znakomity belgijski dżokej, wielokrotny champion jeźdźców we Francji Christophe Soumillon.

    Shakeel był koniem dość późnym i dystansowym. Jako dwulatek biegał tylko raz, wyszedł do startu 18 listopada 2016 roku w Saint-Cloud. W mocno obsadzonej gonitwie maiden na 2000 m zajął trzecie miejsce, tracąc do zwycięzcy 2,5 długości.

    W marcu 2017 roku ponownie był trzeci w Saint-Cloud, tym razem w conditions maiden na 2100 m dla trzylatków, ale przegrał tylko do dwóch bardzo dobrych koni – Malkoboya (szwajcarski derbista i zwycięzca dwóch gonitw LR we Francji) oraz Plumatica (należący do Wertheimerów syn Dubawiego wygrał G2 i G3).

    W swoim trzecim starcie w karierze trzyletni Shakeel odniósł 20 kwietnia pierwsze zwycięstwo. Na torze Chantilly w gonitwie conditions maiden na 2000 metrów zrewanżował się późniejszemu szwajcarskiemu derbiście Malkoboyowi za porażkę miesiąc wcześniej w Saint-Cloud, co dowodziło, że forma idzie w górę.

    23 maja Shakeel wrócił do Saint-Cloud i po raz pierwszy wystartował w gonitwie Pattern – Prix du Lys G3 na 2400 m. Debiut na tym poziomie wypadł nieźle – był trzeci, długość za Ice Breeze (syn Nayefa wygrał później dla Khalida Abdullaha słynny stayerski wyścig Prix Royal Oak na 3100 m) i trzy długości za Called to the Bar (kilkukrotny zwycięzca w G2, G3 i LR, drugi w G1 w USA i w Prix Royal Oak, właśnie za Ice Breeze).

    Shakeel z każdym startem piął się w górę francuskich i europejskich rankingów. Ominął francuskie Derby, rozgrywane na trochę za krótkim dla niego dystansie 2100 m, ale w Chantilly wystartował w czerwcu w gonitwie Prix Hocquart G2 na 2400 m. Był drugi, ponownie przegrał z Ice Breeze, ale tym razem tylko o szyję. Za nim były tak dobre konie jak Falcon Wings, Mask of Time (wygrał G3 w Australii i LR we Francji) i Galipad (syn Galileo, zwycięzca LR).

    Szczytowym punktem kariery Shakeela był występ 14 lipca 2017 roku w niezwykle prestiżowej gonitwie Grand Prix de Paris G1 na 2400 m. Po zaciętej walce w gronie dziewięciu wysokiej klasy koni, syn Dalakhaniego zwyciężył, bijąc w walce o krótki łeb ogiera Permian, należącego do Hamdana bin Mohameda al Maktoum, czyli syna władcy Dubaju. Nota za ten wyścig dla Shakeela to wg Racing Post 114 funtów.

    Shakeel pod Christophem Soumillonem w Grand Prix de Paris G1 ograł w walce o krótki łeb Permiana

    To może być bardzo cenny zakup dla polskiej hodowli. Shakeel jest synem wybitnego na torze i bardzo dobrego w hodowli siwego ogiera Dalakhani (syn Darshaana od Daltawy po Miswaki, a więc ojciec matki ten sam co u Galileo i Sea the Starsa), który również był hodowli i własności rodziny Agi Khana.

    Dalakhani na torze był wspaniały – na 9 startów wygrał aż 8 razy, w tym francuskie Derby i Nagrodę Łuku Triumfalnego (bijąc Mubtakera, High Chaparrala i Doyena, otrzymał za ten wyścig rating 133). Przegrał tylko raz, w irlandzkim Derby, o pół długości do Alamshara, który wygrał też King George and Queen Elizabeth Stakes G1 w Ascot. Został wybrany koniem roku 2003 w Europie.

    Od 2004 do 2015 roku Dalakhani krył w Irlandii w stadninie Gilltown księcia Agi Khana. Zaczynał od 45 tysięcy euro za stanówkę (w 2010 roku było to 50 tys.). Na drugą połowę roku był też wydzierżawiany na krycie klaczy do Australii. Ostatni raz krył w 2016 roku we Francji w Haras de Bonneval za 15 tysięcy euro. Padł w styczniu 2021 roku.

    Najlepszym koniem po Dalakhanim był znakomity długodystansowiec Conduit (rating 127), który na 15 startów wygrał 7 wyścigów, w tym tak wielkie jak – dwukrotnie Breeders Cup Turf, angielski St. Leger oraz Króla i Królowej w Ascot. Conduit krył w Japonii, padł w 2020 roku. Rating powyżej 120 funtów uzyskały jeszcze trzy konie po Dalkhanim – Reliable Man (francuski derbista i zwycięzca Queen Anne Stakes G1), późnodojrzewający Duncan (jako sześciolatek wygrał Irish St. Leger G1) i Defoe (wygrał Coronation Cup G1 w Epsom).

    Na Służewcu biegały trzy konie po Dalakhanim – bez zwycięstwa Toogris, jeden wyścig na dwa starty wygrał Bukhari, a dwa razy na 4 starty zwyciężał utalentowany Polish Spirit, który po piątym miejscu w Nagrodzie Iwna zakończył występy.

    Dalakhani dał się w Polsce poznać jako dobry ojciec matek. Z matki po Dalkhanim są m.in. Gryphon (zwycięzca nagród Nemana, Irandy, Korabia i Villarsa, piąty w Derby 2021) oraz Adahlen (trzeci w Mokotowskiej, czwarty w Derby, zwycięzca nagród Demon Cluba i Sac-a-Papier), który siwą maść odziedziczył właśnie po swoim dziadku Dalakhanim.

    Shakeel ma znakomite pochodzenie ze strony matki. Pochodzi z bardzo cennej odnogi rodziny 3-o, przez wiele pokoleń pielęgnowanej przez rodzinę Agi Khana. To niesamowite, że kolejnych siedem matek Shakeela zostało wyhodowanych w stadninach Agi Khana, poczynając od urodzonej w 1952 roku Martine, która była druga w irlandzkim Oaks G1 i trzecia w Eclipse Stakes G1.

    Najlepsza wyścigowa była prababka Shakeela – Shemaka, która wygrała dla Agi Khana w 1993 roku Prix Diane, czyli francuski Oaks, a także dwie gonitwy G3 – Prix Conde i Prix de la Nonette. Babka Shakeela – Shemala (po znakomitym reproduktorze Danehillu) biegała tylko 4 razy, ale została pozytywnie sprawdzona, bo wygrała dwie gonitwy, w tym LR na 2000 m.

    Matka Shakeela – Shamiyra nie biegała. Urodziła dotąd, oprócz Shakeela, trzy konie, które nie odniosły większych sukcesów. Lady Randolph (po Churchill) jako dwulatka w sezonie 2022 nie zadebiutowała. Jungle Dream (po Oasis Dream) biegał dwa razy bez powodzenia. Shamdor (po Kendargent) biegał we Francji 30 razy, wygrał 3 gonitwy i 83 tysiące euro (już z premiami), miał z tej trójki najwyższy rating 32, czyli bardzo przeciętny.

    Matka Shakeela jest półsiostrą bardzo dobrej na torze klaczy Shemiyla (po Dalakhani, a więc w ¾ siostra Shakeela), która wygrała Prix Allez France G3 oraz gonitwę LR. Z kolei inna bardzo bliska krewna sprowadzonego do Polski ogiera – Shemima (również po Dalakhanim) wygrała dla Aga Khana Prix de Lutece G3 na 3000 m i Prix Allez France G3 na 2000 m i była kilka razy z miejscami w gonitwach G2.

    Robert Zieliński

    Na zdjęciu tytułowym Diamond Lyra z klaczkę po Shakeelu w SK Krasne. Fot. Julita Mroczek

    Udostępnij

    Powiązane artykuły

    Zbliżające się wydarzenia

    Najnowsze artykuły